#85 Śniadanie z Agą – surowy wegański sernik i dużo zdjęć z ostatniego tygodnia

W minionym tygodniu

Znowu wzięlismy April na basen! Mała osiągnęła już taką pewność, że z radością sama wskakuje do wody, potem zakręca, wraca na brzeg, wstaje i znowu wskakuje. To sprawiało jej największą radość! Tym razem ja jej towarzyszyłam, a Nathan został na brzegu, by porobić zdjęcia i nagrał też kilka filmików. Do tej pory tylko on je miał, więc przyszła kolej i na mnie. Trochę żałuję, że wykupiłam kolejną sesję zajęć. Myślałam, że druga będzie bardziej zaawansowana, a to jest drugi raz to samo, więc April i jeden inny chłopiec czują się w wodzie bardzo dobrze i są w grupie z bobasami, które nigdy wcześniej nie były w basenie. No trudno się mówi, tak czy siak mamy ubaw :).

 

 

Alicia poleciała do Chin na około cztery tygodnie z jej mamą i obie wrócą jakoś pod koniec czerwca. Długo trochę i ciężko się tak zgrać, żeby do siebie zadzwonić, bo jest aż 12 godzin różnicy, więc sporo. No ale jakoś dajemy radę. Jak Alicia wróci to pewnie zacznie szaleć z przygotowaniami do jej ósmych urodzin… Już się boję co ona tam wymyśli ;).

 

 

Miałam pierwszą pooperacyjną wizytę u mojego chirurga i oczywiście wszystko jest super. Lekarz zdjął mi plastry z nacięć (nie miałam nic innego) i powiedział, że nie mam żadnych restrykcji. Mogę chodzić na basen, wchodzić do oceanu, chodzić na siłownie, podnosić ciężary i robić cokolwiek innego chcę. Jedyne, z czym muszę uważać to masowanie mojego biustu. To znaczy, ani ja ani nikt inny nie możemy moich piersi za bardzo masować (jak on to określił, no ale wiecie o co chodzi), bo moje implanty mogłyby się przekręcić, a tego naprawdę nie chcę. Jakby tak się stało to musiałby mi je wymienić na implanty okrągłe, których przecież nie chciałam mieć, dlatego wybrałam te o kształcie łezki. No ale mam nadzieję, że nie będzie to konieczne :). W nowym filmiku na YouTube opowiedziałam o całej historii z drugą operacją, więc jeśli jesteście ciekawi to zapraszam do oglądania!

A no i jeszcze dodam tutaj, że zrobiłam im małą niespodziankę i zrobiłam tzw. kulki mocy. Użyłam do nich surowego masła orzechowego, wiórków kokosowych, banana i trochę orzechów. Byli bardzo ucieszeni, gdy im to wręczyłam :). Stwierdziłam po prostu, że fajnie będzie się jakoś tam odwdzięczyć za wszystko co dla mnie zrobili, bo nie tylko lekarz odwalił kawał dobrej roboty, ale też wszyscy pracujący tam ludzie są naprawdę niesamowicie sympatyczni i traktują pacjentów jak członków rodziny. Z jedną osobą utrzymuję nawet prywatne kontakty.

 

Ostatnim razem zapomniałam wam powiedzieć, że pojechaliśmy do Ikei po jakąś roślinkę do salonu i kupiliśmy tzw. majesty palm (kawałek zobaczycie na paru zdjęciach niżej). Mówią, że łatwo się o nią dba, ale, jak już wam opowiadałam, do tej pory wszystkie kwiaty i rośliny trzymane w domu mi umierały… Macie jakieś wskazówki co do tej?

 

 

 

Kilka zdjęć z zeszłego tygodnia…

 

Zrobiłam surowy wegański sernik! I jestem z niego dumna, bo wyszedł przepyszny. Dodam wam przepis za dwa tygodnie, gdy będę go robić na urodziny synka Mary 🙂

 

I taki obiadek przygotowałam Nathanowi (i sobie) pewnego dnia. Był zachwycony!

 

Chcecie smoothie?

 

 

 

Tak April uśmiecha się do zdjęć :D.

 

Pojechaliśmy pierwszy raz do surowej restauracji, która jest pół godziny drogi od nas. Spróbowaliśmy ich burgerów i były prze-py-szne. Restauracja nazywa się Lovin’ It Live, jakbyście chcieli sobie obczaić menu.

 

 

 

Piosenka tygodnia

We wtorek koncert Muse!! Nie mogę się doczekać!

 

 

Do obejrzenia

Przypadkiem trafiłam na filmik pt. „10 sekretów stewardess, o których nie wiesz” i stwierdziłam, że się nim podzielę. Są to takie wskazówki co zrobić, by sprawić, że wasza podróż będzie bardziej komfortowa. Filmik jest po angielsku.

 

 

Blog

Rok temu napisałam post na temat tego co myślę o wyjeżdżaniu do USA jako au pair nie mając doświadczenia w opiece nad dziećmi. Jesteście w takiej sytuacji? Zapraszam do poczytania!

Zmagania Au Pair: nie mam doświadczenia w opiece nad dziećmi!

 

 

A co u was słychać?

 

 

Do następnego,

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • raffzapytaj

    jak długo nie możesz masować biustu, w ogóle, nigdy? Czy przez jakiś czas?

    • Lekarz nie powiedział, ale wydaje mi się, że w ogóle nigdy, bo w końcu implanty nie zmienią kształtu i zawsze będzie ryzyko, że się przekręcą. Ale to też nie jest tak, że nie mogę w ogóle dotykać, nie.

  • Aga C

    czekam na ten przepis, wyglada apetycznie. Korzystacie z pomocy jakiegos dietetyka czy sami ustalacie sobie diete? My jestemy wegetarianami, ale wspolpraca z dietetykami nam wybitne nie szla. jeden nawet nam powiedzial ze czerwone mieso z dobrego howu jest niezwykle zdrowe, hmm to bylo zastanawiajace.
    pozdrawiam I milego weekend zycze

    • Nie, nie korzystamy z pomocy żadnego dietetyka właśnie głównie dlatego, że czasami gadają głupoty jak na przykład to co Ty usłyszałaś… Ogolnie rzecz biorąc nie ufam dietetykom i do tej pory nie spotkałam się jeszcze z takim, który popierałby dietę roślinną. Wiem, że tacy są, ale to są ci, którzy sami rozszerzają swoją wiedzę, a nie ci, którzy zdobywają ją tylko na studiach.

  • Pneumokok

    zblizają się w końcu te 2 tyg. Czekam na przepis :]

    • Pneumokok

      sorry dziwnie to zabrzmiało.. miało być prośbą, tak więc : bardzo proszę o przepis 😀

  • Pneumokok

    a tak w ogóle super pomysł z tymi kulkami, oryginalny i na pewno bardziej się cieszyli niż ciągle z tych bombonierek

    • Powiem Ci szczerze, że nawet nie wiem czy tutaj ludzie dają cokolwiek lekarzom i jak często. Nie mam pojęcia jak to w Stanach jest widziane przez innych.

      • Pneumokok

        no w Polsce to norma, szczególnie u starszych osób :] Kiedyś jak weszłam w szpitalu do gabinetu dr na rozmowę to aż się przeraziłam, gdyż parapet był do sufitu zastawiony bombonierkami, w 2 kącie stos kawy, a na biurku kwiaty, a dr do mnie ,że przeprasza ,ale jeszcze z tego tyg nie miał czasu posprzątać….

      • Pneumokok

        Jak po leczeniu, za dobrą opiekę to spoko, można jakiś drobiazg dać, ale PRZED w nadziei, na lepsze, szybsze, milsze itd , to słabo. Jak dla mnie nie powinno się przed nic dawać:> :> a już na pewno nie kopertę, na ominięcie kolejki