Rozmówki April #9

Czasem prosicie, bym tłumaczyła na polski to, co mówi April. Na początku chciałam to zrobić, ale jak zaczęłam tłumaczyć to szybko doszłam do wniosku, że to zwyczajnie nie ma sensu. Powodem jest to, że ona składa różne zdania w różny sposób i czasami dalej są to sposoby, które są zabawne, nie do końca poprawne, ale mega inteligentnie wymyślone. Tłumaczenie jej tekstów na angielski zwyczajnie odjęłoby cały urok i sens jej wypowiedzi. Nie pokazałoby to też tego, jak mówi, jakich słów używa, itp. Wiem, że nie wszyscy z was są w stanie wszystko zrozumieć, jednak no niestety w tym przypadku nie będę w stanie pomóc.

 

 

***

 

 

Nathan: przeszkadza mi to, że ta skórka od banana jest na podłodze.

April: you pick it up.

Nathan: to jest jedno z możliwych rozwiązań, mógłbym ją podnieść. Hmm, nie za bardzo chcę to zrobić, ale dalej mi ona przeszkadza.

April: it bothers you…

Nathan: Tak.

April: doesn’t bother me!

 

***

 

April: oh no, my apple! (Patrzyła na jabłko, które poprzedniej nocy zostawiła na stoliku.)

Nathan: oh, musimy je wywalić, bo jabłka szybko się psują. Mogę ci dać nowe jeśli chcesz, pokroić ci na kawałki?

April: No, I’ll eat it with my mouth.

 

***

 

Ja: April, masz tyle energii! Skąd ty to bierzesz?

April: I got it from you!

 

***

 

Była godzina 20:20, kiedy April założyła bluzę z kapturem i buty. Zapytałam:

– Gdzie idziesz?

I ona z całą pewnością:

– I’m going to grandma’s house!

 

***

 

Ja: April, a uścisk?

April: ohhhh, I forgot!

Ja: Ah, OK.

I uścisnęła mnie :).

 

***

 

April: I wanna a kiss, mommy.

Ja: OK, daj mi całusa.

April: (dała mi soczystego buziaka) Slobber!

 

***

 

Ja: April, naprawdę nie lubię, gdy budzisz mnie w nocy.

April: OK…

Ja: Nie lubię, gdy mnie budzisz, bo naprawdę potrzebuję odpoczynku.

April: OK.

Ja: Pukanie w drzwi mnie budzi, a jestem naprawdę zmęczona i potrzebuję snu.

April: You don’t want me to wake you up.

Ja: Dokładnie.

April: Yeah, knocking on the door wakes you up.

Ja: Tak, dokładnie.

April: don’t want to knock on the door.

 

***

 

Nathan czytał April książkę.

Nathan: możesz to przeczytać?

April: pup… is… uuuu… I can’t read it daddy, it’s too much.

Parę minut później:

April: nie, nie, daj mi przeczytać!

 

***

 

April ogarniała swoje włosy, bo wchodziły jej w oczy. Jak podeszła do mnie to dotknęłam jej włosów, a ona do mnie z oburzeniem:

– That messes up my hair!!

 

***

 

April: I want orange juice.

Ja: Nie mamy soku pomarańczowego.

April: I WANT ORANGE JUICE!

Ja: Naprawdę chcesz sok pomarańczowy, rozumiem! Ale nie mamy w ogóle.

April: I want orange juice… (płacz)

Ja: Pokażę ci lodówkę. Widzisz, nie ma soku.

April: Ohhh… No orange juice! We have to buy some!

 

Czasami trzeba się uzbroić w cierpliwość, ale rozwiązanie problemu całkiem proste, co? Zadziałało też innym razem z awokado.

 

***

 

Ja: April, naprawdę przeszkadza mi to, gdy krzyczysz tak bardzo z samego rana.

April: Mommy doesn’t like loud noises.

Ja: Dokładnie!

 

 

 

 

Mała bardzo lubi rozmawiać z innymi ludźmi. Ostatnio na przykład w sklepie podeszła do jakiejś kobiety wybierającej pomidory i powiedziała: „hi! I’m April!” Innym razem zatrzymała jakiegoś pana i pochwaliła się swoim pluszakiem w kształcie krowy mówiąc: „look! I have a cow!” Często też wita się z innymi dziećmi machając do nich lub po prostu mówiąc „hello!”. I powiem wam, że ludzie zawsze reagują z mega ciepłem, dużym uśmiechem i ciągną rozmowę dalej. Czasami też niektórzy sami zaczynają, co również jest super. A ja uwielbiam obserwować jej interakcje z innymi. Nigdy jej nie popędzam ani nie ograniczam, nie mówię, by nie zaczepiała innych. Kiedyś ktoś jej powiedział, że musi iść i wszystko było ok. Takie reakcje są prawdziwe i ważne, a gdy ktoś potrafi powiedzieć dziecku wprost, że nie ma czasu, że musi iść lub jest zajęty to może oznaczać, że jest fajnym człowiekiem.

 

 

Do następnego,

Aga

 

 

 

Jeśli lubisz czytać mojego bloga to zagłosuj na mnie klikając na banner niżej! Dzięki :)!

glosowanie

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram