Dziecko i dziecko, ciągle dziecko… A co z rodzicami?!

Zerkam na męża zalotnie, po czym mijając go przejeżdżam dłonią po jego ramieniu. On się uśmiecha i szepta: „jak dzieci pójdą spać”. Odchodzę pełna niecierpliwości i czekam aż nastanie godzina, gdy dziewczynki pójdą do łóżka. Godzina 21:30, mniejsza śpi od pół godziny, a starsza czyta książkę w swoim pokoju. Podchodzę do łóżka, gdzie leży już […]

Czytaj dalej


To dzieci są przecież z natury złe, a rodzice zawsze święci – tajemnica rozwiązana!

Jedni (na przykład ja) myślą, że dzieci rodzą się z tzw. białą kartą i wszystkie ich upodobania, wierzenia i cechy charakteru kształtują się z czasem gdy dorastają, na podstawie doświadczeń od samego początku ich życia oraz przez ludzi, którymi otaczają się od małego. Są może jedynie jakieś predyspozycje do konkretnych umiejętności, jak np. do rysowania, […]

Czytaj dalej