Spotkajmy się osobiście na Surowym Życiu!

Posted Leave a commentPosted in na co dzień

Już od jakiegoś czasu wspominałam tu i tam, że w tym roku wybieram się do Polski i będziemy mogli się spotkać. Dziś przychodzę z większą ilością informacji!  W Warszawie wyląduję we wrześniu i zostanę tam niecałe dwa tygodnie. Nie mam jeszcze wszystkich planów konkretnie ogarniętych, ale jedno wiem na pewno – bilety mam i będę gościem na spotkaniu […]

Nowa odsłona bloga

Posted Leave a commentPosted in na co dzień

Witajcie po dość długiej przerwie! Sporo się działo i nastąpiło trochę zmian, podjęłam nowe decyzje, zmieniłam trochę kierunek, w którym chcę iść. Blog jest jedną z tych zmian i dziś chciałabym wam o tym opowiedzieć. Pisać zaczęłam przed wylotem do USA, gdy planowałam zostanie Au Pair. Opowiadałam tu o moich doświadczeniach od samego początku. Dzieliłam się […]

Zdjęcia z mojego drugiego porodu

Posted Leave a commentPosted in ciąża i macierzyństwo, na co dzień, o dzieciach, zdrowie

UWAGA! Jeśli temat porodu jest dla ciebie w jakikolwiek sposób drażliwy, opowiadanie o kobiecym ciele zraża cię w jakiś sposób, uważasz, że robienie zdjęć w trakcie porodu jest niepoważne, niemoralne, niedorzeczne, itp., a publikowanie ich to w ogóle masakra oraz patrzenie na nie sprawia, że się wzdrygasz to zastanów się dwa razy czy chcesz kontynuować […]

Tego już nie kupuję i żyje mi się o wiele lepiej

Posted Leave a commentPosted in na co dzień, pogadanki

Konsumpcjonizm opanował świat! Serio, kupujemy na potęgę i to bardzo często rzeczy, które nawet nie są nam potrzebne. Kilkanaście par szpilek „bo są ładne i kiedyś je założę”, kolejny samochodzik dla syna, jeszcze jeden stanik no i oczywiście kolejny krem do rąk na wypróbowanie. O prezentach „bo wypada” lub nawet braniu kredytów przed świętami nie […]

Witaj na świecie!

Posted Leave a commentPosted in ciąża i macierzyństwo, na co dzień, o dzieciach

Owen Kyle Kirchner urodził się o 23.48 w sobotę 20 października w basenie w naszej sypialni. Był cały różowiutki, zaczął płakać w momencie, gdy wyciągnęłam go z wody, popatrzył na mnie i złapał mój palec minutę po opuszczeniu mojego ciała. Ważył 3,800 kg, mierzył 49,5cm, przyniósł nową radość do naszego życia, a moje serce znów urosło. […]