Walker Stalker Con 2017

Na śmierć zapomniałam opowiedzieć wam o tegorocznym Walker Stalker Con! Jak pewnie wiecie, byłam tam rok temu oraz dwa lata temu, więc stwierdziłam, że i tym razem nie mogło mnie zabraknąć. Mam jednak wrażenie, że zrobiłam już wszystko co chciałam i widziałam kogo chciałam zobaczyć, więc nie jestem pewna czy zawitam tam znów za rok… No ale to tylko gdybanie na chwilę obecną, bo to jeszcze sporo czasu przed nami, więc zobaczymy. Tak czy siak, bardzo mi się podobało i tym razem towarzyszyli mi Nathan i April. Jednego dnia tylko, ale zawsze coś!

 

 

Kolejka, którą widzicie na jednym ze zdjęć wyżej to jeszcze nic! Naprawdę. To, co działo się tam później przeszło moje wyobrażenia mimo tego, że był to już mój trzeci raz. Ogólnie powiedzieć mogę, że wszystko było nieco lepiej zorganizowane niż poprzednio i łatwiej było się odnaleźć w kolejkach do zdjęć, ale niestety dalej jest jeszcze trochę pracy przed nimi. Zwłaszcza przed wolontariuszami, którzy sami błąkali się tam jakby nie mieli pojęcia co gdzie jest i o co w ogóle chodzi. Jeśli więc macie ochotę wybrać się na to wydarzenie w Atlancie w przyszłym roku to uzbroicie się w cierpliwość.

 

Tym razem kupiłam tylko jedno zdjęcie, ale jakie! Spotkałam się z Jeffrey Dean Morganem i jako że miałam April ze sobą to udało mi się z nim pogadać trochę dłużej niż to było dozwolone ;). Bardzo sympatyczny mężczyzna, naprawdę! Poszłam na jego panel i byłam zachwycona jego podejściem do fanów. Nie miał nikogo, kto prowadziłby jego czas, tylko sam decydował o tym co powie, na jakie pytanie odpowie, co zrobi, kiedy i tak dalej. To było naprawdę super! I nieźle się uśmiałam, to naprawdę super facet z genialnym poczuciem humoru.

 

 

Byłam też na panelu serialowego Ricka i powiem wam, że jak ogólnie bardzo go lubię, tak jednak z każdym kolejnym razem mam jakieś takie dziwne wrażenie, że robi to wszystko trochę dlatego, że czuje się zobligowany… Nie wiem jak to wyjaśnić. Cała wydarzenie ma miejsce w wielu miejscach w całej Ameryce oraz w Anglii i chyba w Niemczech, a on uczestniczy tylko i wyłącznie w tym w Atlancie. Oczywiście ma swoje powody na pewno i z tego co wiem to 3 lata temu miał bardzo nieprzyjemne doświadczenia z fanami, jednak wydaje mi się, że lepiej by było, gdyby po prostu w ogóle nie brał w tym udziału, niż by to robił na siłę. Ale nie wiem na pewno, to takie moje wrażenia po prostu. Tak czy siak, bardzo fajnie było go posłuchać!

 

Można też ustawić się w zwykłej kolejce do aktorów, by zrobić sobie zdjęcie i/lub wziąć autograf. Niektórzy pozwalają na selfie, a inni nie i robią sobie zdjęcia tylko w taki sposób, w jaki ja zrobiłam foto z Morganem. Za wszystko trzeba oczywiście płacić. Ceny autografów z tymi bardziej popularnymi aktorami startują. okolicach $40, a zdjęcia są nieco droższe. Ja za zdjęcie, które widzicie powyżej, zapłaciłam ok. $100, nie pamiętam już dokładnie teraz. I od razu mówię na wszelki wypadek, że to wszystko schodzi jak świeże bułeczki, więc w razie chęci kupić je musicie jak najszybciej możecie.

 

 

Muszę tutaj dodać, że jeśli naprawdę lubicie ten serial oraz różne drobiazgi to zaopatrzcie się w gotówkę. Nie dość, że jest tam mnóstwo koszulek z przeróżnymi nadrukami (średnia cena koszulki to $20) to w dodatku znajdziecie też skarpetki, spódnice, zapachy do auta, kubki, paski, kolczyki, magnesy i mnóstwo innych pamiątek, w które możecie się zaopatrzyć. Możecie też zrobić sobie tatuaż lub makijaż, by wyglądać jak prawdziwe zombie. Ja kupiłam body i kurtkę dla April ;). Kurtka dżinsowa z naszytymi skrzydłami z tyłu… niczym Daryl!

 

 

 

Ogólnie polecam uczestnictwo w takim wydarzeniu, bo to są naprawdę fajne wspomnienia! Tutaj ostrzec mogę jedynie przed tym, że to w Atlancie jest największym w całym kraju z największą ilością ludzi, więc jak ilość gości jest całkiem pokaźna i warta uwagi, tak ilość ludzi i długość kolejek już nie ;).

 

 

Wzięliście kiedyś udział w czymś podobnym? Jak wrażenia??

 

Do następnego,

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE