Jak znaleźć odpowiednią położną

Wydawać by się mogło, że wybór ginekologa położnika czy też położnej to nic skomplikowanego. W końcu wystarczy zapisać się na wizytę, stawić się na nią, omówić kolejne kroki jeśli chodzi o ciążę i już.

A to nie jest wcale takie hop siup, bo tu chodzi przecież o narodziny naszego dziecka. O jedno z najważniejszych wydarzeń w naszym życiu, w czasie którego wszystko może się zdarzyć. Dobrze jest mieć więc kogoś zaufanego z kim będziemy czuć się bezpiecznie, kto wysłucha tego, co mówimy i uszanuje naszą wolę dbając jednocześnie oczywiście o dobro tak nasze, jak i naszego dziecka. Dobrze jest więc przeprowadzić konkretny wywiad z lekarzami (i to nie tylko położnikami, ale ogólnie każdym innym), bo naprawdę nie musicie zostać z kimś, kogo nie lubicie. Warto się rozejrzeć, popatrzeć, popytać. Zdarzają się sytuacje, gdy nie ma możliwości na wybór lekarza, ale są one na tyle rzadkie, że nie będę ich tu poruszać.

Długo siedziałam nad pytaniami do położnej przed moim pierwszym spotkaniem, na które zabrałam ze sobą też Nathana. On też będzie w końcu dużą częścią mojego porodu! Chciałam znaleźć kogoś, z kim będę miała wspólną nić porozumienia, kto doskonale zrozumie moje potrzeby i będzie podzielać moje opinie, wierzenia i sposób widzenia wszystkiego, co związane z ciążą, porodem i opieką nad nowonarodzonym dzieckiem. Dobrze jest się zastanowić porządnie nad tym czego wy chcecie, dowiedzieć się wszystkiego i mieć pewność, że to jest droga, którą chcecie iść, bo tylko wtedy dacie radę to wszystko ogarnąć.

Pomyślałam więc, że podzielę się z wami pytaniami, które zadałam położnej, z którą się widzieliśmy. Pamiętajcie jednak, że moje oczekiwania i wizja porodu różnić się może od waszej, więc nie bierzcie tych pytań jako pewniki, które same musicie wykorzystać. Bardziej jako pomysł, może wskazówka albo droga, którą możecie pójść… ale nie musicie. Niektóre z pytań jednak sprawdzą się u wszystkich, więc naprawdę polecam je przejrzeć, jeśli jesteście przed takim spotkaniem. Do kilku z nich dodam jeszcze moje komentarze.

A jeśli chodzi o cały proces w kwestii wyboru położnej lub lekarza, kosztów, formalności i ogólnie tego, jak to wszystko wygląda tutaj, to na pewno jeszcze wam opowiem. Opowiem też o powodzie, przez który musiałam zrezygnować z jej usług, ale to też innym razem. Pamiętajcie też, że ja opowiadam o wszystkim z punktu widzenia osoby mieszkającej w USA i nie posiadającej wiedzy na temat tego, jak zawód położnej regulowany jest w Polsce i jak wyglądają porody domowe.

Dodam jeszcze, że na wiele z tych pytań położna odpowiedziała zanim w ogóle je zadałam (i to w zadowalający mnie sposób!), co zdecydowanie pomogło mi w podjęciu decyzji, że właśnie tam chcę zostać. Dobra, to teraz do rzeczy!

 

 

 

  1. Ile porodów przyjęłaś jako główna położna?
  2. Ilu klientów już miałaś?
  3. Ile czasu jesteś położną?
  4. Czy masz dzieci? Czy sama urodziłaś je w domu? Jakie były twoje doświadczenia?
  5. Jak wygląda typowa wizyta w trakcie ciąży? (Położna, którą ja widziałam, daje aż godzinę na każdą pacjentkę, co jest naprawdę super.)
  6. Chcę odmówić większości testów dopochwowych. Jakie masz zdanie na ten temat?
  7. Kiedy, według ciebie, są one konieczne i dlaczego?
  8. Co, jeśli będę w ciąży dłużej niż 42 tygodnie?
  9. W jakim momencie zostanę „wykopana” spod twojej opieki?
  10. Co zrobisz, jeśli okaże się, że dziecko jest odwrócone główką do góry? Czy masz doświadczenie w zmienianiu pozycji dziecka lub w przyjmowaniu takich porodów? (Jeśli położna / lekarz ma doświadczenie w odwracaniu dzieci, to sukces! Moja powiedziała, że w takiej sytuacji od razu polecają wizyty u chiropraktyka, na przykład.)
  11. Co w sytuacji nagłego wypadku?
  12. Czy muszę widzieć lekarza w którymkolwiek momencie ciąży, gdy jestem pod twoją opieką? (Tylko, jeśli chce się wykonać USG w około 20. tygodniu ciąży oraz by wykonać badania krwi. Oprócz tego nie ma takiej konieczności.)
  13. Czy byłabyś jedyną osobą obecną w trakcie mojego porodu? Jeśli nie to kto jeszcze będzie?
  14. W którym momencie porodu przyjedziesz do mojego domu?
  15. Jaki rodzaj wsparcia w czasie porodu oferujesz? (Rozmowa, masaże, wspólne oddychanie…?)
  16. Czy obecność fotografa jest dla ciebie jakimś problemem?
  17. Czy ja lub mój partner możemy „złapać” dziecko, gdy się urodzi? (To jest, według mnie, naprawdę wyjątkowa sprawa!)
  18. Czy masz jakieś doświadczenie z pępowiną zawiniętą na szyi dziecka? Jakich innych komplikacji u kobiet doświadczyłaś i jak sobie z nimi poradziłaś?
  19. Ile mam czasu, zanim będę musiała przenieść się do szpitala? Na przykład, co jeśli moje wody odejdą, ale trochę to będzie trwać zanim na dobre zacznie się akcja porodowa?
  20. Co się stanie, jeśli nie będziesz w stanie dojechać na mój poród z jakiegoś ważnego powodu? Lub jeśli inna kobieta zacznie rodzić w tym samym czasie, co ja? Masz jakiś plan B na takie sytuacje?
  21. Co robisz, by zapobiec pęknięciu krocza? Co robisz, jeśli jednak się to stanie? (Masaże krocza, na przykład.)
  22. Ile razy wykonałaś nacięcia krocza i kiedy uważasz, że jest to konieczne? (Jeśli jest to naturalny poród, a nie leżenie na plecach ze znieczuleniem, to nacięcie krocza nie jest konieczne właściwie nigdy. Da się mu zapobiec.)
  23. Czy kiedykolwiek miałaś jakieś złe rezultaty? Jakieś problemy poporodowe u dziecka lub matki?
  24. Jaki sprzęt i jakie leki masz ze sobą? (Różne położne mają różne uprawnienia.)
  25. Jaka jest opłata za twoje usługi, co zawiera i czego nie?
  26. Czy pomagacie w staraniu się o zwrot kosztów od agencji ubezpieczeniowej?
  27. Oferujecie jakieś plany płatnicze? Kiedy trzeba opłacić pełen koszt?
  28. Kiedy i w jaki sposób wykonujesz badania na noworodku? Co dokładnie robisz? (Nie ma konieczności zabierania noworodka od mamy tuż po urodzeniu!)
  29. Nigdy nie brałam, nie biorę i nie mam zamiaru brać żadnych tabletek prenatalnych lub innych witamin. Ponadto, jestem surową weganką i nie chcę żadnych konsultacji dotyczących odżywiania. Czy czujesz się z tym komfortowo?
  30. Jak wyglądają zwroty płatności, jeśli zdecyduję zmienić położną?
  31. Czy kiedykolwiek musiałaś reanimować noworodka?
  32. Czy masz coś przeciwko porodom w wodzie?
  33. Czego się obawiasz? Co sprawia, że się martwisz, jeśli chodzi o porody domowe? Co sprawia, że się stresujesz? (Według mnie bardzo ważne pytanie!)
  34. Jakie masz zdanie na temat cesarskiego cięcia, gdy nie jest medycznie konieczne?
  35. Nie chcemy zastrzyku z witaminą K, maści na oczy lub pobierania krwi od dziecka. Co o tym myślisz? (Położna powiedziała, że nic takiego ze sobą nie nosi, więc ogromny plus.)
  36. Co mi powiesz, jeśli w trakcie porodu powiem, że już nie mogę, że nie dam rady i mam dość?
  37. Jakie znasz naturalne sposoby, jeśli chodzi o dbanie o ciało kobiety po porodzie? (Można brać kąpiele z różnymi dodatkami, by ulżyć ciału kobiety.)
  38. Chcę opóźnić przecięcie pępowiny, aż sama przestanie pulsować. Czy masz coś przeciwko?
  39. Chcę również poczekać aż łożysko urodzi się samodzielnie, nie chcę przyjąć żadnych leków przyśpieszających to ani mieć żadnych masaży. Czy nie masz z tym problemu? (To może potrwać do godziny i nie ma konieczności przyspieszania, jeśli wszystko jest ok, a wyciąganie łożyska siłą to prawie jak barbarzyństwo.)

 

 

 

To tyle, cały spis moich pytań. Mam nadzieję, że komuś z wam jakoś pomogą, a jeśli nie, to może chociaż zainteresują was w inny sposób. Jeśli macie jakieś pytania do mnie lub inne pytania albo kwestie, które uważacie za stosowne do poruszenia z położną lub lekarzem to koniecznie dajcie znać w komentarzach!

 

Do następnego,

Aga

 

 

 

PS. Zdjęcie główne postu przedstawia April kilka godzin po urodzeniu.

 

 

 

 

Jeśli lubisz tu zaglądać i czytać moje posty to będę bardzo wdzięczna, jeśli zagłosujesz na mojego bloga klikając w baner poniżej. Dzięki :)!

glosowanie

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • raffzapytaj

    Ok były pytania do położnej, teraz pytania do Agi:
    1. Zamierzasz rodzić w domu?
    2. Co byś chciała, aby ci położna odpowiedziała na pytanie nr 36?
    3. Czemu April na tym zdjęciu ma jakoś tak suche czoło?

    • 1. Zamierzałam. W końcu jedno z pytań dotyczyło tego, kiedy do domu położna przyjedzie.
      2. Nie miałam żadnej konkretnej odpowiedzi. Ciekawa byłam po prostu jak położna reaguje na takie coś, bo to nie doula.
      3. April była tam chwilę po urodzeniu, nie była myta.

  • A poszlabys do poloznej, ktora sama dzieci nigdy nie miala (i moze miec nie bedzie z roznych wzgledow) albo do poloznika (ktory oczywiscie urodzic nie moze jako facet)? Czy to bardzo istotne dla Ciebie, zeby lekarz przechodzil dokladnie przez to co ty wczesniej?

    • Poszłabym, nie jest dla mnie aż tak ważne to, by sama miała dzieci. W końcu nie każdy musi chcieć mieć swoje dzieci, a mój ginekolog jest facetem, więc nie ma możliwości na to, by sam przez to przechodził. Jednak jakby położna mi powiedziała, że sama miała porody szpitalne ze znieczuleniem i leżeniem na plecach to szukałabym innej.

  • Natalia K.

    Poród domowy to najlepsza opcja! U mnie niestety skończyło się transferem do szpitala po ok. 20 godzinach, ale i tak to nadal był lepszy poród niż te, o których słyszę. Nie wiem, jak w USA wygląda kalifikacja do porodu domowego, ale trzymam kciuki! 🙂

    • Jest dość prosto. Właściwie wystarczy znaleźć sobie położną i już :). Jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań oczywiście.

  • Ola

    Opowiesz np na yt cos jeszcze o tym a zwlaszcza dlaczego chcesz rodzic w domu i nie chcesz jakis specjalnych badan? Uwazam ze to ciekawe😘

    • Szczerze mówiąc nie wiem jeszcze czy będę to wszystko dokładnie tłumaczyć, nie wiem też czy bedę nagrywać filmy w tej tematyce.

  • Magda Mama w USA

    Podziwiam kobiety chcące rodzić w domu!
    A April tez chcialas urodzic w domu?

    Zastrzyku z wit K i masci rozumiem, ze nie chcesz, a co z pobraniem krwi na badania na ‚newborn screening’- nie bedziesz go wogole robic, czy po prostu nie chcesz pobierac krwi od razu po porodzie?

    • Nie, nie chciałam April rodzić w domu, teraz jestem w innym miejscu w zyciu. Widzę wiele rzeczy w inny sposób, mam inną wiedzę, itp.
      I nie chcę pobierać krwi w ogóle.

  • Magda Mama w USA

    Znalazlam twoj post o mleku, ktore robiliscie sami dla April. Czy moglabys napisac dokladnie jak to robiliscie? Pisalas tez cos o takim mleku w kartoniku – o jakie to dokladnie chodzi?Bardzo jestem ciekawa tej alternatywy dla formuly.

    • Ja już nie pamiętam teraz, jak je robiliśmy, wybacz. Pamiętam, że naszą bazą był ten film, przepis na mleko z nasion konopii – https://www.youtube.com/watch?v=pk_3PhvsuDk – ale nanieśliśmy małe zmiany.
      Później kupowałam mleko z nasion konopii z firmy Pacific. Teraz już bym tego nie zrobiła, bo zawsze lepiej robić to samemu.
      W związku z tym, że teraz nie będę mogła karmić piersią, to na pewno będę jeszcze ten temat poruszać.

      • mad

        Zawsze jest też opcja na mleko z banku mleka kobiecego. Nie wiem, czy to opcja dla Was (mleko to jest zazwyczaj delikatnie pasteryzowane w 60C przez 30 min), ale zawsze to jakiś wybór.

  • Pneumokok

    W Polsce przynajmniej w moim miescie położna na NFZ przydzielaja z regionu , z twojego osiedla i tyle, i oby miala jeszcze miejsca. Prywatnie to wiadomo, sama wybierasz, ale z kosztem ginekologa, badań, lekow wyprawki to nie znam nikogo kto by prywatnie do położnej chodzil

    • Trochę szkoda, że są takie ograniczenia. Zdziwiłam się, jak przeczytałam o przydzielaniu położnej z rejonu.

      • sandra eS

        Owszem, jest tak ale jeśli zaznaczysz w szpitalu że wybrałaś sobie własną to jak najbardziej to respektują. OCzywiście ta wybrana musi mieć tego świadomość 🙂