Rozmówki April #5

Wyobraźcie sobie, że od jakiegoś czasu mogę prowadzić wręcz normalną rozmowę z April. Tak, jakbym mogła normalnie wymienić się z nią myślami i ona to wszystko rozumie. Odpowiada, zadaje pytania, informuje mnie o różnych rzeczach. Najlepsze jest to, że to się zmienia dość szybko, z dnia na dzień wręcz. Teraz to mam wrażenie, jakby ona miała nie 2, a co najmniej 3 lata.

 

 

 

 

– Alicia home yet? – April zapytała czekając na to, aż mama Alicii odwiezie ją do domu. Zaskoczyło mnie to, że dodała „yet”!

 

***

 

– April, obawiam się, że rozlejesz te bańki bawiąc się nimi w aucie – powiedziałam, gdy wracałyśmy do domu i mała zaczęła otwierać butelkę z bańkami.

– I know – odpowiedziała April i… bawiła się nimi dalej. Cóż, nie zawsze dzieci martwią tym samym, co my.

 

***

 

Zabrałam April na lunch na smoothie bowl. Posiedziałyśmy trochę, pojadłyśmy, ona poobserwowała ludzi. I jak już miałyśmy wychodzić to powiedziała:

– Good time!

– You had a good time? – upewniłam się, że zrozumiałam, co miała na myśli.

– Yeah!

 

***

 

April upuściła kredę do butelki pełnej wody. Zatrzymała się, otworzyła szeroko oczy i zmartwiona zapytała:

– How to do it?!

To był pierwszy raz, gdy zadała to pytanie.

 

***

 

Opowiadałam o czymś Nathanowi z nieco podniesionym głosem, bo było to coś, co mnie zdenerwowało. April tak na mnie spojrzała, zmrużyła oczy i powiedziała:

– Don’t worry!

 

***

 

– April, do you know where your pants are?

– I know, you don’t!

 

***

 

– April, how are you doing?

– I’m good! You?

 

***

 

April prawie rozlała wodę z butelki na jej stolik, złapałam ją w połowie drogi tak naprawdę. Ona wstała, obeszła stół dookoła.

– See what happened – powiedziała, a następnie podotykała stół i podłogę, by sprawdzić czy są mokre i gdy zobaczyła, że wszystko jest suche to dodała – it’s ok!

 

***

 

– April, I need to take a shower. I’ll be downstairs in a few minutes.

– Take a shower?

– Yeah, can you wait for me?

– OK, I’ll wait!

 

***

 

– Co ty na to, bym skróciła ci paznokcie?

– OK!

Ufff!

 

***

 

– April, co ty na to, byś się teraz wykąpała?

– Niiieeee…

– Nie chcesz, co? Zobacz, masz marker na całym ciele, więc chciałabym to zmyć.

– No, I don’t want to.

– Nie chcesz się wykąpać, ok. A później?

– Później!

– OK, później.

– OK!

Po kilku godzinach mała do mnie podeszła i zapytała:

– Take a bath now?

 

***

 

Wieczorem April szła spać na górę. Najpierw mnie uściskała, a wchodząc na schody powiedziała:

– Good night, see you tomorrow! – I wysłała mi buziaka.

 

***

 

April położyła się na kanapie i wzdychając powiedziała:

– Very tired! Need a nap!

Po czym spała dwie godziny.

 

***

 

Niedawno mieliśmy dość silną burzę. April wydawała się czuć niekomfortowo. Podeszła do mnie, usiadła mi na kolanach i przykryła się kocem.

– I don’t like thunder! Too loud! – powtórzyła kilka razy.

 

***

 

April wyglądała przez okno, po czym powiedziała:

– So dark! Very dark! Bedtime!

 

***

 

Jechałyśmy autem i April gadała sobie sama do siebie. W pewnym momencie z pełną powagą powiedziała:

– Knock, knock! Who’s there? Banana! Who?! – I zaczęła chichotać. Rozbawiła mnie nieźle :).

 

 

 

 

Do następnego,

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE