To już cztery lata!

Jesteście ze mną już cztery lata! Ale ten czas leci, co? Wiem, że mówiłam to już mnóstwo razy, ale naprawdę mam takie wrażenie, a jeszcze bardziej w tego typu momentach, jak np. urodziny mojego bloga. Mam wrażenie, że dopiero co pisałam ten post z okazji trzeciego roku, a tu proszę… No ale dobra, w sumie to miało być nie o tym.

 

 

Chciałabym wam bardzo podziękować za to, że dalej tu ze mną jesteście! To naprawdę wiele dla mnie znaczy. Dziękuję za to, że mnie wspieracie nie tylko w tych ciężkich momentach, gdy płaczę pisząc posty, ale też i w lżejszych, gdy po prostu chcę się czymś podzielić. Za to, że piszecie do mnie maile, w których dzielicie się tym, co dzieje się w waszym życiu. Za to, że mi ufacie, że uważacie, że ja jestem odpowiednią osobą do wygadania się. Dziękuję za to, że nie boicie się wyrażać swoich opinii, nie zgadzać się ze mną. A tym, którzy się zgadzają dziękuję za miłe słowa. I dziękuję nawet tak zwanym hejterom, o których wspominałam w jednym z poprzednich postów, bo dzięki wam wiem, że daję komuś do myślenia, a często taki właśnie mam cel.

 

 

Moją historię blogową zaczęłam od programu au pair i przez dłuższy czas na początku głównie tym się z wami dzieliłam. Pojawiały się też posty o życiu w USA, oczywiście, i do tych dalej będę wracać. Tak samo jak i do postów o wychowaniu dzieci czy też ogólnie związkach międzyludzkich. Byliście świadkami mojego ślubu, później regularnie czytaliście o tym, jak rozwijała się moja ciąża. Myślę, że najmilej wspominam post, w którym przedstawiłam wam April! Ale że nie wszystko jest tak kolorowo, jak się może wydawać, to i o moim zdrowiu trochę wam opowiadam, bo jest to przecież nieodłączna część mojego życia… chcąc, nie chcąc. Na Instagramie stuknęło mi 5.000 obserwujących, a na YouTube aż 22.000 subskrybentów. I pomyślcie tylko, ile jeszcze przed nami!

 

 

Kilka ciekawszych postów z ostatniego roku:

Mój biust… nie jest mój

Dlaczego nie obchodzi mnie to, że jestem głupia

Bunt dwulatka nie istnieje!

10 rzeczy, których nikt nie powie ci o porodzie

Orvel i Nimfa – dwójka frutarianów odpowiada na moje pytania

Wszyscy zasługujecie na to, by czuć się dobrze w swojej skórze!

Zdaniem Nathana: historia naszej miłości

25 faktów z mojego życia na moje 15. urodziny

„Powinnaś iść do psychiatry, bo symulujesz!”

7 mitów ślubnych, których nie trzeba się trzymać

Profilaktyczna mastektomia: 5 dni po operacji

 

 

 

Dzięki raz jeszcze i do następnego!

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Kamila

    Ja niestety nie jestem tu od czterech lat, może raczej od czterech tygodni, ale czuję, że zostanę tu na dłużej. Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego z okazji urodzin bloga! 😀

  • Gratulacje! Ja zaglądam do Ciebie od kilku miesięcy, ale powoli nadrabiam całe archiwum 🙂

    P.S. U mnie w maju wybiło 8 lat w blogosferze 🙂

  • Anna

    Bardzo zaciekawiła mnie twoja opinia na temat antykoncepcji hormonalnej. Mogłabyś może napisać o tym jakąś notkę? Znasz jakieś alternatywy dla takiej antykoncepcji? Gratulacje, jestem na twoim blogu już od dawna i jestem ci naprawdę wdzięczna gdyż dzięki niemu zmieniłam swoje nawyki żywieniowe 🙂

    • Nie chcę pisać pełnej notki na ten temat, bo nie mam wystarczającej wiedzy, by opowiadać o różnych sposobach. Każdy musi sam się dowiedzieć szczegółów i dobrać to, co dla niego/niej odpowiednie :).

      • afronteria

        A podrzucisz chociaż jakieś rzetelne źródła o konsekwencjach antykoncepcji hormonalnej?

      • Aga

        Poczytaj o konsekwencjach wrzucania do Twojego ciała syntetycznych hormonów. Powszechnie wiadomo, że przyjmowanie takich tabletek może między innymi bardzo zwiększyć apetyt (przez co tyle kobiet bardzo tyje), powiększyć piersi, zmniejszyć libido, pojawiają się huśtawki nastroju. W zależności od tabletek zwiększa się też ryzyko raka piersi, pojawiają się migreny, wysokie ciśnienie i inne. To nie jest normalne, nic takiego nie powinno się zdarzać.
        W internecie jest sporo rzetelnych informacji na ten temat.

  • Pneumokok

    Wszystkiego najlepszego!!! super blog

  • Justyna

    Jestem tutaj od 3 lat i jest to jedyny blog na którym tak długo zostałam. Bardzo mnie inspirujesz i czekam na kolejne lata niesamowitych postów 😀