#73 Śniadanie z Agą – plany wyjazdowe na ten rok, ile kosztowała moja mastektomia i inne

Co u mnie słychać

Na początkach sporo jeździłam po Stanach, jak wiecie jeśli jesteście tu ze mną od dawna, ale w pewnym momencie wszystko zwolniło. Między innymi dlatego, że zobaczyłam już takie ważniejsze miejsca, które chciałam zobaczyć i wiem, że na resztę będę miała jeszcze czas. Ale też dlatego, że później dużo zaczęło się dziać, a potem pojawiło się drugie dziecko, więc już wszystko stało się bardziej skomplikowane. Rok temu odwiedziliśmy Hawaje, gdzie zawsze chciałam polecieć i tak się złożyło, że April wtedy była bardzo malutka. Tam na pewno jeszcze wrócę, a na chwilę obecną planuję lecieć sama do Nowego Jorku na dwa albo trzy dni na początku maja (tuż przed moją drugą operacją!), później w sierpniu z Nathanem odwiedzimy Silver Falls na jakieś cztery czy pięć dni na to samo wydarzenie co w poprzednich latach (poczytać możecie o tym w poście o Hawajach oraz w tym o naszych zaręczynach). Myślimy o tym, by przy okazji zostać w Portland na jeden dzień i zahaczyć też o Seattle, ale zobaczymy jak będziemy stali z czasem, jak zorganizujemy opiekę dla April i Alicii i tak dalej. W październiku natomiast planuję lecieć do San Diego na tydzień na pewne szkolenie, o którym napiszę wam innym razem. Także szykuje się coś konkretnego i jestem tym wszystkim podekscytowana!

.

.

Jeszcze przed moją matektomią bardzo ciekawa byłam ile to wszystko będzie kosztować. Niedawno Nate wszedł na stronę naszej agencji ubezpieczeniowej sprawdzić czy napłynęły już jakieś rachunki i okazało się, że wszystko było dokładnie wypisane. Pomyślałam więc, że wam o tym powiem, bo w sumie żadna to tajemnica, a pewnie niektórzy są ciekawi. Swoją drogą, wczoraj otworzyłam list od ubezpieczyciela, który dostałam już jakiś czas temu i zapomniałam o tym, bo włożyłam do wózka jak szłam z April na spacer. Napisali w nim, że mastektomia i rekonstrukcja w moim przypadku są „konieczne pod względem medycznym” i pokryte będą w 100%. Także jeśli chodzi o koszta to cała operacja, wszystkie leki łącznie z narkozą, sprzęt, wszyscy lekarze, biopsje, badania przed operacją i inne rzeczy, o których teraz mogę nie pamiętać to w sumie $111.380. Najdroższy z tego wszystkiego był sam zabieg i to co z nim związane – ok. $90.000. Druga w kolejce była anestezjolog, później moja pani chirurg, a na końcu chirurg plastyczny, ale on będzie robić jeszcze jedną operację i teraz widzę go co tydzień, więc pewnie wszystko nadrobi. Jak już wspomniałam na początku, mastektomię i rekonstrukcję pokryli nam w 100%, a z reszty płacimy tylko $7.000 czyli tyle ile wynosi nasze deductible na ten rok (opowiadałam o tym w jednym z filmików). No, to tyle. Duże liczby, co?

.

.

April ma już 11 miesięcy! Tym razem zrobienie zdjęcia nie było już takie proste, bo mała potrafi już naprawdę nieźle chodzić, więc co chwilę chce to pokazywać. Bardzo ciężko jest więc złapać ją w bezruchu! Dlatego też tym razem nagrałam filmik i zrobiłam screen shot, a mój telefon był po to, by się czymś zajęła. Nie ma to jednak większego znaczenia, bo i tak wyszło super, a przecież chcę, by było naturalnie, zamiast sztucznego ustawiania i trzymania ją na siłę. W sekcjach na ulubioną kołysankę i ulubioną książkę dodałam co innego tym razem, bo April nie ma ulubieńców.

.

.

Inne z minionego tygodnia…

April postanowiła zrobić porządki w spiżarce.

„No co?!”

Jednego dnia mieliśmy +27 stopni, więc wybrałam się nad jezioro, nad którym nigdy wcześniej nie byłam mimo tego, że jest tak bardzo blisko nas. Bardzo fajne miejsce!

April wypiła wszystko, a nalałam jej cały kubek. Smoothie zrobiłam z mango, jabłka, ananasa, szpinaku, nasion chia, nasion konopii i wody kokosowej.

A to mój domowy surowy hummus i ogórki :).

.

.

.

Piosenka tygodnia

Nowy klip Matta Pokory! Podoba mi się tak piosenka jak i teledysk (tak, jak większość w jego wykonaniu), więc dodaję, byście i wy zobaczyli. Klip ten nagrany był w Miami Beach i powiem wam, że jakbym była w tamtym czasie sprawniejsza to pewnie bym poleciała, żeby sobie z nim troszkę pogadać albo chociaż popatrzeć haha

.

.

.

Do obejrzenia
Tak, tak, dobrze widzicie, ja też poszłam na ten film. Mnie się średnio podobało i spodziewałam się czegoś więcej, więc osobiście do kina iść nie polecam, ale jak już będzie gdzieś w necie to za darmo obejrzeć spoko ;). Powiem wam, że przeczytałam tylko pierwszą część, bo ciekawa byłam skąd ten szał na tę książkę, ale ledwo doczytałam do końca. Mega mnie znudziło, a tej „wewnętrznej bogini” nie mogłam już znieść. Możliwe, że spróbuję poczytać jeszcze po angielsku i zobaczę czy jest jakaś różnica, ale pewnie nie ma. A wy byliście na tym w kinie?

.

.

.

Blog
Zapraszam na mój Instagram!

 

.

 

.

.

.

Do następnego!
Aga

.

.

.

Jeśli lubisz tu zaglądać i czytać moje posty to będę bardzo wdzięczna, jeśli zagłosujesz na mojego bloga klikając w baner poniżej. Dzięki :)!

glosowanie

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Ola

    Ale April jest wesołym dzieckiem! 🙂
    Dzisiaj trafiłam na ten filmik-
    https://youtu.be/JbSrAGoPxJk i po obejrzeniu go od razu pomyślałam o tym, by Ci go podesłać, więc jeśli będziesz miała czas i ochotę, to rzuć okiem i się ewentualnie wypowiedz. Co prawda nawiązuje do czegoś, o czym już się wypowiadałaś (nie chcę mówić więcej, bo mam wrażenie, że za bardzo zaspojleruję haha) ale i tak jestem ciekawa Twoich „wrażeń” po obejrzeniu 😀
    Pozdrawiam! 🙂

    • Aga

      Jest, jest, to prawda 😀
      Widziałam ten filmik niedawno no i w sumie nie mam jakiegoś szczególnego zdania. Widzę, że ci ludzie z filmu wychowali się poza granicami Polski, ale mimo to znają polski i okazało się to przydatne, gdy wzięli udział w tym eksperymencie. I tyle mam do powiedzenia w sumie, wybacz, jeśli spodziewałaś się czegoś więcej 😀

  • Dorota

    Ohhh i ten niu jork chyba ze mna 😀

    • Aga

      Tak! <3

  • Ania

    Miałam to samo z Greyem. Zaczęłam czytać po polsku i sobie pomyślałam, kto to tak przetłumaczył? Kupy się nie trzyma, a czyta się strasznie. Więc wzięłam się za wersję angielską i po paru stronach stwierdziłam, że tłumacz odwalił niezła robotę jednak, a to wszystko wina książki. Więc nawet nie czytaj po angielsku, bo taka sama męczarnia jak po polsku. I nie rozumiem fenomenu ani książki, ani filmu.
    April jest słodka! Cały czas się śmieje!

    • Aga

      O masz, to nieźle! No okej, w takim razie poczytam co innego 😀

  • Ania

    Czesc Aga!!
    Ja tak troche na inny temat mam pytanie, przegladalam ostatnio Twoj wpis o wyprawce dla April. Jestes zadowolona z wozka ktory kupilas? Moglabys prosze podac dokladna nazwe tego wozka ?

    • Aga

      Tak, jestem zadowolona! Nie miałam z nim żadnych problemów, według mnie łatwo się składa i prowadzi, nie jest zbyt ciężki i wydaje się mega wygodny, ale to już tylko April mogłaby powiedzieć 😀 Jedyne co to April niedługo będzie za wysoka. I to jest Contours Bliss 4‑in‑1 Stroller System.

  • Aneta

    Bardzo podoba mi się w Stanach to, że mastektomia jest refundowana. Nie wiem jak jest w Polsce szczerze mówiąc, ale tak powinno być jak u Ciebie. Według tego co piszesz, jest to droga operacja ale dzięki temu, że państwo za nią płaci nikt nie musi być stawiany przed dylematem wyboru zdrowia czy pieniędzy. Zwłaszcza jeśli nie ma się takiej kwoty i operacja jest odkładana, aż się uzbiera pieniądze. Pieniądze nie powinny stać na drodze do zdrowia i super jest to, że u Ciebie tak nie ma. 🙂

    • Aga

      Oj, to jest naprawdę super, że ubezpieczenie pokrywa prewencyjne operacje. W Polsce, z tego co czytałam na forach w internecie, sprawy wyglądają o wiele bardziej skomplikowanie.