Zostało tylko około 8 tygodni!

To jest niesamowite i trochę przerażające jak szybko czas leci, szczególnie kiedy jest się w ciąży i nie jest się gotowym. To znaczy, nie jestem pewna czy nie jestem gotowa, bo czemu miałabym nie być, nie? Tym razem wszystko jest znacznie inne niż za pierwszym razem, bo mam doświadczenie w tym, jak zajmować się noworodkiem i tak dalej. Jak byłam w ciąży po raz pierwszy to w tym momencie miałam już tyle rzeczy gotowych, a teraz mam może trzy pary śpiochów, bo mi się spodobały gdzieś tam po drodze, i uroczą czapeczkę. Oh, i mój plan porodu jest gotowy! Tak czy siak, tym razem czuję się znacznie bardziej zrelaksowana niż za pierwszym razem, a to jest raczej zrozumiałe.

 

 

Co więcej, mam wrażenie, że mój brzuch staje się coraz większy, ale jednocześnie wcale nie jest taki duży. Jestem już w 31. tygodniu ciąży! Masakra, co?! Jestem bardzo ciekawa kiedy urosnę jeszcze bardziej, bo wiem, że to się stanie. W końcu teraz dziecko głównie przybiera na wadze, więc zdecydowanie to poczuję. To wszystko jest niesamowite i chciałabym wam wyjaśnić jak to wszystko wygląda, ale naprawdę musielibyście sami to poczuć. Co jest jeszcze bardziej interesujące, czuję dziecko bardzo daleko po prawej stronie brzucha i nie pamiętam tego, jak byłam w ciąży z April, a to pewnie związane jest z tym, że wtedy już wszystko mi się tam rozciągnęło.

 

 

Lubię być większa, to jest naprawdę super dla mnie. Lubię to, że mam okrągły brzuch, który wygląda dobrze, i z którym dobrze się czuję. Po prostu to do mnie pasuje, tak jakbym zawsze miała być w ciąży haha Ok, ale na serio, trochę dziwnie to odbieram jak ludzie mówią mi „oh, masz taki mały brzuch”, bo ja lubię być duża. To znaczy, większa. Jeśli chodzi o brzuch ciążowy oczywiście. Wiem, że robią to w dobrej wierze i mówią to, co myślą, że ciężarne chcą usłyszeć, więc wychodzi na to, że jestem po prostu trochę inna.

 

 

Ale serio, to nie chodzi tylko o wygląd. Też o to, że mały człowiek rośnie w środku ciała innego człowieka. I to z zaledwie kilku komórek. Nie wiem o co mi tu dokładnie chodzi, wydaje mi się, że to też kwestia hormonów, które wszystko mieszają i nie mogę nawet zebrać słów w całość, bo jestem zwyczajnie tak bardzo zdumiona tym wszystkim! Mogę się doczekać porodu i dziecka, bo czuję się bardzo dobrze w tej ciąży, a jednocześnie nie mogę się doczekać, bo pamiętam jakie to uczucie poczuć dziecko po raz pierwszy na moim ciele. To jest ogromna zmiana, coś, czego nie da się porównać do niczego innego. Coś bardzo unikatowego, bardzo prawdziwego… Tak, myślę, że prawdziwe to dobre słowo. To jest najbardziej prawdziwy moment w życiu kobiety, gdy trzyma swoje własne dziecko w ramionach po raz pierwszy.

 

 

 

Myślę, że przepiszę to wszystko do mojego ciążowego pamiętnika, który oczywiście prowadzę. Na pewno wrócę z tego typu postami, bo nie dość, że przechodzę przez okres ogarniania, sprzątania i ozdabiania wszystkiego (tzw. nesting) to w dodatku zwyczajnie jestem bardziej emocjonalna, bo, jak już napisałam, wszystko się zbliża wielkimi krokami.

 

 

Do następnego,

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE