#30 Śniadanie z Agą i nie wiem, co mam Wam powiedzieć… | 39. tydzień ciąży – skurcze przybierają na sile!

W minionym tygodniu…

…pomyślałam sobie, że uwielbiam to, iż dostaję od Was maile, komentarze i tak dalej. Naprawdę! I to nie ma znaczenia czy zadajecie mi jakieś pytania dotyczące au pair, green card, życia w USA, czy po prostu piszecie o sobie – wszystko bardzo chętnie czytam i na wszystko odpisuje. Jeśli jednak nie odpiszę do pełnego tygodnia od momentu wysłania wiadomości przez Was to polecam się przypomnieć :).

…zaczęłam się zastanawiać nad jakimiś tam planami na czas, gdy będę w Polsce. Nic konkretnego, bo jeszcze jest dużo czasu, ale tak bardzo wstępnie. I w sumie to powiem Wam, że nie wiem nawet, gdzie będę spać przez te trzy tygodnie… Dziwne, co? Spędziłam tam 21 lat mojego życia, a nie za bardzo mam się gdzie zatrzymać na tak długi okres czasu. Przypuszczam więc, że będę się przenosić z miejsca na miejsce, heh.

…widziałam zestawienie 50 najbezpieczniejszych miast w Georgii i okazało się, że miejsce pierwsze ma Peachtree City, czyli miejscowość, która jest zaraz obok mnie i w której jestem praktycznie codziennie. W sumie nawet jak to ludzie tutaj mówią – w Peachtree City nic się nie dzieje. Ale w takim pozytywnym tego słowa znaczeniu oczywiście! No i ogólnie na liście jest też kilka innych miejscowości w mojej okolicy. Taka ciekawostka :).

…kupiłam chyba najmniejsze banany na świecie haha Dzisiaj byliśmy na zakupach i jak je zobaczyłam, to musiałam je pokazać Nathanowi i Alicii, no i Alicia oczywiście chciała je wziąć. Dobry rozmiar, by wrzucić jej do lunchu do szkoły!

0320161601

…hmm. Nie wiem, co więcej mam napisać tym razem, mówiąc szczerze. Niby łażę tu i tam, ale co z tego, skoro nic ciekawego się nie dzieje. Teraz już boję się trochę wyruszać gdzieś dalej sama, bo nigdy nie wiem, co się może wydarzyć i kiedy. Mimo to pojechałam sama do Whole Foods, masakra. Jakby ktoś nie wiedział – do najbliższego Whole Foods mam 40 minut. Dalej chodzę na spacery, co jest jednak jakimś tam osiągnięciem w moim przypadku. Wrzucam Wam fotkę, którą dałam na fejsa i instagrama kilka dni temu. Wszystko dookoła zaczyna tak ładnie wyglądać!

0317161443a

 

Do obejrzenia

Niestety nie mam nic do polecenia tym razem, bo ostatnio nie widziałam nic nowego. Ale wiecie, co oglądam regularnie? The Walking Dead, The Vampire Diaries, Na Wspólnej i Pierwszą Miłość :D. Próbowałam The Originals, ale jakoś mnie nieszczególnie zainteresowało, więc na razie przestałam. Na razie mi starczy, ale ciekawa jestem, jakie seriale Wy oglądacie?

 

Piosenka tygodnia

Michael! Wrzucam Wam pełną wersję teledysku, bo wręcz uwielbiam. Dzieło sztuki jak dla mnie.

 

Blog

Zdjęcie główne tego postu to screen z filmiku, który możecie zobaczyć TUTAJ.

A rok temu napisałam taki post… Serdecznie polecam tę serię notek! Część 1 znajduje się TUTAJ, a 3 TU.

Aktywne słuchanie – cz. 2

I dwa lata temu…

Hilton Head Island, SC – kolejny stan zaliczony!

 

W internecie

Mam mały dylemat, powiem Wam. Z jednej strony chętnie pokazałabym Wam pewien filmik, który ostatnio obejrzałam, a z drugiej strony myślę, że ani ja, ani duża część z Was nie jest na to gotowa. Potrzymam więc Was nieco w niepewności, bo i tak wiem, że prędzej czy później przyjdzie czas, kiedy będę chciała o tym pogadać. No a poza tym tak teraz stwierdziłam, że o wiele lepiej będzie, jak poświęcę na to cały post, a nie tylko tę część.

Filmik wspomniany wyżej nie ma nic wspólnego z weganizmem, ale dzisiaj znowu wrzucę Wam coś z tym związanego, bo Eliza wysłała mi ten obrazek niedawno i uważam, że jest wręcz idealny. A taki prosty!

1418256_965551360149230_1039265339_n

– Idę do McDonald’s. – OK. || – Idę zapalić papierosa. – OK. || – Wychodzę się upić. – OK. || – Przechodzę na weganizm. – Okej, ale co z białkiem i wapniem, i słyszałam o tej wegańskiej parze, która miała dziecko i to dziecko zmarło, więc generalnie jeśli stajesz się weganem, to zabijasz dzieci.

***

 

39. tydzień ciąży

 

Dziecko: oddaje mocz w regularnych odstępach czasu! Poza tym niewiele się już zmienia. Bobas cierpliwie oczekuje rozpoczęcia akcji porodowej :). W sumie to i jej już teraz chyba nie jest zbyt wygodnie, bo ma bardzo mało miejsca i nie za bardzo może ruszać głową.

Jak się czuję? U mnie też niewiele się zmienia, więc jak zmęczenie było, tak jest. Poza tym czuję się wiecznie bardzo niekomfortowo. Nie raz nie wiem czy mam usiąść, położyć się czy stać, bo w każdej pozycji jest mi niewygodnie.

Waga? Uzupełnię ten punkt później, bo oczywiście znowu się nie zważyłam.

Jedzenie? Bez zmian.

Brzuszek? Wiem, że będę za nim tęsknić tak ogólnie (bo może nie do końca w tym rozmiarze jednak), ale w chwili obecnej mam go już dość. Wszystkie moje koszulki kupione w sklepach dla ciężarnych są na mnie za krótkie, wyobrażacie to sobie?! I wrzucam Wam foto:

brzuchol

Rozstępy? Brak.

Spanie? Dwie ostatnie noce były okropne, bo w ogóle nie mogłam spać. I ja mówię serio, nie spałam przez większość czasu. Spowodowane było to tym, że wszystko mnie boli, mała schodzi niżej, więc na wszystko mi tam naciska i jest mi bardzo niewygodnie. Poza tym zaczęłam dostawać wyraźnie odczuwalnych skurczy i niektóre z nich są bolesne.

Humorki? Wszystko mnie denerwuje! To chyba z tej ogólnej frustracji już…

Inne objawy? Jak wspomniałam wcześniej – skurcze, które zaczynają być bolesne. Poza tym nic nowego się nie pojawiło.

Coś innego godnego zanotowania? Jak już wspominałam – mała ułożona jest dość nisko, więc super. W czasie ostatniej wizyty u lekarza okazało się też, że zwrócona jest twarzą w stronę mojego brzucha, zamiast w stronę kręgosłupa. Oznacza to, że jej kręgosłup w czasie porodu naciskać będzie na mój, co prawdopodobnie sprawi mi więcej bólu. Poród w sytuacji, gdy dziecko ułożone jest w taki sposób, może sprawić więcej trudności, ale generalnie nie musi i doktor powiedział, że uważa, iż w moim przypadku wszystko będzie okej. W czasie ostatniej wizyty moje rozwarcie wynosiło 1,5 cm, więc mogłam mieć zrobiony ten „masaż szyjki macicy”, o którym wspominałam poprzednim razem. Tak też się stało i powiem Wam, że nie było to dość przyjemne, a nawet powiedziałabym, że bolesne. I dopiero po tym moje skurcze, które wcześniej nie bolały, zaczęły być o wiele bardziej odczuwalne. W związku z jej ułożeniem ja odczuwam ogromny dyskomfort, kiedy się porusza. W środku jest bardzo mało miejsca, mój brzuch się już nie powiększa, a że jej brzuszek zwrócony jest w stronę mojego, to każdy ruch jej łokci/kolan/stóp/dłoni odczuwam bardzo, bardzo wyraźnie.

 

Do następnego,

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE