#50 Śniadanie z Agą i krótkie, ale mega udane wakacje w Destin

W minionym tygodniu…

Pojechaliśmy na weekend do Destin! Ja i Nate byliśmy tam już wcześniej o czym pisałam TUTAJ, a tym razem wybraliśmy się całą czwórką. Nie zwiedzaliśmy żadnych szczególnych miejscówek, nie byliśmy w żadnym muzeum ani innym ‚ciekawym’ turystycznym miejscu. Po prostu odpoczywaliśmy na plaży. Z drugiej strony nie mieliśmy jakoś bardzo dużo czasu, bo byliśmy tam tylko na sobotę i niedzielę, a sama podróż to ok. 4,5 godziny. No i różnica czasu to jedna godzina do tyłu od nas. Ogólnie bardzo nam się podobało :). I jak napisałam na Instagramie – genialne jest to, że mając dziecko, które od samego początku uczy się świata dookoła, ja sama patrzę na wszystko z innej perspektywy, oczami dziecka. Gdybym April nie miała to nigdy nie zobaczyłabym niczego w taki sposób.

 

Her first time in the ocean! 🌊 When you have a kid who’s learning the world from the very beginning, you go through everything one more time with her. And it’s definitely awesome to be able to look at all those things through my baby’s eyes and experience them in a totally different way that I wouldn’t experience otherwise. // Jej pierwszy raz w oceanie! 🌊 Kiedy masz dziecko, ktore uczy sie swiata od samego poczatku, ty tez przezywasz wszystko z nim raz jeszcze. I to jest genialne, ze moge zobaczyc to wszystko oczami mojego dziecka i doswiadczyc rozne rzeczy w zupelnie nowy sposob, w jaki w przeciwnym razie nie doswiadczylabym niczego. // #florida #destin #family #vacation #babygirl #instababy #instamom #instamatki #thecutest

A photo posted by Aga Kirchner (@gusiek.w) on

 

0827161313a

0827161313b

„Co ty matka mi tak te zdjęcia cykasz?!”

0827161314

0827161521

Drzemka na plaży dobra rzecz! Myślę, że bardzo ją uspokajał szum fal.

 

0827161552

Znaleziska Alicii.

0827161531b

Po tym jak kilka osób powiedziało mi, że z Nathanem jesteśmy do siebie podobni, ja sama zaczęłam to podobieństwo zauważać.

0827162013a

April lubi patrzeć na wszystkich z góry!

0828160933

Jedno z centr handlowych w Destin. Ja i April wstałyśmy rano, o tej samej porze co zwykle, a Alicia i Nate jeszcze chcieli trochę poleżeć, więc wzięłam małą i poszłyśmy na spacer. Fajnie było, bo w niedzielę sklepy otwierali dopiero o 11, więc mogłyśmy sobie pospacerować bez tłumów dookoła.

0828160934

0828160934a

0828160937

0828160938a

0828160946_HDR

0828161321

0828161322a

 

0828161323

0828161323b

0828161326

0828161332

Słońce było bardzo, ale to bardzo mocne. Aż ciężko było mi otworzyć oczy w pewnym momencie mimo tego, że miałam kapelusz.

0828161340a

Jak zobaczyłam ten kostium kąpielowy, który April ma na sobie, to nie mogłam nie kupić! Poza tym, kosztował tylko $2. Ahh ten Walmart!

0828161356e

0828161357e.01

0828161359

„Zrobiłeś mi to zdjęcie w końcu?!”

0828161422

0828161435a

 

0828161509b-1

Piosenka tygodnia

Ostatnio gdzieś w jakimś sklepie usłyszałam tę piosenkę i przypomniała mi się historia z moich kolonii. Nie mam pojęcia ile miałam wtedy lat, ale wydaje mi się, że jakoś 12. Razem z siostrą pojechałyśmy w lato nad morze na kolonie no i były tam oczywiście te szalone dyskoteki ;). Kilka osób, w tym ja, wzięło wtedy swoje własne kasety z piosenkami i na mojej była też poniższa piosenka. Pamiętam doskonale, że jak tylko zaczęła lecieć to jedna z nauczycielek nagle się zakłopotała i podleciała do magnetofonu i wyłączyła. Na nasze pytanie dlaczego odpowiedziała, że, cytuję, to nie jest piosenka dla dzieci. I my tam tak staliśmy i zastanawialiśmy się o co w ogóle chodzi. Fajna muzyka, dobrze się tańczy do niej i w ogóle, dlaczego nie dla dzieci?! Żadne z nas nie mówiło po angielsku w tym czasie i byliśmy naprawdę bardzo zdziwieni i zawiedzeni. Nauczycielka oczywiście nie podała nam żadnych konkretnych powodów.

Widzicie, taka niby mała rzecz, a jak mi została w głowie! A co dopiero klapsy i inne tego typu rzeczy ;).

 

Do obejrzenia
Niedawno razem ze znajomą Ashley (nie mylić z Ashlee, o której pisałam kiedyś) poszłyśmy do kina na „Bad moms” (pol. „Złe mamuśki”). Opis tej komedii ze strony filmweb brzmi tak: „Trzy przepracowane i niedoceniane matki porzucają swoje obowiązki, by doświadczyć od dawna upragnionej wolności.” Film przedstawia sporo sytuacji, z którymi matki często się borykają, ale niewiele z nich potrafi zmienić obrót spraw w taki sposób, w jaki robią to bohaterki. Śmieszny, ale nie na siłę. Bardzo lekka komedia na rozerwanie i spędzenie czasu z koleżankami. Nie tylko dla matek! Polecam!

 

W internecie

Dzieci wiedzą co dobre!

 

Blog
Rok temu podzieliłam się z wami tym, jak zakończyłam program au pair wcześniej niż po 2 latach.

Wcześniejsze zakończenie programu au pair. | Kilka ostatnich dni.

Napisałam też o moich wrażeniach z corocznego Pierogi Festival, na które pojechałam razem z Nathanem. Byłam wtedy na początku ciąży i pamiętam jak źle się czułam, ale mimo to chciałam pojechać. No i mega się zawiodłam…

#2 Śniadanie z Agą i mega zawiedzenie! | 9. tydzień ciąży

Do następnego!
Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • aYaTH

    Zastanawialam sie czy nie pojsc do kina na ten film , bo niewiele mnie tak naprawde ostatnio bawi…ale….po Twojej recenzji…moze sie wybiore ;-)…widoki na fotkach … nieziemskie !!!😍 … a teraz uwaga….bedzie prywata 😆…
    April…Sloneczko….”to nie roz…to fuksja!” 😎 … tak czy inaczej przeslicznie Ci w tym kolorze 😍😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙

    • Aga

      Uwielbiam Twoje prywaty <3 😀

  • cyferka

    Ale fajnie, chwilami Ci trochę zazdroszczę tej Ameryki 😀 wsiadasz w auto i chwila moment i jesteś na Florydzie ;> ;> :>
    Też byłam na tym filmie. Fajny 😉
    A tak apropo, chcieliśmy w przyszłym roku (kwiecień/maj) polecieć do USA na dwa tygodnie, ale… Trochę spanikowałam, że możemy nie dostać wizy. Bo oni doszukują się silnych więzi z krajem zamieszkania. W grudniu (wtedy chcemy złożyć wnioski) minie nam nieco ponad pół rok odkąd mieszkamy w Anglii.
    🙁

    • Aga

      No to jest plus, to prawda :D.
      Skoro mieszkasz w Anglii to aplikuj o wizę w Anglii :). Nie musisz tego robić w Polsce. Wtedy raczej nie będą Cię pytać o przywiązanie do Polski.

      • cyferka

        No właśnie będę aplikować o wizę w Anglii, ale w polskiej ambasadzie, więc i tak jeden pies, jak nie gorzej. Bo wtedy będą męczyć o przywiązanie do Anglii. Grrrr. Człowiek odkłada latami kasę na te wymarzone wakacje do USA, po czym okazuje się, że to za mało. Bo pan konsul może odmówić wydania wizy :/

      • Aga

        Poczekaj, bo czegoś nie rozumiem… W polskiej ambasadzie? W polskiej ambasadzie aplikować można o wizy do Polski. O wizę do USA aplikować można tylko w ambasadzie amerykańskiej.
        No niestety tak to jest, że jak im się coś nie spodoba to nie i koniec. Ale czytałam, że teraz łatwiej jest dostać wizę turystyczną niż jeszcze kilka lat temu, więc spróbować warto! Nawet jak się nie uda to po jakimś czasię można próbować jeszcze raz :).

  • kala

    czytając posta i oglądając Wasze zdjęcia miałam uśmiech na twarzy 🙂 i pierwsze co pomyślałam to „ona jest na prawdę wolna”. rzuciłaś wszystko, wyjechałaś do Stanów, zakochałaś się, założyłaś rodzinę. a ja tu, w Polsce nie czuję się wolna. dlatego dążę do tego aby jeszcze w tym roku wyprowadzić się do uk. chciałabym, tak jak Ty, być z kimś kogo kocham i nie zwracać uwagi na opinię rodziny i znajomych. w sumie chętnie bym rozpisała się na ten temat, ale to nieodpowiednie miejsce 😉 pozdrawiam cieplutko 🙂

    • Aga

      No to życzę Ci, żeby udało Ci się osiągnąć to, czego chcesz! I to jak najszybciej. A jeśli chcesz się rozpisać to wal śmiało w mailu :).

  • cyferka

    No oczywiście mój błąd :p haha
    Pożyjemy, zobaczymy 🙁

    • Aga

      Powodzenia! 😀

  • Mimbla

    Ale z Ciebie laska! Zazdroszczę!! 😉
    Fajną paczkę tworzycie (i faktycznie, jak napisałaś, to też widzę Wasze podobieńtswo z N.) 😀

    • Aga

      Dziękuję :D. No, widać faktycznie coś w tym jest.

  • Justyna

    Przecudne zdjęcia! Skąd masz tą śliczną bluzeczke? Faktycznie na tym zdjęciu z Nathanem wyglądacie bardzo podobnie 😉 Film oglądałam- świetny! 😀

    • Aga

      Dzięki 🙂 Bluzkę kupiłam ją w Charlotte Russe, ale to było już ponad rok temu.

  • Iza

    Piękną rodzinkę tworzycie:D
    Aga, właśnie po dwóch miesiącach odkąd znalazłam twojego bloga skończyłam go czytać i naprawdę bardzo podoba mi się sposób w jaki piszesz. Bardzo wciągający. Super, że tak ci się w USA ułożyło. Ja również podjęłam decyzję o emigracji z PL na stałe i dążę do tego żeby to osiągnąć, też do USA, póki co zamknięcie pewnych spraw w PL zajmie mi trochę czasu, ale czuje że będzie to najlepsza decyzja w moim życiu. Teraz mam świadomość tego, że mam w życiu jakiś cel aż chce się żyć.
    Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy :D.

    • Aga

      Cieszę się! :))
      No to w takim razie życzę, żeby Ci się udało! Skoro jesteś tak pozytywnie nastawiona ot nie może być inaczej :).

  • Klar

    Super post! Wyglądasz jak modelka 😉 i rzeczywiście z Nathanem jesteście baardzo podobni 😮 co do filmu to nie mogę się zgodzić że ma niewymuszony humor. Niestety, chociaż przyznaje ze obejrzałam tylko pierwsze pół godziny, humor wydawał mi się bardzo „amerykański”. Mnóstwo przekleństw, którym nie mam nic przeciwko jeśli jest sens, a tutaj coś mi nie grało i się zawiodłam 🙁 myślisz, że powinnam dać filmowi szansę, jeśli przez pół godziny nie był w „moim guście”? 🙂 ja mam że szkoła mnóstwo złych wspomnień, oczywiście nie mówiąc o gimnazjum. Liceum już lepiej. Ale podstawówka i te wszystkie sytuacje w których panie opiekunki za punkt honoru starają się kogoś poniżyc, żeby inne dzieci miały się z czego śmiać. Żeby było fajnie. No kurcze.. Coś nie halo. Ja pamiętam nie tylko jak mnie stawiano w takiej sytuacji ale też inne dzieci, co jest mega przykre 🙁

    • Aga

      Dzięki :).
      O, to ciekawe! Dwie totalnie różne opinie na ten sam temat. Powiem Ci, że nie przepadam za wszechobecnymi przekleństwami i często mnie to razi, ale osobiście jakoś nie miałam tego w tym filmie. Tak czy siak, skoro w pół godziny nie spodobał Ci się tak bardzo, że aż wyłączyłaś to wątpię, by spodobała Ci się reszta 😀
      Ehh, no… Szkoła to niestety sporo negatywnych doświadczeń 🙁

  • Hania

    Długo mnie nie było!!!! Mała rośnie jak na drożdżach,aż dziw bierze,że niedawno jeszcze siedziała w brzuchu:))) Tworzycie w czwórkę cudowną rodzinę i rzeczywiście jesteście z Natanem do siebie podobni:)))) Pozdrawiam z gorącego El Cortecito z Dominikany:))))

    • Aga

      Nooo, to prawda! :O Dzięki! I również pozdrawiam. Wpisałam w google nazwę miasta, w którym jesteś i obczaiłam zdjęcia… No powiem Ci, że całkiem fajniutka okolica!

    • Hania

      Oj tak :)))) Po kilku tygodniach aż się nie chce wracać do polskiego piekiełka ,ech…..ale Młoda ma w Polsce szkołę.

  • Zuzia

    Po pierwsze: Twoja figura po ciąży! WOW.
    A jeśli chodzi o podobieństwo z N., to faktycznie macie identyczne uśmiechy 😀 i podobnie głęboko osadzone oczy.
    Miło patrzy się na Twoją rodzinkę. Pozdrawiam.

    • Aga

      HAha nieźle 😀 To się dobraliśmy!