#51 Śniadanie z Agą – rok szkolny w Georgii i filmik, który otworzył mi oczy…

W minionym tygodniu

Jeden z moich znajomych w sumie nagle przestał ze mną rozmawiać. I nie do końca wiem o co chodzi, szczerze mówiąc. Strasznie nie lubię czegoś takiego, bo w tego typu sytuacjach nie wiem co robić i decyduję po prostu dać wolną rękę i piszę, że jak coś to jestem, ale nie będę się narzucać. Nie wiem czy to najlepszy sposób, bo z drugiej strony mogłabym powiedzieć co czuję i tak dalej, ale jednocześnie nie do końca chcę się tym dzielić, skoro sytuacja wygląda w taki sposób, bo nie ufam, że to co mówię znajduje jakiekolwiek zrozumienie. Trochę to skomplikowane…

Dodałam na Instagram filmik z April, na którym się śmiała! Bardzo chciałam to złapać, ale za każdym razem jak wyciągałam telefon, by ją nagrać, zaczynała mi się wgapiać w komórkę i nic nie wychodziło. Postanowiłam więc spróbować nagrać tak, żeby się nie zorientowała i wtedy się udało. Zobaczcie poniżej!

 

 

Przypomniałam sobie, że nie napisałam wam, że u mnie rok szkolny zaczął się 5 sierpnia (kończy się zazwyczaj jakoś w połowie maja) i Alicia w tym roku została w domu. Chodziła do pierwszej klasy cały poprzedni rok, ale w sumie od prawie samego początku wiadomo było, że do drugiej klasy już nie pójdzie. Opowiem wam o tym trochę więcej w którymś z następnych postów.

Jednego dnia byłam tak strasznie zmęczona, że aż nie wiedziałam co się ze mną dzieje, to było takie dziwne. Jakbym umysłem była gdzieś zupełnie indziej niż ciałem. I nawet dwie osoby w Targecie powiedziały mi, że wyglądam na zmęczoną. Widzicie, dla tych, którzy myślą, że wszyscy Amerykanie są wiecznie sztucznie mili – nie wszyscy. Są też tacy, którzy są brutalnie szczerzy ;).

Sprzedałam zdecydowaną większość moich ciuchów, niektóre oddaję siostrze. Postanowiłam zmienić to, w co się ubieram, bo nie widzę sensu posiadania miliona rzeczy, skoro każda jest z innej parafii i nic do siebie nie pasuje. Od jakiegoś czasu chodzę tylko w koszulkach na ramiączkach i szortach, bo nic innego mi się już nie podoba i mam wrażenie, że w niczym dobrze nie wyglądam. Wydaje mi się, że skorzystam z okazji, że jutro jest Labor Day i pojadę na zakupy, bo są przeceny. A ja lubię przeceny. Trzymajcie kciuki, żeby łowy mi się udały!

 

Do obejrzenia

Występ Beyonce podczas tegorocznego VMA! Zmiażdżyła :))). Nie mogę znaleźć pełnego występu dobrej jakości, więc na razie wrzucam to. W ogóle miałam iść na koncert Beyonce 26 września, ale… tego samego dnia mam samolot do Polski.

 

W internecie

Zrobiłam screen jednego z postów na Facebooku, zobaczcie:

do postu w nast pon

Tłumaczenie postu: „Nauczyciel próbuje coś nowego odmawiając zadawania prac domowych i twierdzi, że nie ma żadnych dowodów, jakoby to pomagało w podnoszeniu efektywności. Zamiast tego prosi rodziców, by spędzali razem wieczory jedząc rodzinną kolację, czytając, bawiąc się na zewnątrz i będąc pewnym, że dziecko kładzie się spać wcześnie. To są udowodniowne czynniki wpływające na sukces ucznia.” Genialna sprawa! Z tym chodzeniem spać wcześnie to bym się kłóciła, bo to wszystko zależy od użytych sposobów, ale ogólnie bardzo podoba mi się to podejście. Zrobiłam mały research i okazało się, że wiele szkół w Stanach przyjęło taką taktykę. Mam nadzieję, że to się rozszerzy dalej!

Ktoś z moich znajomych na fejsie udostępnił filmik, który wrzucam poniżej i, powiem wam szczerze, przeraziło mnie to. Zwłaszcza koleś, który powiedział, że teraz to pasażer gra wielką rolę w prowadzeniu samochodu, bo ostrzega kierowcę o czerwonych światłach, itp. Pomyślałam sobie, że kurde no, to jest przesada… Jakim cudem ja mam się czuć bezpiecznie na ulicy, skoro inni kierowcy polegają na swoich pasażerach, by ich ostrzegali przed znakami i tak dalej. I powiem wam też, że po obejrzeniu tego filmiku przestałam ruszać telefon w trakcie jazdy, bo to nie jest tego warte… Tym bardziej, że to nie jest tylko moje życie, ale też April, Alicii i Nathana. Ktoś piszący do was smsa lub wysyłający snapa może poczekać z odpowiedzią od was na czas, kiedy zaparkujecie. Bo ja osobiście nie chciałabym skończyć tak, jak ta dziewczyna w filmiku, która w wypadku straciła rodzinę i sama została w dużej mierze sparaliżowana…

 

Blog

Już dawno temu pisałam, że chciałabym jakoś zaangażować Nathana w mój blog chociaż raz no i powiedział, że on to pisać sam od siebie nie chce, ale może odpowiedzieć na pytania. Mam już kilka, które chciałam mu zadać i chciałabym zapytać czy wy może macie coś, czego chcielibyście się od niego dowiedzieć? Cokolwiek? 🙂

Rok temu nie działo się nic szczególnego raczej. Opisałam wam po prostu tydzień przed i podzieliłam się tym, co działo się ze mną w trakcie 10. tygodnia ciąży. W innym poście natomiast opisałam swoje wrażenia na temat jednego z vlogów, które obejrzałam i który to sprawił, że zrobiło mi się bardzo przykro.

#3 Śniadanie z Agą i misz-masz z ostatniego tygodnia. | 10. tydzień ciąży

 

Post na szybko, czyli zbiór wszystkiego 🙂

Dwa lata temu napisałam post dotyczący Labor Day i naszej wizyty na festiwalu latających balonów.

Labor Day, festiwal latających balonów, park wodny i takie tam ;)…

 

To by było na tyle dzisiaj! Do następnego,

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram