#54 Śniadanie z Agą – wypad nad Lake Lanier i… do zobaczenia w Polsce!

W minionym tygodniu

Kupiłam dwa ciepłe swetry specjalnie z okazji mojej wycieczki do Polski, bo mnie ludzie straszą, że zimno. Stwierdziłam więc, że dobrze by było coś takiego mieć, a moja szafa w chwili obecnej nie posiada takich typowo ciepłych rzeczy oprócz bluzy, którą założę do samolotu i kurtki, która i tak jest na mnie za duża. Tak swoją drogą, muszę się spakować… Lecę jutro (poniedziałek), a dopiero robię pranie teraz i jest już godzina 21. Tym razem jednak samą podróżą nie stresuję się w ogóle, bo lecę sama, więc będzie o wiele łatwiej.

Alicia ma ostatnio fazę na nagrywanie filmików. I mówiąc „fazę” mam na myśli jakąś totalną obsesję! Potrafi włączyć kamerkę w komputerze Nathana, usiąść przed nią i tak sobie rozmawiać do nieistniejących ludzi przez długi, długi czas. No i widać, że dobrze się przy tym bawi i ciekawe jest to, że nigdy nie przedstawia się swoim własnym imieniem, a zawsze jako „Alice”. Jej motywacja to „bycie sławną”, bo chce te filmiki wrzucać na YouTube ;). Ciekawe ile to potrwa!

Pojechaliśmy do szpitala pobrać jej krew do badań genetycznych i powiem wam, że byłam w szoku. Bardzo się stresowałam, naprawdę bałam się, że mała zacznie krzyczeć i w ogóle no bo nigdy wcześniej nie miała wbijanej żadnej igły w ciało, więc nie miałam pojęcia jak zareaguje. A nie chciałam, żeby miała później jakąś traumę albo coś, to nie byłoby fajne. Okazało się jednak, że nie było potrzeby się bać, bo jak tylko pielęgniarka wbiła igłę w ramię April to ta… zaczęła się uśmiechać! I tak się cieszyła przez cały czas. Dziwne, ale nie macie pojęcia jaką ulgę poczułam, że tak dobrze to wszystko poszło. Wyniki mają przyjść w ciągu 2-3 tygodni i to czekanie jest chyba najbardziej stresującym czasem w moim życiu, a już zwłaszcza dlatego, że nic nie można zrobić.

Moje dziecię nauczyło się jak siadać! Najpierw zaczęła siadać i podtrzymywała się jeszcze jednym ramieniem opierając się o podłogę, ale to trwało półtora do dwóch dni i potem już zaczęła siedzieć sama bez jakiegokolwiek podtrzymywania się. Obserwowanie tych wszystkich zmian jest genialne!

1b

1c

1e

Razem z April, Mary i jej synkiem pojechaliśmy sobie nad Lake Lanier zrelaksować się trochę, pobyć razem i pozwolić bobasom popluskać się w wodzie. Bardzo lubię to miejsce, ale w tym roku nie złożyło się jakoś, by tam jechać wcześniej, więc fajnie, że teraz miałyśmy okazję. Zdjęcie główne postu pochodzi właśnie znad tego jeziora, ale robione było jakieś dwa lata temu. Pisałam wam zresztą o tamtej wycieczce i wtedy też dowiedzieliście się o moim związku z Nathanem.

0925161213

Zasnęła w oczekiwaniu na Mary. Uwielbiam jak mi tak śpi na rękach!

14446145_10157546679310531_1804747691569923704_n

6-miesięczna April i jej 3-miesięczny kolega Wesley :).

 

 

 

0925161435

0925161519

A na telebimie jakiś mecz footballu!

Piosenka tygodnia

Piosenka, którą Nathan pokazał mi już dawno i od jakiegoś czasu chciałam wam ją tutaj dodać, ale zawsze zapominałam. Teraz w końcu się udało! Jeden z tych utworów, które mają przesłanie i historię, zamiast tylko drinków, seksu i imprez. Nie zrozumcie mnie źle, sama lubię niektóre z tych głupiutkich piosenek ;), ale tym razem jestem w nastroju na coś innego.

„So can you understand? Why I want a daughter while I’m still young, I wanna hold her hand and show her some beauty before this damage is done.”


 

Do obejrzenia
Mam dla was filmik, ale niestety-stety jest tylko po angielsku. Wybaczcie, ale jest trochę za długi do przetłumaczenia. Jeśli wam to nie przeszkadza to pooglądajcie! Bardzo ciekawy, przynajmniej według mnie, i łączy się z tym co pisałam w poście dlaczego Alicia nie chodzi do szkoły.


 

Blog

Jeśli jutro nie uda mi się odpowiedzieć na zaległe komentarze, które oczekują moderacji, to zrobię to pewnie jakoś w Polsce, jeśli będę miała czas, a jeśli nie to po powrocie.

Zmieniłam nazwę na moim Instagramie na againamerica_com, więc jakby ktoś mnie szukał to gusiek.w już nie będzie działać!

 

 

 

Rok temu napisałam post dotyczący najpopularniejszych stereotypów, jakie słyszy się o Amerykanach. Klikając tutaj znajdziecie inne posty z kategorii życie w USA, jeśli macie ochotę poczytać. Jeszcze się takie tutaj pojawią!

Obalamy stereotypy o Amerykanach!

 

Do następnego!

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Justyna

    Oj tak w Polsce już bardzo chłodnawo jeśli słoneczko nie przyświeci 😉 Szczęśliwego lotu 😀 Zdjęcia z jeziora super! Oboje są słodcy <3

    • Aga

      No niestety… Dlatego kupiłam te swetry :D.

  • Kasia Gomoła :)

    O jeeeju jedna z moich ulubionych piosenek ever!! Udanego pobytu w Polsce i oby pogoda dopisała 😄

    • Aga

      Dzięki!! Tzn. trochę spóźnione, ale i tak :D. Pogoda nie była jakaś najgorsza, chociaż było chłodnawo. Przezyłam szok termiczny.

  • Oj w Polsce teraz jest bardzo zimno :/ I jak lot?

    • Aga

      Było chłodno, ale ogólnie to trafiłam na całkiem spoko pogodę! Loty szybko mi zleciały. Nathan zgrał mi seriale na tableta i miałam też książkę, więc miałam co robić :).

  • K

    Boze jaka Ty jestes chuda! Nie wyglada to zdrowo! Proszę zacznij jeść lepsze posiłki

    • Aga

      Dzięki za troskę, ale ja bardzo dobrze czuję się w swoim ciele i nic mi w nim nie przeszkadza.

  • Sylwia

    Uwielbiam czytac, co u Ciebie:D I te filmiki z April Na Snapchacie! Obserwowanie jak dzieci sie zmieniaja, ucza nowych rzeczy to niesamowota sprawa I dawalo mi to duzo radosci szcegolnie gdy dwulatka ktora sie opiekowalam zaczynala mowic I jej pierwsze sentencje, ktore powtarzala po mnie. Bardzo ciekawe jest tez to jak Alicia sie rozwija. Swietnie, ze dajecie jej taka swobode I probuje nowych zajec. No ale dla innych I tak bedzie glupia, bo nie chodzi do tradycyjnej szkoly:p.

    • Aga

      Nooo to prawda! April się bardzo zmienia i pewnie będę miała podobnie jak Ty z tą dwulatką!
      Tak, masz rację, poza tym „marnuje czas na głupoty” 😉

  • Margo

    Hej 😉 czy podróż do Pl. to spontaniczna decyzja? Bo czytam ostatnie notki i nic o tym nie widzę 😉

    • Aga

      Na pewno gdzieś o tym wspominałam, ale nie pamiętam gdzie. Poleciałam, by pobyć jeszcze trochę z moją siostrą :).