5 powodów, by przestać spożywać krowie mleko

To jest temat, który chciałam poruszyć już od dłuższego czasu, ale chciałam się do tego przygotować i przekazać wam konkretne informacje. Tekst ten kieruję do tych, którzy są nim zainteresowani, więc jeśli już sam tytuł sprawia, że tylko scrollujecie niżej po to, by napisać obraźliwy komentarz lub kłócić się ze mną… to sobie darujcie, bo zwyczajnie tego nie opublikuję.

 

Dziś przygotowałam jedynie pięć powodów i wybrałam te, które według mnie są najbardziej istotne i sprawiają największe wrażenie na ludziach. Są to też rzeczy, które i mój świat przekręciły do góry nogami i jestem z tego powodu bardzo zadowolona.

 

Zacznę od tego, że nie wszystko co rekomendowane jest tym, czego warto się trzymać i w co warto wierzyć bez kwestionowania. Na przykład wielu lekarzy dalej wciska kobietom, że jak kończą karmić piersią to koniecznie muszą zacząć dawać dzieciom krowie mleko, bo białko i wapń no i kalorie, co jest zwyczajną nieprawdą. Aktualna piramida żywieniowa mówi, że nabiał powinien być spożywany w 2-3 porcjach dziennie, a białko to dalej martwe zwierzęta, a nie warzywa czy owoce, które zawierają go w odpowiednich ilościach i w dodatku w zdrowszej formie. Stąd właśnie bierze się to popularne pytanie zadawane weganom: skąd bierzecie białko? Ciekawe jest to, że piramida ta non stop się zmienia i to, co widzimy teraz, nie ma tak naprawdę nic wspólnego z tym, co było wiele lat temu. Czy więc ludzie tworzący ją naprawdę wiedzą co robią i naprawdę są godni zaufania? To samo jest z normami dotyczącymi poziomu żelaza i innych składników. Jeszcze ciekawsze jest to, że niektórzy eksperci pomagający w tworzeniu owej piramidy pracują jednocześnie dla koncernów mleczarskich, więc ich rekomendacje (aktualnie są to 3 szklanki mleka dziennie i koniecznie mleko na śniadanie) odzwierciedlają interes jaki w tym mają, czyli pieniądze… a nie zdrowie ludzkie. Oni zarabiają około 10 miliardów dolarów rocznie! Zależy im więc na tym, by wciskać w ludzi, że ich produkty są ważne i zdrowe, że bez nich nie przeżyjemy, będziemy się łamać, dzieciom będą wypadać zęby i ogólnie nikt nie urośnie. Dodatkowo, wiele badań naukowych opłacana jest przez koncerny mające pod sobą firmy produkujące nabiał czy też mięso, co również mówi samo za siebie. Warto zwracać na to uwagę, gdy natkniecie się na kolejny artykuł na blogu kolejnego lekarza lub studenta medycyny, który przekazuje, że TRZEBA pić mleko codziennie.

 

Jeśli macie ochotę, możecie też obejrzeć mój film na ten temat.

 

 

Pamiętaj, że ja się tutaj dzielę informacjami, a nie zmuszam Cię do zmiany Twojego stylu życia, Twojej diety. To, co zrobisz z poniższym tekstem zależy tylko i wyłącznie od Ciebie, ja nie biorę żadnej odpowiedzialności za to jak odbierzesz moje słowa i co z nimi zrobisz. Natomiast bardzo polecam zapoznać się z jego całością oraz wszelkimi źródłami, bo tylko wtedy, mając pełną wiedzę na dany temat i widząc wszystko też z drugiej strony, można podjąć świadomą decyzję. Pamiętaj też, że czytanie tego tekstu lub obejrzenie mojego filmu na ten temat to Twoja świadoma, prywatna i samodzielna decyzja.

 

 

No ale okej, przejdźmy teraz do rzeczy.

 

 

 

1. Nabiał ściśle powiązany jest z rakiem prostaty, piersi, jajników…

Największy kiedykolwiek odkryty składnik zwiększający ryzyko raka to kazeina. Gdy spożywamy nabiał nasz organizm automatycznie przechodzi w stan zapalny i nasze przeciwciała nie rozumieją czym są te wszystkie hormony, które spożywamy z mlekiem, nasz organizm nie jest w stanie się bronić. Hormon wzrostu w nabiale sprawia, że komórki się rozrastają w nienaturalny sposób, więc w razie nowotworu powinno się od razu przestać jeść wszelkie produkty mleczne, by ów nowotwór dalej się nie rozrastał! Mimo to lekarze pacjentom z nowotworami dalej polecają pić shaki proteinowe na bazie krowiego mleka… Głównie dlatego, że podczas chemioterapii stracą na wadze. Pozwólcie, że pozostawię to bez dalszego komentarza, bo nie przebierałabym w słowach.

Jedno z badań pokazało, że mężczyźni jedzący więcej niż 2,5 szklanki nabiału dziennie, co jest mniejszą ilością niż ta zalecana (wspomniałam o tym wyżej), mają zwiększone ryzyko zachorowania na raka prostaty o 34% w porównaniu do tych, którzy w ciągu dnia spożywają pół szklanki nabiału lub mniej. Inne badanie pokazało, że mężczyźni pijący mleko mieli zwiększone ryzyko raka prostaty o 64% w porównaniu do tych, którzy mleka nie piją w ogóle. Co ciekawe, zwiększone spożywanie wapnia z nabiału powiązane jest też ze spadkiem witaminy D, co z kolei również prowadzić może do raka.

Inne badanie wykazało, że dzienne spożycie estrogenu z mlekiem jest dramatycznie większe niż to do tej pory wykazane, tzn. poziom estrogenu w organizmie danej osoby przekracza wszelkie bezpieczne normy. Estrogen uznany jest za substancję rakotwórczą, jeśli przekracza normy (ten produkowany przez zdrową kobietę w zdrowych ilościach, która nie dostarcza sobie tego hormonu z jedzeniem, nie ma takich efektów). Należy pamiętać, że w czasie ciąży ciało zwiększa produkcje estrogenu nie tylko w organizmie kobiety, ale krowy również, więc sami widzicie ile tego jest.

Jeśli chodzi o kobiety to jedno z badań pokazało, że wśród kobiet spożywających mleko było dwa razy tyle przypadków zaawansowanego raka jajnika niż u tych, które spożywały mleka najmniej. Inne ciekawe badanie pokazuje, że kobiety na diecie wegetariańskiej i diecie zawierającej nabiał miały mniej więcej ten sam poziom różnych kobiecych nowotworów, natomiast kobiety na diecie wegańskiej owych nowotworów miały 33% mniej niż wegetarianki.

 

 

2. Im więcej nabiału, tym większe ryzyko osteoporozy.

W krajach z największą ilością spożywanego nabiału istnieje największa ilość przypadków tego schorzenia. Nigdy nie pojawiło się żadne badanie pokazujące, że spożywanie mleka pomaga w redukcji ryzyka osteoporozy, a mimo to w gabinetach lekarskich i w szpitalach dalej wiszą plakaty przekazujące tę właśnie informację. Z drugiej strony, na przykład, są badania i to więcej niż jedno, pokazujące, że picie mleka zwiększa ryzyko złamań o 50%. Wystarczy spojrzeć na np. Afrykę, która jest na liście miejsc z najniższą liczbą przypadków osteoporozy i jednocześnie znajduje się na liście miejsc z najmniejszą ilością spożywanego nabiału. Dzienne zapotrzebowanie na wapń waha się od 150 do 1500 miligramów w zależności od instytucji, która zdecyduje się wygłosić swoje stanowisko i to jest aż 1000 miligramów wapnia różnicy! Nie zastanawia was to? Ludzie przyjmujący 150 miligramów wapnia dziennie są zdrowi.

Wszędzie tam, gdzie jakikolwiek wpływ na owe normy ma koncern mleczarski, czyli chociażby wszelkie jogurty czy też specjalne napoje, dzienne zapotrzebowanie będzie zawyżone, a na opakowaniu zobaczycie informacje jak dużo wapnia znajduje się w środku, co ma za zadanie przyciągnąć klienta. Jeśli chodzi o związek ilości przyjmowanego wapnia do stanu kości to wiele takich badań sponsorowane jest przez koncerny mleczarskie, o czym wspomniałam wyżej.

Kości człowieka stworzone są do tego, by towarzyszyć nam całe życie… One same z siebie się nie niszczą i nie trzeba dowalać im więcej wapnia, by temu zapobiec. To ludzie je niszczą, czasem świadomie, ale częściej niestety nieświadomie. No i niestety większość ludzi na świecie spożywa dietę, która nie jest stworzona dla człowieka, stąd tyle problemów z osteoporozą. Kości są miejscem, w których wapnia jest najwięcej, tak. Warto jednak zauważyć, że jedną z funkcji wapnia jest neutralizowanie zakwaszenia organizmu. Jednocześnie organizm człowieka nastawiony jest na przetrwanie, więc jeśli spożywamy dużo nabiału to zakwaszamy organizm, przez co wapń z kości zostaje automatycznie wyciągany po to, by to zakwaszenie zneutralizować.

Dodatkowo, jedno z badań pokazało, że kobiety, które większość wapnia dostarczały sobie z nabiału złamały o wiele więcej kości niż te, które nie spożywały nabiału w ogóle lub spożywały go w bardzo ograniczonych ilościach.

Co ciekawe, nie ma też badania mówiącego o niedoborze wapnia, którym tak bardzo straszy się ludzi. I lubię tu podawać przykład słoni, które są największymi i najsilniejszymi ssakami na lądzie, a które to żywią się przecież głównie liśćmi… Szczerze wątpię, by miały słabe kości.

 

 

3. W mleku znajduje się ropa!

Nazywają je ładnie komórkami somatycznymi, które to są takimi samymi komórkami, jakie wyciekają z pryszczy na waszych skórach (plus inne komórki, które naturalnie znajdują się w takim mleku). Mmm, apetyczne, co? Już o tym wcześniej mówiłam, ale wracam do tego tematu, bo wiele osób mówiło, że to na pewno nie jest prawda, że to jest niesprawdzona informacja i nie ma żadnych źródeł. Mam wrażenie, że łatwo wielu osobom wyprzeć tego typu informacje, bo tak jest po prostu prościej i dalej można sięgać po szklankę mleka bez poczucia obrzydzenia. Chętnie przychodzę więc z ratunkiem. Otóż, National Milk Producers Federation ustaliło, że dostępna ilość ropy w mleku przeznaczonym do picia przez człowieka to 750,000 komórek na 1 mililitr mleka. Łatwo więc policzyć ile komórek ma zaledwie jedna szklanka mleka, czyli 250 mililitrów – wychodzi aż 187,500,000. 90% komórek somatycznych w mleku krowim to komórki produkujące ropę.

Ropa ta produkowana jest przez białe krwinki w ciele krowy, jako reakcja na infekcję! Do ropy dodajmy jeszcze wspomniane już hormony, antybiotyki, 50 miligramów cholesterolu w jednej szklance, kalorie, wysoką zawartość tłuszczu, krew, odchody i więcej… Smacznego!

 

 

4. Hormon wzrostu w nabiale sieje spustoszenie w organizmie człowieka.

Hormon ten nie tylko znajduje się w organizmie krowy po to, by jej dziecko mogło urosnąć. A porównajcie rozmiar człowieka do rozmiaru krowy oraz czas, w jakim dorastamy. Dorosła krowa to średnio 650 kg, a cielak po urodzeniu to średnio 35-40 kg. Moja April ważyła 3,5 kg przy urodzeniu, czyli kilka razy mniej niż cielak. Poza tym, krowy dostają zastrzyki z syntetycznym hormonem wzrostu po to, by produkowały więcej mleka, co tylko pogarsza i tak wysoki już jego poziom. Hormon ten również ściśle powiązany jest z nowotworami, ale też sprawia, że ludzie rosną i rosną… Nie tylko wszerz, ale też wzdłuż. Osoby jedzące mięso oraz wegetarianie mają zwiększony poziom hormonu wzrostu, a weganie, jak się pewnie domyślacie, nie mają tego problemu.

Poza tym jest też estrogen, o którym wspomniałam wyżej, ale dodam jeszcze jedną rzecz tutaj, bo tu bardziej pasuje. Otóż, w dzisiejszych czasach dzieci dojrzewają znacznie szybciej, często dziewczynkom zaczynają rosnąć piersi przed 8. rokiem życia, dostają miesiączek o wiele wcześniej, co z kolei zwiększać może ryzyko zachorowania na np. raka piersi w przyszłości przez przedwczesne produkowanie hormonów płciowych.

Z tego, co wiem, Unia Europejska zakazała sprzedaży mleka od krów, które dostawały syntetyczne hormony wzrostu, ALE dalej są tam hormony wzrostu krowy oraz około 80 innych hormonów, które w naszym ciele nie powinny się znajdować, a które naturalnie występują w organizmie krowy. No i ten zakaz jest dość nowy, więc przez wiele, wiele lat wcześniej takie „zabezpieczenie” nie miało miejsca.

 

 

5. Krowy są traktowane przedmiotowo i bardzo brutalnie.

Ludzie używają rąk lub specjalnego urządzenia do tego, by wykorzystać seksualnie samca po to, by pobrać jego spermę, a później zgwałcić samicę w celu zapłodnienia, czasem dość brutalnie.

Krowy również mają instynkt macierzyński, tak jak kobiety, oraz, tak jak my, w ciąży są 9 miesięcy. Cielaki, tak jak niemowlaki, mleko piją przez około rok. Ja, jako matka, nie wyobrażam sobie, by ktoś nagle przyszedł do mnie i zabrał mi moje dziecko tak po prostu bez słowa, z zaskoczenia i po to, by inny gatunek mógł pić moje mleko. Krowy biegną za swoimi cielakami po odebraniu ich, krowy płaczą, opłakują swoje cielaki przez wiele dni! Jeśli rodzi się samiec to często zwyczajnie wywalany jest na śmietnik, bo nikomu się nie przyda (a to jest, uwierzcie, najlepsze, co może go spotkać…).

Krowy są krzywdzone, bite, rażone prądem. Mnóstwo z nich spędza całe życie w malutkich klatkach, w których nie mogą się nawet ruszyć. Zdarza się, że mają wypalane rogi oraz obcinane ogony bez żadnego znieczulenia!

Krowy w naturalnym środowisku żyją ok. 25 lat, a te, które są hodowane na mleko, zostają zabijane na mięso lub umierają z przemęczenia, zakażeń i chorób po zaledwie 4-5 latach. A jeśli są zabijane to również w dość brutalny sposób, często zawieszane są za tylne nogi i mają podrzynane gardła na żywca, po czym czeka się aż się wykrwawią na śmierć.

Uważam, że każdy człowiek powinien dokładnie wiedzieć jak to wszystko wygląda. Słowa to nie wszystko, więc pod spodem w liście źródeł dodam wam kilka filmików na YouTube, które idealnie obrazują całą sprawę. Wybaczcie, ale będę tu bezpośrednia – ludzie, którzy spożywają mleko i produkty zawierające mleko, a nie chcą zobaczyć jak to wszystko wygląda, żyją w totalnym zakłamaniu i przyczyniają się do brutalnego traktowania i następnie brutalnego zabijania około 2.000 krów co sekundę, co ma miejsce na całym świecie.

 

 

 

Jak już wspominałam, do tego tekstu wybrałam jedynie 5 powodów. A tak naprawdę jest ich o wiele więcej… Pominęłam m.in.:
– trądzik i inne problemy skórne
– problemy z trawieniem
– cukrzyce
– nadwaga i otyłość (a co za tym idzie – mnóstwo innych problemów jak np. zwiększone ryzyko poronienia, zawału serca, zapaści, cukrzyc i inne)
– problemy z ciśnieniem krwi
– zawały serca
– nowotwór jelita i inne poważne problemy z układem trawiennym
– zapalenie ucha u dzieci i nie tylko
– alergie (mleko krowie jest największym dotychczas odkrytym alergenem u dzieci)
– i wiele więcej…

 

 

 

To tyle na dziś. Mam nadzieję, że kogoś z was zainteresowałam, może komuś nieświadomemu otworzyłam oczy.

 

 

Do następnego,

Aga

 

 

 

Jeśli lubisz tu zaglądać i czytać moje posty to będę bardzo wdzięczna, jeśli zagłosujesz na mojego bloga klikając w baner poniżej. Dzięki :)!

glosowanie

 

 

 

 

 

 

 

 

/ / Ź R Ó D Ł A

* Biała krowa – https://www.youtube.com/watch?v=4O0OkJhMlmY
* Farmer speaks on horrors of dairy – https://www.youtube.com/watch?v=G8TsIHrUNOs
* Last moment of grace – https://www.youtube.com/watch?v=kheeL7qcYPY
* A mother’s love – https://www.youtube.com/watch?v=aaqR9V4XkXA&t=17s
* Mój film, o którym wspominałam – https://www.youtube.com/watch?v=lZoEJ-OWj_0&index=16&list=PL6Tjn4c7qqAnqOYdkh98GUUngYFi_XJ-7
* https://www.peta2.com/news/why-cows-produce-milk/
* https://www.ciwf.org.uk/media/5235182/Statistics-Dairy-cows.pdf
* Nutritional Counselor Laura Sands
* http://cancerres.aacrjournals.org/content/canres/58/3/442.full.pdf
* https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11566656
* https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9458087
* https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17177502
* https://www.youtube.com/user/NutritionFactsOrg
* http://NutritionFacts.org
* Dr Robert Morse – https://www.youtube.com/user/robertmorsend/videos
* Książka “How not to die”, Michael Greger M.D.
* https://www.youtube.com/watch?v=6hikZAaJGXY
* Film dokumentalny “Forks over knives”
* Film dokumentalny “What the health”
* Książka “The China study”, Thomas M. Campbell
* https://www.healio.com/orthopedics/journals/ortho/%7B491b3dbc-394c-4a18-9a84-c33961e37328%7D/~/media/Journals/ORTHO/2012/9_September/10_3928_01477447_20120822_12/fig5.jpg
* Norweski Instytut Zdrowia Publicznego – https://www.fhi.no/en/
* Feskanich D, Willett WC, Stampfer MJ, Colditz GA. Milk, dietary calcium, and bone fractures in women: a 12-year prospective study. American Journal of Public Health. 1997
* Monsanto’s Hormonal Milk Poses Serious Risks of Breast Cancer, Besides Other Cancers” (June 21, 1998)

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE