#28 Śniadanie z Agą, czyli miniony tydzień + filmik ode mnie! | 37 tydzień ciąży – ciekawe, kiedy to się skończy!

W minionym tygodniu…

…pojechałam z Jagodą do kina na „How to be single” (POL. „Jak to robią single”) i powiem Wam, że nam obu bardzo spodobał się ten film! Taka lekka komedia fajna na rozerwanie się. Z tego, co wiem to nie grają tego już w kinach, ale wiecie… zawsze jest internet. Osobiście bardzo lubię Rebel Wilson, bo ta kobieta po prostu zawsze mnie rozbawia i nie tylko w filmach, ale też np. w wywiadach. I się wzruszyłam dwa razy nawet. Jedyne co mi nie do końca pasowało to grająca tam Dakota Johnson, czyli główna bohaterka w „50 Shades of Grey”, która po prostu jest mistrzynią jednego wyrazu twarzy i kompletnie mi ona nie pasuje, taka jakaś sierota z niej w tych filmach. No ale cóż, nie można mieć wszystkiego w końcu, nie?

…zabrałam Alicię na zakupy, bo większość jej ciuchów nagle stała się za krótka. Postawiłam na łatwą i najbardziej dostępną opcję, czyli Target! Weszłyśmy tylko do środka, powiedziałam jej: „wybieraj!” i ona już wiedziała, co ma robić :D.

…zauważyłam ponad tydzień temu, że niektóre drzewa kwitną, co jest super czasem tutaj w Georgii i nie mogę się doczekać aż reszta się ruszy. Teraz też pomyślałam, że w tym roku w ogóle nie nosiłam moich jesiennych butów, łącznie z tymi, które sobie kupiłam specjalnie na styczeń/luty. I nie dlatego, że nie chciałam, ale dlatego, że nie było okazji, bo wiecznie było za ciepło. Cóż… Muszę czekać na za rok albo na jakąś wycieczkę w zimne miejsce.

…z Nathanem spędziliśmy cały weekend sami. Bardzo mi na tym zależało, bo zdałam sobie sprawę, że jeśli nie teraz, to kiedy? Co, jeśli to był ostatni weekend, kiedy mogliśmy pobyć całkiem sami przez najbliższy dłuuuuższy czas? Wiecie, o co mi chodzi. No i pogadaliśmy, i odwiedziliśmy dwa fajne miejsca, gdzie sobie pospacerowaliśmy i ogólnie było super :). Jedno z tych miejsc jest bardzo blisko nas i bardzo się cieszę, że je znaleźliśmy, bo będę chciała tam wrócić niedługo, jak wszystko będzie kwitnąć i drzewa staną się kolorowe. Pięknie będzie!

0305161541a

0305161543

…byłam opóźniona z blogiem! Zdaję sobie z tego sprawę. Pomyślałam, że chyba spędzę trochę czasu w tym tygodniu na napisaniu kilku postów na zapas tak na wszelki wypadek.

 

Do obejrzenia

Nagrałam drugi filmik! Tym razem w związku z wieeeloma pytaniami dotyczącymi języka angielskiego i wyjazdu jako au pair. Jeśli jesteście zainteresowani, to zapraszam do pooglądania!

 

Piosenka tygodnia

Redfoo i jego nowa piosenka. Nie jest moją ulubioną i wielu z Was nie przypadnie do gustu, no ale ja go lubię :). Ogólnie to chciałam napisać, że Foo będzie w maju w Lublinie (i to w dodatku darmowy koncert!) i normalnie aż mi ręce opadły, jak sobie pomyślałam, że jak mieszkałam w Polsce, to z Martą i Magdą musiałyśmy jeździć po Ukrainie i Słowacji, żeby być na jego koncertach, a jak teraz mieszkam w Stanach, to np. do Georgii jeszcze nie zawitał, ale za to leci do Polski… No kurde!

Btw, klip oglądać można w 360 stopniach, co jest całkiem fajne :).

 

Blog

Co tam się zadziało rok temu?

Margie się wyprowadziła! | Trochę więcej wspomnień ślubnych… | Maroon 5!

I dwa lata temu?

Pierwsza wizyta w szpitalu zaliczona, czyli jak wygląda opieka medyczna w Stanach + skrót z ostatniego tygodnia.

W internecie

Wiecie, jak to jest z Facebookiem? Jak macie konto, to nie ma szans, by cokolwiek umknęło Waszej uwadze i nawet nie musicie oglądać newsów, żeby być na bieżąco. Jako że Oscary już za nami i wszyscy zdają się zapomnieć o tym szaleństwie z memami i Leo, tak teraz w Polsce króluje temat wyjazdu Michała Szpaka na Eurowizję. Ja tam nie wiem, powiem Wam, że jest mi wszystko jedno kto z Polski pojedzie i czy w ogóle ktokolwiek pojedzie, czy nie. Eurowizję oglądałam i lubiłam lata temu, ale teraz muzyka odgrywa tam o wiele mniejszą rolę, niż powinna i szkoda mi na to czasu. Szkoda, że teraz to większość idzie raczej w kierunku w rodzaju „hmm, to była dobra piosenka, ale przecież nie lubimy tego kraju, więc nie możemy zagłosować!”… No ale oglądać też nie będę musiała, by wiedzieć które miejsce zajął i kto wygrał :D. Tak czy siak, życzę mu powodzenia! Fajnie by było, jakby udało mu się wejść do finału.

 

***

 

37 tydzień ciąży

 

Dziecko: gdy ten tydzień się skończy (u mnie skończył się dzisiaj), dziecko jest w pełni dojrzałe i ciąże od pierwszego dnia 38. tygodnia określane są jako donoszone, a do tej pory dzieci byłyby wcześniakami, co już teraz nie miałoby miejsca. Mała schodzi niżej i niżej w miednicę. Tak ciało matki, jak i bobas przygotowują się do porodu, który może przyjść kiedykolwiek! Mała rusza się dalej dość sporo i z ogromną siłą (jak na dziecko w brzuchu), ale jej ruchy są wolniejsze niż wcześniej.

Jak się czuję? Nie mam jakichś większych problemów, jeśli chodzi o samopoczucie. Jestem po prostu zmęczona, brzuszek mi ciąży, mała naciska mi na wszystko co znajduje się wokoło mojej miednicy i w środku, co nie raz powoduje ból i to czasem nie mały.

Waga? 74.03 kg, czyli 1 kg więcej niż dwa tygodnie temu i jednocześnie pół kg mniej niż tydzień temu, a ogólnie daje mi to 8.7 kg więcej niż na samym początku ciąży. Lekarz powiedział, że teraz to już nie ma znaczenia czy będę przybierać na wadze, czy nie, a przed porodem mogę nawet trochę stracić, bo zmniejsza się ilość płynu owodniowego.

Jedzenie? Bez zmian, czyli wszystko jest ok. Nie mam ostatnio żadnych zachcianek. Ogólnie jem mniej niż wcześniej, ale jako że moje dziecię jest już niżej, mam więcej miejsca w żołądku, więc porcje mam większe.

Brzuszek? Taki duży!!!! Ciężko mi się poruszać, jeśli chodzi o wstawanie z krzesła czy łóżka lub przekręcanie się na drugi bok. Szybko jest mi niewygodnie i np. pisząc ten post zmieniłam pozycję z pięć razy. Spacerowanie za to jest okej i bardzo pomaga mi ten specjalny pas dla kobiet w ciąży, który bardzo Wam polecam, jeśli ktoś z Was miał podobny problem z brzuchem powodującym bóle pleców! Poza tym, potrzebuję pomocy ze wstawaniem z kanapy lub z krzesła, a jak jestem sama, to zajmuje to trochę więcej czasu. Nie wspominając o wysiadaniu z samochodu… Masakra. Dlatego wolę moje auto, bo siedzi się wyżej niż w samochodzie Nathana i jest mi łatwiej :D.

Snapchat-12499262989069738

Snapchat: gusiek.w

Rozstępy? Nie mam nadal, ale troszkę się obawiam, że jeszcze się pojawią.

Spanie? Jak wspomniałam wyżej – ciężko jest mi zmieniać pozycje w nocy i w związku z tym zasypiam i budzę się leżąc dokładnie tak samo, co jest jak najbardziej spoko. Ogólnie gdyby nie to, że rano Nathan z Alicią muszą wstawać rano, to byłabym o wiele bardziej wypoczęta, bo jak się obudzę tak z rana, to ciężo mi już zasnąć.

Humorki? Czasem jestem szczęśliwa, a następnego dnia płaczę. Powiem Wam, że czasem kobiety przed okresem mówią, że mają takie huśtawki i tak dalej, i ja nigdy tego nie miałam, jeśli chodzi o okres (a przynajmniej nie zauważyłam), ale hormony ciążowe pokazały mi swoje oblicze…

Inne objawy? Na przykład to, że czuję takie naciskanie na moją kość łonową i czasem aż mnie to budzi w nocy. Nie jest to zbyt komfortowe uczucie. Poza tym, czuję skurcze czasem, ale nie są one zbyt bolesne i czasem nie czuję ich w ogóle, ale wiem, że się zdarzają. Jest coś tam jeszcze, ale nie będę tu już wchodzić w szczegóły ;).

Coś innego godnego zanotowania? Raczej nie. Jutro mam kolejną wizytę u lekarza i ciekawa jestem czy cokolwiek się zmieniło! Z ciekawostek powiem Wam, że tutaj jest tak, że w 35. tygodniu ciąży lekarz sprawdza rozwarcie i robi jeden test (próbowałam znaleźć tłumaczenie na polski, ale nie znalazłam, sorry). Później wizyty są co tydzień i lekarz może sprawdzać rozwarcie za każdym razem, ale nie musi – to zależy od tego, czy pacjentka sobie tego życzy, czy też nie. Ja jestem jedną z tych, które są ciekawe.

 

Do następnego!

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Paula

    kurcze, ale to szybko minęło. a przecież dopiero co czytałam post w którym się dowiedziałam, że jesteś w ciąży 😛 mam nadzieję, że poród będzie w miarę szybki i na ile to możliwe, mało bolesny 🙂

    • Aga

      Też mam taką nadzieję 😀 Trzymaj kciuki!

  • Justyna

    Jacie już coraz bliżej! Trzymam mocno kciuki ,żeby wszystko poszło dobrze 🙂 Też podobał mi się film „Jak to robią single?” Rebel najlepsza!

    • Aga

      Dzięki za kciuki 😀 No, ona jest super. Nie mogę się doczekać innych filmów z nią.

  • Zuzia

    Powodzenia! Czuję się jakbym tą ciąże „przeżyła z Tobą”. 🙂 Bedziesz miała wspaniałe wspomnienia z tym tygodnikiem.

    • Aga

      Mam zamiar to wszystko zebrać w jedną całość, wydrukować i schować na wszelki wypadek, jakby internet się kiedyś skończył ;D

  • Magda

    z tą wymową Polish-polish to chyba zależy od stanu bo zapytałam mojego małżonka (jest z Pensylwanii) i mówi, że dla niego nie ma różnicy 😉

    • Aga

      Nie mam pojęcia czy to zależy od stanu, czy od tego, jak się uczą, czy jak po prostu mówią i tak dalej… Ten kraj jest za duży, by ogarnąć te różnice 😀

  • Tez nie moge sie doczekac zdjec malej i wszystkiwgo co sie wydarzy w najblizszym czasie!:D brzuch rzeczywiscie ogromny podziwiam Cie i kazda matke jak moga funkcjonowac z nim.

    • Aga

      Fajnie, że powiedziałaś, że brzuch rzeczywiście ogromny, bo jesteś pierwszą osobą, która jest tak szczera 😀 Normalnie słyszę jaki to on nie jest „uroczy” i „malutki” 😛

  • Paulina

    a ja pamiętam jak pisałaś posty i jedynie wspominałaś o Nathanie, potem już te, że jesteście razem a tutaj już tyyyyyyyyyyyyyyyyle czasuu minęło! pięknie Ci się wszystko ułożyło i układa! oby tak dalej, powodzenia :))

    • Aga

      Haha no, czas leci jak szalony :O Dzięki!

  • Ola

    fajny filmik, na pewno pomoże wielu dziewczynom. Prawdą jest zwłaszcza to, że dzieciaki mega pomagają z nauką i walką z blokadami w mówieniu. Mnóstwo razy zdarzyło mi się , że mnie poprawiały, podpowiadały, czasem nawet pisały żebym lepiej zapamiętała. Śmiały się też z mojego akcentu (ale nie złośliwie) i naśladowały go. Bycie Aupair to wymiana kulturowa i przyjaźń na wielu poziomach..
    ps. Szczęśliwego rozwiązania! 🙂

    • Aga

      Super, że Ci pomagały 🙂 Zgadzam się z tym, co napisałaś!
      Dzięki 🙂

  • Dana

    Ech, kolejna huśtawka nastrojów – zrzut hormonów podtrzymujących ciążę, czeka wszystkie mamy po porodzie, ale spoko, jest do przeżycia. Czyli dzień zero zbliża się wielkimi krokami 🙂

    • Aga

      Mam nadzieję, że będzie do przeżycia tak dla mnie, jak i dla mojej rodzinki 😀

  • Jak to szybko mineło, trzymam kciuki ! 🙂

    • Aga

      Dzięki 🙂