#77 Śniadanie z Agą – gorąco! Nowy filmik i ciekawe komentarze.

W minionym tygodniu

Jak już wiecie, April uwielbia być na dworze i spędzamy z nią tam bardzo dużo czasu w ciągu dnia. Zwłaszcza teraz, bo od kilku dni temperatura dochodzi do 30 stopni codziennie! Niestety jakieś dwa czy trzy dni temu włożyła rękę w mrowisko i ją mrówki pogryzły w całą jedną dłoń. Ja akurat podlewałam kwiatki, gdy April do mnie przyleciała popłakując i machając rączką i powiem wam, że na początku nic nie widziałam, ale że machała ręką cały czas i miała na niej piach to wzięłam ją do łazienki i umyłam jej ręce. Bardzo szybko przestała płakać, a ja dopiero po kilku minutach zobaczyłam te ugryzienia! Nie wydaje się, by cokolwiek jej przeszkadzało, schodzi jej to powoli i na szczęście nie miała żadnej reakcji alergicznej.

 

Mamy tu niedaleko taki fajny park z dwoma placami zabaw, o którym wam już opowiadałam. Jeden jest dla starszych dzieci, a drugi dla tych małych. Bardzo lubię tam jeździć, ale zdecydowanie wolę w tygodniu i w ciągu dnia, bo w weekendy jest tyle ludzi i biegających dzieci, że aż strach dać April samej chodzić. Teraz jest już tak ciepło, że uruchomili fontanny, po których dzieci mogą sobie biegać. Te fontanny z ziemi, wiecie o co mi chodzi na pewno. April obserwowała przez chwilę, ale zdecydowała pójść w innym kierunku. Ostatnio myślałam sobie, że pojeżdżę po okolicy w miniony weekend i porobię trochę zdjęć kwitnących drzew, ale nie zdążyłam, bo dosłownie z dnia na dzień wszystko zrobiło się zielone. Naprawdę, jednego poranka wstałam, wyjrzałam przez okno i aż się zszokowałam jak zielone wszystko jest. No trudno, poczekam na następny rok.

 

Zdecydowałam nie wypełniać już więcej moich ekspanderów, więc jedyne co teraz nam zostało to wizyta za dwa tygodnie w celu wybrania implantów i potem umówienie drugiej operacji! Wszystko tak szybko leci, że jestem pewna, iż i to też pójdzie raz dwa. Jedyne czym się niepokoję to fakt, że chyba powinniśmy poszukać nowej opiekunki dla April na czas, gdy nie będę mogła sama z nią zostać.

 

Powiem wam jeszcze, że kupiłam sobie biurko i mam zamiar ogarnąć moje własne skromne biuro w pokoju, który na chwilę obecną używany jest tylko do przewijania April i trzymania rzeczy, których nikt nie potrzebuje. W sumie biuro to za dużo powiedziane, po prostu moje miejsce, gdzie będę mogła sobie usiąść i na spokojnie zrobić cokolwiek tam mam do zrobienia zamiast trzymania laptopa na kolanach i przerywania co chwilę, gdy tylko April przychodzi. Pokażę wam efekt końcowy, jak już wszystko będzie gotowe!

 

 

Piosenka tygodnia

Ustawiłam sobie parę dni temu Pandorę na stację Alexander Rybak i co jakiś czas lecą utwory Lindsey Stirling. Podobnie jak Rybak, Lindsey gra na skrzypcach, ale różnia polega na tym, że ona nie śpiewa. Wszystkie jej utwory, które słyszałam do tej pory, są instrumentalne. Bardzo wpadły mi w ucho i chciałam wam pokazać jeden z nich!

 

 

Do obejrzeniu

Jakiś czas temu pytałam was jakie filmy polecacie i stworzyła mi się niezła ich lista, z której do tej pory nic nie obejrzałam… Totalnie nie mam czasu, zawsze znajduję coś innego do roboty, ale za to regularnie oglądam The Walking Dead! Jako że nie mam nic takiego do polecenia to dodaję mój nowy filmik ;).

 

 

Blog

Powiem wam, że to co się u mnie dzieje ostatnio przechodzi moje pojęcie! Nagle z poniżej tysiąca subskrypcji na youtube skoczyłam do ponad 7 tysięcy. Na blogu musiałam opłacić domenę o wyższej pojemności, bo przekroczyłam limit unikalnych użytkowników, Instagram nagle zaczął tętnić życiem, a moja skrzynka odbiorcza pęka w szwach od emaili. Niesamowite i bardzo, bardzo za to dziękuję!

 

Nie moglam sie wczoraj na nia napatrzec 😍 🇺🇸 I couldn’t take my eyes off her yesterday 😍

A post shared by Aga Kirchner (@againamerica_com) on

 

 

Rok temu opowiedziałam wam o tym jak wyglądał mój poród w kontekscie planu porodu, który napisałam. Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam do poczytania!

Czy mój plan porodu wszedł w ogóle w życie?! Mój poród w kontekście planu.

 

 

W internecie

Chciałam wam pokazać kilka komentarzy z tych, które dostałam pod kilkoma filmikami. I zanim mi napiszecie, żebym się nie przejmowała to powiem, że naprawdę nie przejmuję się tego typu wypowiedziami, bo to byłoby straszne marnowanie czasu. Jedyne co mi przeszkadza to fakt, że moje zaufanie w stosunku do innych non stop spada i obawiam się, że niedługo osiągnie dno. Przykre jest według mnie to, że ludzie mają tak wysoką potrzebę obrażania innych lub mówienia im jak źle robią w momencie, gdy ten ktoś inny ma swoje własne zdanie różniące się od ich zdania. A jeśli ktoś czerpie satysfakcję z prób obrażania rocznego dziecka lub dla kogoś największym priorytetem w życiu jest zjedzenie upieczonego i niewegańskiego tortu na urodziny… no to nie mam nic tu do dodania.

(Uwaga, jest wulgarnie, więc czytacie na własną odpowiedzialność.)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I tym pozytywnym akcentem kończę dzisiejszy post ;).

 

Do następnego!

Aga

 

 

 

 

Jeśli lubisz tu zaglądać i czytać moje posty to będę bardzo wdzięczna, jeśli zagłosujesz na mojego bloga klikając w baner poniżej. Dzięki :)!

glosowanie

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Ahaha! I znow wyplynal temat cieplego posilku! Absolutnie niezwykle, ze ludzie sa tak ufiksowani na punkcie czegos gotowanego do stanu kompletnej jalowosci. Smieszy mnie rowniez komentarz, ze Twoja corka „nigdy nie zje tortu”- no jak to, przeciez wlasnie zjadla i masz nawet zdjecia! Uwazam ze tylko nalezy sie litowac nad rozmiarem ignorancji i chamstwa. Z drugiej strony, to zawsze mnie troche takie podejscie dziwi- nie jest chyba latwo ziac taka nienawiscia 24/7?

    • Aga

      Miałam bardzo podobne odczucia jak Twoje, o których napisałaś w komentarzu!

  • Justyna

    Te komentarze są…no brak mi słów, nienawidzę jak ktos ocenia wgl nie zapoznając sie z tematem, albo po prostu obraża…gdzie oni widzą w tym sens! Aga masz coraz wiecej fanow a to świadczy że jesteś ciekawą osobą a twój styl życia interesuje wiele osób, no ale niestety czym większa popularność tym więcej hejterow 🙁 Mam nadzieję że jednak twoje zaufanie nie spadnie, bo stali czytelnicy Cię uwielbiają 😉 Pozdrowionka dla Ciebie i dla calej rodzinki :*

    • Aga

      Oby nie spadło! 😉

  • Sandra

    Nie rozumiemma ludzi, ktorzy pisza Ci ze bdz miesa ludzie za glodni. Ja sama nie jestem wegetarianka ald nie kazdy posilek jem z miesem, cxasem caly dzien bez niego i jakos glodna nie jest. Wiec bez przesady. A co chamskich komentarzy na yt to widzialam je i to jest typowa polska zazdrosc ze komus sie udalo zamieszkac gdxies gdxie jest lepiej i zalozyc fajna rodzinę. Od razu trzeba oskarzac ze jestes dla kasy z twoim mezem czy cos innego…

    • Aga

      No właśnie też mi to przyszło do głowy, że niektórzy zachowują się jakby wszystko co jedli zawierało mięso, a przecież nie jest tak… Przynajmniej w większości przypadków, tak przypuszczam.
      Ahh, cóż zrobić 😉

  • Anna

    Rzeczywiście mięso jest tak bardzo wartościowe… ważne żeby dieta była ZBILANSOWANA, nie wiem kiedy ludzie w końcu to zrozumieją…

    • Aga

      Niektórzy pewnie nigdy, ale jeśli chociaż parę osób to zrozumie to będzie super 🙂

  • Magdalena

    Hej, u nas w wawie tez cieplutko :)Dwa dni prawie 25 stopni i dzisiaj raczej tez bedzie slonce.
    Sliczna coreczka 🙂
    Pozdrawiam.

    • Aga

      Super! Oby tak zostało 😀

  • Monika

    Śmiesza mnie Ci ludzie z tymi swoimi żalosnymi komentarzami. Jestem 40to letnia kobieta i bardzo lubie Cie ogladac i czytac. Pozazdroscic podejscia do zycia w Twoim wieku i inteligencji, niektorzy (ci od „komentarzy”) wydaje sie nigdy nie osiagna tego stanu. Wielka szkoda. Pozdrawiam serdecznie i hej do przodu 😉

    • Aga

      Bardzo mi miło!

  • Aneta

    Te komentarze są okropne, nie wiem co ludźmi kieruje, żeby wypisywać takie rzeczy. Przyznam szczerze, że jeśli chodzi o sposób w jaki się żywicie to też nie rozumiem wielu rzeczy, ale nie jest to powód do takich komentarzy. I nie rozumiem dlatego, że najzwyczajniej w świecie nie czytałam nic na temat takiego sposobu żywienia i nie wiem nic o zaletach, z wyjątkiem tego co czytałam u Ciebie. No i moje początkowe zdziwienie że tak można jeść też opieralam raczej na tym, że po prostu w Polsce a na pewno w mojej rodzinie coś takiego nie jest popularne i wydaje mi się, że z moich bliskich mało kto o tym wie. I dopuszczam do siebie taką możliwość, że to jak jem ja czy moja rodzina, nie oznacza że Twój sposób jest zły. Jestem pewna, że wiesz co robisz, bo zauważyłam, że jeśli chodzi o kwestie jedzenia czy inne związane ze zdrowiem swoją opinię opierasz nie tylko na swoich przemyśleniach, ale też dużo czytasz na takie tematy. I jestem przekonana, że te osoby, które zostawiają takie komentarze, tak jak ja nic nie czytały o tej diecie, ale różnią się ode mnie tym, uwazaja, że skoro sami jedzą schabowe z frytkami i popijają cola to jest to najzdrowsze i każdy tak musi. I widać po tych wypowiedziach, że jest to zwykła próba popisania się w necie ale te „opinie” nie są poparte żadnymi naukowym badaniem

    • Aga

      Popisanie się w necie – własnie. Przypuszczam, że wiele takich osób nie powiedziałoby połowy tych rzeczy mnie, lub komukolwiek to piszą, w twarz.

  • Ali

    Takim komentującym nie ma nawet co odpowiadać, bo ich poziom inteligencji niestety nie pozwala na żadne sensowne dyskusje. Ale mnie najbardziej rozwalił ten komentarz, że „ja mam męża Amerykanina i na naszych imprezach musi być grill, hot dogi, hamburgery, chipsy” 😀 Piękne!!! Aga, przed kolejną imprezą leć szybko po najbliższego Maca po hamburgery i hot dogi, bo inaczej amerykańskość Twojego męża jest zagrożona! A wasi biedni amerykańscy znajomi patrzą na te owoce, wąchają z każdej strony, nie wiedzą co to i jak to zjeść… 😀

    • Aga

      Mnie osobiście strasznie ten komentarz rozbawił, naprawdę roześmiałam się na głos 😀

  • Paulina

    Hej,

    April jest śliczna 🙂 Ogromnie Wam zazdroszczę pogody, ja marzę o urlopie i wakacjach w ciepłym miejscu, ale do września mam nadzieję, szybko zleci :). Co do drugiej operacji – ponownie trzymam kciuki, żeby wszystko poszło dobrze i abyś doszła do siebie jak najszybciej. Tort wygląda przepysznie, pozostałe przekąski też, sama chętnie parę przepisów wykorzystam, ale poczekam do lata – u nas teraz ciężko o dobre owoce. I mam pytanie co do nektaru kokosowego – chodzi o środek/sok z kokosa z miąższem?

    No i na koniec – komentarze. Mam nadzieję, że rzeczywiście się nimi nie przejmujesz. Osobom, które tak piszą powinno byś wstyd, nie tylko dlatego, że obrażają innych w najochydniejszy sposób, ale również dlatego, że nie są w stanie wyrazić swojego zdania kulturalnie, nie sprawiając nikomu przykrości. Nie jest tajemnicą, że mnie osobiście Wasz styl odżywiania nie przekonuje i sama na stałe raczej nie zdecydowałabym się na taką zmianę, przynajmniej teraz, kto wie co będzie w przyszłości, ale nigdy w życiu nie odważyłabym się napisać czegoś takiego! Myślę, że to są zwykłe trolle, które wyżywają się w sieci za swoje niepowodzenia.

    Trzymam kciuki, żebyś do końca nie traciła wiary w ludzi 🙂

  • Zuzia

    Te komentarze to jest jakiś kosmos o_O nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie uwielbiają się wpieprzac w życie innych. Bardzo się zdziwiłam po obejrzeniu filmu o tym co je Twoja córeczka ale nie znam się na tym, wiec nie kwestionuje. Każdy żyje tak jak chce 🙂 życzę Ci dużo zdrowia. Czy orientujesz się jak to jest z prawdopodobieństwem zachorowania u córki na raka jeśli ojciec zmarł na nowotwór jelita grubego? Zastanawiam się czy powinnam się przebadac genetycznie, czy w ogóle jest sens żeby coś wykryć? Czy moge być obciążona genetycznie? Pozdrawiam.

    • Aga

      To na pewno zależy od wielu różnych czynników np. wiek w jakim tata zachorował, itp. Ja nie mam jednak odpowiedniej wiedzy na ten temat, więc musiałabyś porozmawiać z lekarzem, może lepiej z kimś z poradni genetycznej. Sens badań jest jednak zawsze!

  • Anka

    Tych komentarzy się po prostu nie da czytać , również nie popieram Twojego stylu odżywiania ani wielu innych rzeczy ale swoje zdanie zawsze można wyrazić w kulturalny sposób albo wcale tego nie robić, sądzę,że ci którzy to piszą,znaleźli sobie sposób na dowartościowanie samego siebie,żal mi ich,no ale cóż,Ty w swoim życiu przeszłaś już tyle,że takie rzeczy na pewno cię nie złamią. April jest coraz ładniejsza no i widzę,że już ma na tyle długie włoski,że można jej robić te słodkie kucyczki 🙂

    • Aga

      Chciałabym, żeby więcej osób potrafiło wyrazić swoje zdanie w sposób, który pokaże drugiej osobie szacunek. To nie jest łatwe w wielu przypadkach, ale super by było, jakby niektórzy chociaż spróbowali.

      Tak! Czekałam na ten moment 🙂

  • Kinga

    Masz taka piekna córeczkę ale to ma po mamie bo jestes piekna kobieta!😁 Zazdroszczę pogody bo w Polsce dopiero zaczyna sie robic ciepło . Trafiłam na Twój kanał na YouTube jakieś dwa tygodnie temu i odrazu Cie polubiłam . Jestes mega pozytywna i miła osoba ,ze aż sie chce Ciebie oglądać i czytać Twojego bloga . Mega sie ucieszyłam ze oprócz kanału prowadzisz jeszcze bloga , przeczytałam go od samego początku w jeden dzien tak mnie pochłoną.
    A co do komentarzy to nie rozumiem ile w ludziach jest zawiści ze komuś sie udało ze ktoś żyje zupełnie inaczej nóż oni i to im nie pasuje . A piszą to tylko dlatego ze zazdroszczą.

    Pozdrawiam Cie serdecznie i buziaki dla małej April 😘

    • Aga

      Łooo to szybko Ci poszło! Witam w moich skromnych prograch 🙂

  • Izabela

    nie wierzę :O naprawdę są ludzie którzy takie komentarze piszą? aż mi się ich szkoda robi..
    co trzeba mieć w głowie, żeby się tak odzywać do innych.

    Ogólnie gdybym ja była zaproszona na przyjęcie do bliskich mi osób, którzy jedzą jak wy i by było na przyjęciu dokładnie tak jak u was, to bym od razu przyszła z takim nastawieniem – O coś nowego, nie codziennie chodzę na takie przyjęcia, więc to miła odmiana, z chęcią popróbuję wszystkiego, może mi posmakuję, poza tym to wasze przyjęcie, więc jest zrobione wszystko po waszemu 🙂 co to za problem przyjść do kogoś na parę godzin i świętować urodziny w ich stylu. ? nic się nie stanie jak przez ten czas zje się inaczej niż zawsze, chodzi o urodziny bliskiej osoby i świętowanie z nim jego urodzin tak jak on to sobie wymarzył, a nie że musi wszystko na siłe po naszemu urządzać.. jeśli chce mięso zjeść to spokojnie może poczekać i sobie zjeść po przyjęciu w domu.

    • Izabela

      A tak poza tematem, bo napisałaś, że chyba będziecie szukać nowej opiekunki, zastanawiałaś się kiedyś nad tym by w swoim domu gościć Au pair z Polski czy innego kraju ? czy może od razu wiedziałaś, że nie ma mowy o au pair ? 🙂

      • Aga

        No bo tak jest. To tak, jakbym ja oczekiwała od innych zapraszających mnie, żeby przygotowywali tylko to co ja jem i nic innego, bo ja tak jem i koniec, mają mnie szanować 😉

        Nie zastanawiałam się nad tym, bo nie potrzebujemy au pair 🙂 Może kiedyś stwierdzę, że ktoś taki by się przydał, zobaczymy w przyszłości.

  • Hej!
    Jestem Twoją świeżą widzką i czytaczką :).
    Bardzo się cieszę, że znalazłaś swoją drugą połówkę, że dajesz i dostajesz miłość, że jesteś szczęśliwa.
    Po tym wszystkim co przeszłaś, po tym deficycie uczuć i dobra zasłużyłaś na wszystko co najlepsze! 🙂
    Co do diety… Mam swoje zdanie na ten temat, ale go nie wypowiem. Wiesz/wiecie dlaczego?
    BO NIKT MNIE O NIE NIE ZAPYTAŁ!
    Ja weganką/wegetarianką nie jestem i nie zamierzam być. Dopóki nikt niczego mi nie narzuca i nie „obrzydza” mi na siłę tego co ja lubię, to absolutnie mam pełną akceptację dla innych upodobań/przekonań odnośnie jedzenia. Gdybym poszła na imprezę do wegan, to na pewno nie oczekiwałabym schabowego i bigosu. Toż to debilizm oczekiwać czegoś takiego od osób, które brzydzą się mordowaniem zwierząt i ja to rozumiem! Z chęcią skosztowałabym Twoich potraw i swoich pudełeczek z kurczakami bym nie miała za pazuchą. No nie przesadzajmy, że kilkugodzinnej impreski przeciętny śmiertelnik nie wytrzyma bez mięsiwa, jaj i mleka. Wolne żarty! No ale tutaj podstawy savoir vivre się kłaniają. ;P
    Mam poważne zastrzeżenia co do diety którą stosujesz ale dietetykiem, specem, ani wyrocznią nie jestem, o wydanie opinii też nikt mnie nie pytał, więc milczę jak grób. 😉

    Pozdrawiam serdecznie! 🙂

    • Aga

      Czyli uważasz, że po prostu każdy powinien żyć swoim życiem i nie wtrącać się w życie innych. Fajne podejście 🙂

      • Uwazam, ze jestem gosciem u Ciebie na blogu czy na kanale YT. Te chamskie komentarze strasznie mnie zszokowaly. Jesli trafiam przypadkiem na filmik lub blog osoby, ktorej pogladow nie akceptuje lub zwyczajnie drazni mnie sposob wypowiedzi lub styl pisania, to uzywam magicznego przycisku zamykajacego strone przegladarki. Nie jestem w stanie zrozumiec tej agresji slownej, wrecz nienawisci. Jak juz wspomnialam, ja czuje sie u Ciebie gosciem. Gdy przychodze do kogos z wizyta, to nie mowie mu ze gowniany obiad przygotowal, ma brzydkie dziecko, grubego meza i sama tez powinna cos z twarza porepecic, bo jej wyglad wplywa negatywnie na moje poczucie estetyki.
        Prawda jest taka, ze ludzie w internecie czuja sie bezkarni, anonimowi i chlapia co im slina na jezyk przyniesie. Smiem twierdzic, ze sa to jacys frustraci, ludzie zawistni i nieszczesliwi.
        Ja sama wielokrotnie slyszalam przykre slowa na temat mojego wygladu. Chodzilo tutaj glownie o wage. Mam nerwice, ktora przeplatana jest silnymi epizodami depresji. Objawia sie to u mnie wstretem i wrecz fobia przed jedzeniem. Skutek jest taki, ze drastycznie chudne i zjedzenie kilku lyzek zupy graniczy z cudem. Gdy bylam taka wykonczona ciaglym lekiem, atakami paniki, niejedzeniem, deprecha i slyszalam teksty, ze jestem chuda jak szkapa, ze wygladam jak trup, ze „musze zrec bo zdechne”, itd. to na serio takie teksty nie byly budujace… Wzmagaly mysli depresyjne, jeszcze bardziej zamykalam sie w 4 scianach i unikalam jak ognia wszelkich spotkan rodzinnych, bo co spotkanie, to byly komentarze. Bolesne, raniace i zapadajace w pamiec…

  • Marta

    Czesc Agnieszka!

    Zerkam na Twojego bloga od czasu do czasu… Przeczytalam dzisiaj te „ciekawe” komentarze, ktore opublikowalas tutaj i pomyslalam sobie, ze zadna szanujaca sie osoba, posiadajaca chociaz odrobine rozumu i kultury osobistej nie napisalaby takich rzeczy w tak wulgarny sposob. Niestety ten hejt w internecie jest dzis sprawa tak powszechna, ze niemal nie do zahamowania… dlatego chcialam Ci napisac slowo od siebie, ze ja osobiscie dziwie sie, ze publikujac duzo roznych naprawde osobistych rzeczy na temat Twojej corki, Twojego meza, chorob, relacji rodzinnych chcesz sie na taki hejt narazac? Wiem, ze piszesz ze my czytacze nie wiemy wszystkiego, ale ja osobiscie czasami czuje, ze wiem za duzo o Tobie i niepotrzebnie, moze dlatego Twoj blog wciaga mnie jak telenowela 😀 Nie wiem czy wylewanie z siebie zalow na blogu jest najlepsza terapia… Te posty trafiaja do tak wielu osob, ktore tak roznie to odbieraja i nie miesci mi sie to jakos w glowie, ze jest Tobie ok z tym? Nie chcialabym zebys odebrala mojej uwagi jako zaczepki, czy uszczypliwosci, ale mam takie wrazenie, ze za duzo Agnieszka, za duzo prywaty tutaj… Za duzo szczegolow i czasami mam wrazenie, ze Twoj jezyk jest rowniez malo wywazony co powoduje ten caly niepotrzebny hejt… Chcialabym wejsc na Twojego bloga i poczuc sie jakbym ogladala PANORAME o 22 ktora przez lata byla jedynym programem informacyjnym gdzie widz mogl zdobyc informacje bez zbednego przebodzcowania, w Twoim przypadku tyczy sie to np. informacji o USA…

    Pozdrawiam!

    • Aga

      Ja osobiście nie uważam, żebym pisała za dużo, nie przekraczam moich własnych granic. Jeśli Ty uważasz, że jednak za dużo to jedyne co mogę Ci powiedzieć to po prostu to, byś czytała tylko te posty, które Cię interesują. A co do postów o USA to jeszcze mam kilka w kolejce, ale ogólnie powoli kończą mi się pomysły już. Jest coś konkretnego o czym chciałabyś poczytać?

    • Przeciez nie ma w zalozeniu, ze to blog informacyjno/krajoznawczy o USA! Jesli chcesz sie dowiedziec wiecej o Stanach poszukaj info w przewodnikach na necie. Uwazam, ze ilosc prywatnego detalu jest w sam raz. Wciaz niezbyt wiele, a wystarczajaco, zeby np. pomoc kobietom, ktore stoja w obliczu masektomii. 🙂

  • Pela

    Prawda jest taka, ze osoby wypisujace takie komentarze pewnie w 99% nie musialy i nigdy nie beda musialy zmierzyc sie nawet z polowa problemow zdrowotnych, ktore dotycza Ciebie. I niestety niewiele osob zdaje sobie sprawe z tego jak wiele zalezy od odpowiedniej diety. Przyklad – jedna z najwiekszych chorob cywilizacyjnych dzisiejszych czasow jest chociazby cukrzyca, a skad ona sie bierze? Nie, niekoniecznie ze slodyczy, cukier to zaraza, ktora w gigantycznych ilosciach mozna znalezc praktycznie we wszystkich, nawet tych ‚zdrowych’ produktach. A to tluszczow wiekszosc spoleczenstwa boi sie najbardziej. Inna sprawa – ostatnio z ciekawosci zerknelam w sklepie na bio jogurt naturalny, drozszy niz inne bo ‚zdrowszy’. Termin waznosci na 3 miesiace. Konserwantow i innej chemii wiec co nie miara. Nie widze nic zlego w tym, ze chcesz miec zdrowy, silny organizm, ze inwestujesz w swoje zdrowie, zdrowie swoich dzieci i co wiecej, ze za pomoca tego bloga pokazujesz innym jak wiele zalezy od nas samych. Uczysz nas o wielu waznych sprawach, prowokujesz do dyskusji, sprawiasz, ze mnostwo osob zaczyna sie interesowac rzeczami, o ktorych wczesniej nie mialo pojecia, a ktore sa w stanie przyniesc nam ogrom korzysci. Trzymam mocno kciuki za Ciebie i zwyczajnie dziekuje za to co robisz 🙂
    Glupim sie nie rodzi, glupim sie jest z wyboru – to tak odnosnie komentarzy, o ktorych mowa w poscie.

    Pela

  • Ola

    Aga!
    Jestem w totalnym szoku, po przeczytaniu tych absurdalnych i kompletnie bezpodstawnych komentarzy.
    Kochasz swoją córeczkę i chcesz dla niej jak najlepiej, a ludzie którzy nic nie widzą o Tobie i Twojej rodzinie, próbują Cię oceniać.
    April wygląda i rośnie zdrowa i piękna. Czy tak wygląda nieszczęśliwe i głodzone dziecko? No raczej nie.

    Także Kochana Agnieszko, rób swoje.
    Przesyłam buziaki dla Ciebie i całej Twojej cudownej rodzinki.
    Zawsze myślę o Was ciepło.

    • Aga

      Też nie wydaje mi się, żeby tak wyglądało nieszczęśliwe i zagłodzone dziecko 😉
      Dzięki!

  • KASIA

    Komentarz o mezu Amerykaninie mnie rozbroil ! Ale sie usmialam ! Musze mojemu powiedziec, ze nie spelnia standardow, bo nie wciaga hamburgerow, a nasze imprezy to juz zupelnie nie po amerykansku! Ale sposobal mi się równiez komentarz o krzywdzacym imieniu, ktory napisala Polka o „typowo polskim” imieniu Nicole 😉 chyba sama ma zle wspomnienia z oryginalnym imieniem w polskim srodowisku, dlatego wytyka innym.
    Z ciekawosci az odpalilam Twoj filmik (ktory moim zdaniem jest bardzo fajny), zeby zobaczyc te komentarze. Powiem Ci szczerze, ze podziwiam, ze Tobie sie w ogole chce odpisywac na wiekszosc tych glupot, bo od niektorych to az oczy bola (ortografia, styl, interpunkcja, wulgaryzm).
    Czasem mam wrazenie, ze negatywne komentarze daja tylko typowe gamonie (nie chce nikogo obrazac, ale tego inaczej nie da sie nazwac), ktorzy nic nie robia tylko siedza w necie i wyladowuja wlasne niepowiedzenia na kims szukajac sensacji w cudzym zyciu. Inteligentne osoby, ktorym sie nie podoba, pomysla co chca, ale zakonczą na zamknięciu przeglądarki lub dyskutuja na poziomie, bez obrazania i chamstwa.
    Dobrze, ze masz dystans do tego, niektore nadaja sie wrecz wysmienicie na poprawe humoru 🙂
    Pozdrawiam!

    • Aga

      Haha koniecznie mu to powiedz 😀 I masz rację, że niektóre teksty są dobre na poprawę humoru.