zdrowie

Dlaczego małe dzieci mają duże brzuchy?

Bardzo łatwo jest powiedzieć „to dziecko ma taki duży brzuch, bo jest głodzone – jak dzieci z Afryki!” i widzieć, jak inni dadzą się manipulować. Granie na emocjach jest bardzo łatwe i reakcje na takie stwierdzenia są dość przewidywalne. Pytanie tylko dlaczego ludzie to robią? I czy to naprawdę chodzi o głodzenie? W dzisiejszym poście odpowiem na to drugie pytanie, a pierwsze zostawię na inny raz.

Jak wygląda twoje ciało?

Spójrz na swoje własne ciało. Zrób sobie zdjęcie lub stań przed lustrem i przeanalizuj to, jak wyglądasz. Zobaczysz, że twoje ciało jest długie, a głowa, w stosunku do reszty, dość mała. U dzieci jest trochę inaczej, zwłaszcza tych malutkich. U maluchów głowa jest dość dużą częścią ciała w porównaniu do reszty. Wszystko inne jest raczej krótkie i to głowa stanowi aż 1/4 długości ciała dziecka. M.in. dlatego należy trzymać główki małym dzieciom przez jakiś czas. Nie tylko dlatego, że ich mięśnie są jeszcze słabe, ale też dlatego, że głowa jest tak duża i ciężka, że po prostu leci na boki, do tyłu, itp.

Z czasem wszystko się zmienia i proporcje wyglądają inaczej aż dziecko dojdzie do momentu, w którym jesteśmy my, dorośli – proporcja naszej głowy do reszty ciała to średnio od 1:7 do 1:8. Różnica jest więc ogromna. Nasz tułów jest o wiele dłuższy i ma więcej miejsca w środku.

Dlaczego dzieci mają duże brzuchy?

Dzieci tuż po urodzeniu mają zaokrąglone brzuchy. Wyglądają trochę, jakby dużo zjadły. Inni powiedzą, że wyglądają, jakby miały zaparcia lub były spuchnięte, a inni powiedzą, że wyglądają, jakby… były głodzone. Dlaczego tak jest? Dlaczego dzieci mają większe brzuszki przez jakiś czas po urodzeniu i później się to zmienia?

Odpowiedź jest bardzo prosta.
1. Dzieci mają słabsze mięśnie i ich postawa jest inna. Ich mięśnie brzucha nie są aż tak rozbudowane i nie są w stanie trzymać wszystkiego w jednym miejscu. Gdy zaczynają wstawać i chodzić to wyraźnie widać, że postawa ciała jest zupełnie inna, niż postawa u dorosłego człowieka. Ich kręgosłup jest trochę bardziej wygięty, tyłek wystawiony na zewnątrz, ramiona również, a brzuch wystawiony do przodu. W takiej pozycji wydaje się on jeszcze większy, niż jest naprawdę. Dzieci robią to po to, by utrzymać równowagę, gdy uczą się stać i chodzić. Brzuch każdej osoby będzie się wydawać większy, gdy stanie w taki sposób, niezależnie od tego, jak płaski jest, ile ma się lat i jaki jest stan zdrowia układu trawiennego.
2. Drugi i chyba większy powód to fakt, że małe dzieci zwyczajnie nie mają miejsca na organy wewnętrzne w ich brzuchach. Ich wątroba jest większa, płuca są duże, a żołądek jest w zupełnie innej pozycji, niż u nas. Tam zwyczajnie nie ma miejsca. W związku z tym brzuszek wystaje po to, by zrobić to miejsce dla organów.

Każde dziecko ma większy brzuch, niezależnie od diety. Czy jest karmione piersią, czy mlekiem modyfikowanym, czy czymkolwiek innym, będzie miało większy brzuch. Jego wielkość też będzie oczywiście zależeć od długości dziecka, na przykład. Spójrz na swoje zdjęcia z dzieciństwa. Spójrz na zdjęcia swoich dzieci. I zadaj sobie pytanie – byłeś głodzony?

Ot, cała tajemnica.

Tak, jest możliwe, że duży brzuch może być efektem np. zaparć lub gazów, ale to bardzo łatwo sprawdzić. W takiej sytuacji dziecko nie będzie czuło się dobrze, będzie marudne, płaczliwe, będzie miało problemy z wypróżnianiem, a brzuch będzie twardy, napięty. Gdy brzuszek jest miękki to takiego problemu nie ma.

Warto tutaj dodać, że to zaczyna się zmieniać dopiero w okolicach 2. urodzin, czasem nawet później, w zależności od m.in. wzrostu dziecka. Wtedy organy zaczynają przybierać prawidłowe na późniejszy czas pozycje, a dziecko się wydłuża, więc robi się więcej miejsca.

A co z Kwashiorkor? Huh… z czym?!

Zchodzimy też tutaj do tematu niedoboru białka, bo to również się przewija. Niektórzy twierdzą, że „nadęty” brzuch jest wynikiem niedoboru białka. Spójrzmy więc na tę kwestię.

Kwashiorkor to forma niedożywienia spowodowana poważnym, bardzo ciężkim brakiem białka w organizmie. Nie jest to choroba spowodowana brakiem białka, a po prostu nazwa określająca ten problem. Najczęściej rozpowszechniony jest on na przeludnionych obszarach świata, w krajach słabo rozwiniętych i rozwijających się, szczególnie na odcinkach Afryki, Ameryki Środkowej i Południowej oraz Azji Południowej. Kwashiorkor to NIESAMOWICIE RZADKI problem w krajach rozwiniętych.

Każda komórka w organizmie człowieka zawiera białko. Kwashiorkor spowodowany jest brakiem lub ekstremalnie niską ilością białka w organizmie człowieka. Nie zdarzy się NIGDY w sytuacji, w której dziecko lub dorosły zjadają wystarczająco kalorii z pożywienia (nawet z surowych owoców i warzyw). Zdarza się tam, gdzie tego pożywienia nie ma w ogóle i dzieci są głodzone (jak wspomniane przed chwilą miejsca). Głodzenie to inaczej przyjmowanie niedostatecznej ilości pożywienia lub nieprzyjmowanie go w ogóle. Ludzie, którzy jedzą wystarczająco na zapotrzebowanie kaloryczne swojego organizmu (a każdy ma inne zapotrzebowanie, więcej info niżej) NIE BĘDĄ MIELI NIEDOBORU BIAŁKA, jest to po prostu niemożliwe. Jeśli macie dzieci to wiecie, że jak dziecko jest głodne, zwłaszcza to malutkie, to da o tym znać… i to bardzo głośno ;). Na moim blogu na tej stronie ze źródłami znajdziecie odnośniki do badań, artykułów i filmów na temat białka, więc zapraszam, jeśli macie dodatkowe pytania na ten temat. Na moim kanale na YouTube jest również film na ten temat, w którym wszystko wyjaśniłam dość prosto i dokładnie, i do którego obejrzenia bardzo zachęcam.

Jakie mam zapotrzebowanie kaloryczne?

Istnieją ogólne wytyczne, jeśli chodzi o to, ile każdy z nas potrzebuje kalorii w ciągu dnia. Te ogólne wytyczne mówią, że dorosła kobieta powinna zjadać min. 2000 kalorii w ciągu dnia, a dorosły mężczyzna min. 2500. Te wartości są, jak już napisałam, bardzo ogólne. Zapotrzebowanie różnić będzie się w zależności od wieku (bo dorosłym jest się od ok. 18 roku życia do śmierci, a osoby starsze potrzebują mniej kalorii, niż osoby młodsze). Jeśli jesteś aktywny fizycznie (aktywny na siłowni, praca fizyczna lub rodzic kilkorga dzieci) to będziesz potrzebować więcej kalorii niż osoba, która większość dnia spędza pracując przed komputerem. Kobieta w ciąży też potrzebuje trochę więcej kalorii, niż kobieta, która w ciąży nie jest. I tak dalej.

Bardzo ważne jest również to, że dużo zależy od tego, skąd pochodzą kalorie. Nasz organizm zupełnie inaczej traktuje 200 kalorii z bananów lub marchewek, a inaczej z batona czekoladowego lub chleba. Kaloria kalorii nierówna i warto o tym pamiętać wybierając ich źródło. Organizm człowieka działa na cukrze i idealnym źródłem kalorii dla niego są właśnie naturalne węglowodany (pochodzące ze świeżych warzyw i owoców). Gdy większość kalorii pochodzi z tłuszczy, a szczególnie tych pochodzenia zwierzęcego, to po jakimś czasie zaczną pojawiać się problemy. Więcej o cukrze posłuchać możecie w tym materiale.

Jak rozpoznać problem?

Dzieci, które są niedożywione, głodzone i zaniedbywane pod tym względem, szczególnie z tak ekstremalnym niedoborem białka, które powodowałoby spuchnięcia ciała, zachowują się w dość specyficzny sposób. Takie dzieci nie rozwijają się prawidłowo od samego początku. Nie osiągają kolejnych kamieni milowych, nie są aktywne, nie starają się wstawać / chodzić lub nawet raczkować, nie są zadowolone, nie uśmiechają się, ich włosy wypadają i nie rosną, nie bawią się samodzielnie, a raczej nie bawią się w ogóle, są apatyczne, niedostępne, jakby ich w ogóle nie było, są ospałe, smutne, itp. Najczęstsze symptomy to też zmęczenie, brak apetytu w przypadku poważnego braku białka lub duże zachcianki na ciężkie produkty pełne białka i tłuszczy w przypadku łagodnego niedoboru, zwiększone pragnienie, biegunka, wzdęcia, brak rozwoju, ciężka utrata masy ciała, obrzęki kończyn (szczególnie kostek i nadgarstków), bardzo słabe paznokcie, drażliwość, powracające infekcje bakteryjne lub wirusowe, bardzo gwałtowne wahania nastroju, drastyczny spadek masy mięśni, wysypki skórne, itp.

Można też zrobić badania krwi. Test, który można wykonać znany jest jako stosunek białka całkowitego, albuminy i globuliny (A/G), czyli dwóch białek wytwarzanych w wątrobie. Norma to wynik między 6 a 8.3 gramów na decylitr (g/dL). Będzie się ona jednak wahać między laboratoriami. Różnice w wynikach poza normami w różnych laboratoriach mają też związek z np. wiekiem pacjenta, stanem zdrowia ogólnie, płcią, metodą badania czy też nawet krajem pochodzenia. W związku z tym pewne odchylenia od normy w górę lub w dół, szczególnie idące w parze z brakiem jakichkolwiek symptomów, nie są problemem.

Czy jest się czym martwić?

Najlepiej jest po prostu JEŚĆ i przestać się stresować. Niedobór białka spowodowany głodem w krajach rozwiniętych u dzieci lub dorosłych jest tak rzadki, że martwienie się o to może spowodować jedynie inne problemy. Lepiej jest skupić się na tym, z czym problemy są o wiele częstsze, czyli np. zbyt mała ilość błonnika w diecie w przypadku większości osób odżywiających się tradycyjnie lub problemy z absorbowaniem witamin i minerałów, które często prowadzą do np. anemii. Relaks, luz i zabawa – to jest bardzo ważne. Jedzenie powinno być przyjemnością, a nie stresem. A martwienie się tym, co naprawdę nie jest problemem, jest zbędnym marnowaniem energii życiowej, którą spożytkować można na miliony innych sposobów.

Bardzo łatwo grać ludziom na emocjach. Bardzo. Człowiek tak działa, że jak pojawiają się emocje to wyłącza się myślenie, to jest całkowicie normalne i naturalne. Dlatego bardzo apeluję o to, by czasem się na chwilę zatrzymać i odetchnąć, pójść na spacer lub przespać się z daną rzeczą, zanim zdecyduje się napisać kolejną wiadomość lub zrobić kolejny film nie wiedząc tak naprawdę, o co chodzi.

Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego weekendu!
Aga

Powyższy tekst ma charakter informacyjny. Nie ma na celu jakiejkolwiek diagnozy, porady medycznej lub sposobu leczenia jakiegokolwiek schorzenia lub choroby i nie może być tak traktowany. W razie wątpliwości, poza osobistym researchem, skontultuj się ze specjalistą.

Zdjęcie główne tego postu pochodzi z darmowej bazy zdjęć i przedstawia przypadkowe dziecko.

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram