Dzień matki… chyba o nim zapomniałam, ups!

Ja nigdy nie lubiłam dnia matki głównie dlatego, że od 7. roku życia zwyczajnie nie miałam z kim go świętować. Jak inne dzieci w szkole robiły laurki dla swoich mam to ja za każdym razem siedziałam w ławce ze łzami w oczach i czekałam aż nauczycielka powie: „to zrób dla babci”. I robiłam dla babci, która wtedy faktycznie zastępowała mi mamę, która dbała o mnie i moją siostrę jak potrafiła. Ale to dalej nie było to samo, dalej bardzo chciałam mieć tę właściwą osobę, której mogłabym taką laurkę wręczyć. Kładłam je więc na grobie.

W późniejszych latach, gdy założyłam sobie konto na Facebooku, bardzo mnie irytowały te wszystkie życzenia na dzień matki od ludzi. Zawsze mnie zastanawiało dlaczego nie mogą po prostu pójść czy też zadzwonić do mamy i powiedzieć jej wprost tego, co piszą na fejsie. A już zwłaszcza wtedy, gdy robili to ci, których rodzicielka nie ma tam nawet konta. Często naprawdę musiałam się na siłe powstrzymywać, by tego nie skomentować i zawsze się udawało, ale w końcu teraz to mówię tutaj publicznie.

Na pewno częścią tego jak się czułam była zwykła zazdrość. Ale nie zazdrość w stylu „jesteś beznadziejny, ja tego nie mam, więc ty też nie możesz”, tylko bardziej coś w rodzaju, że kurczę, ale ci fajnie… też bym chciała. Też bym chciała mieć komu złożyć życzenia. Ale nie mam i nie chcę wywalać tej frustracji na innych, którzy po prostu świętują w taki sposób, jaki im pasuje.

Od bardzo dawna, właściwie odkąd pamiętam, chciałam mieć dzieci. Pamiętam, że jak byłam pytana o to kim chciałabym zostać w przyszłości to wymyślałam jakieś głupoty, żeby nie odstawać od reszty rówieśników, ale gdzieś tam głęboko w głowie siedziała mi myśl, że ja po prostu chcę mieć rodzinę. I pamiętam też, że od czasów nastoletnich myślałam sobie, że bardzo chciałabym mieć pierwsze dziecko przed moimi 25. urodzinami. I widzicie, udało się! Dlatego też gdy ktoś w internecie pisze mi, że marnuje sobie życie, że nie mam ambicji, stoję w miejscu i wiele innych komentarzy tego typu to podchodzę do tego z przymrużeniem oka, bo to jest życie, jakie chciałam mieć i nikomu nic do tego.

I tak, teraz ja jestem mamą, mnie też ten zaszczyt kopnął. Ja też teraz mogę świętować tego dnia, mogę z uśmiechem odpowiedzieć „dziękuję” jak obcy ludzie na ulicy mówią „szczęśliwego dnia matki”, mogę poczuć tę dumę, że mnie też to dotyczy. I może dla niektórych to brzmi dziwnie i banalnie, ale ja naprawdę widzę to w taki sposób. Bycie mamą daje mi ogromną satysfakcję, radość, miłość, szczęście i spełnienie. I nie twierdzę, że wszystko inne jest idealnie, bo nie jest, ale to jest ogromna część, bez której nie wyobrażam sobie mojego życia.

 

 

 

Kochane mamy, spóźnione, ale szczere – szczęśliwego Dnia Matki :)!

 

 

 

Do następnego,

Aga

 

 

PS. Jedyne czego mi brakowało to kreatywność Nathana, bo liczyłam chociaż na kartkę, ale niestety się przeliczyłam :(.

PS2. Ciekawostka – Dzień Matki w Stanach obchodzony był 14 maja.

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Ja w tym roku po raz pierwszy obchodziłam dzień mamy 🙂 wychowałam się w społeczności, w której nie obchodziło się żadnych ze świeckich dni. Wyłamałam się ze społeczności 🙂 Byłam nawet w szkole u synka na przedstawieniu i byłam z niego dumna, że przełamał się i wziął w nim udział 🙂 dostałam laurkę, był poczęstunek 🙂
    Tak naprawdę, codziennie mam świadomość, że dzieci to najlepsze co mogło mi się w życiu przytrafić 🙂

    14 maja obchodziłam urodziny 😀 😛

    Śliczna wspólna fotka 🙂

  • Aga C

    Bycie mama jest wspaniale. Ja tez zostalam mama coreczki przed moimi 25 urodzinami.
    masz piekna rodzinke. pozdrawiam
    Aga

  • Marnujesz sobie życie? Nie masz ambicji? Stoisz w miejscu? Co za bezmózgi. Agnieszko, jesteś AŻ mamą! Mało tego, wychowujesz przybraną córkę i z tego co obserwuję, czytam, masz z Alice świetne, partnerskie relacje. To jest ogromna sztuka. Poświęcasz im swój czas, dbasz o zdrowe odżywianie, edukujesz, pokazujesz świat, kochasz. TO jest przez kogoś nazywane brakiem ambicji?!
    Ech… Szkoda słów.

    Wszystkiego najlepszego Aguś z okazji dnia Mamy! Dużo satysfakcji, miłości, pokładów cierpliwości i radości! :*

    PS Nathanem się nie przejmuj, to (tylko) facet… Wiesz jak to z nimi i rocznicami wygląda. ;P

    • Dla niektórych ambicjami jest ukończenie studiów i nie rozumieją, że nie każdy musi myśleć tak samo.
      Dzięki :))

  • Happy Moms

    Ja już 9 razy obchodziłam dzień mamy 🙂 teraz jestem w trzeciej ciąży i nigdy nie żałowałam decyzji o tym żeby być kura domowa 🙂 oczywiście słyszę komentarze ze może od razu dziesięcioro dzieci powinnam mieć, ze patologia. Ze do pracy powinnam iść, zacząć się realizować i rozwijać. Ale żadna praca nie rozwinie mnie tak jak to co mam teraz, nauczyłam się być kucharka, krawcowa, niania, sprzątaczka, bajkopisarzem, ekonomista, projektantka, nauczycielka i wiele wiele innych:) masz wspaniała rodzine i cudowne córki 🙂

    • Gratulacje!! 🙂
      I tak, mamy mają bardzo dużo różnych umiejętności, które zdobywają opiekując się dziećmi, domem i… czasem też mężami 😉

  • ciekawski

    Bycie mamą jest jak praca. Ciężko tak z boku jest komuś sobie wyobrazić ile mama ma do zrobienia. Dlatego takie poświęcenie należy świętować. Happy Mother’s Day!

    Większość facetów nie jest istotą wszystkowiedzącą, nie domyśli się. Facetowi trzeba mówić czego się oczekuje. Przynajmniej z moim tak jest 😉

  • Nie dziwię Ci się wcale, że było Ci bardzo przykro nie mając z kim świętować Dnia Matki 🙁
    Super, że masz udaje Ci się mieć życie o jakim o dawna marzyłaś! A teksty o braku ambicji, staniu w miejscu to wiesz, że pochodzą tylko i wyłącznie od ludzi nieszczęśliwych, bo uważam, że nikt kto sam w życiu jest szczęśliwy, marnuje swój czas w internecie krytykując innych i mówiąc im jak mają żyć! 🙂

  • Nastka ggg

    Ja miałam takie sytuacje z dniem ojca. Mój zmarł, kiedy miałam 9 lat. Smutek potegował fakt, iż moi dziadkowie (i jedna babcia) zmarli przed moimi narodzinami. Więc robiłam laurki dla mamy, która starała się jak mogła, ale wiadomo – to nie to samo.

  • Jeśli ktoś pisze ci, że przez wczesne (kwestia subiektywna) macierzyństwo tracisz życie i nie masz ambicji to cóż, tylko współczuć braku życiowej mądrości. Najważniejsze, że ty wiesz, że to jest twoja droga. Pozdrawiam