Nadszedł czas, by pozbyć się tamponów i podpasek!

Firmy produkujące podpaski i tampony prześcigają się z nowymi projektami, formułami, składnikami, wyglądem i wszystkim innym po to, by kobietom było łatwiej i przyjemniej poprzez tworzenie na przykład coraz cieńszych podpasek, nowych zapachów i wzorów, oraz by absolutnie nikt nie wiedział, że mamy okres – po to projektują torebeczki, pudełeczka i przeróżne pokrowce. Od jakiegoś czasu zastanawia mnie jednak to, dlaczego tak mało osób zwraca w tym wszystkim uwagę na to, że okres jest czymś bardzo naturalnym i, przede wszystkim, na swoje zdrowie?

Chciałam już o tym napisać od dawna, ale nie za bardzo wiedziałam jak się za to zabrać. Postanowiłam więc najpierw podać kilka faktów, bo właśnie na ich podstawie otworzyłam oczy na całą sprawę. Nie chcę, by ten post miał jakiś wyniosły ton ani nic takiego, ale chcę, by zawierał też konkretne informacje, a nie tylko moje opinie.

 

 

Ostatnio przeczytałam, że firmy produkujące te najbardziej „wygodne” podpaski oraz tampony, które są najbardziej rozreklamowane i popularne (np. znane wszystkim produkty Always) zarabiają w sumie ponad 700 milionów dolarów rocznie. 700 milionów dolarów! Sporo, co?

 

 

Głównym składnikiem podpasek oraz tamponów jest sztuczny jedwab, którzy otrzymywany jest z celulozy drzewnej. W tym celu używa się różnych chemikaliów jak kwas siarkowy, dwusiarczek węgla czy soda kaustyczna. Tampony i podpaski są również wybielane chlorem co powoduję produkcję dioksyny, która to jest wysoce toksycznym związkiem nie tylko dla człowieka (powoduje m.in. raka piersi czy jajników), ale też dla środowiska. Wyobraźcie sobie ile śmieci generują kobiety na całym świecie tylko przez używanie takich produktów. Poza tym, podpaski mają sporą ilość plastiku (BPA, BPS), który to sprawia, że nie ma swobodnego przepływu powietrza, a to wiązać się może z infekcjami. Bawełna pryskana jest też pestycydami, więc i to znajduje się w owych produktach. W tampony dodatkowo wsiąka też naturalny śluz, który każda kobieta powinna mieć, a każdy z tych produktów zostawia po sobie włókna, które powodować mogą na przykład infekcję układu moczowego czy nawet raka szyjki macicy, a poza tym te wszystkie chemikalia zwyczajnie wnikają w naszą skórę. Co ciekawe, badania pokazały, że skóra pod pachami oraz genitalnia wchłaniają 100% tego, co się na nie kładzie…

 

 

Nie wiem, jakoś nie brzmi to zbyt zachęcająco dla mnie i jak wcześniej używałam głównie tych cienkich podpasek Always, co to zamieniają krew w żel, tak teraz łapię się za głowę i mam tylko nadzieję, że za bardzo mi to nie zaszkodziło.

Jest kilka innych produktów, które można wypróbować jak np. podpaski zrobione z samej organicznej bawełny i ja też takich próbowałam przez krótką chwilę, jednak powiem wam szczerze, że już mnie denerwowały. Od bardzo dawna podpaski nie były jakimś moim przyjacielem, no bo nie oszukujmy się, ale jakoś mega wygodne to nie jest, a jak jest gorąco to się czułam jakbym nosiła jakieś pieluchy… biedna April.

 

 

Inną opcją jest… kubeczek menstruacyjny! I to właśnie jest ten produkt, o którym chciałam wam dziś opowiedzieć, bo jestem nim zachwycona i wiem, że wiele z was to zainteresuje :).

 

 

Kubeczki menstruacyjne zrobione są w większości przypadków (nie wiem czy we wszystkich, bo pewnie nie znam wszystkich firm) z silikonu medycznego, który nie zawiera lateksu oraz nitrosaminy, więc reakcje alergiczne są niesamowicie rzadkie, nie mają też żadnych innych składników, które mogłyby mieć jakikolwiek zły wpływ na zdrowie człowieka i znacznie zmniejsza się ryzyko wstrząsu toksycznego, które występuje przy używaniu tamponów. Jego zadaniem jest siedzenie sobie spokojnie w środku i zbieranie krwi. Kubeczek powinno się opróżniać i przepłukiwać co 12 godzin, więc sprawa mega łatwa i szybka. Super jest to, że jeden kubeczek wytrwać może nawet 10 lat, jeśli dbacie o niego wystarczająco dobrze (przechowujecie w odpowiednich warunkach), a nawet jeśli wymieniałybyście go co rok to i tak wychodzi o wiele taniej niż wieczne kupowanie podpasek. Jeden kubeczek ma pojemność do 29 ml i, wierzcie lub nie, większość kobiet nie ma aż tyle krwi.

 

Jak to działa? Kubeczek jest elastyczny, więc wystarczy go złożyć (dwa sposoby na złożenie zobaczycie poniżej), włożyć, pokręcić trochę, by mieć pewność, że się otworzył i jest odpowiednia izolacja i tyle :). Macie spokój na 12 godzin. Możecie je znaleźć w dwóch rozmiarach, najczęściej mówią, że jeden jest dla kobiet, które nigdy nie rodziły, a drugi dla tych po porodzie. Rozmiar nie tyczy się wejścia do pochwy, a rozmiaru w środku i kubeczki są dobre też i dla tych dziewczyn, które dalej są dziewicami.

 

 

 

Powiem wam, że jak usłyszałam o tym pierwszy raz to sobie pomyślałam, że coooo, nieeee, to nie dla mnie! Przestałam o tym myśleć i używałam tych podpasek z organicznej bawełny, ale nie byłam usatysfakcjonowana i potem znowu wpadła mi do głowy opcja kubeczka, a później zobaczyłam go w sklepie i kupiłam. Można by powiedzieć, że dorosłam do tej decyzji ;). I nie żałuję! Na początku miałam trochę problemów, bo jednak trzeba się nauczyć jak go używać, trochę mi przeciekał i za pierwszym razem miałam straszne problemy z wyjęciem go. Miałam wrażenie, że zostanie mi w środku już na zawsze haha Ale udało się! I po paru razach znalazłam sposób na włożenie go tak, by wszystko było okej. I uwielbiam ten kubeczek nie tylko przez te powody, o których wam napisałam wyżej, ale w dodatku jest mega wygodny – totalnie go nie czuć! Mogę robić co chcę i nic się nie dzieje, nie zmienia pozycji, nie przecieka, nie uwiera, nic. Wiele kobiet mówi, że po tym jak zaczęły używać kubeczka ich bóle miesiączkowe minęły lub znacznie osłabły. I to ma sens, bo przestały używać produktów pełnych chemii, które zwyczajnie im szkodziły.

 

 

Po co piszę ten post? Bo ja sama żałuję, że nie wiedziałam o tym wcześniej. Jestem pewna, że są tam gdzieś po drugiej stronie dziewczyny, które stwierdzą, że to wszystko jest dość ciekawe, spróbują i będą zachwycone. Poza tym uważam, że to dość ciekawa sprawa, lubię poruszać tematy „tabu” oraz podnosić świadomość na tematy, o których chociaż coraz częściej to niestety dalej rzadko się mówi.

 

 

Jakby ktoś był ciekaw to ja używam Diva Cup i nie, ten post nie jest sponsorowany.

 

 

A wy co myślicie? Używacie :)?

 

Do następnego,

Aga

 

 

___________________________

Women beware: most feminine hygiene products contain toxic ingredients

Dioxins (…) – the most toxic chemicals known to science

Your skin – it absorbs! 

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • brom

    Ja zaczęłam używać, to mój drugi cykl z kubeczkiem. Też trochę miałam na na początku problemów, ale w tej chwili jestem mega zadowolona! I co więcej, mam komfort zachowania higieny, dużo większy niż przy używaniu tamponów a przede wszystkim podpasek, gdzie jednak po jakimś czasie ten plastik wchodzi w interakcje i wydziela taki średni zapach. A teraz się okazuje, że w ogóle brak zapachu

    • Dokładnie, mam takie same wrażenia.

    • Zofia Białek

      Kubeczek jest ze mną od kilku miesięcy i jest dla mnie wybawieniem. Nie ścieka mi nic gdy leżę, nie brudzi, w nocy spokojnie śpię. Gdy go kupiłam, jeszcze przed okresem go wypróbowałam, kilka razy włożyłam i nauczyłam się wyjmować (co jest trudniejsze gdy jest pusty). Nie miałam dzięki temu później problemów z użytkowaniem. No i brak tego okropnego zapachu to jest wielki plus. Nie wiem jak mogłam używać w lecie podpasek.

  • Klaudia Szwed

    A jak działa w sytuacjach, gdy chcesz zmienić położenie ciała, tzn. położyć w ciągu dnia lub na noc? A także podczas uprawiania sportów, np. Taniec na rurze. Czy nic sie nie wylewa/przelewa?

    • Nie ma z tym żadnego problemu, jak już wspomniałam w poście 🙂 Jeśli kubeczek włożony jest w odpowiedni sposób to nie przesunie się w ogóle. Jeśli przecieka lub się przesuwa, jest niewygodny lub cokolwike takiego to albo masz zły rozmiar, albo jest źle włożony.

  • polish besos ;33

    Czytałam o tym kiedyś i zaciekawiło mnie to, a mogłabyś podać jakieś linki do stron gdzie jest napisane jak tego używać i jak dokładnie dbać? bo chyba trzeba odparzać we wrzątku czy coś takiego

  • Ola Kuczyńska

    od pewnego czasu o nim myślę i coraz bardziej mnie przekonuje 🙂 co prawda karmię piersią i jeszcze nie mam okresu, ale chyba wypróbuję 🙂

  • maggistic

    Sama jestem nim zainteresowana, bo mam dość podpasek… Tamponów od dawna nie używam, bo strasznie przesuszają śluzówkę. Jednak w Internecie można znaleźć różne opinie. Przeciwnicy zarzucają kubeczkom niby większe prawdopodobieństwo szoku toksycznego; że długo zalegająca krew w kubeczku jest o wiele bardziej niebezpieczna niż ta na tamponie, które wymienia się co dwie-trzy godziny; że opłukiwanie kubeczka wodą nie sprawia, że staje się z powrotem sterylny i nie daje gwarancji, że nie zostaną na nim jakieś bakterie; no i w końcu, że silikon to też jednak jakaś tam chemiczna substancja, która nie wiadomo jak wpływa na nasz organizm przy tak długim czasie oddziaływania na tkanki. Nie wiem jak odnieść się do tych informacji, trochę mnie to przeraża. Aga, czy Ty mogłabyś rozwiać te wątpliwości?
    Pozdrawiam ciepło! 🙂

    • Większe prawdopodobieństwo? Mega dziwne, naprawdę. Prawdopodobieństwo jest o wiele mniejsze. Tampon nasiąkający krwią i naturalnym śluzem zostaje w ciele przez jakiś czas, ociera się, pozostawia włókna, a chemikalia wsiąkają do ciała… Podobnie jest z podpaskami. Nic takiego nie ma miejsca w przypadku kubeczka. Poczytaj sobie o tym wszystkim w internecie, ale polecam anglojęzyczne strony, bo jest ich o wiele więcej 🙂

    • agata.123

      Tampony są idealnym miejscem do rozwoju bakterii:
      1. włókna – adhezja – niektóre bakterie dużo lepiej rozwijają się, gdy mogą się do czegoś przyczepić
      2. wilgoć – tampon wysysa całą wilgoć z otoczenia – krew, ale też śluz – bakterie namnażają się w tamponie, bo zawiera więcej wilgoci niż otoczenie
      3. niestety wiele kobiet nie zmienia tamponu co 2-4h; zresztą kubeczek też można opróżniać częściej niż raz na 12h. Co do długo zalegającej krwi w kubeczku – tej krwi jest dużo mniej niż się wydaje.

      Wystarczy go wygotować przed i po miesiączce (są też tabletki do sterylizacji).

  • Do mnie kubeczek nie przemawia. Słyszałam o nim już dawno ale no nie… Kilkanaście godzin mieć coś „zassanego” w pochwie… Jakby nie patrzeć jest to ciało obce, w dodatku przyssane do szyjki macicy. Nie wydaje mi się, żeby to było takie super naturalne i zdrowe, ale to jest tylko i wyłącznie moja opinia.
    Tamponów użyłam ze 2-3 razy w życiu i nigdy więcej! Miałam wszystko „obtarte” od środka, w dodatku wywołały jeszcze większy ból brzucha i złe samopoczucie.
    Pozostanę przy podpaskach. 😉

    • Też zauważyłam zwiększone bóle brzucha przy używaniu tamponów!

      • Czyli coś musi być na rzeczy. :/
        Zresztą nawet w ulotce tamponów jest, że może dojść do jakiegoś wstrząsu toksycznego… Masakra.

  • raffzapytaj

    Nigdy nie użyłabym tego kubeczka, podobnie jak tamponów. Uważam, że ta krew powinna swobodnie sobie wypływać. Podpaski nie są aż takim złem tym bardziej, że mamy je na sobie tylko kilka godzin.

    • Kilka godzin, potem wymieniasz na nową na kolejne kilka godzin i tak przez średnio 4-5 dni w ciągu miesiąca, co miesiąc przez ok. 40 lat. Oczywiście nie musisz zmieniać nic w swoim życiu, absolutnie nie o to mi chodzi, ale szczerze zdziwiłam się jak przeczytałam, że „podpaski nie są aż takim złem” pod postem, w którym dokładnie wyjaśniłam z czego są zrobione i jak źle wpływają one na organizm kobiety.

      • raffzapytaj

        Zatrzymywana w ciele krew w kubeczku wielokrotnego użytku też nie brzmi ciekawie. Z dwojga złego lepsze podpaski.

      • Jeśli tak uważasz to okej, widocznie ten produkt nie jest dla Ciebie. Ja wolę nie wystawiać się na ryzyko nowotworów, więc pozostanę przy kubeczku 🙂

      • raffzapytaj

        Zainteresuj się również tym, że ubrania (a w tym oczywiście też bielizna) są też produkowane z tej samej ”złej” bawełny. Majki mają tu taki sam kontakt z ciałem jak podpaska.

      • Już się tym zainteresowałam 🙂 Różnica jest taka, że ciuchy można znaleźć z organicznej bawełny (bo nie zawierają wszystkiego, co mają podpaski), ale niezbyt często i są o wiele droższe, więc nie każdy może sobie pozwolić. Jeśli natomiast chodzi o produkty typu podpaski to są różne opcje i niektóre są nawet tańsze niż te tradycyjne.
        Ale, jak już napisałam, widocznie kubeczek nie jest dla Ciebie!

      • Gabs

        Nie wiem czy to do końca w temacie tej rozmowy , ale gdzie znalazłaś bielizne wykonana z ekologicznej bawełny? Mogłabyś podrzucić jakiś link prosze 🙂

      • Widziałam tu w jednym sklepie ze zdrowszą żywnością i w internecie. Na pewno znajdziesz na Amazon.com, bo już sprawdzałam kiedyś, ale nie mam konkretnych linków do żadnych konkretnych sklepów.

      • Gabs

        Dzieki 🙂 Szukalam kiedys na amazonie brytyjskim ale ciezko bylo mi cos znalezc 🙁 jakbys kiedys natrafila na jakis fajny sklep z tak bielzna ( tez stanikami) to super by było jakbys mogla z nami tym podzielic. Co do kubeczka tez bede probowac, choc troche sie obawiam, bo stosowanie tamponow zupelnie sie u mnie sprawdzilo zawsze czulam dyskomfort, wiec moze sprobuje od tego najkrotszego i najmniejszego.

      • Jak coś znajdę to dam znać. I powodzenia 🙂

  • Tomasz Kempiński

    Bardzo fajnie że poruszyłaś ten temat! No mnie ro nie dotyczy ale doceniam odwagę. Prawda jest taka że większość ludzi wstydzi się o tym rozmawiać, a jak ktoś poruszy taki temat to wszyscy dziwnie sie na niego patrzą. Pozdrawiam!!

  • Korci mnie spróbować, ale z drugiej strony szkoda mi pieniędzy na coś, co być może zupełnie się u mnie nie sprawdzi.

    • Rozumiem! Też się trochę bałam, że zmarnuję kasę, ale stwierdziłam, że jeśli się jednak sprawdzi to z czasem zaoszczędzę duuuuużo pieniędzy 🙂

    • Zofia Białek

      Ja sobie przekalkulowalam ile wydaję na rzeczy, bez których mogłabym się obejść a i tak je kupuję, ile w życiu wydałam na nietrafione ciuchy czy cokolwiek. I te 100zł przestało być taką dużą kwotą. Trzeba inwestować w swoje zdrowie i komfort. To jest naprawdę warte zaryzykowania.

  • Kamila

    Zastanawia mnie jedno. Są jakieś podpaski ekologiczne? A jeśli nie ma, to dlaczego? Nigdzie o tym nie słyszałam. Dlaczego jedyną alternatywą, o jakiej się mówi, jest tylko ten nieszczęsny kubeczek menstruacyjny. Ja go nigdy w życiu nie założę. Podobnie jak nie noszę tamponów.

    • Są, napisałam w powyższym poście o podpaskach wykonanych w organicznej bawełny 🙂

      • Kamila

        Sorry, jakoś mi umknęło. Pewnie nie założyłam okularów, jak czytałam 😉

      • Zdarza się :))

  • Anka

    Aga a co sądzisz o tym? słyszałaś o takiej bieliźnie „miesiączkowej”? http://www.fakt.pl/kobieta/zdrowie-i-fitness/majtki-menstruacyjne-higiena-w-trakcie-okresu/4m1fn9w

    • Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie chodzić w takiej bieliźnie, jakoś nieszczególnie podobałoby mi się to uczucie mokrych majtek cały czas. Ale jeśli komuś to pasuje to nie widze problemu!

  • Anna Ma

    Już od dawna chcę kupić kubeczek, ale ciągle zapominam. Wiem, że rozwiązanie nie jest dla wszystkich, bo znam osoby, które za nic w świecie nie umieszczą sobie w tym miejscu jakichś przedmiotów, które nie są ewentualnie zakończone po drugiej stronie facetem 😉 Sama mam obawę, że podczas wymiany zabrudzę pół łazienki, albo się okaże, że muszę się cała przebrać.

    • To prawda! Wiele kobiet zwyczajnie brzydzi się swojego ciała.
      Wiesz co, może na początku jak nie masz jeszcze wprawy to krew pocieknie Ci po palcach, ale ja ogólnie nigdy nie zabrudziłam podłogi ani niczego innego. Co Ci mogę zagwarantować to fakt, że zaskoczyłabyś się jak mało krwi masz 🙂

  • Gabriela Kuśmirska

    Od dłuższego czasu już zastanawiam się nad kubeczkiem menstruacyjnym i naprawdę chciałabym go spróbować ale na samą myśl o tym że miałabym zaaplikować sobie do pochwy coś takich rozmiarów robi mi się słabo, już z tamponami miałam problemy i nie wiem czy odważę się wydać tyle pieniędzy na coś czego będę bała się użyć 😛

    • Jakiś czas temu, gdy usłyszałam o nim pierwszy raz też sobie pomyślałam, że to przecież duże… A potem pomyślałam, że kobiety rodzą przecież dzieci, a głowa dziecka to dopiero ma rozmiar haha Tak na poważnie, powiem Ci szczerze,ze to jest o wiele łatwiejsze niż się wydaje 🙂

  • Anna Klein

    Nie noś podpasek, bo są szkodliwe. Zakładaj własnemu dziecku jednorazowe pieluchy. Zakładasz, że produkcja tych ostatnich znacząco się różni..?

    • Pieluchy, które zakładam April są pozbawione chemii i składników, które mają np. popularne Pampers.

  • Pink

    Hej Aga, przymierzam sie do kupna kubeczka menstruacyjnego, wiec chcialam Cie zapytac co myslisz o takich za okolo 1£-5£ ? Czy ten silikon moze sie okazac nie medyczny etc. Zdaje sobie sprawe, ze pewnie masz swoj i nie w glowie ci kupno nowego, ale chodzi mi bardziej czy mozna na tym przyoszczedzic czy lepiej nie ryzykowac?

    • Ja osobiście nie ryzykowałabym. Wolałabym wydać więcej i mieć pewność, że wszystko z kubeczkiem, materiałem i wykonaniem jest okej. Tym bardziej, że jest to wydatek raz na długi czas.

      • Pink

        ok, dzieki za opinie 😉