Ciąża i weganizm – z czym to się wiąże? – Cz. 2

Hejka!

Dziś wracam do Was z drugą częścią postu dotyczącego weganizmu. Jeśli ktoś nie widział części pierwszej, to zapraszam TUTAJ. Wspominałam, że od dłuższego czasu robiłam zdjęcia jedzenia i tak dalej, ale chciałabym podkreślić, że nie robiłam zdjęć rzeczy typu sałatki, gotowane ziemniaki, makaron z sosem, owoce i takich tam. To, co tutaj dodam, to nie są jedyne rzeczy, które ja jem. Chciałam Wam po prostu pokazać, że nie jest to wszystko takie trudne, jak się wydaje.

W tym poście mówię głównie o tym, co dostępne jest tutaj w Stanach. Nie byłam weganką w Polsce, więc nie mam doświadczenia z produktami tam, ale robiłam research i wiem, że spokojnie znajdziecie coraz więcej rzeczy w Tesco, Biedronce, Carrefourach, Auchan i tak dalej. W większych miastach pojawia się też coraz więcej wegańskich restauracji.

*Wszystkie zdjęcia dodaję jako miniaturki, ale możecie je powiększyć klikając na nie.

 

Sery

Jednym z najczęstszych wątpliwości i taki typowy tekst, jaki da się usłyszeć czy poczytać w necie jest to: „nie mogłabym żyć bez sera!” W sumie trochę to rozumiem, bo sama kiedyś uwielbiałam wręcz ser goudę, biały ser (twarożek!), serej wiejski, a moim ulubionym ciastem był sernik. Wydawałoby się, że tęsknię za tymi wszystkimi produktami, ale nie jest tak wcale. Gdy ktoś mówi mi: „podziwiam, że tak dajesz radę” to myślę sobie – tu nie ma nic do podziwiania, serio.

Dostępnych jest MNÓSTWO wegańskich odpowiedników nabiału, które nie tylko wyglądają, ale też smakują jak te prawdziwe. Najpopularniejszymi firmami produkującymi tego typu rzeczy w Stanach są np. GoVeggie, tofuttiDaiya czy Follow your heart. Te są najbardziej dostępne – nie tylko w Whole Foods, który ma sporo wegańskich produktów, ale też Publix, Target i Kroger (nie wiem za bardzo jak z innymi sklepami, bo ja tyko w tych robię zakupy… jestem jednak pewna, że inne większe spożywcze też będą miały te rzeczy). Taką mniej popularną firmą, która jest dość młoda, a więc też mniej dostępna (na razie tylko Whole Foods), jednak zdecydowanie warta polecenia to kite hill. Ich ser brie jest przepyszny! Mają też ser, którym spokojnie zastąpić można nasz polski biały ser. Daiya jest najpopularniejszą firmą, jeśli chodzi o wegańskie sery w różnych restauracjach używane do np. pizzy i tak dalej i to nie tylko w wegańskich restauracjach (o tym później). Spokojnie znaleźć można też serki do smarowania kanapek i tak dalej.

0115161237 0115161238 0214161324 0218161025

.
.
.
.
.
.
.

Przepis na wegański sernik…

2 opakowania serka naturalnego (najlepiej tofutti, ale np. GoVeggie też się nada)

2/3 szklanki cukru

4 łyżeczki soku z cytryny (lub więcej, jeśli lubicie mocniejszy posmak; może też być pomarańcza lub wanilia)

1/4 szklanki wody

1 łyżka stołowa twardego tofu

Spód:

krakersy

masło (np. Earth Balance Spread Vegan)

– ilość krakersów i masła w zależności od tego, jak dużo chcecie

Zmiksować serek z cukrem, sokiem cytryny, wodą i tofu aż wszystko będzie ładnie wymieszane i gładkie. Krakersy rozgnieść i wymieszać z masłem, po czym rozłożyć na formę do pieczenia. Na to wylać masę. Piec ok. 40 minut w 180 stopniach, aż wierzch zacznie lekko brązowieć.

W internecie znajdziecie mnóstwo innych przepisów na przeróżne serniki i nawet sery własnej roboty (np. TUTAJ)! Ten przepis powyżej jest najprostszym, jaki znalazłam.

 

Inny nabiał, itp.

Jest MNÓSTWO rodzajów mleka roślinnego wszędzie i cały czas pojawiają się nowe rodzaje, nowe smaki. Można kupić np. mleko migdałowe lub czekoladowe mleko migdałowe. Można dostać mleko kokosowe lub kokosowo-migdałowe. I wiele, wiele innych. Nie jest to problem w ogóle, więc tutaj dużo nie trzeba się rozpisywać.

11206128_1582501698688216_2172379590997427891_n 12631497_1673622102909508_2305717906335677175_n 0203161045 0214162240

 

Powszechnie dostępne są też wegańskie śmietany (np. Follow your heart, tofutti), ale można też zrobić je samemu. Jeden z przepisów znajduje się TUTAJ. W sklepach dostępne są również wegańskie bite śmietany (ja mam ryżową, ale są też inne), które oczywiście smakują tak samo, jak te normalne.

Jak widzicie na jednym ze zdjęć powyżej – są też wegańskie jogurty i zauważyłam, że robi się ich coraz więcej.

Majonez też nie jest problemem! Bardzo popularnym majonezem wegańskim jest ten firmy Follow your heart. No ale oczywiście możecie go też zrobić sami i jeden z przepisów jest TUTAJ.

Przepis na bitą śmietanę?

puszka mleka kokosowego (schłodzonego w lodówce min. 24 godziny)

3 łyżki cukru pudru

Po otwarciu puszki wziąć tylko gęstą część (woda nie będzie potrzebna) i włożyć do miski z cukrem pudrem. Ubić na sztywno. Koniec :).

 

Słodycze i przekąski

Oj, to bardzo łatwa sprawa… Upiec wegańsko można wszystko, na co tylko macie ochotę i ja tu mówię serio – wszystko. Wystarczy dodać jakiekolwiek mleko roślinne zamiast krowiego i nie użyć jajek lub użyć jakiegoś zamiennika. I tyle.

W sklepach dostępne są również przeróżne batony, czekolady, miksy do ciast, ciasteczek (np. tak bardzo popularne Oreo), gotowe ciastka, muffiny, lody i wiele, wiele innych.

Znajdziecie też wegański odpowiednik Nutelli, jak ten widoczny na zdjęciu poniżej lub ten z Endangered species, a jeśli chcecie zrobić sobie ją sami to jeden z przepisów macie TUTAJ.

Niektóre chipsy są wegańskie (np. solone Lay’s lub barbecue Pringles), niektóre krakersy (np. Ritz), i tak dalej.

0128161502 0130161515 0202161446 0213162242 DSC_0961

 

Mięsa, zupy, gotowe dania

Tego też jest bardzo dużo, co pewnie już Was nie zdziwi, co? Jeśli chodzi o odpowiedniki mięs to jest niesamowicie dużo bezmięsnego kurczaka, indyka, mięsa mielonego, ryb i tak dalej i taką najbardziej chyba popularną i bardzo łatwo dostępną firmą jest GardeIn. Są też wegańskie kiełbasy, szynki, salami i jeśli chodzi o takie produkty, to popularną firmą jest Tofurky. 

Jest sporo zup w kartonach i puszkach, które są wegańskie i łatwo dostępnymi firmami są Amy’s (oni mają też inne produkty, jak gotowe mrożonki i takie tam) oraz Imagine, a teraz zauważyłam, że u mnie zaczęły się też pojawiać produkty od Upton’s Natural. 

12227211_1650113625260356_3242204428651669491_n 0208161557 0210161630 0211161453 0216161904

 

Naleśniki, makarony, kanapki, sałatki, obiady, itp.

To jest taka najbardziej ogólna kategoria chyba, ale naprawdę nie mam pojęcia, jak to już wszystko porozdzielać. Gotowanie wcale nie zajmuje aż tyle czasu i nie jest aż tak skomplikowane. Wiem, że mnóstwo wegańskich przepisów w internecie jest skomplikowana z milionem składników i sama tego nie lubię. Osobiście wolę proste i szybkie rzeczy, więc zamiast robić naleśniki z użyciem 4 rodzajów mąki, to zrobie je używając 1 szklanki jednej mąki, 1 szklanki mleka roślinnego i jakichś przypraw lub cukru – w zależności z czym będę je jeść. Po co tak komplikować sobie życie?

Jeśli chodzi o sosy do makaronów no to jest sporo wegańskich i nie tylko takie typowo pomidorowe, ale też różne inne rodzaje. Nawet jeśli macie ochotę na sos alfredo to spokojnie możecie go kupić (np. Vegan Valley) lub zrobić samemu, co nie jest trudne.

0119162012 0128161844 0131161646 0202161416

02111620000209161012 02171614260212162032

0223161917 1125151736 Snapchat-1935837705287334710

 

.

.

.

.

Tofu

Ja nie jestem wielką fanką tofu i co prawda próbuję różne jego wersje, ale niewiele mi podchodzi, powiem szczerze. Tofu nie jest obowiązkowe, jeśli chodzi o dietę wegańską!

Jedyny sposób, na jaki lubię tofu to tzw. tofucznica, czyli coś a’la jajecznica. Biorę trochę tofu do miski, rozwalam widelcem, smażę na maśle z jakimiś warzywami – w zależności od tego, co mam. Zazwyczaj podgrzewam jakąś bułkę lub chleb w piekarniku, żeby było chrupiące i tak sobie jem.

Snapchat-8958377858260509666

 

.

.

.

Restauracje

Z tym też nie ma większego problemu! Nawet, jeśli restauracja nie jest wegańska (a jest sporo wegańskich, naprawdę), to bardzo często i tak można sobie zjeść. Wiele miejsc ma kilka potraw wegańskich, a jeśli nie mają ich wypisanych w menu, to warto pogadać z kelnerem/managerem i po prostu pozmieniać jakieś składniki. Ludzie tutaj są niesamowicie pomocni i nigdy nie ma z tym żadnych problemów.

Często wystarczy poprosić, by nie użyli sera lub śmietany i to wystarczy. Często można też skomponować sobie swój własny posiłek ze składników, które mają dostępne w innych potrawach. Niektóre miejsca z prawdziwymi burgerami mają opcje wegańskie, niektóre pizzerie mają wegańskie ciasta lub/i sery. I tak dalej, i tak dalej…

0129161936 0130161931 0130161931a Snapchat-1276087698855175228 Snapchat-3558627832986417921

 

Leki

Jeśli chodzi o jakieś suplementy diety, przeróżne witaminy i kilka innych rzeczy, to są dostępne wersje wegańskie. Co do leków w kapsułkach to nie są one wegańskie, no bo te kapsułki zazwyczaj robione są z żelatyny. Inne leki – nie mam pojęcia. Tutaj więc każdy weganin sam musi zdecydować, co w razie jakiejś poważniejszej choroby.

 

Niewegańskie składniki – na co uważać czytając składy

Kazeina – znajduje się w niektórych sojowych serach. Jest to białko mleka krowiego.

Serwatka – znajduje się w niektórych masłach czy też chlebach.

Albumina – znajduje się w np. ciastach, ciasteczkach, kosmetykach i innych przetworzonych produktach. Używane jest do produkcji niektórych win. Wydobywane jest z białka jajek.

Karmin – znajduje się w niektórych czerwonych sokach butelkowanych czy też cukierkach oraz większości pomadek i błyszczyków. Są to małe zmiksowane czerwone robaczki.

Glukoza – znajduje się w ciastach, na przykład. Glukoza może pochodzić albo ze zwierząt, albo owoców.

I inne… TUTAJ znajdziecie obszerną listę niewegańskich składników.

Jeśli myślicie, że np. możecie sobie wpaść do sklepu i wziąć jakikolwiek chleb, to niestety nie jest to prawda. Niektóre chleby i bułki zawierają w sobie mleko i/lub jajka, więc dobrze byłoby przeczytać skład.

Nie radziłabym zatrzymywać się gdziekolwiek po frytki myśląc, że wszędzie są wegańskie, bo nie jest tak. Po pierwsze, nigdy nie wiadomo jakiego oleju używają (frytki z Chick’fil’A czy też Wendy’s są wegańskie). Po drugie, np. frytki z McDonald’s mają dodawany smak, czyli maczane są w tłuszczu krowim.

Jeśli zamawiacie pizzę z nowego miejsca to polecam zapytać o skład ciasta. To samo z sosami do sałatek – warto się dowiedzieć dokładnie.

Hummus jest zazwyczaj wegański, ale spotkałam się z rodzajami, do których dodają mleko, więc tutaj też warto się upewnić.

Ci, którzy mają problemy z tarczycą, nie powinni dostarczać do swojego organizmu zbyt wiele soi, więc np. większość tofu odpada, ale można sobie zrobić swoje własne z innych składników! Co do innych wegańskich produktów – spora część robiona jest z soi, ale nie wszystkie. Widziałam już sporo takich, na których widnieje napis „soy free”.

Co do samego czytania składów to wiem, że wydaje się to dość skomplikowane i te nazwy są takie dziwne, i tak dalej. Z własnego doświadczenia powiem Wam, że co prawda zajmuje to troszkę czasu jak się zaczyna, ale później staje się to coraz łatwiejsze, aż w końcu nie sprawia problemów. Poza tym w dzisiejszych czasach wystarczy wpisać w Google coś w stylu „czy … jest wegańskie” i wyskoczy nam odpowiedź.

 

Ceny

Wiele osób wyobraża sobie, że jak ktoś jest na diecie wegańskiej, to wydaje mnóstwo pieniędzy na zakupy spożywcze, więc jednym z tłumaczeń, czemu by nie spróbowali, jest to: „bo mnie nie stać”. Realia są na pewno różne w różnych miejscach. Tutaj na przykład wszelkie produkty wegańskie są we właściwie takich samych cenach, jak te normalne (oczywiście są wyjątki). Zdaję sobie sprawę z tego, że w Polsce większość rzeczy tego typu jest znacząco droższa niż reszta, ale naprawdę nie znam szczegółów co do tego i dowiem się pewnie dopiero, jak polecę tam w wakacje. Wydaje mi się, że ich coraz więcej, bo widzą, że ludzie kupują, a im więcej ich jest – tym tańsze będą później. Chciałabym, byście pamiętali, że nie są to produkty obowiązkowe i spokojnie można żyć bez nich. Z drugiej strony wiem, że wszelkie prawdziwe mięso jest drogie! Że sery też kosztują i to nie mało. Także odrzucając produkty pochodzenia zwierzęcego zaoszczędzacie kasę, którą normalnie byście na te rzeczy wydali i w zamian możecie kupić coś innego. Prawda jest taka, że weganie nie żyją na tych przetworzonych produktach, o których Wam opowiadałam w tej notce. To są rzeczy, które się je, jeśli się chce, ale nie jest to coś koniecznego ani nawet potrzebnego do tego, by być zdrowym i szczęśliwym. Weganie żywią się fasolami, makaronem, ryżem, warzywami, owocami, czyli tym, co jest mega tanie, co można jest na surowo lub zrobić MNÓSTWO pysznych potraw, przekąsek, deserów, itd. Także argument „nie mam pieniędzy na bycie weganinem” nie ma racji bytu :).

 

Kupowanie od firm niewegańskich

To jest jedna z wątpliwości, z którą spotkałam się w internecie. Czasami jednym z argumentów przeciw weganom jest to, że są dwulicowi, bo niby nie jedzą mięsa, jajek i nabiału, ale kupują nie raz od firm, które produkują tego typu rzeczy. I teraz tak… Jakbym chciała przestać kupować z miejsc lub z firm, które sprzedają również produkty niewegańskie, to gdzie miałabym robić jakiekolwiek zakupy? Prawie każdy sklep ma również mięso w swoim asortymencie, co nie oznacza, że nagle odwrócę się od wszystkich sklepów spożywczych i przestanę jeść, bo sprzedają coś, czego ja nie jem! Poza tym, kupując tego typu rzeczy pokazuje się właścicielom sklepów oraz producentom produktów spożywczych, że jest popyt na wegańskie smakołyki. Dzięki temu sklepy sprowadzać ich będą coraz więcej, a producenci zaczną ich więcej produkować i to naprawdę tak działa. W ten sposób wysyła się znak, że to ma sens. I to samo z restauracjami – im więcej osób lub/i im częściej będą pytać o dania wegańskie lub rezygnować z sera czy innych tego typu produktów, tym większe szanse, że manager zauważy zależność i w końcu w menu pojawią się też wegańskie opcje. I o to w tym wszystkim chodzi – o zmiany.

Temat kosmetyków to inna sprawa i w tym poście skupiłam się tylko na jedzeniu.

 

Wydaje mi się, że napisałam o wszystkim, o czym chciałam. Jeśli macie jakieś pytania czy wątpliwości, to piszcie w komentarzach lub na maila!

Do następnego!
Aga

 

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • M

    Czy Twój maź i córka maja taka sama dietę wegańska jak Ty?

    • Aga

      Tak, oni również są weganami.

  • Wróbelek

    Hej!
    Czy podzielisz się z nami planami porodowymi? Przeczytałam gdzieś ze nie masz zamiaru leżeć. Słyszałam ze nie jest to najlepsza opcja i trudniej jest „wyprzeć” dziecko na świat. Klęczenie, poród w wodzie wiem ze jest wiele opcji. Jakie jest Twoje zdanie i samopoczucie? Dziękuje z góry za odpowiedz!

  • karolina

    hej 🙂
    w Polsce produkty weganskie, jesli chodzi np. o mleko roslinne, jest bardzo drogie, za 1l mleka (a raczej napoju) migdalowego czy kokosowego trzeba zaplacic 12 zl.. takze uwazam, ze jest to dosc drogi wydatek w porownaniu do polskich zarobkow.. nie wiem czy umialabym pic kawe z mlekiem migdalowym, probowalam i nie podchodzi mi 🙂 jakos tak zalatuje troche ziemia. Wydaje mi sie, ze produkty weganskie sa b.drogie w PL, chodzi mi o zamienniki,np. sery/nabial czy jakies weganskie mieso
    tofu tez nie lubie, pod zadna postacia 🙂
    „bylam na diecie wegetarianskiej” przez jakies 2-3 tyg i bylo ok, na obecna chwile nie umiem sobie odmowic jajek, mleka i ryb, bez miesa jest latwo zyc 😀

    • Aga

      Wiem, wspomniałam o cenach w Polsce, że są wyższe, ale właśnie nie wiedziałam jak, więc dzięki za przykład. 12zł za 1l mleka to jakiś żart!!! Wiem, że mleko sojowe jest o wiele tańsze.
      Ja zazwyczaj używam do wszystkiego mleka migdałowego, ale do kawy go nie wlewam, bo też mi nie do końca smakuje. W sumie Twoje porównanie, że zalatuje trochę ziemią, odpowiada mi w tym przypadku! Kawę piję z sojowym lub kokosowym, w zależności od tego, jakie mam 🙂
      A co do tego, że nie umiesz – według mnie to wszystko zaczyna się od chęci. Jakbyś chciała, to byś umiała na pewno. Ale nie musisz chcieć, to w końcu Twoja decyzja!

  • Justyna

    Super post 😉 Fajne przepisy i po przeczytaniu tego posta naprawdę można powiedzieć że bycie weganinem nie jest trudne 🙂

    • Aga

      Cieszę się, mniej więcej o to mi chodziło 😀

  • rozi

    Osobiście weganką nie jestem(wegetarianką też nie) ale ostatnio do swojej diety wrzucam dużo zamienników. Zamiast właśnie mleka krowiego do owsianki rano daję „mleko” owsiane( przepyszne! i nie jest mi po nim niedobrze jak to zazwyczaj było po krowim). Też robię swoją własną nutelle ( ale inny przepis niż podałaś ty 😀 ja daję 1/2 miękkiego awokado, średniego banana, 2-3 łyżki kakao naturalnego, 3-4 łyżki startych orzechów laskowych(chociaż czasem daję więcej bo lubię ten smak) i do tego cukier kokosowy aby było słodsze i to wszystko do blendera daje 😀 )Co prawda nie wszystkim ta wersja nutelli smakuje ale ja ją uwielbiam, wiem co wrzucam a w smaku mi przypomina tą prawdziwą.

    Sama z siebie na pewno nie przeszłabym całkowicie na dietę wege ale tak jak już napisałam – lubię wrzucać takie produkty do swojej diety. Niestety jest to dość drogie :/ i to jest ten ogromny minus! Podczas gdy mleko od krowy kosztuje 3 zł z groszami to mleko owsiane 7 zł wzwyż. I myślę,że właśnie to zniechęca ludzi do korzystania z tych zdrowszych produktów. Ale mam nadzieję,że to się zmieni 😀

    • Aga

      Ja jeszcze nie próbowałam robić takiej nutelli z żadnego przepisu, ale w tym, z którego Ty robisz zaintrygowało mnie awokado, więc jak będę miała zamiar spróbować to wykorzystam Twój 🙂 Jakiś czas temu piłam shake czekoladowy na bazie awokado – pyszka!
      Ale za to mleko sojowe to koszt od. 3.50zł z tego, co właśnie widziałam w internecie 🙂 Nathan sam robił sobie mleko, zanim sprowadzili migdałowe tutaj do sklepu, więc to też jest jakaś opcja. Masz rację, że to może zniechęcać! Jednak też z drugiej strony, jak już pisałam, te wszystkie zamienniki są opcjonalne i nie są czymś koniecznym.