Przeprowadzkowe zamieszanie trwa!

Ostatnio mamy tyle do roboty, że kompletnie nie mam czasu na nic, a żeby usiąść z laptopem na dłużej niż pięć minut to już w ogóle. Dlatego zrobiło się tu spokojniej, no ale przynajmniej sobie troszkę ode mnie odpoczniecie ;). Nie no, żartuję. Tak czy siak, powiem wam, że myślałam, że to pakowanie jest najgorszą częścią całej akcji przeprowadzka, ale jednak nie… okazało się, że rozpakowywanie i sprzątanie jest o wiele gorsze. Bo w końcu pakowanie to wiecie, wrzuci się wszystko do pudełek, podpisze się je i już. Ale żeby to potem wyciągnąć, poukładać i posprzątać?! Masakra. Kuchnia jest już gotowa, biuro Nathana już prawie, salon też prawie. Zaczęliśmy od dołu, bo to tutaj jutro Margie przyjdzie i tutaj będziemy siedzieć, rozpakowywać prezenty i tak dalej. (Swoją drogą, tutaj zazwyczaj całe świętowanie jest 25 grudnia a nie tak, jak w Polsce, że obchodzi się Wigilię.) Mimo tego, że wiem, że ona nie miałaby nic przeciwko bałaganowi to jednak wolę, żeby wszystko ładnie wyglądało… do zdjęć też. W końcu to pierwsza gwiazdka April! Choinkę kupiłam wczoraj i była jedną z ostatnich w sklepie. Nie chciałam kupować dużej, bo April wszystko ściąga i bałam się, że zrobi sobie krzywdę. No i pierwszy raz mamy skarpety na kominku, co bardzo mi się podobało od zawsze, ale jakoś wcześniej ich nie kupiłam. Jak w filmach!

Jak już wspominałam w odpowiedzi na jeden z komentarzy – my nie obchodzimy świąt jako Boże Narodzenie, nie dzielimy się opłatkiem, nie mamy uroczystej kolacji, nie chodzimy do kościoła i tak dalej. Ale ozdabianie domu, choinka i prezenty to tradycje, które nam się podobają i których nie chcemy odrzucać, a mimo tego, że Nathan wolałby popracować w tym czasie trochę i mnie to by nie przeszkadzało to nie może wejść do biura, zakaz mają.
.
.
Tym z was, którzy świętują, życzę wesołych, ciepłych i rodzinnych świąt! Mam nadzieję, że będzie to czas wypełniony radością i że odpoczniecie trochę. Że zwolnicie z gotowaniem, pieczeniem i sprzątaniem po to, by po prostu ze sobą pobyć. Przesyłam buziaki!
.
.
Chciałam wam pokazać kilka zdjęć, ale nie mogę! Tzn. mogę, ale nie chcę, bo wtedy zobaczylibyście dużą część salonu, a nie chcę wam jeszcze pokazywać, bo przygotuję cały post o nowym miejscu. Dodaję więc takie :).
.
.


.
.
Do następnego!

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • nowo.poznana.

    Hej Aga 🙂 Na choince masz chyba najpiękniejszą ozdobę świteczną jaką kiedykolwiek widziałam!!!!!
    Sama robiłaś? Kupiłaś? 🙂

    • Aga

      Kupiłam ją na stoisku w centrum handlowym, mieli tam dużo takich do wyboru, różne wzory, różna ilość osób i tak dalej 🙂 Można było wybrać i dodawali taki napis jaki się chciało. Jestem pewna, że gdzieś w internecie też można coś takiego dostać 😀