Rozmówki April #7

Wiem, że April na zdjęciu jest nieco zamazana, ale i tak mi się podoba, dlatego dodaję!

 

 

April często próbuje postawić na swoim i reaguje płaczem oraz czasem krzykiem, gdy jej się nie udaje, co jest całkowicie normalne u dzieci, wiadomo. Co jest super to fakt, że potrafi słuchać i odpowiadać w sposób, który mówi mi, że faktycznie rozumie nie tylko moje słowa, ale i emocje czy uczucia. Niesamowite jest to obserwować, bo to jest jedna z najważniejszych rzeczy w życiu, przynajmniej według mnie. Zauważyłam, że bardzo często bardzo pomaga jej to, gdy ja jej słucham i gdy odpowiadam spokojnie, zamiast jej coś zakazywać i tak dalej, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że robię to, co powinnam, prowadząc moje kursy. Dwuletnie dzieci są bardzo mądre i potrafią być dojrzalsze niż większości się wydaje, jeśli rodzic lub opiekun da im szansę, by to pokazać.

 

 

***

 

 

– We got flowers! Let me smell them. *smells* Mmm, smells good.

 

***

 

– Please, open it for me, Alicia! – April prosiła Alicię, by otworzyła jej drzwi do łazienki.

 

***

 

April krzyczała jak szalona nie chcąc iść na zewnątrz i ja naprawdę miałam już dość, więc zaczęłam płakać i poszłam do kuchni. Po chwili April przyszła do mnie i zapytała:

– What happened, mommy?

– Naprawdę muszę wyjść i jechać do Targetu, ale nie mogę, bo nie jesteś gotowa.

– OK, I want to go to Target!

 

***

 

Miałam wyjść i April zostawała z Nathanem. Złapała mój telefon i gdy powiedziałam, że chciałam go wziąć to odpowiedziała:

– No! My phone!

– Twój telefon? Naprawdę go potrzebuję, gdy gdzieś jadę.

– Nope.

– April…

– My phone!

– Już się denerwuję, bo naprawdę muszę wyjść, a nie mogę bez telefonu!

I wtedy April do mnie podeszła, podała mi telefon i dała buziaka na do widzenia.

 

 

 

Dziś krótko, ale konkretnie!

 

Do następnego,

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE