Meet Your Tall Sisters Brunch – spotkanie wysokich kobiet

Pamiętacie mój post o tym, jak to jest być wyższą od innych? Wspominałam, że napiszę wam co nieco o spotkaniu, na które pojechałam no i trochę mi się zeszło, bo czekałam na zdjęcia. Jako że już one są to chciałam wrócić pamięcią do tamtego wydarzenia i wam co nieco opowiedzieć.

 

Jak już wam wspominałam czasami jest się inną niż cała reszta no i po jakimś czasie może to sprawić, że samoocena spada, że człowiek czuje się bardziej niepewny samego siebie. A już zwłaszcza w sytuacji, gdy słyszy się przeróżne komentarze na ten temat. Pamiętając o tym, ale jednocześnie nie mając już tych odczuć w chwili obecnej, ucieszyłam się bardzo, gdy zobaczyłam, że strona The Tall Society to nie tylko strona internetowa, ale też spotkania na terenie całego kraju i nawet w Europie. Pomyślałam, że to naprawdę super, że w końcu jest miejsce, w którym można spotkać się z kobietami wyglądającymi tak samo (tzn. pod względem wzrostu) jak ja. Od razu zapłaciłam za wejściówkę i zapisałam sobie termin w kalendarzu!

 

Założycielką tej społeczności jest Bree, która sama ma 193 cm wzrostu. Bree mówi, że The Tall Society jest jej projektem stworzonym z pasją, który powstał dzięki jej pragnieniu do połączenia ze sobą większej ilości wysokich kobiet. „Chciałam mieć wspólnotę kobiet z podobnymi doświadczeniami, ale niczego takiego nie było. Ucząc się jak akceptować i kochać moje puszyste 193 cm, przysięgłam, że podzielę się tym z innymi i stworzę tę społeczność, której mi brakowało” – powiedziała. No i wszystko zaczęło się w roku 2015.

 

Osobiście uważam, że Bree odwaliła kawał dobrej roboty! Dzięki niej kobiety w tylu różnych miejscach na świecie mogą wreszcie spotkać się z tymi, które są do nich podobne, a których wcześniej nie miały okazji spotkać. Powiem wam, że to było dla mnie naprawdę fajne doświadczenie. Jeden z bardzo niewielu razy… jak nie pierwszy raz, kiedy nie byłam najwyższa i nie musiałam patrzeć na wszystkich z góry. Wiadomo, jak już wam opowiadałam, teraz nie mam żadnego problemu z moim wzrostem, naprawdę. A mimo tego super było spotkać osoby, które mogły śmiać się z tych samych sytuacji („tak, ja też uderzałam głową o rurkę do trzymania w autobusach!”) i dzielić te same problemy („ehh, szukanie odpowiednio długich spodni…”). Niewiele jest takich miejsc i niewiele osób, które serio to zrozumieją. Cieszę się więc, że dane mi było w tym uczestniczyć, a że was tam nie było to chciałam wam pokazać kilka zdjęć z tych, które Bree rozesłała wszystkim uczestniczkom.

 

Bree jest po lewej, a po prawej Christiana, która również udziela się na stronie. Pisze artykuły, które pomagają wielu kobietom, więc polecam. Co więcej… razem z mężem żyją w autobusie szkolnym! Odnowili go, mają tam kuchnię, sypialnię, nawet małą siłownię. Największą zmianą, jaka musiała zajść, było podnoszenie dachu i wydłużanie ścian, bo autobus sam w sobie był zwyczajnie za niski dla nich :).

 

 

 

Chciałam się z wami tym podzielić, bo było naprawdę fajnie :).

 

Do następnego,

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram