#81 Śniadanie z Agą – Tampa i Nowy Jork, odnowienie Green Card i inne

W minionym tygodniu

Zabrałam dziewczynki do sali zabaw dla dzieci, do której jechałyśmy aż godzinę w jedną stronę. Daleko, ale zdecydowałam się to zrobić, bo to było jedyne miejsce w okolicy z atrakcjami dla małych dzieci, a ja chciałam, by April doświadczyła czegoś nowego. Szkoda, że nie ma nic takiego tutaj bliżej, ale aż dało mi to pomysł, by otworzyć swoją własną miejscówkę. Tak czy siak, obie dziewczyny miały ubaw i zostałyśmy tam dłużej, niż to było planowane.

 

Jak już wiecie, wybrałam się z Alicią na krótką wycieczkę, a April została w domu z Nathanem. Było naprawdę super i cieszę się, że udało nam się polecieć do Tampy, skoro pogoda w Destin skutecznie nas odstraszyła. Opowiem wam więcej o tej wycieczce na dniach, a na teraz dodaję tylko jedno zdjęcie. Swoją drogą, nie wiem czy pamiętacie, ale wczoraj wyleciałam do Nowego Jorku. Wracam jutro (wtorek) rano, a w środę już będę miała operację, więc trzymajcie kciuki!

 

Ogólnie jakoś tak wszystko idzie tak jak powinno i nie ma jakichś większych problemów, co bardzo mi się podoba. Tyle tego było w ostatnim czasie, że naprawdę dobrze jest mieć czas spokoju i oddechu. Stres jest naprawdę beznadziejny i bardzo źle wpływa na organizm, powoduje różne choroby i ogólnie zwyczajnie nie jest przyjemnie tak żyć. Miałam iść na zajęcia jogi właśnie po to, by się trochę bardziej uspokoić i wyciszyć, ale w końcu nie miałam czasu tego zrobić. Ogarnę jak już będę mogła wrócić do aktywności fizycznej po operacji.

 

W tym tygodniu wysyłam aplikację o moją green card, bo ważność pierwszej kończy mi się w lipcu. Ta, którą dostanę teraz będzie na 10 lat, a za rok mogę aplikować o obywatelstwo, jeśli chcę. Mam nadzieję, że tę kartę dostanę, bo już trzy osoby z Georgii mówiły mi, że jak z otrzymaniem pierwszej nie było większych problemów, tak proces z drugą kartą strasznie się przedłuża. Dostaje się od nich list, który ważny jest rok i uprawnia do mieszkania tutaj, do pracy, podróżowania poza granice kraju itp. w czasie oczekiwania na kartę. Problem w tym, że moja znajoma powiedziała, że ważność jej listu kończy się niedługo, a karty dalej nie ma. Stresuje mnie coś takiego, bo mimo tego, że nie planuję podróży poza granice USA to jednak chciałabym mieć wszystko załatwione i żyć sobie spokojnie. Nie lubię tak być w niepewności.

 

 

Piosenka tygodnia

Nie jestem za bardzo na czasie jeśli chodzi o muzykę, więc jak ostatnio w aucie słuchałam radia (czego normalnie nie robię) to wpadło mi w ucho kilka piosenek. Jedną z nich jest ta poniżej. Nie jest to na pewno mój ulubiony utwór Maroon 5, ale całkiem mi się spodobało. Ciekawa jestem jakie są wasze ulubione piosenki teraz? Może znalazłabym coś interesującego!

 

 

W internecie

Od dawna wiele osób mówi mi, że ja i Nathan jesteśmy do siebie podobni i jakiś czas temu ktoś wysłał mi link do artykułu na temat par podobnych do siebie wizualnie. Przeczytałam i nieźle się zdziwiłam, bo nie miałam pojęcia, że są portale randkowe, które skupiają się na znajdywaniu partnerów, którzy wyglądają tak samo! Ja oczywiście nie szukałam nikogo, kto wyglądałby jak ja i sama nie wpadłabym na to, dlaczego ludzie tak robią, ale w artykule pada pewno wyjaśnienie.

 

Wiele mówi o tym, że najbardziej pragniemy partnerów, którzy nas uzupełniają, jednak pojawia się coraz więcej osądów, że wiele osób – a zwłaszcza kobiety – ma skłonności do spotykania się z osobami, które je przypominają. Takimi, które są w podobnym wieku, o zbliżonym wyglądzie i atrakcyjności, edukacji, poczuciu humoru, zainteresowaniach i tak dalej. Badania mówią, że wręcz ciągnie nas do ludzi, którzy mają twarze prawie takie same jak nasze. Wydają nam się bardziej pociągające i wzbudzają zaufanie.

 

Co o tym myślicie?

 

 

Blog

Myślałam, że będę miała dziś (sobota) czas na odpisanie na maile, ale na pewno mi się to nie uda. Powiem wam, że jestem tak zabiegana, że szok. Wybaczcie więc, ale zrobię to dopiero po powrocie z Nowego Jorku.

 

Rok temu opowiedziałam wam trochę o naszej wycieczce do Oregon i na Hawaje z April, która wtedy miała zaledwie dwa tygodnie! Dałam też kilka wskazówek dotyczących lotów z noworodkami i planuję napisać podobny post o lotach z większymi dziećmi, jako że z April mam doświadczenie w różnym wieku. Jeśli jeszcze nie widzieliście tamtego postu i pięknych widoków z Maui to zapraszam!

Oregon i Hawaje – relacja z wycieczki! Podróż samolotem z noworodkiem.

 

Dwa lata temu natomiast napisałam wam post o wzroście, czyli czymś, co dla innych jest kompleksem, co dla mnie wcześniej kompleksem było, a co teraz bardzo lubię. Zanim zaczniecie wyśmiewać się z innych, że są „za wysocy” lub „za niscy” to przeczytajcie :).

Jesteś wysoka, więc powinnaś być bardziej konserwatywna, bo twoje nogi wyglądają wyzywająco i to jest ZŁE!

 

 

Do następnego!

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram