Mam super gościa!!! Zdjęcia z wycieczek do Smoky Mountains i Atlanty

W drodze na międzynarodowy terminal lotniska w Atlancie byłam trochę zestresowana. Wcale nie tym, że właśnie odwiozłam Alicię do jej mamy i byłam już naprawdę bardzo spóźniona. Nie tym, że przegapiłam skręt i musiałam nadrabiać naokoło nie mając pojęcia gdzie byłam, nie. Stresowałam się tym, że po dojechaniu tam nie znajdę Gosi, bo coś się stało po drodze i albo nie zdążyła na lot do Atlanty, albo ją zawrócili na granicy… albo nie wiem co jeszcze. Jednak gdy dostałam jednego smsa to nagle ogromny uśmiech pojawił mi się na twarzy i poczułam ogromną ulgę. Brzmiał on dokładnie tak: Czekam już na ciebie 😀

 

Gosia ścisnęła mnie tak, że aż mi zabrakło tchu! Po czym oczywiście schyliła się do April siedzącej w wózku i obserwującej wszystko. Radość, jaką poczułam wtedy była niesamowita, naprawdę. Osoba, która zajmuje ważny kawałek w moim sercu, zrobiła wszystko co było w jej mocy, by do mnie przyjechać. I ja odbierałam ją z lotniska. Cudowne!

 

Jedną z wycieczek, jaką miałyśmy w planach był wylot do Tampy na weekend, ale jak już pewnie większość z was wie, ten plan legł w gruzach przez huragan. Wspominałam wam trochę o tym w poprzednim poście. Szukałyśmy jakiegoś innego miejsca i w końcu stanęło na Smoky Mountains w Tennessee, gdzie pojechaliśmy razem z Nathanem i April. Było bardzo fajnie mimo tego, że to 5 godzin drogi autem. W końcu też pojechałam do parku wodnego, który tam jest i który chciałam odwiedzić od naprawdę długiego czasu. Niby miejsce skierowane głównie dla dzieci, ale jednak wszyscy świetnie się bawiliśmy. April też, a wymęczyła się niesamowicie!

Widoki po drodze były cudowne i wiem, że w jesień, gdy liście zmienią już kolor wszystko będzie jeszcze ładniejsze. Powiedziałam już Nathanowi, że super byłoby się tam wybrać tylko we dwoje i mam nadzieję, że nam się uda. A Gosia zachwycała się jeszcze bardziej niż ja, co naprawdę fajnie się obserwowało.

 

 

 

W niedzielę pojechałyśmy sobie do Atlany, ale powiem wam, że nie był to jakiś super dzień na to. Nie dość, że to weekend, więc było bardzo dużo turystów to w dodatku akurat wtedy był jakiś mecz, więc i tłumy kibiców, a na ulicach korki. No i zbliżająca się wtedy już wielkimi krokami burza tropikalna sprawiła, że było dość nieprzyjemnie. Oczywiście dalej spędziłyśmy super czas, nie myślcie, że nie! Weszłyśmy sobie na diabelski młyn, wpadłyśmy do Centennial Olympic Park i połaziłyśmy trochę po mieście. Jako że strasznie było ponuro w Atlancie to i zdjęcia takie są niestety.

 

 

Nie obyło się oczywiście też bez jedzenia, więc jako że Gosia ciekawa była surowych wegańskich potraw to zabrałam ją do restauracji, do której zabieram wszystkich tych, którzy chcą spróbować czegoś takiego. Nazywa się ona Lov’n It Live i już wam wcześniej o tym miejscu wspominałam. Zamówiła sobie ich pizzę i powiedziała, że była przepyszna. Bardzo się cieszę, że jej smakowało! Ja wzięłam sobie za to burgera, który również był bardzo dobry, chociaż dla mnie ociupinkę za ostry. A ten liść sałaty to była przystawka.

 

 

 

Co mamy teraz w planach? Jutro (środa) nic szczególnego, pewnie pójdziemy na plac zabaw czy do parku, polenimy się trochę. W czwartek wracamy jeszcze do Atlany, a w piątek lecimy do Las Vegas po czym odwiedzamy jeszcze Nowy Jork. Będzie się działo! Cieszę się, że będę miała coś fajnego do opisania tutaj i do zapamiętania do końca życia :).

 

 

 

Do następnego,

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Fajnie, że tak super spędzasz czas z kuzynką 🙂 Uwielbiam gościć rodzinę z Polski i nie mogę się doczekać, kiedy ktoś znowu nas odwiedzi! Dobrze, ze zdecydowałyscie sie zmienic plany odnosnie weekendu w Tampie! A to miejsce w Teneessee wyglada bardzo fajnie – widoki niesamowite <3

  • Wiktoria Walerczyk

    O jejku, pierwszy akapit Twojego wpisu spowodował, że mam łzy w oczach! To cudowne, że masz taką osobę w swoim życiu. 🙂 Swoją drogą, wyglądasz prześlicznie w tej białej sukience. <3

    Pozdrawiam, ka-vla.blogspot.com!

  • Marianna Zawal

    Serdecznie pozdrawiam! Jesteście do siebie bardzo podobne! Dobrze ,że jesteś radosna i szczęśliwa !!!!!!!!!!!!!!!Maria z Konina

  • Pneumokok

    Aga obserwuje Cię od dłuższego czasu i jest sprawa, którą warto myślę szerzej udostępnić i przede wszystkim pomóc (a blogi i internet są w tym najlepsze).
    Chłopiec ma taką samą mutacje genetyczną jak Ty, dlatego mi się skojarzyło z Tobą. mutacja w genie tp53, zwana inacze zespołem Li-Fraumeni. A o akcji wiem z facebooka – matka prezesa

    https://www.siepomaga.pl/ocalic-jedrusia

    • Dopiero teraz zobaczyłam Twój komentarz! Żałuję, że tak późno, bo na pewno bym udostępniła…