#57 Śniadanie z Agą – jestem cała i zdrowa!

W minionym tygodniu

Na szczęście obeszło się bez zbędnych niespodzianek i operacja poszła tak, jak lekarze planowali. W szpitalu zostałam dwie noce i wszystko było okej, więc pozwolili mi wrócić do domu, a teraz czekam na wyniki biopsji. Więcej o szpitalu napiszę w czwartkowym poście! Teraz dalej jestem dość zmęczona i ogólnie jakoś tak mi dziwnie, poza tym nie mogę podnosić niczego ważącego więcej niż 6kg, więc nie mogę podnosić April. Mogę ją nosić, jak ktoś mi ją poda, ale nie podnosić z podłogi czy z jej łóżeczka, więc nie za bardzo wiem jak to wszystko ogarnąć w tym tygodniu zwłaszcza, że mam kilka wizyt, a nie mogę jej nawet wyciągnąć z fotelika samochodowego. No i boli mnie cięcie jak kicham, kaszlę albo się śmieję. Najgorsze jest to, że się pochorowałam, April też jest cała zasmarkana i ciężko jej spać (pierwsze przeziębienie w życiu) no i Alicia jest chora, a wszystko to przez Margie, która jak sama przyznała „zapomniała” nam powiedzieć, że się przeziębiła… Biedny Nathan, ma pełne ręce roboty. Ale powiem wam, że żal mi trochę April, bo biedna nie ogarnia co się dzieje i chociaż teraz jest już trochę lepiej to na początku w ogóle nie mogła spać i nic dziwnego, skoro nie mogła oddychać przez nos. Wzięliśmy ją do nas do łóżka i niby było trochę lepiej jak leżała na poduszce między nami, ale i tak bardzo często się budziła. Aktualnie, gdy ja piszę to zdanie, ona leży sobie na ramieniu Nathana i odpoczywa, popłakując od czasu do czasu. Biedak.

Swoją drogą, bardzo doceniam wasze komentarze i wiadomości, w których życzycie mi zdrowia! Dzięki!!

Znaleźliśmy dom, który chcemy kupić i dosłownie dziesięć minut temu złożyliśmy ofertę, teraz czekamy na odpowiedź. Miałam więcej pisać o tym całym procesie, ale powiem wam, że ostatnio tyle się działo i miałam tyle rzeczy na głowie, że w końcu nic nie napisałam. Nie robiłam nawet żadnych zdjęć z naszych poszukiwań, więc chyba będziecie musieli się obejść ze smakiem i zobaczycie jeden, góra dwa posty na ten temat, a potem coś a’propos nowego lokum.

To by było na tyle na chwilę obecną, bo, mówiąc szczerze, chcę odpocząć bez komputera :).

Do następnego!

Aga

0814161335f

1006161351

1006161440

Możecie się ze mnie śmiać, ale uwielbiam stópki małych dzieci!

1006161444_hdr

April za to uwielbia bawić się z kierownicą.

1007161110

1008161302

1008161307

Jesień przyszła…

1015160811a

Tak Mała wita mnie codziennie rano. Nathan obniżył już łóżeczko, więc nie wypadnie ;).

1015160812a

1015161428

1015161429

Październik miesiącem dyni!

1015161429b

1019161211b

Widoczek na centrum Atlanty z mojego pokoju w szpitalu.

1020161828

I krótka wiadomość, którą zostawiłam pielęgniarkom :).

1021161717

 

Good night world! 🌙 . #Atlanta #citybynight #goodnight

A photo posted by Aga Kirchner (@againamerica_com) on

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Ewela

    Ja też uwielbiam małe stópki 🙂 moja córeczka, która ma prawie 6 lat ma już takie bardziej dorosłe stopy 😉 ale 3 letni synek nadal ma jeszcze takie małe i pulchniutkie stopki 🙂 i co ja teraz zrobię jak jemu tez niebawem urosną i już nie będą takie urocze? Nad czym sie będę rozpływać ? 😉 pozdrawiam ciepło i życzę szybkiego powrotu do zdrowia 🙂

    • Aga

      Haha mam podobne wrażenie co do 7-letniej Alicii ;D.
      Dzięki!

  • L

    Ale April ma wielka głowę w porównaniu do jej reszty ciała

    • Aga

      Haha no tak, małe dzieci mają to do siebie, że ich głowy są duże w porównaniu do reszty 😉

  • Basia

    Życzę zdrówka dla wszystkich dziewczyn. Przeziębienie, katar wymęczy dorosłego,a co dopiero takie maleństwo 🙁 April ma ambicje zostać kierowcą chyba 😉 Pozdrawiam!

    • Aga

      Dzięki! :))