#26 Śniadanie z Agą – pyszne ciasto kokosowe! | 35 tydzień ciąży i bobas mający czkawkę…

W minionym tygodniu…

…razem z Nathanem i Alicią mieliśmy taką naszą rodzinno-ciążową sesję zdjęciową w Atlancie. Było to we wtorek, a w piątek już miałam wszystkie zdjęcia na mailu! A jest ich aż 429. Wkleję Wam tu jedno na razie (kawałek drugiego zobaczyć możecie w fotce głównej tego postu), ale na pewno dorzucę jeszcze jakieś inne później. Na chwilę obecną ciężko się zdecydować, a przecież wszystkich tu nie dowalę.

Maternity-166

…poszłam do salonu fryzjerskiego podciąć sobie włosy troszkę i Alicia poszła ze mną. Tak sobie siedziała i rozmawiała z fryzjerem, i w pewnym momencie zapytała czy może mógłby jej zrobić loki jak skończy ze mną. Odpowiedział, że peeeewnie i później powiedział mi, że zgodził się, bo Alicia jest „super cool” :). No i ona taka zadowolona siedziała na fotelu i później taka szczęśliwa była z efektu, że aż nie mogłam przestać na nią patrzeć!

 

 

…jakiś kretyn zajechał mi drogę na skrzyżowaniu. Jechałam na światłach prosto, on skręcał w lewo z przeciwnej strony i zamiast mnie przepuścić, to sobie skręcił tak po prostu. Jeszcze żeby chociaż jakoś szybko przejechał, to nie, wlókł się jak żółw. Nie spodziewałam się, że to zrobi, bo nie ruszył od razu, więc się wystraszyłam. Pierwsze co, to złapałam się za brzuch, heh.

…miałam taaaaką ochotę na ciasto kokosowe, że wszyscy razem pojechaliśmy do restauracji oddalonej o 35 minut po to, by kupić kawałek! Takie dobre!! Słodkie, ale nie za bardzo. Miękkie, lekko nasączone, rozpływające się w ustach ;). I w dodatku w 100% wegańskie. Czego chcieć więcej! Przy okazji zahaczyliśmy o Sky Zone, czyli takie miejsce, gdzie wszędzie są trampoliny i ludzie sobie skaczą, grają w gry, itp. Nate z Alicią się tam bawili, a ja obserwowałam ich wygibasy. Budują tu nam jedno w Peachtree City i mam nadzieję, że to wszystko serio wypali, bo to naprawdę fajne miejsce. No i mają też zajęcia fitness na trampolinach, co jest dość interesujące i na pewno chciałabym spróbować, jak już będę mogła.

0213162242

 

Do obejrzenia

Krótki filmik z Facebooka (publiczny, więc nie musicie mieć konta). Tych zwierzaków jest u nas mnóstwo, ale nigdy nie spotkałam się z osobnikiem, który byłby tak odważny, by tak blisk podejść do ludzi, jak ten w tym filmiku. Często podchodzą pod sam dom i tak dalej, ale gdy ktoś się pojawia to najpierw zastygają bez ruchu, a po chwili uciekają. Kiedyś tylko jakaś mega młoda sarenka przeszła sobie obok mnie, ale nie widziałam jej… Sąsiad mi powiedział później :(.

 

Piosenka tygodnia

Słuchajcie, ta piosenka siedziała mi w głowie od tygodnia! Nie mam pojęcia czemu, ale budziłam się rano i pierwsze co miałam na myśli, to „I hate these blurred lines. I know you want it…” Coś strasznego! Ogólnie do piosenki nic nie mam, ale przecież ile można… W końcu się wzięłam za siebie, włączyłam sobie ją na YT, przesłuchałam i mi przeszło ;).

 

Blog

Dokładnie rok temu wyszłam za mąż! Z tej okazji wklejam Wam tu post ze zdjęciami z tego wydarzenia :).

Już nie Panna Agnieszka W… 

Trochę więcej wspomnień ślubnych. 

Jak zorganizować ślub i przyjęcie w… tydzień?!

A co było dwa lata temu?

Grand Canyon welcomes!

***

 

35 tydzień ciąży

Dziecko: większość dzieci w tym momencie posiada już na tyle rozwinięty układ odpornościowy i oddechowy, że jest zdolna żyć samodzielnie po porodzie, gdyby nastąpił teraz. W tym okresie dziecko zabiera matce bardzo dużo żelaza. Waży ponad 2,5 kg i mierzy ok. 45 cm.

Jak się czuję? Nie pytajcie :P. Niewiele się tu zmieniło.

Waga? Prawie taka sama, jak poprzednio. Tydzień temu ważyłam 73.48 kg, a teraz ważę 73.12 kg.

Jedzenie? Tutaj też w sumie bez zmian w kwestii tego, że nie mam żadnych problemów z jedzeniem ani nic. Jedyne co, jak mnie czasem najdzie ochota na coś, to będzie za mną łazić, aż to zjem! Jak np. to ciasto, o którym wspomniałam na początku posta.

Brzuszek? Ciężki! I naprawdę czuję, że moje bobo ma tam już malutko miejsca. To, jak ona się rusza, jest wręcz niesamowite! Zawsze była aktywna, ale im mniej miejsca ma, tym bardziej wszystko widać i czuć. Wrzucam Wam tu krótki filmik. Trwa tylko 10 sekund, bo nagrałam go na snapchacie, ale wyobraźcie sobie, że w tamtym czasie ona ruszała się tak samo przez ok. 30 minut bez żadnej przerwy. Muszę jednak dodać, że już teraz nie za bardzo lubię, gdy mała ma czkawkę. Wcześniej to było takie w sumie fajne, zabawne, ciekawe i tak dalej, ale teraz ona jest na tyle duża, że jak ma czkawkę, to WSZYSTKO mi się tam trzęsie i nadchodzi taki moment, kiedy przestaje to być komfortowe.

 

Rozstępy? Brak.

Spanie? Zazwyczaj dość ciężko mi się śpi, bo non stop się budzę i tak dalej, ale w nocy z soboty na niedzielę byłam już w takim stanie tak pozbawiona snu, że przespałam całą noc i wstałam o 11! To było coś!

Humorki? Wszystko ok.

Inne objawy? Minęło mi swędzenie! Szok, co? Bardzo się z tego powodu cieszę, bo niesamowicie mi to przeszkadzało, więc mam nadzieję, że mi to nie wróci (odpukać!). Ból pleców też mi jakoś nie doskwiera, bo noszę sobie pas ciążowy. Ale czasem ból mi idzie z prawego biodra do nogi i wtedy czasem aż mi się kolano ugina, co jest mega dziwne.

Coś innego godnego zanotowania? Hmm, nie wiem sama, chyba nie.

 

Do następnego!

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram