Świętowanie 4th of July, czyli Święto Niepodległości USA

Independence Day, inaczej 4th of July, to amerykańskie święto niepodległości. Jest to rocznica ogłoszenia deklaracji niepodległości Stanów Zjednoczonych od Wielkiej Brytanii, co zdarzyło się w 1776 roku. Kongres Stanów Zjednoczonych ustanowił ten dzień dniem wolnym od pracy w roku 1870 mimo tego, że święto to obchodzone było od pierwszego roku po ogłoszeniu wspomnianej deklaracji.

Amerykanie dość hucznie obchodzą ten dzień. W sklepach oczywiście pojawiają się przeróżne przedmioty z nadrukowanymi flagami USA, od ubrań, przez kubki do picia po dekoracje do domu oraz kartki pocztowe, itp. Tego dnia w całym kraju odbywają się parady, koncerty, festiwale, przemówienia i wiele więcej.

Ja nigdy nie uważałam się za patriotkę ani będąc w Polsce, ani już tym bardziej tutaj. Nie stoję więc na baczność odśpiewując hymn USA, ale pokazy sztucznych ogni chętnie oglądam. Dwa lata temu w tym czasie była u nas Monika i pojechaliśmy w trójkę na pokaz na Stone Mountain, o którym opowiadałam tutaj. Tym razem zostaliśmy w okolicy i wpadliśmy do Briany, która zaprosiła do siebie kilku znajomych, w tym nas. Pokaz odbywał się nad jeziorem w Peachtree City i generalnie ludzie przynosili sobie koce i krzesełka i rozkładali się wszędzie, gdzie się dało. Trawniki tuż przy samych ulicach były okupowane przez mieszkańców, a od jezdni odgradzały ich tylko cienkie taśmy. My mieliśmy dość fajną miejscówkę, którą Briana zajęła już wcześniej.

Powiem wam, że obawiałam się trochę, że April się wystraszy i będzie płakać albo coś, a już tym bardziej dlatego, że sam pokaz zaczynał się o 21:30, a ona zawsze chodzi spać o 21. Ale na szczęście nic takiego się nie stało! Mała była zainteresowana, momentami wręcz zachwycona. Wpatrywała się w fajerwerki, śmiała się, pokazywała palcem… Super! Naprawdę jej się podobało :). No i przyznam, że ja również byłam pod wrażeniem całego pokazu, chociaż brakowało mi tam muzyki. Zaprosiliśmy też Margie, mamę Nathana, która tego dnia miała też urodziny! Bardzo fajnie spędziliśmy czas i chciałam wam pokazać kilka zdjęć z tego dnia.

 

 

 

A co wy, mieszkańcy USA, robiliście tego dnia?

 

 

Do następnego,

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Aleksandra Małecka

    Wow! Powiem Ci, że jestem w szoku, że April kładziesz o 21. O której ona wstaje? Ja swoją bandę 4,5 rocznych dzieci już o 7-7:30 widzę w łóżkach.. Inaczej są masakrycznie marudni i niewysapni na następny dzień.

    • April wstaje ok. 7-8, więc ma zdecydowanie wystarczająco snu.

      • Aleksandra Małecka

        Rozumiem. Nasi też by latali, ale jak pójdą później spać to rano rozgrywają się dramaty a trzeba szybko, szybko do szkoły. Poza tym ich mama uważa, że powinni spać po 12h..

      • Aleksandra Małecka

        Aaa, no i April ma jeszcze nap, nasi już nie 😉

      • No i u nas nie ma też wstawania do szkoły 😉

  • Anka

    Nathana mama wygląda na ciepłą kobietę 🙂 ile ma lat?