#88 Śniadanie z Agą – April i jej „banana!”

W minionym tygodniu

Cały czas padało! Były momenty słońca, ale generalnie codziennie pada… I co w taką pogodę robić? Na plac zabaw nie, bo wszystko mokre. Nawet na spacer ciężko. April sobie tylko czasem wychodzi na dwór, bo jej to totalnie nie przeszkadza, że ją deszcz zmoczy, ale w ulewie też nie lubi być ;).

Nie wiem dlaczego wcześniej o tym nie pomyślałam, ale zaczęłam chodzić do krawcowej na małe poprawki. Mam kilka rzeczy, które są albo za duże, albo za krótkie i tak dalej, i tak sobie leżały bez sensu nieużywane. Jak sprzątałam szafę to je zostawiłam, bo dopiero wtedy przyszło mi do głowy, że przecież mogę je dać do krawcowej i mi je dopasuje. Tak też zrobiłam z szortami i jestem bardzo zadowolona, że w końcu wpadłam na tak oczywisty pomysł ;).

Uśmiałam się raz i wiem, że jak to napiszę to nie będzie to brzmiało tak super jak było w rzeczywistości, no ale zawsze coś. Staliśmy sobie w kuchni i April chciała coś zjeść, więc Nate zapytał czy chce papaję. Ona kiwnęła głową, że nie. Na co on: „chcesz banana?” i ona wtedy zastanowiła się przez moment, po czym z całkowitą powagą na twarzy dosłownie krzyknęła: „BANANA!” My oboje zaczęliśmy się śmiać, a ona chyba nie do końca wiedziała o co chodziło, ale powiem wam, że serio, rozwaliła mnie ta sytuacja całkowicie!

I Alciia wraca dziś z Chin! Dwa dni wcześniej niż było planowane, więc fajnie.

Dzisiejzy post będzie nieco krótszy niż zwykle, bo zdjęcia mi się tak długo dodawały, że nic innego nie zdążyłam zrobić, a teraz już nie mam czasu. Mam nadzieję, że będziecie mieli udany tydzień :)!

 

Wrzucam kilka zdjęć z ostatniego tygodnia!

 

 

Blog

Kilka osób przesłało mi link do forum na kafeterii, na którym to ludzie komentują sobie mnie, to o czym piszę, itp. Z tego, co słyszałam wcześniej od innych vlogerów i blogerów, są to po prostu ludzie, którzy zwyczajnie nie mają swojego życia i są nieszczęśliwe, więc w internecie znajdują chwilę odetchnięcia od codziennej rzeczywistości. Czy mnie rusza to, że ludzie mnie hejtują? Nie. Skaczą mi za to statystyki, bo coraz więcej osób się o mnie dowiaduje ;).

W środę dodam w końcu post o tym, jakich kosmetyków używamy! Będzie on zawierał też info o tym, czego unikam i dlaczego, więc mam nadzieję, że was zainteresuję. Pod koniec tygodnia natomiast opowiem wam trochę o tym, co ciekawego słychać u April.

Chwilowy powrót do korzeni! Rok temu napisałam post o tym co myślę o wyjeżdżaniu do Stanów w charakterze au pair osób, które nie mają doświadczenia w opiece nad dziećmi. Tekst nadal aktualny, więc zapraszam do poczytania!

Zmagania Au Pair: prawda o agencjach i rodzinach goszczących.

 

Dwa lata temu natomiast… nic szczególnego się nie zadziało, więc opowiedziałam wam po prostu co było u mnie słychać w tamtym czasie i dodałam super piosenkę.

Pytanko, Knoxville, wizyta Moniki, motywowanie do działania… Czyli wszystko na raz! 🙂

 

 

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Anka

    Mam takie pytanie, czy uczysz już April korzystać z nocnika??

  • cyferka

    Ależ April ma świetne oczka 😀 Apropo jej imienia, dzisiaj w pracy miałam do czynienia z aktami osoby, która nazywała się w następująco: May June 😀 To se ktoś poszalał 😀
    Ps. Aga wiedziałaś, że jesteś odpowiedzialna za wycinkę Puszczy Białowieskiej i suszę w Afryce? 😀 😀 😀
    Trochę ludzi poniosło tam na kafeterii, zajrzałam z ciekawości. Dobrze, że masz duży dystans do siebie!

    • O takich imieniach nie słyszałam! Ale zawsze daję przykład kobiety, którą znam, która to ma na imię Cheerful 🙂
      A z tym co napisałaś w PS… Uśmiałam się 😀

      • cyferka

        Nie imieniach a imię i nazwisko May June 😀

      • W naszym bloku w Atlancie był chłopczyk o imieniu Awesome 😀 Tak, dobrze słyszycie! Nieźle jak się będzie przedstawiał np. dziewczynie w klubie – Hi, I’m Awesome :DDD

      • Ahh imię i nazwisko, to jeszcze ciekawiej! April, May, Cheerful, Awesome… Do wyboru, do koloru 🙂

  • Ale fajne sarenki <3 April ma tak boski kolor oczy, ze zachwycam sie za kazdym razem!

  • Pneumokok

    April jak zawsze śliczna. Ogrodek – dziwny, to kwadrat ogrodzony cegłami??

    • Poprzedni właściciele mieli tam trampolinę, więc upewnili się, żeby w tamtym miejscu trawa nie rosła.