#84 Śniadanie z Agą – wyniki rezonansu mózgu i pomidory w ogródku!

W minionym tygodniu

Zaczęłam się zastanawiać co kupić na urodziny dla rocznego chłopca i dla dwuletniego chłopca. Oba przyjęcia odbywają się w czerwcu i niby jest jeszcze trochę czasu, ale wiadomo jak to jest – nie można zostawiać takich rzeczy na ostatni moment. W sumie najlepiej będzie jak po prostu zapytam rodziców co potrzebują lub chcą… No, problem rozwiązany ;). Tak czy siak, jeśli macie jakieś wskazówki to dajcie znać, bo ja w ogarnianiu takich prezentów nie jestem zbyt dobra. Zdecydowanie wolę własnoręcznie robić jakieś prezenciki dla męża czy Alicii, ale to co innego, bo taki roczniak się z własnoręcznie zrobionej kartki nie ucieszy ;).

Dostałam wyniki mojego drugiego rezonansu i lekarz, mój nowy neurochirurg, powiedział, że guzek nie zmienił kształtu ani rozmiaru, więc jest dobrze. Następny rezonans będę miała za pół roku i wtedy porówna się pierwszy i trzeci, by mieć pewność jeśli chodzi o zmianę rozmiaru, bo zdarza się, że jest tak mała, że po prostu dwa rezonanse to za mało, by ją wychwycić. Ale ogólnie poczułam ogromną ulgę, naprawdę. Bardzo się bałam co usłyszę, chociaż gdzieś tam w środku czułam, że wszystko jest okej. W dodatku dobrą informacją, o której nie wiedziałam wcześniej jest to, że guzek ten połączony jest z mózgiem tylko jedną żyłką, pływa on sobie po prostu w środku w powiedzmy sobie dziurze, więc bardzo łatwo jest go zobaczyć, zmierzyć, kontrolować ewentualne zmiany. A jeśli nie będzie rósł w ogóle to może tam zostać do końca mojego życia, bo nie sprawia żadnych problemów i lekarz powiedział, że ma wiele takich osób. Dzięki za kciuki!

Jakiś czas temu posadziliśmy trochę jedzonka w ogródku i coś mi się wydaje, że pomidorów będziemy mieli zdecydowanie najwięcej. Powiem wam, że trochę to jest dla mnie ekscytujące, a już zwłaszcza dlatego, że wszystkie kwiaty i roślinki w całym moim życiu zawsze mi umierały! Bałam się, że i pomidory nie wytrzymają, a na nich zależało mi najbardziej. A rosną jak szalone i jak widzę kolejne malutkie zielone kuleczki, które potem zamienią się w sporej wielkości, czerwone i soczyste owoce to mega się cieszę! April ostatnio zerwała jednego totalnie niedojrzałego pomidora i próbowała zjeść, ale był zdecydowanie za twardy no i jej zabrałam. Ona to się we wszystko wepchnie ;).

 

Parę zdjęć z ostatniego tygodnia…

 

April ostatnio ucina sobie drzemki w dziwnych pozycjach i dziwnych miejscach… jak ta, gdzie połowę głowy ma pod kanapą ;).

 

„Każde wielkie marzenie zaczyna się od marzącego. Zawsze pamiętaj, że masz w sobie siłę, cierpliwość i pasję do dosięgnięcia gwiazd i zmiany świata.” – bardzo spodobał mi się ten cytat, bo jest naprawdę prawdziwy! Wiele osób mówi mi, że przecież świata to ja i tak nie zmienię i jeśli myślę inaczej to jestem naiwna, a ja właśnie głęboko wierzę i widzę z doświadczenia, że da się. I nie chodzi mi o nagłą zmianę wszystkiego w mgnieniu oka, ale o takie małe kroki, jak np. jeden człowiek za jednym razem… To wszystko prowadzi do dużych zmian.

 

 

Kolejna dziwna pozycja do spania – stojąc na podłodze z głową na kanapie i trzymając poduszkę w ręku ;).

 

A tak się relaksowała na basenie!

 

 

Piosenka tygodnia

Jako że w Polsce ostatnio szał na Bruno za sprawą jego pierwszego koncertu w tym kraju to wrzucam jego piosenkę! Pamiętam, jak kilka lat temu przed jego koncertem w Berlinie powiedziałam mu, że fani w Polsce czekają, i że się nie zawiedzie jak już da koncert, na co on odpowiedział, że no chciałby bardzo. Wiadomo, każdy zawsze tak mówi ;). Ale z tego co widziałam po zdjęciach to chyba mu się podobało a i polscy fani oczywiście nie zawiedli!

 

 

Blog

Od jakiegoś czasu wiele osób pisało mi, że nie mogą dodawać komentarzy na moim blogu, bo wyskakują jakieś dziwne błędy. Pogadałam więc z Martą, która pomaga mi bardzo z tego typu sprawami, i poprosiłam ją, by wgrała jakiś nowy system komentarzy. Oto i jest! I wszystko teraz działa jak należy :).

 

Zapraszam na mój Instagram!

 

 

 

Rok temu opowiedziałam wam o czymś, co całkowicie zmieniło moje życie.. na gorsze…

#38 Śniadanie z Agą – życie jest niesprawiedliwe!

 

…a dwa lata temu odpowiedziałam na kilka waszych pytań.

Pytania i odpowiedzi cz. 2 – mój plan na życie, czy rozmawiam z dziećmi o seksie i czy uważam, że Amerykanie są głupi…

 

 

Do następnego,

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Anna

    Bardzo ciesze sie, ze wyniki rezonansu sa dobre. Martwilam sie i trzymalam kciuki „z daleka” bo nie moglam dodawac komentarzy. Super, ze teraz moge znowu. Pozdrawiam
    Annimula

  • :*

  • Justyna Druzda

    Oby guzek nie tyle się nie powiększał, co zniknął ;), wg dr. Morse to normalna kolej rzeczy. Dobrą dietę wybrałaś ;-D. Życzę, by tak się stało!

    • Aga

      Właśnie liczę na to zkniknięcie albo chociaż zmniejszenie 😉 Mój doktor nie widzi takiej opcji, no ale wiadomo dlaczego.
      Dzięki!

    • Oby, na to liczę. Mój doktor nie widzi takiej opcji, no ale wiadomo dlaczego 😉

  • Ooo, super, cieszę się, że guzek się nie powiększa! No i w końcu mogę komentować 🙂
    Córka mojej kuzynki też drzemie w dziwnych miejscach i pozycjach, ostatnio wplątała się krzesło (między rozpórki/poprzeczki jego nóg) i nie mogła się wydostać i tak zasnęła 🙂 Fajnie jest być dzieckiem !

    Pozdrawiam <3

  • super ze sie nie powieksza i czymam kciuki i bede sie modlic.Co do marzen to tez wierze ze trzeba myslec pozytywnie i np jak sie modlimy – odmawiam nowenne pompejanska nieraz, i tam sa 2 czesci jedna jest blagalna przez 27 dni, a druga 27 dni dziekczynna i wtedy mamy juz dziekowac ze cos otrzymalismy-i wyobrazac sobie ze to mamy.
    JA modlilam sie nowenna pompejanska bym byla w zwiazku, zamieszkala z moim chlopakiem online, w 2013 odmowilam za to nowenne- w 2015 wygralam zielona karte- i jestesmy razem w usa :), odmowilam juz kilka nowenn pompejanskich, jedna za jego zdrowie tez w 2015 bo mial problemy i byl uzdrowiony z tego, teraz w tym roku -okazalo sie ze ma raka – zaczelam odmawiac nowenny by zostal uzdrowiony od stycznia- jestem na 3 nowennnie teraz, narazie ma chemioterapie, raka wycieli na colon w lutym, no i ma chemie taka w sumie slaba, przezutow na wezly wtedy nie znalezli wiec mam nadzieje ze nie bedzie mial raka. Szukajac na youtube czegos o uzdrawianiu znalazlam filmiki Grega Braddena on mowi ze jak sie modlimy to trzeba sie modlic tak zeby juz mowic ze cos zostalo dokonane- bo wtedy protony sie zmieniaja – i ponoc trzeba to czuc w sercu- serce jest wazniejsze od mozgu- bo wytwarza fale energetyczne i energomagnetyczne- i jak myslymy pozytywnie i mowimy ze cos sie dokonalo to wtedy sie wytwarza energia w sercu- i ona zmienia rzeczywistosc- zmienia sytuacje, wtedy sie spelnia to co chcemy- i np tez znienia sie swiat – ale intencja wiadomo musi byc dobra- pozytywna- i trzeba byc w koherencji – wlasnie jakby czuc milosc radosc dziekczynienie, i takie uczucia wtedy sie wytwarza ta enrgia ktora zmienia – oddzialywuje na dna komorek nawet- i dochodzi do uzdrowienia- https://www.youtube.com/watch?v=lbCLEDVC_FY
    tu jest caly jego wyklad, a nainnych filmikach jest fragment, tu tez on jest jak kobiete wyleczyli z raka tylko wyobrazajac sobie i czujac w sercu ze jest zdrowa- lekarze w chinach i guz na ich oczach zniknal- ogladnij sobie jego filmiki-polecam.

  • Ola

    Fajnie, że komentarze już działają, bo jakiś czas temu chciałam dodać komentarz z życzeniami urodzinowymi dla April i się nie dało…jej przyjęcie wyszło super, jedzenie które przygotowałaś wyglądało bardzo ładnie i smacznie. Cieszę się, że u Was wszystko dobrze, niech Mała rośnie zdrowa i szczęśliwa. Pozdrawiam Was serdecznie!

  • Odetchnęłam z ulgą jak dowiedziałam się o Twoim wyniku rezonansu!
    April jest świetna w wynajdowaniu pozycji na drzemki – genialne pozycje 😀
    Mogę już dodać komentarze, co baaardzo mnie cieszy 🙂

    • Haha czasem tak na nią patrzę i sobie myślę „tobie serio tak wygodnie?!” 😀