#38 Śniadanie z Agą – życie jest niesprawiedliwe!

W minionym tygodniu…

…napisałam w tym poście, że jestem zmęczona tym, że piszecie mi co powinnam robić i tak dalej, a później zdałam sobie sprawę, że trochę kiepsko to zabrzmiało. Oczywiście nie cofam tego, co powiedziałam i moje emocje się nie zmieniły, ale chciałam zaznaczyć, że nie mówiłam tam o Was wszystkich! Chodziło mi tylko o tych, którzy faktycznie próbują na siłę zmienić moje podejście bez najmniejszej nawet próby zrozumienia mnie, a takich osób jest tylko kilka.

…zdecydowałam, jaki serial zacznę oglądać. Pamiętacie, jak w jednym z niedawnych postów pytałam o jakieś rekomendacje? Ze wszystkich tytułów, które widziałam w komentarzach, wybrałam ten, który zainteresował mnie najbardziej – „Grey’s anatomy”! Chyba największy wpływ miał na to fakt, że widziałam kiedyś kilka odcinków i mnie zaciekawiły, więc chętnie zacznę oglądać od samego początku. No i pisaliście, że jest tam jakaś bohaterka o imieniu April haha A resztę polecanych seriali zapisałam sobie na pulpicie, by pamiętać. Oprócz „Seksu w wielkim mieście”, bo kiedyś widziałam dwa czy trzy odcinki i strasznie mnie znudziły.

…pojechałam do mojej fryzjerki. Postanowiłam zrobić coś pomiędzy zapuszczaniem a obcinaniem, czyli podcięłam tak, żeby było widać różnicę, ale nie za bardzo :). I z grzywką nic nie robiłam, bo chcę ją zapuścić na razie, więc niestety na chwilę obecną zostaje z taką beznadziejną jej długością.

Snapchat-7762334473904150430

…szukałam opiekunki dla April na cztery następne wtorki po 3 godziny każdego z tych dni. Niewiele i w sumie w środku dnia prawie że, więc obawiałam się troszkę, że ciężko będzie kogoś znaleźć. Odezwała się do mnie jednak pewna kobieta i powiedziała, że jej mąż chętnie zajmie się moją córą przez ten czas. Napisała mi, że jest on ojcem pozostającym w domu z dwójką dzieci, a ona pracuje. Fajnie! Nie spotyka się tego zbyt często :). Przy okazji pokażę Wam nasze zdjęcie!

13313364_10205183152377011_1075634048_o

 

Do obejrzenia

Mr. Robot! Na Wikipedii opisują ten serial jako dramat/thriller/psychologiczny thriller. I nie jest to film, tylko serial! Jak lecieliśmy do Portland to jednym z oferowanych seriali na pokładzie samolotu był właśnie ten, a że opis nas zaciekawił, to sobie obejrzeliśmy. Ogólnie chodzi o to, że niewielka grupa hakerów planuje atak na międzynarodową firmę o nazwie Evil Corp (wymowna nazwa, co?). Nie jest to jednak takie łatwe i po drodze spotykają trochę problemów… Serial zdecydowanie trzyma w napięciu i niektóre sytuacje sprawiają, że myślę sobie „jak oni mogli to zrobić?!” Naprawdę polecam!

 

Do posłuchania

Bishop – „River”. Piosenka z moich zajęć, która naprawdę mi się spodobała :).

 

Blog

Co się wydarzyło rok temu?

Ciut więcej o Mother’s Day i zajęta Alicia. | Moje przemyślenia na temat bycia au pair.

I dwa lata temu?

Wild Animal Safari – Pine Mountain, GA

 

***

 

Chciałabym zaktualizować Wam sytuację mojej siostry. Operacja, o której już wspomniałam, poszła tak, jak lekarze planowali. Nie było żadnych komplikacji ani nic z tych rzeczy. Okazało się jednak, że oprócz wątroby zaatakowane są też węzły chłonne, a wątroba jest zniszczona rakiem do tego stopnia, że jest nieoperacyjna i tak już pozostanie. Za kilka dni ma wizytę w centrum onkologii w Warszawie i czeka ją minimum 6-miesięczna chemioterapia. Lekarz powiedział jej wprost, że szans na wyleczenie już nie ma, jedyne co to chemia może spowolnić albo najlepiej zatrzymać dalszy rozwój raka. Dodał też: „musi się pani nauczyć żyć z chorobą”.

Jak się tego wszystkiego dowiedziałam to tak się wkurzyłam! Miałam ochotę walić w ścianę! Ci lekarze, którzy ją odsyłali z nospą i zaleceniami zmian diety powinni iść siedzieć za narażanie zdrowia i ŻYCIA pacjenta!

A później zrobiło mi się tak strasznie smutno, że płakałam dobre kilka godzin. I pojawia się pytanie: dlaczego?! Dlaczego ona, dlaczego kolejny członek mojej rodziny, dlaczego rak, dlaczego już za późno?! To wszystko jest takie niesprawiedliwe! I co, powinnam myśleć pozytywnie, niektórzy sobie pomyślą, bo to pomoże mojej siostrze i mi też w jakiś tam sposób. Ale nie potrafię. Mogę być realistką, ale nie potrafię wmawiać sama sobie, że wszystko będzie okej, bo nie wiem, jak będzie. Nie chcę też od nikogo innego słyszeć, że będzie dobrze, bo nie tylko ja, ale też nikt inny tego nie wie. Poza tym myśli też nie za bardzo da się kontrolować przecież, więc nawet jakbym chciała, to okłamywałabym sama siebie. Ale jest mi tak strasznie smutno i tak bardzo się martwię!

Po moich postach może nie da się za bardzo zauważyć, że coś jest nie tak. To dlatego, że zdaję sobie sprawę, iż muszę też żyć swoim życiem. I chociaż mogę sobie usiąść z Nathanem i się pośmiać albo obejrzeć jakiś film, albo iść na koncert… To jednak cała ta sprawa siedzi mi gdzieś tam z tyłu głowy cały czas i wiem, że tak już zostanie.

I mam jednak dalej jakąś tam nadzieję, że pewnego dnia będę mogła dać siostrze taki znaczek, jaki widzicie na głównym zdjęciu tego posta.

 

Do następnego,

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Majka

    Aga, myślę ciepło o Tobie.

    • Aga

      Dzięki!

  • Klaudia K.

    To okropne, że tak wiele młodych i tych starszych osób musi się zmierzyć z tą chorobą. Życzę Twojej siostrze dużo wytrwałości jak i powodzenia w leczeniu.

    Moim zdaniem w krótszych włosach jest Ci bardzo ładnie. Chyba lepiej Ci pasują, niż dłuższe. A April z każdym zdjęciem staje się co raz śliczniejsza 🙂

    • Aga

      To prawda… Nigdy nie wiadomo, co nas może spotkać.
      Dziękujemy! 😀

  • Czajkos

    Trzymam kciuki za sprawę siostry, bo nic wiecej nie moge zrobic 🙁
    Moze troszkę i na chwilę poprawi ci to humor: przyleciałam do Chicago na 3 miesiące i rodzinka zabrała mnie na Florydę. Jadąc przez Atlantę zastanawiałam się czy może gdzieś tam nie przejeżdżasz samochodem i śledziłam wzrokiem wszystkich kierowców na autostradzie 🙂 i ekscytowalam się „A wiecie, że niedaleko Atlanty mieszka taka super dziewczyna której bloga czytam?” Było tego tyle, że chyba mieli mnie troszkę dosc. 😀
    Trzymaj się ciepło, buziaki dla rodzinki 😘

    • Aga

      Ooo, szkoda, że nie jeżdżę po tej autostradzie zbyt często, bo może byś mnie wyczaiła 😀 😀

  • weronika :)

    Strasznie mi się smutno zrobiło jak to przeczytałam i naprawdę mam wielką nadzieje, że jednak wszystko się ułoży i z Twoją siostra będzie wszystko w porządku! trzymam kciuki

    • Aga

      Dzięki! Również mam taką nadzieję.

  • Studentka medycyny

    Bardzo mi przykro z powodu Twojej siostry. Naprawdę…

    Rak, który pojawił się u niej bardzo rzadko występuje u tak młodych osób, zwłaszcza kobiet. Broń Boże nie usprawiedliwiam tutaj lekarzy!!
    Nie znam historii chorobowej Twojej rodziny, ale przy najbliżej okazji poradź się swojego GP, czy sama nie powinnaś zrobić sobie dodatkowych badań (genetycznych czy chociażby na krew utajoną).

    Pozdrawiam serdecznie

    • Aga

      No, jak czytałam to mówili, że w większości przypadków chorują ludzie po 50. roku życia. Lekarz, który go wykrył powiedział jej, że jest w szoku. W jej przypadku to chyba kwestia genów, co?
      Byłam u lekarza i powiedział mi, co powinnam teraz zrobić, gdzie się udać. Na pewno zrobię wszystkie potrzebne badania.

  • Mimbla

    Strasznie mi przykro z powodu Twojej siostry. Aż mnie dusi bezsilna złość na tych lekarzy!! Czy rozważana jest opcja np. przeszczepu wątroby?

    • Aga

      Nie mam pojęcia czy lekarze w ogóle brali pod uwagę tę opcję, ale nikt mi o tym nie powiedział, więc pewnie nie. Jak czytałam o tym raku w internecie to dowiedziałam się, że przeszczep byłby niesamowicie ryzykowny i raczej się ich nie robi w tej sytuacji, bo byłoby ogromne ryzyko, że rak zaatakuje i nowy organ.

  • Ola

    Aga, modlę się o zdrowie dla Twojej siostry i wiele siły dla Ciebie.
    Masz prawo być zła, wściekła i ich obwiniać. Nie duś tego w sobie.

    • Aga

      Nie będę dusić, bo wtedy byłoby jeszcze gorzej. Dzięki za wsparcie!

  • Maria z Konina

    Agnieszko! przytulam Was do serca po Matczynemu a April całuję i ściskam po Babcinemu. i często o Was myślę. Zyczę zdrowia dla Twojej kochanej Siostry i serdecznie Ją pozdrawiam!!!!!! Maria z Konina

    • Aga

      Dziękujemy!

  • OMG! Przykro mi ,ze sprawa twojej siostry wygląda tak fatalnie. Życie jest niesprawiedliwe . Przecież ona jest…w moim wieku ,a to wcale nie jest dużo. Mój tata jak się dowiedział ,że ma raka było już za późno na leczenie. Miałam 17 lat jak to się stało ,a do dziś pamiętam ten dzień. Co czułam. Jak nie potrafiłam normalnie żyć ,a potem? Rok później odeszła moja dobra koleżanka umierając na białaczkę. Mam nadzieje jednak ,że twoja siostra wyjdzie z tego. Wierzę w to chodź religijna nie jestem. Trzymaj się. Uściski. Choroba bliskiej osoby to coś strasznego. A o lekarzach wypowiadać się nie będę. Pozdrawiam cię i nie załamuj się .

    • Aga

      No jest niesprawiedliwe, to prawda :/ Przykro mi z powodu Twojego taty i koleżanki… To jest straszne ile ludzi choruje na tak poważne choroby!

      • Traciłam kilka bliskich osób 🙁 Mimo wszystko staram się iść naprzód ,bo wiem ,że życie toczy się dalej.Mówią ,że czas leczy rany ,ale on tylko uczy radzić sobie z bólem. A przynajmniej ja tak to widzę/czuje. I jest mi też przykro ,że tak ciężka choroba dotknęła twoja siostrę…Poznałam ją niecały rok temu…na spotkaniu…A więc dużo zdrowia życzę i pozdrowienia dla ciebie i całej rodziny.

      • Aga

        „Mówią ,że czas leczy rany ,ale on tylko uczy radzić sobie z bólem.” – uważam dokładnie tak samo. Dlatego czasem ciężko iść naprzód, chociaż zgadzam się, że trzeba, jak zresztą sama napisałam w poście. Dzięki, zdrowie się przyda!

  • Paula

    Może warto poszukać dla twojej siostry terapii alternatywnej? Na czym będzie polegała jej chemioterapia, bo chemia chemii nierówna? Trzeba poszukać, poczytać, popytać, może tym innym podejściem coś się zdziała, skoro medycyna klasyczna praktycznie umyła ręce?

    • Aga

      Szukamy możliwości! Co do chemii to ja nie znam szczegółów niestety, przynajmniej na razie.

  • Paula

    Przy chemii ważna jest odpowiednia dieta. Trzeba pytać dietetyków, onkologów. Warto też spróbować medycyny chińskiej, może też skonsultować się z lekarzem ajurwedyjskim. Starać się myśleć pozytywnie. Bardzo się przejęłam twoją siostrą.

    • Aga

      Dzięki za linki, na pewno poczytam o tym, o czym wspomniałaś!

  • Paula

    ajurweda.blogspot.com/2013/12/tenzin-jangchub-medycyna-tybetanska.html

  • Paula

    ajurweda.blogspot.com/p/rak-nowotwory.html