#61 Śniadanie z Agą – co przygotowałam na Thanksgiving i krótka ankieta!

W minionym tygodniu

Odbyło się Thanksgiving! My generalnie nie świętujemy niczego jakoś specjalnie, a Thanksgiving (Święto Dziękczynienia) nie mamy nawet w Polsce, więc mi jest zwyczajnie wszystko jedno. Margie jednak zaprosiła nas i matkę Alicii do siebie na obiad, więc oczywiście pojechaliśmy. Okazało się, że do jedzenia mieliśmy to, co sami sobie zrobiliśmy ;). I ogólnie było mi trochę przykro, bo usłyszałam słowo jak np. „obrzydliwe!” zanim cokolwiek zostało w ogóle spróbowane. A dlaczego? Ano dlatego, że wszystko było na surowo. Bez sensu spędziłam nad tym wszystkim tyle czasu, ale chciałam, żeby inni zobaczyli, że się da, dlatego postanowiłam zrobić coś innego zamiast przynoszenia miski z owocami, żeby się zainteresowali. No ale dobra, nieważne. Pokażę wam co zrobiłam i dodam też przepisy poniżej! A tak swoją drogą, teraz jak już jesteśmy po Święcie Dziękczynienia, to pełną parą wszędzie zaczęły się przygotowania do świąt. Sklepy pełne już są wszystkiego, co z Bożym Narodzeniem związane i mnóstwo osób ubrało już swoje choinki.

.

1124161434c

.

Dodam jeszcze, że jesień w pełni! Zdjęcie główne postu to jedno z drzew przed naszym domem, które wyglądają przepięknie. Jeśli chodzi o pogodę to w dzień jest ok 20 stopni i wczoraj dalej łaziłam w koszulce z krókim rękawem, ale np. teraz (7 rano) jest tylko 5. Na przyszły tydzień zapowiadają deszcze i dobrze, bo nie padało tu dobre dwa miesiące jak nie więcej.

.

1120161301

.

To teraz jedzonko!

.

Ciasto dyniowe

1122162102

1124161318

.

Spód

1 szklanka orzeszków pekana

daktyle bez pestek – tyle, żeby się wszystko ładnie kleiło i tak, by było dla was wystarczająco słodko

Orzechy zalałam wrzątkiem i moczyłam cała noc (surowe orzechy zawierają sporo toksyn i nasze ciało ma ogromny problem z trawieniem ich). Rano zmiksowałam z daktylami i rozłożyłam na blaszce przyklejając też do brzegów.

.

Nadzienie

1 mniejsza dynia

1 dojrzała persimona

kilka daktyli bez pestek

Zmiksowałam do gładkiej masy i nałożyłam na spód.

.

Białe kulki

1 szklanka orzechów nerkowca

pół szklanki wody kokosowej

sok z cytryny

Orzechy zalałam wrzątkiem i moczyłam cała noc. Zmiksowałam wszystko razem! Ja nie mam takiego urządzonka specjalnego do ozdabiania ciast, ale jakbym miała to fajniej by to wyglądało. W zamian użyłam torebkę foliową. Ciasto włożyłam na ok. dwie godziny do zamrażarki, żeby zastygło i potem przełożyłam do lodówki.

.

.

Makaron cukiniowy

1124161336a

.

Makaron

Cukinia

butternut squash

Do robienia klusek z cukinii używam tego przedmiotu.

.

Sos

1 szklanka orzechów piniowych

pół szklanki wody kokosowej

suszone pomidory

Orzechy zalałam wrzątkiem i moczyłam przez noc. Suszone pomidory zalałam ciepłą wodą i moczyłam ok. pół godziny. Wszystko zmiksowałam i wymieszałam z kluskami. Mi tekstura sosu wyszła taka bardziej jak jakiś ser, bo zabrakło mi wody kokosowej. Możecie sobie dostosowywać jej ilość wedle uznania.

.

.

Krakersy z dipem z awokado

1124161327

1124161333

.

Krakersy

5 pomidorów śliwkowych

1 szklanka suszonych pomidorów

3/4 szklanki mielonego siemienia lnianego

1/4 szklanki oskubanych pestek słonecznika

Pestki słonecznika zalałam wrzątkiem i zostawiłam na całą noc, by się namoczyły, a suszone pomidory moczyłam ok. pół godziny. Wszystko później razem zblendowałam i rozłożyłam na papierze na blaszce. Ważne jest to, żeby wszystko było równomiernie rozłożone. Piekarnik nastawiłam na najniższą możliwą temperaturę (u mnie 79*C) i włożyłam blaszkę do środka, zostawiając uchylone drzwi. Krakers suszy się tak (suszy, nie piecze!) przez dobre 5 godzin, jak nie więcej (w zależności od jego grubości i temperatury w piekarniku) i trzeba potem przełożyć na drugą stronę. Sprawdzałam co jakiś czas, by mieć pewność, że jest wystarczająco wysuszone, by dało się połamać na mniejsze kawałki. Myślę, że w tym przypadku zamiast pomidorów sprawdziłaby się też np. cukinia w razie, jakbyście woleli łagodniejszy smak.

.

Dip

1 awokado

1 średni ogórek

Sałata

Wszystko razem zmiksowałam i już. Jeśli chodzi o proporcje to zależy tylko od was i tego co lubicie. Jeśli chcecie dip bardziej kremowy to dodajcie więcej awokado, a jeśli bardziej wodnisty to więcej ogórka. Ja, jeśli będę to jeszcze robić, to dodam więcej szpinaku.

.

Oczywiście do wszystkiego możecie dodawać też jakieś przyprawy czy co tam chcecie. My żadnych przypraw nie używamy, bo uważamy, że jedzenie samo w sobie ma wystarczająco dużo smaku i nie trzeba go niczym doprawiać.

Przepisy na ciasto dyniowe oraz makaron są od FullyRawKristina. 

.

.

Piosenka tygodnia

Gadałam z Moniką na temat tego, czego słuchałyśmy lata temu i okazało się, że obie miałyśmy bardzo podobny gust! Jedną z grup, jaką bardzo lubiłyśmy, było Sugababes i tak mi się jakoś ich piosenki zaczęły przypominać (a niektórych dalej słucham), więc wrzucam tutaj moją ulubioną.

.

.

Do obejrzenia

Nie mogę sobie przypomnieć czy już wam kiedyś pokazywałam ten profil na YouTube, czy nie… Jeśli tak to najwyżej się powtórzę, nic się nie stanie, a i tak nie wszyscy z was to widzieli. Bardzo lubię oglądać kanał pt. OKbaby, który prowadzony jest przez młodych rodziców (oboje mieli 19 lat, gdy urodziło im się pierwsze dziecko), którzy aktualnie spodziewają się drugiego bobasa, pierwszy ma rok. Nagrywają vlogi i wrzucają je codziennie, więc jest co oglądać. Znalazłam ich kanał, gdy szukałam filmików ciążowych, kiedy ja byłam w ciąży i chociaż widziałam ich mnóstwo od różnych ludzi, to oni są jedynymi, których oglądam regularnie. Bo są tacy… normalni. Naprawdę. Zwyczajni ludzie, szczerzy i nie pokazujący na siłę jacy to oni nie są super i ile to samochodów nie mogą kupić… wręcz przeciwnie. Polecam :).

.

.

Blog

Po pierwsze i najważniejsze – bardzo, ale to bardzo dziękuję za wszystkie maile, które od was dostałam i nadal dostaję. Naprawdę genialnie czuję się z tym, że mam takie wsparcie, oraz że mi ufacie :).

.

Stworzyłam krótką ankietę z pytaniami dotyczącymi mojego bloga. Chciałabym, byście na nie odpowiedzieli, bo to pomoże mi zorientować się co najbardziej tu lubicie, czego nie lubibie, co chętnie byście zmienili i tak dalej. Ciekawa jestem tego bardzo!

.

Powered byTypeform

 

.

Zapraszam na mój Instagram!

 


.

 

A different me which I like a lot 😎 So I loved the pumpkin pie I showed you last time but people didn’t really want to try just because „it’s not baked” 😐 It’s kinda sad because, let’s face it, the reason is pretty lame and also I spent a lot of time working on things. Oh well, I guess I should be happy that I have more of it for myself and Nate. //Inna ja, ktora bardzo mi sie podoba 😎 No wiec bardzo mi smakowalo ciasto dyniowe, ktore wam ostatnio pokazalam, ale ludzie nie za bardzo chcieli nawet probowac, bo „nie bylo pieczone” 😐 Smutne to jest, bo spojrzmy prawdzie w oczy – powod jest dosc slaby, a poza tym spedzilam duzo czasu na przygotowaniach. Coz, powinnam sie pewnie cieszyc, ze ja i Nathan mamy wiecej dla siebie. . #portait #photography #blonde #lookinggood #pumpkinpie #vegan #rawveganism #fruitarians #thanksgiving #dailylife

A photo posted by Aga Kirchner (@againamerica_com) on

 

.

Dwa lata temu opowiedziałam wam o naszej wycieczce do Orlando. Fajnie było, naprawdę :).

Wycieczka na Florydę: Orlando – Disneyworld; Tampa – Busch Gardens

.

.

W internecie

Ludzie z LivingLFS.org stworzyli filmik reklamujący całą organizację, stronę internetową i grupę na Facebooku po to, by więcej ludzi o wszystkim wiedziało, by rozszerzyć wiedzę społeczeństwa. Sama wzięłam w nim udział i zapraszam do obejrzenia!

.

.

.

Do następnego!

Aga

.

.

Jeśli lubisz tu zaglądać i czytać moje posty to będę bardzo wdzięczna, jeśli zagłosujesz na mojego bloga klikając w baner poniżej. Dzięki :)!

glosowanie

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • aYaTH

    Te jajowate pomidory to sa sliwkowe…tak sadze … o ile mowimy o tym samym 😉

    • Aga

      Aaaaa! Takie to się wydaje oczywiste, w końcu plum to śliwka 😀 😀 Dzięki, edytowałam!

  • Ali

    Już samo to, że nie chcieli nawet spróbować czegoś, nad czym się tyle napracowałaś jest przykre, ale teksty że coś jest „obrzydliwe” to już naprawdę przesada! Dla mnie te dania też nie wyglądają szczególnie zachęcająco (te krakersy wydaje mi się, że byłyby za bardzo „pomidorowe” w smaku, a surowej cukinii nie lubię), ale z przyjemnością spróbowałabym czegoś nowego. A ciasto wygląda na przepyszne! Kojarzy mi się z batonikami „Nakd” – bardzo popularne w UK zdrowe słodkości, zrobione głównie z daktyli + 2 lub 3 zupełnie naturalnych składników, bez obróbki termicznej. Pyszne są. Aż sama mam ochotę takie ciacho „ulepić” 😉 ale ostatnio tak się męczyłam z obieraniem dyni do zupy, że mam dość na dobry miesiąc 😀

    Z czystej ciekawości, czemu jednak zdecydowaliście się na włączenie orzechów i ziaren do diety? Mogę się mylić, ale wydawało mi się, że pisałaś, że uważacie je za niezdrowe. I czy zalewanie wrzątkiem albo wkładanie do piekarnika na 80 stopni nie zalicza się jednak do obróbki termicznej? (Blanszowanie to w końcu też obróbka cieplna, na przykład.) Czy frutarianizm jednak dopuszcza obróbkę do pewnego stopnia?

    • Aga

      Masz rację z krakersami – one były BARDZO pomidorowe, więc no trzeba bardzo lubić pomidory. Mi to nie przeszkadzało. Tutaj też są takie batony, o których piszesz. Niektóre np. w składzie mają tylko daktyle i jeden składnik, inne więcej, ale wszystko jest naturalne, surowe i tak dalej. Nie pamiętam jednak nazwy, ale kto wie, może to te same rzeczy tylko z inną nazwą 😀

      Na co dzień nie jemy ani orzechów, ani nasion. Raz na miesiąc zrobię tego typu sos do klusek z cukinii, ale też nie więcej bo jakoś tak mi się to nudzi po jednym razie 😀 Bardziej smakują mi sosy z awokado bez orzechów. To co zrobiłam tym razem było głównie z okazji Thanksgiving i by dać innym spróbować. Dlatego byłam tak zawiedziona, że jakoś niespecjalnie pozytywnie to wszystko przyjęli. No i pracuję też nad kolejnym postem na ten temat, gdzie opowiem o paru rzeczach, o których nie pisałam do tej pory.

      Jeśli chodzi o obróbkę termiczną to z tego co czytałam w internecie to sa różne szkoły fruitarianizmu. Jest kilka albo i nawet kilkanaście odmian i np. jedni mówią, że fruitarian to ktoś kto je powyżej 75% owoców w swojej diecie mimo tego, że reszta to np. gotowane potrawy. Inni uważają, że fruitarian to ktoś, kto je min 90% owoców a reszta to jakieś liście, a inni dodają do tego jeszcze orzechy i nasiona. Mówią też, że jeśli chodzi o surowe diety to surowa jest wtedy, gdy obróbka termiczna jest poniżej iluś tam stopni, już nie pamiętam ilu, dlatego też kupują sobie specjalne urządzenie do suszenia jedzenia, co dla mnie w sumie nie ma większego sensu. Inni natomiast uważają, że jak surowe to surowe i koniec. Więc wiesz, nie ma takiej konkretnej definicji i w sumie zależy od tego, co ma największy sens dla Ciebie. Ja np. uważam, że fruitarizm to dieta składająca się z surowych owoców i liści, bo w końcu orzechy, nasiona i warzywa to nie owoce, a sama nazwa fruitarianism wskazuje na owoce 🙂

      • Ali

        Dzięki za odpowiedź! Heh, ile ludzi tyle diet – i bardzo dobrze, bo każdy powinien dobrać dietę pod siebie i nie patrzeć na innych 🙂 (Szkoda tylko, że tylu ludzi wrzuca w siebie pierwsze lepsze śmieci bez namysłu…) Sama nie zdecydowałabym się na frutarianizm z różnych względów, ale bardzo lubię czytać, jak to działa u was.

      • Aga

        No ja też nie za bardzo przepadam za takim kurczowym trzymaniem się jednego mając ochotę na co innego albo najbardziej rozwalają mnie lamenty ludzi w internecie, którzy pytają: „czy dalej jestem weganką skoro używam pomadki z miodem w składzie??” 😉
        Szkoda, masz rację, ale niestety wiele osób uważa, że – cytuję – „i tak wszystko jest niezdrowe”… Nie interesują się więc niczym. Przykre to jest.

  • Ana

    Mamy w Polsce Święto Dziękczynienia! Może w miastach się nie obchodzi, za to na wsiach jest to coroczne święto zwane Dożynkami 🙂 Nie równa się ono dosłownie Thanksgiving, ale przesłanie ma te same.

    • Aga

      Ogólnie w Polsce Dzień Dziękczynienia został ustanowiony w 2008 roku i wiąże się z pamięcią za Janem Pawłem II. Więc to też jest co innego niż Dożynki 😀 Wygląda na to, że Polacy serio bardzo lubią przeróżne święta 😀 Ale wiesz, nie ma w sklepach indyków we wszystkich postaciach łącznie z ciuchami, nie ma wystawnych obiadów, na które zjeżdżają się całe rodziny i tak dalej, więc jednak nie ma takiego Thanksgiving jak tu, dlatego jak dla mnie to jest totalnie zwykły dzień bez niczego specjalnego 🙂

  • Wero

    Wiem, że ty jesteś osobą, która nie boi się żadnych pytań i nie uraża Cię pytanie o sprawy osobiste, tym bardziej, że często sama sie nimi z nami dzielisz. To naprawdę super, że oddzielasz sprawy o których można mowić na forum, bo są to normalne sytuacje z życia codziennego, od tych, które trzeba, a wręcz należy zachować dla siebie 🙂 To ciasto wygląda przeeepysznie i gdy tylko będę miała chwilkę wolnego to na pewno je przygotuję <3 A takie mam pytanko do Ciebie, jak teraz wyglądają Twoje relacje z teściową? A co mnie jeszcze bardziej ciekawi, to jakie masz stosunki z mamą Alicii 😉 Jak wyglądało wasze spotkanie na Thanksgiving?
    Pozdrawiam Cię baaardzo serdecznie, jesteś najlepszą blogerką ever 🙂

    • Aga

      Spróbuj i jak zrobisz to daj znać czy Ci smakowało! 😀

      Relacje z teściową są okej, chociaż nie jesteśmy przyjaciółkami. Pomaga z dziewczynami, mogę z nią pogadać i tak dalej, ale jest też trochę rzeczy, które mi przeszkadzają. Dobrze nam wszystkim zrobiła jej wyprowadzka, gdyby nie to, na pewno nasze relacje byłyby gorsze. A co do matki Alicii to żyjemy w zgodzie, ale przyjaźni też nie ma haha Był czas, kiedy się wręcz nie cierpiałyśmy, bo to co ona wyprawiała po moim przylocie… szkoda gadać. Ale postanowiłam z nią porozmawiać i wszystko sobie wyjaśniłyśmy, więc jest okej i nikt się nie stresuje bez sensu.

      Ojeeeej dzięki!!! Mega mi miło 😀 😀

  • Agness

    Twoje dania wygladaja przepysznie.

    • Aga

      Super, że tak uważasz!!

  • Basia

    To ciasto dyniowe…jak będę miała chwilę czasu to zabieram się za nie, bo wygląda bosko 🙂 Masakra, że ktoś powiedział „obrzydliwe”, a w ogóle nie spróbował. Zresztą, nawet jakby ktoś spróbował, a nie smakowałoby mu to może po prostu nie jeść, a nie komentować w ten sposób. Agnieszko taka prośba: przyślij trochę ciepła do PL 🙂 bo u nas śnieg z deszczem, wiatr i zimno. Pozdrawiam 🙂

    • Aga

      Jak zrobisz to daj znać czy Ci smakowało! 😀
      No właśnie, jakoś tak zawsze lepiej brzmi „nie smakuje mi” niż „to obrzydliwe”…
      Okej, przesyłam trochę ciepła 😀 U nas też dzisiaj deszczowo.

  • Ania

    a ja bym się chciała zapytać tak nie na temat postu, jakie masz relacje ze swoimi babciami? Jaką rolę odegrały w twoim życiu po śmierci mamy, utrzymujesz z nimi kontakt?

    • Aga

      Hmm… Myślę, że to będzie dobry temat na post! Napiszę o tym.

      • Ania

        Oki, z ciekawością przeczytam.

  • Magda

    Zachowali się jak dzieciaki, które mówią, że czegoś nie zjedzą, nie próbując wcześniej tego. No dajcie spokój… Mam nadzieje, że bardzo się tym nie przejęłaś, bo szkoda nerwów. Więcej dla Was pysznoci 😀

    • Aga

      Wtedy było mi przykro, ale teraz jest już okej 🙂

  • Zuzia

    Dla mnie ciasto wygląda apetycznie i przy chwili wolnego czasu spróbuję je przygotować. Warto spróbować coś nowego.
    Pozdrawiam ciepło 🙂

    • Aga

      Pewnie, że warto, też tak uważam 😀

  • Natka

    Aga, a mnie zastanawia jak je Alicia? Mówiłaś kiedyś,że nie jest frutarianką, ale w tym wypadku w domu je to co Wy, czy przygotowujecie jej osobne posiłki?

    Pozdrawiam 🙂

    • Aga

      To jest jedna z tych rzeczy, która najbardziej się nadaje na oddzielny post niż komentarz, bo sporo bym się rozpisała :D. Napiszę o tym!

  • Jak już pisałam wcześniej Twoje potrawy wyglądają mega apetycznie i z chęcią bym ich spróbowała! Mówienie, że coś jest obrzydliwe jest dla mnie chamstwem w stronę osoby która to przygotowała. Rozumiem, że ktoś może czegoś nie lubić/nie jeść i z pewnością nie ma sensu się zmuszać do czegokolwiek (tak jak Ty np. nie zjadłabyś mięsa by komuś sprawić „radość”, ja nie wypiłabym szklanki mleka), ale można chyba odpowiedzieć w trochę inny, kulturalny sposób??? Myślę, że gdybyś uzyskała inną odpowiedź to nie zrobiło by Ci się tak przykro. Zaraz się zabiorę za ankietę!

    • Aga

      Cieszę się z tego powodu :D. I masz rację, przecież można to wszystko powiedzieć w inny sposób, zamiast tak dosadnie… Zwyczajnie „nie smakuje mi” byłoby o wiele lepsze niż „to obrzydliwe”, no ale wtedy trzeba byłoby spróbować, a to wydawało się być największym problemem 😉

  • Managua

    Aż zgłodniałam, gdy zobaczyłam zdjęcia Twoich potraw. Z chęcią wypróbuję te przepisy! 😉

    Btw. Pamiętam, że kiedyś wspominałaś coś o wycieczce do Meksyku, chyba jeszcze przed ślubem. Byłaś już tam, czy planujesz się kiedyś wybrać?

    Pozdrawiam 🙂

    • Aga

      Super! Daj znać, jak już spróbujesz :).
      Nieeee, nie byłam. Mieliśmy tam jechać będąc w Kalifornii, ale końcowo plan nie wypalił. Przypuszczam, że sobie kiedyś polecimy, ale na razie nie planujemy :).