na co dzieńzdrowie

Dlaczego przeszłam na weganizm

W moim przypadku wyglądało to trochę inaczej niż u osób, które przechodzą na całkowity weganizm z tzw. diety tradycyjnej. Ja już wcześniej byłam wegetarianką, więc nie jadłam mięsa, a na weganizm przeszłam po wielu latach. Wegetarianizm był spowodowany tym, że jako dziecko dowiedziałam się po prostu tego, jak to wszystko działa, skąd bierze się ten kotlet na moim talerzu, itp. Dowiedziałam się tego w dość brutalny sposób, bo na własne oczy widziałam jak członkowie mojej rodziny zabijali kurczaki, gołębie czy też kaczki. Otworzyło mi to oczy, ale dalej przez wiele lat jadłam ser… dużo sera. Naprawdę, ser uwielbiałam jeść ze wszystkim, a moim ulubionym deserem był oczywiście sernik. Przez długi czas nie miałam pojęcia o tym, że przemysł mleczarski jest tak samo okrutny, jak mięsny… lub nawet bardziej.

 

Wszystko zmieniło się, gdy przyjechałam do Stanów. Nathan przeszedł na wegetarianizm po moim przylocie i planował zrobić to tylko na miesiąc, by zobaczyć jak się będzie czuć, czy coś się zmieni. Nigdy nie zjadł już ani jednego kawałka mięsa! On wtedy już od dłuższego czasu nie pił mleka krowiego samego w sobie (pił migdałowe), ale dalej jadł ser. Krótko po moim przylocie powiedział mi, że w mleku krowim znajduje się m.im. ropa. I tak, chodzi o taką ropę, jaka pojawia się przy zakażeniach. Co więcej, pewna ilość ropy w jednej szklance mleka jest dopuszczona przepisami. Tak mnie to obrzydziło, że przestałam pić mleko, a krótko później oboje przeszliśmy na weganizm, co spowodowane było poniższymi powodami.

 

 

1. Manipulacja i ogłupianie społeczeństwa

Zauważyłam, że mnóstwo ludzi ślepo wierzy w to, co słyszą w mediach i zaczęłam się zastanawiać czy to naprawdę dobry pomysł. Zaczęłam kwestionować to, co słyszałam i z czasem zdałam sobie sprawę z tego, że jesteśmy nieźle manipulowani przez media i rząd, oraz że, niestety, większość ludzi daje się nabrać. Bo to się wszystko kręci wokół pieniądza. Tym wielkim koncernom produkującym mleko nie zależy w ogóle na tym, by ludzie mieli dobry poziom wapnia, a na tym, by sprzedać swój produkt i zarobić. Wmawiają więc, że mają tego wapnia tyle, że kości to się nigdy nie połamią, a dziecko urośnie na trzy razy wyższe… Dobra, przesadzam, ale ogólny sens jest zachowany. Ja chciałam wziąć sprawy w swoje ręce i zadbać o moje zdrowie i życie jak najlepiej potrafię poprzez podejmowanie świadomych decyzji na podstawie mojej wiedzy, a nie na podstawie tego, co powiedział mi jakiś koleś w reklamie w telewizji. A jak widzę reklamy, gdy jestem na siłowni, to widzę tylko te kolejne napoje mleczne i prześcigają się tylko który ma więcej białka, bo ten który ma więcej jest oczywiście lepszy… Na siłę to innym wmawiają i niestety wiedzą doskonale jak to robić, by ludzie uwierzyli.

 

2. Czuję obrzydzenie

Pierwszym takim powodem było to o czym wspomniałam wyżej – fakt, że w mleku jest ropa. Nie mogę się z tego ogarnąć i jak pomyślę sobie ile w życiu tego mleka wypiłam i ile sera zjadłam to mnie serio odrzuca. To nie tylko kwestia tego, ale też faktu, że jest to mleko od innego zwierzęcia, które przeznaczone jest dla cielaków, a nie dla ludzi. Wyobraziłam sobie człowieka pijącego od krowy ssąc jej wymiona i jakoś tak… no nie jest to jednak zbyt interesujące, sami przyznacie. Później dowiedziałam się też jak produkowane jest mleko, co się dzieje z krowami i tak dalej i to tym bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest to mega, mega obrzydliwe. Polecam dokument pt. „Earthlings”, który znaleźć możecie na YouTube. Nie wspominając też o hormonie stresu, który każde zwierzę w takim miejscu wydziela w ogromnych ilościach…

 

3. Cierpienie zwierząt

Niestety to nie jest tak, że krowy biegają sobie szczęśliwe po łące, karmią sobie cielaki i w międzyczasie człowiek podejdzie do nich z wiaderkiem i je trochę wydoi. Nie, realia są zupełnie inne, bardzo brutalne. Zwierzęta cierpią, są torturowane, umierają, zabijają się nawzajem i tak dalej. Kury mają odcinane dzioby na żywca, by się nie pozabijały nawzajem będąc zamkniętymi w malutkich klatkach w tłumie innych kur, bo jak się poranią to nic z nich nie będzie i producenci stracą pieniądze. Kurczaki rodzone na takich farmach mielone są na żywca, bo są niepotrzebne. Krowy mają odbierane swoje cielaki tuż po urodzeniu ich, by nie piły mleka od własnej matki, bo jeśli one będą je pić to ludzie nie będą i nie będzie zysku. I wyobraźcie sobie tę matkę krowę biegnącą za ciężarówką, w której znajduje się jej nowonarodzone dziecko, rozpaczającą i nie wiedzącą co się dzieje tylko dlatego, że ludzie stwierdzili, że chcą pić jej mleko… To jest niesamowicie okrutne. Ja jako matka nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Ponadto, krowy w naturalnym środowisku żyją ok. 25 lat, a w takich miejscach dożywają 5-7 lat maksymalnie, bo są tak traktowane, że zwyczajnie padają, a jeśli nie padną same to podetną im gardła, by się wykrwawiły na żywca.

 

4. Kocham zwierzaki

Zdałam sobie sprawę, że nie mogę mówić, że kocham zwierzęta i jedną ręką karmić kota, a drugą nadziewać kawałek kurczaka na widelec. Zwierzę to zwierzę, każde cierpi, każde ma prawo do życia. Nie rozumiem dlaczego mam dbać o kota, chomika czy królika jak o dziecko i jednocześnie jeść kurczaki, krowy czy świnie. Bo nie mają futerek i nie są takie urocze? Może nie są, ale kurde, to też żywe stworzenia! To, że jemy (my – ludzie) te konkretne zwierzęta to po prostu normy kulturowe, przyzwyczajenie. Zauważcie, że w niektórych miejscach krowa to zwierzę święte i nigdy nikt jej tam nie zje, a w innych jedzą koty. Sami widzicie. Człowiek mięsa ani nabiału nie potrzebuje, człowiek jest do niego po prostu przyzwyczajony. Według mnie ktoś kto rzuca stwierdzeniem „kocham zwierzęta” powinien przestać to mówić i zacząć powtarzać „kocham koty, a krów nie lubię, więc je zjadam”.

 

5. Zdrowie

To jest teraz mój główny powód. Dieta wegańska jest dietą zdrowszą niż ta zawierająca produkty pochodzenia zwierzęcego. Weganie żyją dłużej, mają mniejsze ryzyko zachorowania na nowotwory, zawały serca, cukrzyce, nadciśnienie i wiele innych chorób i dolegliwości niż osoby spożywające mięso i inne produkty odzwierzęce. Tradycyjna dieta to jedna z głównych przyczyn większości zgonów na świecie! Ciekawe jest też to, że prawo w USA mówi, że jest zakaz reklamowania jajek jako produkt zdrowy dla człowieka, co też o czymś świadczy. Ja z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że na weganizmie poczułam się o wiele lepiej pod wieloma względami! Jestem o wiele zdrowsza, lepiej wyglądam, lepiej się czuję, mam więcej energii, ładniejszą skórę, nie choruję… Koniecznie obejrzyjcie np. „Forks over knives”.

 

 

 

A wy, jeśli jesteście weganami, dlaczego zdecydowaliście się na taki sposób odżywiania?

 

 

Do następnego,

Aga

 

 

 

Zdjęcie postu: Oli

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram