#78 Śniadanie z Agą – wizyta w animal sanctuary!

W minionym tygodniu

Nate został w domu z April, a ja zabrałam Alicię do animal sanctuary czyli, w dosłownym tłumaczeniu, do zwierzęcego sanktuarium. Jest to miejsce, w którym znaleźć można zwierzęta uratowane z nielegalnych hodowlii, z zoo, z cyrków, przed sprzedażą na futro i wiele innych. Są tam zwierzaki chore, mające problemy fizyczne i psychiczne i nikt ich nie zabija ani się ich nie pozbywa, tylko czekają na ich naturalną śmierć. Nie wiem jak jest z innymi miejscami tego typu, ale to, do którego pojechałyśmy dzisiaj prowadzone jest z datków i za wejście nie płaci się nic, chyba że chce się coś im po prostu dać. Zobaczcie kilka zdjęć!

 

 

 

Przez dwie noce w ostatnim tygodniu nocowała u nas koleżanka Alicii, którą bardzo polubiłam. Nie obyło się oczywiście bez kłótni, a raczej awantur, ale ogólnie było spoko. Bardzo się interesowały moją operacją, jak to wszystko wyglądało, jak się czuję, itp. Zadawały mnóstwo pytań, w sumie głównie koleżanka, bo Alicia to już sporo wiedziała. Nagle obie wyciągnęły ręce i zaczęły dotykać mój biust. I możecie myśleć, że to dziwne czy cokolwiek, ale mnie bardzo się to spodobało z tego powodu, że poczułam, że zwyczajnie mi ufają i wiedzą, że nie odskoczę jak poparzona. Także no, generalnie jestem otwarta w tym temacie.

 

Mieliśmy zagrożenie tornado i u mnie co prawda nic się nie stało poza straszną burzą i mega deszczem calusieńki dzień, ale jednej z moich znajomych na północ od Atlanty zerwało połowę dachu z domu! Jak zobaczyłam zdjęcia to normalnie się przeraziłam i nie wyobrażam sobie jakby coś takiego miało się nam przydarzyć. No ale tak swoją drogą, mieliśmy inspekcję dachu tak jak i wszyscy nasi sąsiedzi i się okazało, że dobrze byłoby go wymienić… tak mi się wydaje, że całość wymienić, ale w sumie nie jestem pewna. Wiem tylko, że najprawdopodobniej zostanie to pokryte przez ubezpieczenie.

 

 

Piosenka tygodnia

Jedna z moich ulubionych pioseneka Michaela!

 

 

 

Do obejrzenia

Zobaczcie jaki super filmik jakiś czas temu wysłała mi jedna z czytelniczek! Mega mi się spodobał, ma genialne przesłanie, według mnie ;). Tytuł jest po angielsku, ale nie ma potrzeby rozumienia tego języka, bo oni tam nic nie mówią, jest to po prostu krótka animacja.

 

 

W internecie

Ostatnio przypadkowo znalazłam artykuł na buzzfeed o tym, jakie problemy na swojej drodze napotykają wysokie kobiety, zobaczcie klikając tutaj! Z jednej strony mnie to rozbawiło, a z drugiej stwierdziłam, że no tak, znam to doskonale. Jeśli macie problem z kupowaniem sukienek i spodni, które byłyby wystarczająco długie, bluzek z wystarczająco długimi rękawami i tak dalej to mam dla was coś do polecenia. Pierwszą stroną jest asos.com, gdzie znajdziecie cały dział z ciuchami dla wysokich kobiet i tam właśnie kupiłam sukienkę, którą miałam na urodzinach April i którą to musiałam skracać, co zdarzyło mi się pierwszy raz w życiu. Druga strona to longtallsally.com, gdzie wszystko jest dla wysokich kobiet, więc jeśli np. jest sukienka z paskiem w talii, które na mnie nigdy nie pasują, bo pasek mam zazwyczaj pod biustem, to w tym sklepie ów pasek będzie niżej niż w „normalnych” ciuchach. Polecam!

 

 

Blog

Na Instagramie stuknęło mi 2,000 obserwujących, a na Facebooku 1,000! Dzięki :). Muszę… tzn. nie muszę. Chcę! Chcę zrobić zdjęcie na to 2,000 i wyobraźcie sobie, że non stop mi wylatuje z głowy i przypominam sobie późnym wieczorem, czyli np. teraz.

 

Mnóstwo ludzi uważa, że mają jakieś dziwne prawo do obrażania innych, bo tak i już. Jeśli mnie nie podoba się to jak dana osoba wygląda to mogę jej powiedzieć, że wygląda jak trup lub, wręcz przeciwnie, jak gruba świnia. Totalnie nie zwracając uwagi na to jak ta osoba się czuje oraz na to, jak bardzo ja wchodzę w jej granice, zamiast pozostać w moich. Ja jestem daleka od ustalania norm, tego co się powinno lub nie, ale w tym przypadku uważam, że nikt nie ma prawa przekraczać niczyich granic. ✨ 👉 againamerica.com/pl 🇺🇸 Tons of people think that they have this strange right to insult others just because. If I don’t like the way someone looks I can tell her that she looks like a dead person or, on the contrary, she’s fat as a pig. Not paying attention to how this person feels and how much I cross her boundaries instead of staying in mine. I don’t like setting norms, saying what people should or shouldn’t but in this case I think that nobody has a right to cross others’ boundaries. ✨ 👉 againamerica.com/en . . . 📷 Meagan O Photography

A post shared by Aga Kirchner (@againamerica_com) on

 

Rok temu opowiadałam wam o tym co kupowaliśmy dla April. Jak teraz na to patrzę to jedyne co mi się nie przydało to te żelowe wkładki na piersi, bo nie miałam żadnych problemów, nie użyłam też żadnych leków, kremów ani balsamów. Reszta jak najbardziej mi się przydała, a już zwłaszcza kocyki.

Wyprawka dla dziecka – co my kupiliśmy?!

 

 

To by było tyle na dziś! Do następnego,

Aga

 

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Jesli dach byl po prostu stary, ale nieuszkodzony przez burze to ubezpieczenie moze nie placic albo placic czesc- zalezy od ubezpieczenia. Ale tak czy owak, trzeba pamietac zglosic im, ze sie dalo nowy dach to przypuszczalnie obniza ubezpieczenie roczne, bo to jest „maintenance/improvement” podnoszacy wartosc domu. I trzeba sprawdzic, ze maja to info, bo czesto jest tak, ze jeden oddzial ubezpieczenia nawet pokrywa czesc kosztu dachu, a wciaz w papierach nie beda mieli info ze dach nowy i nalicza wam skladke potem wciaz wyzsza, jak za stary dach.

    • Aga

      Nate już z nimi gadał i ogarnęli wszystko 🙂