To już cztery lata!

Jesteście ze mną już cztery lata! Ale ten czas leci, co? Wiem, że mówiłam to już mnóstwo razy, ale naprawdę mam takie wrażenie, a jeszcze bardziej w tego typu momentach, jak np. urodziny mojego bloga. Mam wrażenie, że dopiero co pisałam ten post z okazji trzeciego roku, a tu proszę… No ale dobra, w sumie […]

Czytaj dalej


#64 Śniadanie z Agą – wyniki konkursu, termin mojej operacji i gwiazdkowe zdjęcia :)

W minionym tygodniu Nie napisałam postu w poniedziałek i wiem, że było coś, co koniecznie chciałam zapamiętać i napisać następnym razem. Nie zapisałam tego nigdzie, bo wiedziałąm, że jest na tyle ważne, że nie zapomnę i… zapomniałam. *** Datę mojej mastektomii, o której obszernie opowiadałam wam już w tym poście, wyznaczyli mi na 25 stycznia! […]

Czytaj dalej


#63 Sniadanie z Aga – marokańska restauracja i trochę o życiu w USA

W minionym tygodniu Jestem tak zajęta, że parę razy straciłam poczucie czasu. Np. zapisana byłam do fryzjera na 13:45 i niby pamiętałam, i miałam nawet przypomnienie w kalendarzu, które mi wyskoczyło godzinę przed, a z domu wyjechałam… 13:45. Strasznie mi się wszystko pomieszało i byłam pewna, że muszę wyjść o 13:45, więc spóźniłam się 20 […]

Czytaj dalej


#61 Śniadanie z Agą – co przygotowałam na Thanksgiving i krótka ankieta!

W minionym tygodniu Odbyło się Thanksgiving! My generalnie nie świętujemy niczego jakoś specjalnie, a Thanksgiving (Święto Dziękczynienia) nie mamy nawet w Polsce, więc mi jest zwyczajnie wszystko jedno. Margie jednak zaprosiła nas i matkę Alicii do siebie na obiad, więc oczywiście pojechaliśmy. Okazało się, że do jedzenia mieliśmy to, co sami sobie zrobiliśmy ;). I […]

Czytaj dalej


#58 Śniadanie z Agą – siedmiomiesięczna April stawia pierwsze kroki!

W minionym tygodniu Pod ostatnim postem dostałam dwa komentarze, które brzmiały dokładnie tak: „Zjedz coś bo wyglądasz jak patyk i się złamiesz” a drugi „Dajcie jej hamburgera. Anoreksja bije w oczy”. Co ważne, oba od tej samej osoby, która próbowała być anonimowa i podpisała się różnymi nickami. Szczerze, roześmiałam się jak to przeczytałam, bo nie […]

Czytaj dalej