Ja, jako au pair – szczegóły

Tak, jestem kolejną osobą, która chce zostać au pair. Dlaczego? Nie oszukujmy się, ale przykra prawda jest taka, że zostanie au pair jest jedyną możliwością wizyty w Stanach Zjednoczonych. Jedyną możliwością, by spełnić swoje marzenia i zobaczyć te wszystkie miejsca, które do tej pory widywało się tylko w filmach. Duża część Polaków, w tym ja, normalnie nie miałaby żadnych szans, by wyjechać tam na własną rękę, a o otrzymaniu wizy nie wspominając. Wyjazd jako au pair otwiera wszystkie drzwi naprawdę szeroko i w tym przypadku nie trzeba wbijać się oknem, co i tak nie do końca by się udało. Tym razem trzeba więc kulturalnie skorzystać z owych otwartych drzwi.
Oczywiście nie jest to możliwość dla wszystkich. Jeśli ktoś nie lubi dzieci, to nawet niech nie bierze takiej opcji pod uwagę, bo wróci prędzej, niż pojedzie i wszystkie przygotowania pójdą na marne. Ja, na szczęście, dzieci uwielbiam i zawsze chciałam się nimi opiekować, co jest kolejnym powodem, by się w to zaangażować. Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że bycie au pair jest przede wszystkim ciężką pracą, a nie samą rozrywką i zwiedzaniem, ale przecież nic się nie osiągnie bez dawania z siebie wszystkiego, prawda?
Naprawdę bardzo chcę, by mi się udało i bardzo dużo już poświęciłam. Nie tylko pieniędzy, ale też czasu i nerwów. Wierzę w to, że jak się czegoś bardzo chce i będzie się do tego dążyć ze wszystkimi siłami, wierząc, że naprawdę się uda, to na pewno się to osiągnie.
Ten blog niech będzie takim moim dziennikiem o dążeniu do osiągnięcia swojego celu. Może przy okazji niektórzy z Was znajdą tu coś ciekawego dla siebie!

Od początku wiedziałam, że czeka mnie mnóstwo papierkowej roboty, ale nie spodziewałam się aż takiej jej ilości… Może odczułam to tak też dlatego, że zależało mi, by uwinąć się ze wszystkim w ciągu dwóch tygodni od pierwszego kontaktu z agencją. W dodatku tyle pieniędzy na to wszystko poszło, że wolę nie myśleć. Tak czy siak, udało się!

W notkach na blogu…
* Zaakceptowanie aplikacji w APC – KLIK
* Pierwszy match – KLIK
* Skype z Hostem – KLIK
* Perfect match – KLIK
* Szczegóły dot. spotkania w ambasadzie – KLIK
* Dostałam wizę – KLIK
* Pakowanie – KLIK
* Pożegnanie na lotnisku w Warszawie, Orientation Project – KLIK
* Lot do Nowego Jorku, rozmowa z celnikiem, itp. – KLIK
* Szkolenie w New Jersey, pierwsze dni w Georgii, auto, telefon, itp. – KLIK

Co zrobiłam? Krok po kroku…
* Wybrałam sobie agencję w Polsce – Gawo.
* Wysłałam zgłoszenie.
* Zebrałam wszystkie potrzebne dokumenty (prawo jazdy polskie oraz międzynarodowe; paszport; dowód osobisty; referencje opieki nad dziećmi; referencje charakteru; zaświadczenie o niekaralności; świadectwo ukończenia liceum; zaświadczenie od lekarza o dobrym stanie mojego zdrowia; wypełniony test osobowości); wysłałam ich skany do agencji.
* Wpłaciłam pierwszą ratę.
* Przeszłam przez interview (który był naprawdę bardzo miły – pytania znajdziecie niżej).
* Wybrałam agencję w Ameryce (AuPairCare).
* Podpisałam umowy.
* Napisałam list do rodziny i dodałam do aplikacji.
* Nagrałam i wrzuciłam filmik.
* Zamknęłam i wysłałam aplikację; czekałam na akceptację.
* Odpowiedziałam Host Rodzinie na maila.
* Rozmawiałam z Hostem na Skype.
* Umówiłam się na termin przylotu :).
* Wpłaciłam drugą ratę.
* Wpłaciłam $160 do ambasady amerykańskiej; wypełniłam wniosek DS-160; umówiłam się na rozmowę.
* Odebrałam wizę!
* 4 listopada 2013 o godz. 6:55 wyleciałam do Stanów, gdzie zmieniło się całe moje życie…

* 16 sierpnia 2015 zakończyłam program au pair (niecałe 3 miesiące przed końcem drugiego roku)

W datach
31.07.13 – Kontakt z agencją.
16.08.13 – Wysłanie wszystkich dokumentów i zamknięcie aplikacji.
29.08.12 – Otwarcie roomu.
11.09.13 – Match #1
20.09.13 – „Welcome to the family!” 🙂 Pierwsza rodzina jest tą, do której lecę.
04.11.13 – Termin wylotu!

Koszta
* Opłata programowa – 650zł
* Wiza – 540zł ($160)
* Zaświadczenie o niekaralności – 50zł
* Międzynarodowe prawo jazdy – 35zł
* Prezenty – ok. 50zł
* Dwie walizki – 120zł
* Dolary zabrane do US – 330zł

w sumie: 1775zł

Co do zrobienia?
* Nic więcej!

Moja ‚Host Family’
Mój Host to samotny ojciec, Nathan, 4,5-letniej dziewczynki o imieniu Alicia, mieszkający ze swoją matką i kotem :). Ich dom mieści się w Sharpsburg, czyli w miasteczku ok. 60km od Atlanty w stanie Georgia.

Filmik
Jeśli chcecie obejrzeć moje ”application video”, zapraszam TUTAJ.

List
Ten list wcześniej wyglądał inaczej… Myślałam, że chodzi tu o to, żeby pokazać siebie ludziom, żeby mogli poznać nas ze wszystkich stron. Często jest tak, że można poznać człowieka po tym, w jaki sposób pisze oraz co pisze. Musiałam go jednak skrócić o ok. 2,000 słów!! Mam wrażenie, że w chwili obecnej nie ma do końca sensu, bo wiele rzeczy jest pourywanych, no ale cóż, niestety czasem nie ma się zbyt dużego pola do popisu i to jest właśnie jedna z tych sytuacji. Sory za wszelkie błędy :).
Enjoy!

Dear Host Family!
My name is Agnieszka, I am twenty-one years old
and I live in a capital of Poland – Warsaw, where I was born. I spent my whole
life in the southernmost district – Ursynow – which is one of the youngest, and
the most quiet parts of my city. There is a lot of amazing places to spend free
time around. We have a beautiful Old Town in the center which is close to New
Town and those are my favorite parts in Warsaw.
My mom died in 1999 when I was two months
before my seventh birthday. Since that day, I have been living in one flat with
my sister, my dad and his parents.
My sister is one year and a half younger than
me so right now she is twenty years old. We are really close and we like to
spend time together. I am really glad we could grow out of that and now I can
say I am very thankful I have her and that we will have each other for the rest
of our lives.
My dad said he kept his fingers crossed for me
and he wanted me to make my dreams come true.
Also, we have a cat named Irys (in English – it
is a name of a toffee candy) that is definitely the cuties member of our family!
On one hand I am a quiet girl but on the other
one I have a lot of energy. Depends on a situation I am in and where I am at. I
am always on time, I am responsible, honest, open for others and trustworthy. I
always try to find at least one positive side of an each problem because it is
helpful when I need to solve it. I believe that smile on a face can do a lot! I
like to learn new things, meet new people and get to know them and their
culture and so.
I have a lot of hobbies. The most important one
is dancing. I went to my first dance class when I was six years old.
I must admit that I had a chance to try baseball
and I totally fell in love with this game! My dream is to go to a real baseball
game, definitely. I like such a ordinary activities like cycling or jogging,
too.
I usually make gifts for my friends on my own.
I think hand-made gifts are the best. I can draw, I write some stories and I
have manual skills. I like to make some albums, maps or short films.
Traveling is my other hobby. I love to visit
some interesting places. I have been to a lot of European countries.
I do not have an extensive experience of
driving a car because I drove it for only four months. But I must say my
teacher said: “Agnieszka, I am very impressed, you are a great driver!”. I have
never had any problems with driving and even if I was very stressed before I
started to learn how to drive, I found it very cool and now I can say I like it
and I would like to drive all the time. I will feel comfortable to ride your children and they will be safe with me. I promise you, I will definitely drive more
before I go to the States!
I have an experience in looking after children
so now I will tell you something about that.
From June 25, 2012 to August 31, 2012 I lived
with my friend and her daughter in Zywiec. I was taking care after a 7-years
old girl named Gabriela. We spent the time together not only during the days
but also in the evenings sometimes so I prepared meals for her, I bathed her
and did almost everything. We did not have any problems in catching a contact
with each other from the first sight when she was very little. Gabriela is a very
cheerful and open minded girl with millions of ideas so it was really easy to
find some activities that we both liked. We spent much time outside so Gabriela
did not spend her free time watching tv or playing games on her computer.
Also my another friend has a daughter so I
helped her as well. Her daughter’s name is Kasia and she was 5 years old when I
looked after her. We spent together the time from Jan 6, 2011 to Sept 30, 2011.
I did not live with them in their house, I just was with Kasia from Monday to
Friday, when they were living in Warsaw. I helped her with her English lessons
as well. Actually I must say she was calm but she had some bad days when she
was really not nice to me but we managed all the problems very well and
quickly. Kasia had a chicken pox when she was with me so it was one of her
worst times, it was not nice. But we went through that!
When I had holidays, two weeks, I
went to my uncle’s house. He has a daughter who was three years old then, her
name is Nikola. It was a pleasure for me when I could spend some time with her
because she was the most positive kid I have ever seen! She could spend whole
days on some playground and I am ashamed and shocked at the same time because
she had more energy than I had! Anyway, I was really happy when I could see her
smiling and running like crazy. Unfortunately, right now I do not have any
contact with them. They moved to England and actually did not respond to any
message I have sent to them.
What is more, my cousin has a sister whose name
is Ola. She is ten years old now and unfortunately she has got epilepsy that
could not be cured and she will need help for the rest of her life. So, when
their parents had some problems (divorce) and her sister had to go to the
university, I sometimes went to them (they do not live in Warsaw) few times a
week and spent some time with Ola, I went to her school to take her and we
walked to her home. She was eight then. She has special needs but she is very
happy all the time, she is curious about the world. She asked million questions
in every minute so I had to handle it. I must say I did not have much problems.
One of the biggest reasons why I would like to
become an au pair is that I love to spend my time with children in all ages. I
enjoy it when I can teach them new things and I believe we can learn a lot of
new stuff from them, as well. I like to feel that I can help them in every way
and I will do all I can to make them feel loved by me so they will feel
comfortable and happy. I am sure my host family will not be disappointed in me.
I will be even more responsible and independent
than I am right now.
I like to learn English language so I am happy
I will improve my English skills.
Also, I have always wanted to go to the States.
My dream is to live in California but I have million different places that I
would like to see, too. I would like to meet people out there, to learn your mentality and culture, to breathe different air. It would be an amazing
experience for me, for sure.
I hope you learn something about me after you
read my letter. I tried to include as much as possible. Now I am looking
forward to hearing from you.
Your faithfully,
Agnieszka

 

  • popraw trochę list, bo doszukałam się kilku błędów językowych ;p i już chciałabym zobaczyć filmik! 🙂

    • Dzięki :D. W filmiku to dopiero się ich doszukasz haha

  • ola

    Mam takie małe pytanko 😉 Mój filmik trwa 9 min. ale uważam ,że jest ciekawy i opowiada o mnie, rodzinie ,moich przyjaciołach czy to za długo ?? Stresuję się bo mam 4 dni od wstawienia go a nikt się do mnie nie odezwał i zaczynam się stresować. Będę wdzięczna za odpowiedz 😉

    • Aga

      Jak ja aplikowałam to mi powiedzieli, że filmik ma trwać max 3 minuty. Nie polecałabym raczej dodawania tak długiego filmu, bo to może zniechęcić do obejrzenia go. Zwłaszcza, że większość tych host rodzin to dość zajęci ludzie. Wierzę Ci, że filmik jest ciekawy i na pewno się nad nim napracowałaś 🙂 jednak jeśli mogę coś jeszcze polecić to skup się w nim sama na sobie, bo rodzinki szukają au pair, a nie jej znajomych czy rodziny 🙂

      • ola

        Super , bardzo dziękuję za odpowiedz 😉 Teraz muszę popracować nad jego skróceniem żeby nie odstraszyć rodzinki ;D

      • Aga

        Powodzenia! Ja pamiętam, jak musiałam skracać mój list prawie że o połowę… Po skróceniu konsultantka była zadowolona, a dla mnie nie miał on już żadnego sensu 😉