„Mam dla pani dobre wieści!”

Jako że ostatnimi czasy dużo emocji było na moim blogu w komentarzach to teraz daję wam przerwę i zdecydowałam, że napiszę coś lekkiego i niezbyt kontrowersyjnego ;).

.

Po pierwsze i najważniejsze, w piątek zadzwoniłam do gabinetu mojego onkologa zapytać czy mają już moje wyniki biopsji. Niby mam wizytę w środę (albo już miałam… zależy kiedy to czytacie), ale stresowało mnie to czekanie i chciałam wiedzieć wcześniej niezależnie od tego, co tam się zadziało. Pani w recepcji powiedziała, że zostawiła wiadomość pielęgniarce i ta do mnie oddzwoni. Nigdy nie oddzwoniła. W sobotę rano więc napisałam maila prosto do mojego lekarza i zapytałam o wyniki dodając, że dzwoniłam dzień wcześniej, ale nikt nie oddzwonił. Dostałam automatyczną odpowiedź, że go nie ma do wtorku rana, więc ja już załamka. Ale! Kilka godzin później zadzwonił mi telefon, ja patrzę, a tu mój lekarz. Odbieram szybko i aż mi się ręce zaczęły trząść ze stresu, bo czarne scenariusze miałam w głowie od razu i naprawdę bałam się, że za moment się popłaczę i będę miała zepsuty cały dzień i w ogóle przyszłość. Doktor się przywitał, wyjaśnił, że go nie ma ale zobaczył maila ode mnie, więc dzwoni i powiedział: „mam dobre wieści”, więc ja „taaaak?”, a on do mnie, że wyniki biopsji wyciętego odcinka jelita i węzłów chłonnych są całkowicie czyste, nie ma ani jednej komórki rakowej :)))). Taką ulgę poczułam, że nie macie pojęcia! Od razu zadzwoniłam do Nathana i podzieliłam się tą radosną nowiną. Lekarz dodatkowo przeprosił mnie jeszcze, że tyle czekałam i powiedział, że porozmawia ze swoją pielęgniarką, bo to niedopuszczalne, żeby nie oddzwoniła do pacjenta. Jejku, ale naprawdę tak się cieszę! Nie żałuję, że poddałam się operacji, bo teraz mogę spać spokojnie wiedząc, że wszystko tam jest okej, ale jednocześnie żałuję, że straciłam kawałek własnego organu, który w końcu jest tam z jakiegoś powodu. Jeszcze a’propos szpitala, jako że dzień przed operacją i w dzień operacji nie mogłam nic jeść, a później miałam te kroplówki i leżałam w łóżku to schudłam parę kilogramów, co, mówiąc szczerze, bardzo mi się nie podobało. I wiecie co, przybieram te stracone kilogramy! Tak, przybieram je na tej mojej oczyszczającej i głodzącej mnie diecie ;).

.

***

.

Gdy pisałam post o Halloween to było jeszcze przed tym dniem, więc nie dodałam wam zdjęcia naszego przebrania. Nadrabiam teraz! Szkoda, że Alicii nie było tym razem z nami, bo byśmy się wszystkie podobnie ubrały. Z tego co wiem to w tym roku Alicia była wampirzycą. Ja i April zostałyśmy czarownicami, zobaczcie!

 

 

1031161727

1031161727a

1031161732c

.

***

.

Jak opowiadałam wam o mojej ostatniej wizycie w Polsce to wspominałam o tym, że spotkałam się z Ulą Nosek i zrobiłyśmy trochę zdjęć. O Uli pisałam już wcześniej i pokazywałam foty, które wykonała mi i April, a  tym razem miałam okazję pozować sama. Ula robi genialne zdjęcia nawet komuś, kto nie potrafi pozować i pamiętajcie, że mi do jakiejkolwiek modelki daleko ;). Przyznam wam, że ja jestem bardzo zadowolona z efektów i najbardziej podobają mi się te w czarnej sukience. Bardzo fajnie spędziłam wtedy z nią czas i nie spodziewałam się, że tak mi się spodoba efekt tej współpracy, ale jednocześnie nie ukrywam, że obawiam się waszych reakcji.

dsc08510_internet_zpss7kaoovl

dsc08526_internet_zpszgigiseq

dsc08532_internet_zpsqw6jtyyv

dsc08534_internet_zps5w3o8zrz

dsc08540_internet_zpsfn1ppwvd

dsc08545_internet_zpsldfsqy2p

dsc08562_internet_zpszun09gho

dsc08573_internet

dsc08584_internet_zps2d1btyet

dsc08591_internet

dsc08616_internet

dsc08625_internet

dsc08630_internet_zpspkhwd3rf

dsc08631_internet

 .

Myślę, że to wszystko na dzisiaj. Dodaję post w środę zamiast czwartku, bo… nie wiem, tak po prostu ;).

.

Do następnego,

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Marta

    super, że wszystko jest w porządku! A zdjęcia są bardzo ładne!! 🙂

    • Aga

      Też się cieszę 😀 Dzięki!

  • Majka

    Czekałam na dobrą wiadomość od Ciebie. Brawo! Twoja uśmiechnięta buźka świetnie ilustruje treść postu! Miło z samego rana otrzymać tak dobrą wiadomość od osoby, której dobrze się życzy! Pozdrawiam – Babcia Majka. P.s.wszystkie zdjęcia są piękne…super fotogeniczna jesteś!

    • Aga

      Oh, ja też na tę wiadomość czekałam! A nie było to proste.
      Dziękuję!

  • Lea

    Tak bardzo się cieszę, że wszystko w porządku 😉 dawno mnie tu nie było, ale któregoś dnia myślałam co tam u Ciebie słychać a tu takie super wieści! Co do fotek, to są śliczne, wyglądasz bardzo kobieco 😉

    Pozdrawiam <3

    • Aga

      No to cieszę się, że mogłaś tu wpaść na dobre wieści!
      Dziękuję 😀

  • Agata

    Świetna wiadomość, bardzo się cieszę!

    • Aga

      :)))

  • Madzia

    ależ jesteś szczupła! matko, na poczatku wydawało mi się, ze wręcz za szczupła, ale w czarnej sukience wygladasz rewelacyjnie, wow! świetną figura 🙂

    No i przede wszystkim gratuluje świetnych wyników, oby tak dalej! 🙂

    • Aga

      Dzięki 😀
      Tak, oby teraz nic mnie nie zaskoczyło!

  • ev

    bardzo lubię Twój blog, pozdrawiam Cię

    • Aga

      Bardzo mi miło!

  • Mimbla

    Cieszę się, że masz ten czas czekania za sobą, i że nie musisz już się stresować, czy wszystko OK.
    A co do zdjęć, to już tak się nie kryguj 😉 Dobrze wiesz, że laska z Ciebie! 🙂 🙂

    • Aga

      Ahh, zdziwiłabyś się, jakie komentarze na temat mojego wyglądu słyszałam ostatnimi czasy ;).

  • Justyna

    Wow! Super wyniki 😉 Dobrze ,że wszystko okej :* Wyglądacie super z April! 😀 A ty na tych zdjęciach promieniejesz, wyglądasz cudownie! <3

    • Aga

      Też się cieszę, taka ulga!! Dzięki 🙂

  • Basia

    Lubię takie dobre wiadomości i cieszę się, że wszystko jest ok 🙂 Czekanie na wyniki badań kiedy w głowie pojawiają się czarne scenariusze to koszmar. Sesja bardzo udana, najbardziej podobają mi się te zdjęcia gdzie jesteś w szarej sukience/tunice. A April jest najpiękniejszą czarownicą 🙂

    • Aga

      Masz rację, takie czekanie to bardzo trudna rzecz to zrobienia!
      Dziękuję! W imieniu April też 😀

  • Żabka

    Juz dawno nie odwiedzałam Twojego bloga. Pamietam Cię z czasów, kiedy to dopiero przygotowywałam sie do wyjazdu do USA, teraz jak patrzę na Twoje aktualne zdj, musze powiedzieć, ze bardzo spoważniałaś z wyglądu, ledwo Cię poznałam! 🙂

    Mam jeszcze jedno pytanie: ile lat Twój maz jest od Ciebie starszy?

    Pozdrawiam

    • Aga

      No to witam ponownie :D. No i parę osób mi powiedziało, że w ciąży zmieniły mi się rysy twarzy. To chyba prawda!
      Nathan jest 16 lat starszy ode mnie.

  • Trzecie zdjęcie – zabójcze!!! Wyglądasz zjawiskowo Aga! Wow! I w tych lokach <3

    • Aga

      Ojej, dziękuję :))) Szkoda tylko ,że takich loków nie potrafię sama sobie zrobić.