Co było słychać u April w ciągu minionego pół roku jej życia

April rozwija się tak szybko, że nie nadążam. Każdego dnia robi coś nowego, wydaje nowy dźwięk, zaskakuje mnie czymś, czego totalnie bym się nie spodziewała. Kiedyś myślałam sobie, że będę chciała codziennie robić notatki z każdego dnia, ale niestety jak zderzyłam się z rzeczywistością to okazało się, że nie jest to zbyt realne. Mam natomiast książkę z jej pierwszego roku życia i naprawdę polecam coś takiego! W każdym razie, skoro nie mam codziennych notatek to pomyślałam, że napiszę post, w którym zbiorę wszystko w jedną całość. To znaczy, na pewno nie wszystko, bo na pewno trochę mi wyleci z głowy, ale coś tam wam opowiem.

 

 

Ostatni taki post napisałam, gdy April miała prawie 9 miesięcy i zobaczyć go możecie tutaj. Od tamtego czasu sporo się wydarzyło i zmieniło…

Nie chorowała w ogóle, nie miała nawet najmniejszego kataru. Rozwija się prawidłowo, nie ma żadnych problemów. Chodzić zaczęła między 10. i 11. miesiącem życia, a teraz już biega i czasem nie da się jej zatrzymać! Nie chwieje się w ogóle, potrafi utrzymać równowagę w najbardziej ekstremalnych sytuacjach i czasami aż sama się dziwię, że się nie przewróciła. Samodzielnie wchodzi i schodzi z kanapy. Podnosi różne rzeczy z podłogi, potrafi podnieść nie tylko małe zabawki, ale też większe pudełka (np. ostatnio przyniosła mi do domu paczkę!) czy też ciężarki. Teraz już nie tylko wchodzi po schodach na górę, ale nauczyła się już po nich schodzić! Zaczęła też ruszać się do rytmu muzyki, a jej taniec jest wręcz przeuroczy.

 

 

Układa wieże z klocków i całkiem dobrze jej to idzie, wkłada różne przedmioty do torebek i pudełek. Układa rzeczy w szufladach, chociaż dalej częściej woli je rozwalać. Potrafi odróżnić kształt klocków i włożyć okrągły do okrągłej dziury, a kwadratowy do kwadratowej.

Wcześniej uwielbiała być noszona i co prawda dalej to lubi, ale teraz coraz częściej woli sama spacerować. Czasem potrafi przejść naprawdę spory kawałek zanim się zmęczy. Zabawne jest to, że zdarza jej się nagle usiąść na ziemi na chwilę chyba po to, by odpocząć, po czym wstaje i leci dalej. Jak chce wyjść na dwór to przynosi mi swoje buty (często przynosi też moje) i chce, by jej pomóc je założyć, a potem idzie do drzwi. Zdarza się też, że butów nie przyniesie, ale drzwi próbuje otworzyć i chociaż gałkę dosięga to przekręcić jej nie potrafi. Uwielbia codzienne spacery w wózku, czasami sama do niego podchodzi i próbuje wejść do środka, ale tej umiejętności jeszcze nie ogarnęła.

 

 

Wyraźnie widać, że jest o wiele bardziej świadoma tak wszystkiego dookoła, jak i swojego własnego ciała. Dotyka się wszędzie, gdzie potrafi dosięgnąć i często najpierw złapie za nos sama siebie, potem mnie i później znowu siebie. Pokazuje palcem na przelatujące samoloty i ptatki, z ogromną ciekawością obserwuje wszelkie inne stworzenia, czy to sarny, czy te mniejsze czyli na przykład pająki. Chce wszystkiego dotykać, oglądać ze wszystkich stron i wiele rzeczy wkłada do buzi. Jak zmieniam jej pieluchę to zaczęła łapać za chusteczkę i sama się wycierać, a czasem gdy ma pełną pieluchę to zaprowadza mnie do przewijaka.

Uwielbia bawić się na dworze, więc bardzo często otwieram jej tylne drzwi i sobie po prostu wychodzi sama. Obserwuje wszystko dookoła, chodzi na boso po trawie, bawi się w błocie, biega w deszczu… I jest wtedy bardzo szczęśliwa.

 

 

Przez jakiś czas April miała okres lęku przed rozstaniem i jak tylko zostawała w pokoju sama na chwilę to zaczynała płakać i krzyczeć, i w ogóle była masakra. Teraz się to zmieniło i jest o wiele lepiej, dzisiaj na przykład została sama z moimi dwiema koleżankami, bym ja wyszła do auta na chwilę i nie miała z tym żadnego problemu, nawet nie zapłakała. Czasami zostaje sama w salonie, gdy ja na przykład składam pranie w sypialni i sama się bawi. Często jak się budzi z drzemki to od razu zaczyna się bawić, czasem mnie zawoła, gdy mnie akurat nie ma albo zacznie płakać, gdy coś jest nie tak, ale generalnie jest o wiele bardziej samodzielna i super jest to obserwować. Ja jestem osobą, z którą najbardziej lubi spędzać czas, lgnie do mnie, woli być na moich rękach, chociaż oczywiście uwielbia też Nathana. No ale ja jestem jej ulubienicą.

Ostatnio, jak już wiecie, April wykrzyczała banana! Potrafi powiedzieć mama, dada, done, bye bye, go. Próbuje też mówić dog i ball, ale jeszcze jej to nie wychodzi. Gdy czegoś nie chce to kiwa głową na nie. Kiedy zapytam czy coś chce to albo odpowiada wspomnianym kiwnięciem, albo wyciąga ręce, gdy coś chce. Czasami powie yeah, ale nie jestem pewna czy ogarnia, że w ten sposób się na coś zgadza. Cieszę się, że zna no, bo to jest zdecydowanie bardziej przydatne, by odmawiać! Bez problemu wskazuje na moje ucho, gdy zapytam where’s my ear (gdzie jest moje ucho), a gdy zapytam where’s your ear (gdzie jest twoje ucho) to łapie się za swoje. Potrafi też wskazać nos, oko i usta. Reszty jeszcze nie ćwiczyłyśmy. Długi czas temu gdy Nathan powiedział jej, by pokazała zabawkę opiekunce, ona wstała, złapała ową zabawkę i zaniosła do opiekunki. To było bardzo zaskakujące, bo Nate nie miał pojęcia, że ona już w tamtym czasie rozumiała tak dużo. Gdy powiem give me a kiss (daj mi całusa) to układa usta w dziubek i daje mi buziaka. Czasami sama podchodzi i to robi bez żadnego proszenia i ja to po prostu uwielbiam, a gdy mówię I love you (kocham cię) to się do mnie uśmiecha.

 

 

 

April nie za bardzo zdaje sobie jeszcze sprawę z tego, że jak mi wsadzi palec do oka lub uderzy mnie klockiem w głowę to mnie to będzie bolało, więc już kilka razy zdarzyło mi się… płakać z bólu! Gdy tak się stanie lub gdy powiem ouch! to mała automatycznie przestaje i rzadko powtarza to samo. Rozumie moją reakcje, widzi moje emocje i uczucia. Co ciekawe, parę razy gdy tak się stało to podeszła do mnie i albo położyła swoją dłoń na miejscu, w którym mnie uderzyła, albo mnie przytuliła i to jest takie urocze!

Powiem wam, że chyba jestem szczęściarą albo coś, nie wiem, ale mam dziecko, które jest ogólnie dość szczęśliwe, potrafi zająć się sama ze sobą, bawić się samodzielnie, pokazuje czego chce, daje sygnały, że czegoś nie chce, itp. I to wszystko jest super. Nie mamy problemów z tym, by ją położyć spać wieczorem, a na drzemki często sama się kładzie i zasypia, gdy jest wystarczająco śpiąca. Ma jednak oczywiście też złe dni, w czasie których marudzi, płacze, złości się. Wydaje mi się, że najczęściej jej złość czy też frustracja spowodowane są tym, że próbuje coś zakomunikować, ale jeszcze nie potrafi mówić, więc bywa ciężko, bo nikt nie rozumie o co jej chodzi. A ona chce być zrozumiana, chce coś przekazać, bo czegoś potrzebuje… a nikt nie daje jej tego, czego potrzebuje. Dlatego po chwili zaczyna płakać, krzyczeć i tak dalej. Tak samo jest zresztą z większością, jak nie ze wszystkimi dziećmi mniej więcej w tym wieku, o czym opowiadałam w poście o buncie dwulatka.

 

 

A co tam słychać u waszych maluchów :)?

 

Do następnego,

Aga

 

 

 

Jeśli lubicie czytać mojego bloga to zagłosujcie na mnie klikając na baner poniżej. Dzięki :)!

glosowanie

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Dori Papis

    Taka wspaniała córcia to skarb 😉

  • Laura M.

    Super, widać że April szybko się uczy, chciałabym żeby moje przyszłe dziecko było tak inteligentne zwłaszcza że zupełnie zgadzam się z Twoimi metodami wychowawczymi 🙂
    (ps. Oczywiście to Twój wybór, ale sugeruję zmianę tytułu posta na „minione pół roku”. Obecny tytuł ma większy sens po angielsku, a po polsku w pierwszym odruchu wydaje się że April umiera, przepraszam!) Pozdrawiam

    • No mądra jest 🙂 A ktoś mi niedawno napisał: „widac, że April jest trochę opóźniona w rozwoju” 😉
      Tytuł zmieniłam!

  • Masz dobrze- u mnie w trawniku siedza weze, czarne wdowy i inne pajaki, i Jellow Jackets. O chiggersach nie wspomne. Bieganie po trawniku boso to ostatnia rzecz, ktora by mi przyszla do glowy! Mam tez kojoty, wiec takie male dziecko mogloby latwo „zniknac” gdyby samo sobie wyszlo za prog domu.

  • Marlena Borkowska

    Moja za tydzień będzie miała 9 miesięcy i wstaje robi kroczki wspina sie na wszystko i zabawki jej nie interesują. Mój kręgosłup pada😂 Strach pomyśleć co będzie dalej 😂 April jest przesłodka 😍