#87 Śniadanie z Agą – pool party!

W minionym tygodniu

W niedzielę był Dzień Ojca, więc April przygotowała prezencik. Tzn. no okej, bardziej ja… w sumie to nie wiem sama. Kupiłam farbki, które wylałam na karton i położyłam biała kartkę obok. Zamoczyłam palec w jednej z farb i pomalowałam kreskę na kartce, by jej pokazać. Od razu załapała i namalowała piękny obrazek, który wrzucam poniżej :). A po wszystkim musiała się oczywiście wykąpać.

 

Pojechaliśmy na pierwsze urodziny Wesley’a! Jako że Wesley urodził się w tak upalnym miesiącu jakim jest czerwiec to zrobili przyjęcie na basenie. Fajnie było, naprawdę spędziliśmy super czas i, dla zaskoczenia tych twierdzących, że jestem biała jak ściana, opaliłam się jeszcze bardziej. Nie było to planowane, no ale to nic, tutaj ciężko inaczej jak słońce wali jak szalone. Na to przyjęcie właśnie zrobiłam ten surowy wegański sernik, o którym wam opowiadałam w jednym z ostatnich postów i w tym tygodniu dodam przepis! Na zdjęciu wygląda ciut inaczej, bo był większy, miał w środku świeże jagody no i niestety na upale zaczął się roztapiać ;), ale dalej był przepyszny i ludziom też smakował.

A za tydzień drugie urodziny Wyatta! I też nad basenem.

 

 

April od jakiegoś czasu próbuje pomagać mi w sprzątaniu. Jak widzi jakiś papierek na podłodze to go podnosi i wywala do kosza. Tak samo jak ja wycieram podłogę to bierze ode mnie ręcznik i sama zaczyna tę podłogę wycierać, a wczoraj złapała za miotłę i zaczęła zamiatać. To jest takie urocze! Dlatego pomyślałam, że kupię jej zabawkowy zestaw do sprzątania. Jestem pewna, że jej się spodoba. I chyba napiszę też wam post o tym co tam u April słychać, bo ostatnio dużo się działo.

 

A u mnie spokój raczej. Ostatnio wykonałam milion telefonów do różnych lekarzy i tylko frustracja mnie brała, bo pamiętanie o tym wszystkim i koordynowanie wszystkiego trochę mnie przerasta. A już zwłaszcza wtedy, gdy mam April biegającą dookoła, która uwielbia przychodzić do mnie i być głośna wtedy, gdy rozmawiam przez telefon. Zdecydowanie mi to sprawy nie ułatwia, ale powiem wam, że zaczynam mieć niezłą wprawę ;).

 

 

Piosenka tygodnia

Dziś mam dla was piosenkę, której słuchałam wiele lat temu, bo jakoś tak mi się przypomniało. Ostatnio w jakimś sklepie leciała jedna z jego piosenek, a mi od razu wpadła do głowy ta inna i tak siedziała mi w mózgu przez kolejne kilka dni. Dlatego też ją tutaj teraz wrzucam!

 

 

W internecie

Moja znajoma udostępniła poniższe zdjęcie i powiem wam, że jest takie prawdziwe! Pamiętam te czasy z małą April, kiedy zasypiałam na siedząco, więc zdarzało mi się ucinać sobie drzemki, gdy ona się bawiła obok mnie. I nawet jak nie były one długie to czasem naprawdę taka tak zwana power nap, czyli nawet te 15 minut, działała cuda.

 

 

Blog

Po zmianie systemu komentarzy wiele z nich niestety się nie przeniosło, więc pod niektórymi postami nie ma żadnych, chociaż wcześniej było sporo. Nie rozumiem dlaczego większość się przeniosła, a tylko jakoś przypadkowo wybrane posty pozostały bez żadnej wypowiedzi. Dziwne, ale i tak uważam, że najważniejsze jest to, że teraz wszystko działa jak należy i w końcu możecie pisać! Do czego oczywiście zachęcam :).

Zapraszam na mój Instagram oraz na YouTube!

 

 

 

Do następnego,

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Happy Moms

    April ma sliczna sukienkę 🙂 a co do drzemek to moja corka ma juz trzy lata prawie i czasrm jeszcze tak robimy ze ona sir bawi a ja odplywam na 20 minut 😂 zupełnie jej to nie przeszkadza 🙂

    • To dobrze! Mamie też się należy 🙂 Przypuszczam, że i u nas się tak jeszcze zdarzy.

  • Pneumokok

    April jak zawsze piękna, naszyjnik bardzo urokliwy :> Dobrze ,że chociaż ten basen tak was ratuje 😛
    przesyłam zdj kartek dla ojca dzieci, którymi się opiekuję :] https://uploads.disquscdn.com/images/5d236e3a9b6440159a016da4982513d8de99226223e5755770c1cc50d0099a0f.jpg

  • April wygląda uroczo 🙂 Nie mogę nie wypomnieć też o Twoim wyglądzie – ta sukienka jest przepiękna! Czekam też na przepis na surowy torcik – ostatnio coraz częściej eksperymentuję w ten sposób w kuchni.

  • Ale April ślicznie wyglądała w tej białej sukienusi. <3 No po prostu słodziak!
    Ale jak zobaczyłam tort urodzinowy Wesley’a, a przede wszystkim jego ilość, to aż mnie otrzepało. ;D
    PS April zostanie malarką, mówię Ci! 😉

    • No sporo miał tego tortu… a porównując do malutkiego torciku April to już w ogóle 😀

  • Justyna Druzda

    April jest jest taka słodka, że aż do-schru-pa-nia 😉 😀

  • Anka

    super,że przyjęcie urodzinowe i się udało,April wygląda prześlicznie. Nie rozumiem tylko czemu ma służyć to postawienie ogromnego tortu przed rocznym dzieckiem i pozwolenie mu się całkowicie w nim wybabrać a także zapewne zjeść tyle ile ma ochotę. Dziecko powinno się uczyć od najmłodszych lat pewnych zasad m.in że do jedzenia służą sztuće,przecież nikt nie siedzi w restauracji z górą jedzenia,wybabrany nim,jedząc rękoma jak jakieś dzikie zwierzątko,tak po prostu się nie robi i uważam ,że dziecko też powinno dostać porcje tortu ze sztućcami przeznaczonymi dla takich szkrabów, wiadomo,że i tak się wybrudzi ale przynajmniej będzie wiedziało ,że w taki sposób spożywa się posiłki. Po za tym nadmiar zjedzonego tortu mógł mu zwyczajnie zaszkodzić. Z całym szacunkiem Aga,ale to zdjęcie prawie nagiego bobasa z ogromną górą tortu,calego umazanego nim wzbudza we mnie obrzydzenie

    • Rozumiem, że uważasz, że nawet roczne dziecko powinno już jeść sztućcami jak dorosły człowiek w restauracji co, według mnie, w większości przypadków jest zwyczajnie niemożliwe (a poza tym urodziny nie były w restauracji). Dziecko samo – bez niczyjej pomocy – nauczy się jeść sztućcami, gdy będzie tego potrzebowało, a w wieku 12 miesięcy nie jest to jeszcze umiejętność, którą każdy bobas musi posiadać. To czy nauczy się tego jak będzie miało rok czy półtora roku nie wpłynie negatywnie na jego zachowanie w przyszłości.
      To jest tradycja tutaj w Stanach, tzw. smash cake. Niektóre sklepy dają nawet takie torty na pierwsze urodziny całkowicie za darmo. Oczywiste jest to, że małe dziecko nie zje nawet połowy tego i tort ten został mu zabrany dość szybko, gdy sam skończył jeść, nikt mu nie kazał jeść więcej.. na szczęście.
      Ja osobiście tej tradycji nie popieram (a składu ciasta już w ogóle nie), ale zmienić to mogę jedynie w moim otoczeniu, a nie u znajomych 🙂

  • April jest wyjątkowo słodkim dzieckiem! 🙂