Czym zajadaliśmy się na przyjęciu urodzinowym April – przepisy!

Tak jak obiecałam dodaję dzisiaj przepisy na to, co przygotowałam na przyjęcie urodzinowe dla mojej córki. Oczywiście dalej w tematyce surowego weganizmu i zanim ktokolwiek zapyta skąd te zmiany w diecie to powiem już teraz, że ja ogólnie nic nie zmieniałam i takie rzeczy jak np. orzechy dalej jemy okazjonalnie tak jak wcześniej, a na potrzeby przyjęcia ogarnęłam po prostu też coś innego, by każdy znalazł coś dla siebie. Mam nadzieję, że coś was zainteresuje, a jeśli cokolwiek z tego zrobicie to dajcie koniecznie znać jak wam smakowało!

 

UWAGA! Podaję w przepisach konkretne ilości składników, ale ja nie jestem ich do końca pewna, bo większość robiłam na oko, więc musicie po prostu upewnić się, że konsystencja jest odpowiednia, itp. Dopiszę wam wszystkie szczegóły przy każdej rzeczy.

 

 

Tort owocowy

 

Spód

3 szklanki daktyli

garść suszonych jagód morwy

cynamon

 

Różowa warstwa

2 szklanki truskawek

garść malin

3 daktyle

nerkowce

Zblendujcie wszystko na gładką masę.

Ważne: masa musi być gęsta, najlepiej tak, żebyście musieli pomagać sobie łyżką, by ją wylać z blendera, bo wtedy nic się nie będzie rozlewać w tortownicy i nie pomiesza się z innymi za bardzo. Jeśli wychodzi wam rzadkie to dodajcie więcej daktyli (tylko uważajcie z tym, bo może być za słodkie), więcej nerkowców lub nawet banany czy awokado.

 

Żółta warstwa

2 szklanki mango

banany

Ilość bananów w zależności od tego jak gęsta masa wam wyjdzie, ja użyłam ok. 4 do 6.

 

Fioletowa warstwa

1 szklanka jagód

1-2 szklanki porzeczek

2 daktyle (lub więcej, jeśli chcecie słodsze)

kilka bananów (znowu – w zależności od tego, ile potrzebujecie, by masa była gęstsza)

 

Druga różowa warstwa

2 szklanki różowego dragon fruit

banany

 

Jak już warstwy będziecie mieli gotowe to włóżcie tortownicę do zamrażarki i trzymajcie tak długo aż zamrozi się do tego stopnia, że jak delikatnie spróbujecie otworzyć tortownicę to nic nie będzie wam się rozlewać. No i potem udekorujcie jak chcecie.

 

 

Torcik dla April

 

Spód

kilka daktyli

kilka orzechów włoskich

Zblendowane na lepką masę.

 

Różowa warstwa

Różowy dragon fruit

banany

Zblendowane na gęstą masę. Powinno posiedzieć trochę w zamrażarce.

 

 

„Kulki mocy”

 

Ciemno brązowe

ok. 3 szklanki orzechów włoskich lub jakichkolwiek chcecie

ok. 3 szklanki daktylil

ok. 5-7 łyżek stołowych kakao w zależności od tego jaki smak chcecie osiągnąć

Wszystko zblendowane na masę, która będzie wystarczająco lepka, by zrobić kulki.

 

Jasno brązowe

ok. 2 szklanki wiórek kokosowych

ok. 2 szklanki masła orzechowego / surowego masła migdałowego lub jakiegokolwiek chcecie

ok. 1 szklanka rodzynek

Nie musicie używać rodzynek, jeśli nie lubicie. Zamiast tego możecie dodać np. jakieś orzechy, ale daktyli już nie polecam, bo masło sprawi, że masa będzie wystarczająco lepka. Możecie też dodać banana!

 

Białe

ok. 3 szklanki masła kokosowego

ok. 5 łyżek stołowych nektaru kokosowego

ok. 3 szklanki wiórek kokosowych

wanilia do smaku (możecie też użyć cynamonu, jeśli nie lubicie wanilii albo nie używać nic)

Wszystko zlendować i uformować kulki.

 

Te kulki gotowe są do zjedzenia od razu po zrobieniu, ale spokojnie możecie je potrzymać w lodówce przez parę dni. Ilość składników, które podałam są na większą ilość kulek, więc możecie sobie to pozmieniać w zależności od tego ile chcecie, jakiej wielkości wam wychodzą, itp.

 

 

Dip koperkowy

 

1 szklanka nasion słonecznika

ok. pół szklanki wody źródlanej

1 średniej wielkości cukinia

koperek (ilość w zależności od tego jaki smak chcecie)

trochę soku z cytryny lub limonki

 

Zblendować na gładką masę!

 

 

Ketchup

 

Nie zrobiłam zdjęcia tego niestety, więc dodaję screen shot trochę kiepskiej jakości, ale ciężko było mi złapać odpowiedni moment.

To jest przepis od The Raw Advantage.

 

2 pomidory

1/2 szklanki suszonych pomidorów

1/2 szklanki soku z cytryny

2 daktyle

jakieś przyprawy, jeśli chcecie

 

Zblendować na gładką masę! Możecie odsączyć nadmiar wody z pomidorów zanim je zblendujecie z resztą składników, jeśli chcecie. Ja zapomniałam i wyszło dość wodniste.

 

 

Surowe chipsy

 

Akurat te były kupione, bo nie miałam już czasu nic zrobić, ale dość łatwo przygotować takie chipsy. Trzeba zblendować cokolwiek chcecie i wysuszyć :).

Głównym składnikiem zielonych to jarmuż (mają też jabłka, marchewkę, itd.), jasno brązowe to głównie słodkie ziemniaki, a te fioletowe to same buraki bez żadnych dodatków. Nie są ani pieczone ani smażone, są suszone w ok. 45 stopniach Celsjusza.

 

 

Surowe chili

 

To jest coś co zrobiłam na podstawie kilku przepisów, które widziałam w internecie. Poczytałam kilka i sobie powybierałam co mi się podoba, co nie, pozmieniałam kilka rzeczy.

 

Sos

4 szklani suszonych pomidorów

ok. 5-6 szklanek pomidorów

1-2 łyżki stołowe chili

2 łyżeczki słodkie papryki (lub ostrej, jeśli chcecie)

pół szklanki szpinaku

 

Wszystko zblendować.

 

Wymieszać sos z tymi składnikami:

3 średniej wielkości czerwone papryki pokrojonymi w kostkę

2 średniej wielkości cukinia pokrojona w kostkę

2 selery naciowe pokrojone w kostkę

 

Możecie dodać jeszcze cokolwiek chcecie tak naprawdę, czyli np. jakieś dodatkowe przyprawy, marchewkę, szpinak, inne papryki, cebulę, itp.

 

 

Frytki z awokado

 

Pomysł wzięłam od The Raw Advantage, ale sos zrobiłam sama.

 

Sos

2-3 pomidory

szklanka suszonych pomidorów

szpinak

seler naciowy

 

Zblendować i nałożyć na pokrojone awokado. W tym przypadku awokado nie powinno być zbyt miękkie, raczej trochę twardsze. Na tę ilość użyłam ok. 6 średniej wielkości awokado. Później suszyłam je przez ok. 6 godzin w temperaturze ok. 42 stopni Celsjusza.

 

 

 

Woda źródlana z cytryną oraz z mandarynkami, jagodami i miętą. Przygotowałam to dzień wcześniej i włożyłam do lodówki na noc.

 

 

Tort/pudding

 

Ten tort też się nie zamroził ;), więc wyszedł pudding, ale wszyscy byli tym mega zachwyceni. Naprawdę każdy mówił, że jest przepyszne. Ogólnie przepis wzięłam od Fully Raw Kristina, ale zmieniłam kilka rzeczy.

 

Spód

ok. 1 kg daktyli

ok. 3 szklanki suszonych jagód morwy

garść orzechów (jakichkolwiek chcecie, ja wybrałam orzechy włoskie)

wanilia

 

Nadzienie

duuuużo truskawek

2 szklanki wody kokosowej

miąższ z 3 młodych kokosów

orzechy nerkowca

 

Zblendować składniki na nadzienie oprócz truskawek. Ilość nerkowców zależeć będzie od tego ile będziecie potrzebować, by masa była gęstsza. Jeśli dalej jest rzadkie to dodajcie więcej. Zamiast tego możecie użyć bananów, ale ja ich nie użyłam, bo banany zmieniłyby smak, a ja nie chciałam, by to się stało.

Na spód połóżcie trochę truskawek, potem nalejcie nadzienie, na wierzch połóżcie więcej truskawek. Później do zamrażarki aż będzie na tyle zamrożone, że będziecie mogli otworzyć tortownicę bez rozlania ciasta lub po prostu jedzcie tak, jak zjedliśmy my :).

 

 

 

To by było na tyle! Mam nadzieję, że czymś was zainteresowałam, a jeśli czegokolwiek spróbujecie to koniecznie dajcie mi znać!

 

 

Do następnego,

Aga

Jeśli lubisz tu zaglądać i czytać moje posty to będę bardzo wdzięczna, jeśli zagłosujesz na mojego bloga klikając w baner poniżej. Dzięki :)!

glosowanie

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Nuśka

    Aguś z chęcią bym poszła na takie przyjęcie,przez parę lat jadłam głównie owoce teraz po części wróciłam do mięsa ,ale nadal owoce to mój nałóg. Co chwilę słyszę,że maks.2 dziennie,bo za dużo fruktozy itp.,co powiesz na to (to nie atak tylko szczere pytanie)? Jestem też ciekawa czy ziemniaki są w stanie dojść w 45 stopniach,bo obawiam się,żeby dzieciom nie podać surowym,a nigdy nie robiłam suszonych,zawsze piekłam? Z chęcią spróbuję Twój tort,ale na razie w Polsce mamy owoce z Hiszpanii i szczerze tego owocami nie d się nazwać,bo smakują jak woda,więc zazdroszczę Ci tych cudownych targów ja bym tam przepadła:)

    • Aga

      To jest błędne myślenie. Organizm doskonale wie jak poradzić sobie z cukrami zawartymi w owocach, to są cukry w najbardziej naturalnej formie, w jakiej mogą występować i nie da się zjeść „za dużo” owoców. Sporo jest informacji na ten temat chociażby w internecie i przesyłam Ci jeden z artykułów, który mam pod ręką – https://www.forksoverknives.com/is-it-possible-to-eat-too-much-fruit/

      Co do ziemniaków to nie wiem, bo ja nigdy ich sama nie robiłam w taki sposób. Pewnie zajęłoby to długi czas, tak przypuszczam.

  • agness

    Fajny wpis. Nie jestem wegetarianka czy weganka, ale z checia wyprobuje przepis na ketchup i dip koperkowy. Pozdrawiam.

    • Aga

      Smacznego! 🙂 Nie trzeba być weganinem lub nawet wegetarianinem, by jeść tego typu rzeczy.

  • Maggie

    Naszła mnie wielka ochota na elegancką imprezę (np. wesele) w wielkim ogrodzie z takim właśnie tylko owocowym jedzeniem 🙂 🙂 😀
    Woda z mandarynkami, jagodami i miętą najbardziej do mnie trafiła i sama to koniecznie wypróbuje jak tylko pojawią się jagody (tylko czy wtedy znajdę mandarynki?).
    I ten dip koperkowy.. fajne, fajne 😉
    I z całą pewnością nikt nie czuł się ani głodny, ani przepełniony, przesycony, wzdęty czy cokolwiek innego, co się często odczuwa po dwóch kawałkach tortu czy innych ciężkostrawnych potrawach.

    • Aga

      Polecam, woda wyszła naprawdę smaczna 🙂 I masz rację, na pewno nikt nie wyszedł od nas z bólem brzucha.

  • Asia

    Wszystko jest dość albo mega 😉
    Fajne przepisy, może któryś kiedys wypróbuję 😉

  • Joanna

    Wszystko mnie zainteresowalo,ale chce zrobic kulki:)
    Dam znac:)

  • Bujdka

    Cześć, już od dłuższego czasu oglądam i czytamy twoje wypowiedzi. I mam do Ciebie prośbę. Zafascynowałam się Twoją dietą. Mogłabyś zrobić o niej filmik albo napisać post? Mieszkam w małym miasteczku, więc ciężko jest mi znaleźć wartościowe źródło informacji. A Internet nie jest moim zdaniem odpowiedni. Dałabyś radę np opisać co jesz w ciagu tygodnia? Wystarczyły by tylko składniki. Naprawdę chciałabym spróbować tej diety, ale kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać. A trochę szkoda mi kasy na dietetyka, bo on mi tylko powie ze trzeba jeść mięso i tyle 😞. Pozdrawiam