#24 Śniadanie z Agą – impreza Alicii, Chippendales, lecę do Polski! | 33. tydzień ciąży i te kopniaki w pęcherz…

W minionym tygodniu…

…Alicia stwierdziła, że skoro ja miałam baby shower to ona też chce swoją małą imprezkę, która miała się odbyć dzisiaj. Zrobiła więc zaproszenia, które osiem osób dostało w poniedziałek oraz we wtorek. Alicia podekscytowana była cały ten czas, codziennie o tym mówiła i cieszyła się, że też coś takiego może zrobić. Jakoś w środę Nathan zabrał ją do Targetu, by kupić jakieś balony, papierowe talerzyki, różne ozdoby… Wczoraj wieczorem (sobota) zaczęła dekorować i dzisiaj skończyła, posprzątała nawet swój pokój! Większość robiła sama, potrzebowała jedynie pomocy przy kilku rzeczach. No i końcowo wyszło na to, że… nikt nie przyszedł. I było mi jej tak strasznie żal! Wyobraziłam sobie samą siebie, gdy coś przygotowuję, staram się coś zrobić, jestem taka podekscytowana, a później wszystko się wali. Nie jest to zbyt fajne uczucie, nie? Przykro mi było bardzo.

0207161315

0207161408

Jedna z dekoracji :D.

…kupiłam bilety lotnicze do Warszawy! Wylatuję z małą 28 czerwca, czyli 29 będziemy w Warszawie i lot powrotny mamy 19 lipca. Także jakby ktoś chciał się spotkać to piszcie śmiało, bo będę miała dużo czasu :D. Tym razem dopłaciłam trochę i zarezerwowałam sobie lepsze miejscówki z większą ilością miejsca na nogi i w ogóle. Pomyślałam, że mi się przyda, bo ogólnie zawsze mi trochę ciasno – zwłaszcza w tak długich lotach – a poza tym tym razem będę miała dziecko na rękach, więc samo w sobie nie będzie to jakieś super wygodne. Jako że z Atlanty nie ma bezpośrednich lotów do Polski to lecę z przesiadką w Amsterdamie w tamtą stronę i z powrotem mam przesiadkę w Paryżu, gdzie raz lądowałam na wakacje i naprawdę nie lubię tego lotniska. Ale wiecie co… Trochę zwaliłam, bo jak wybierałam daty to na śmierć zapomniałam, że urodziny Alicii i Nathana są 16 i 15 lipca, więc nie będzie mnie na nich!!!! Smutek mnie złapał jak sobie to uświadomiłam :(.

…razem z Nathanem poszliśmy do gabinetu mojej chiropraktyk na taki wieczór dla par, który organizowali z okazji Walentynek. Bardzo fajnie było, bo masażystki pokazywały nam różne techniki masażu, które ćwiczyliśmy na sobie, tzn. ja na Nathanie i potem on na mnie – tak samo reszta par. Był poczęstunek i konkursy, np. „ile śrub jest w słoiku” no i quiz pt. „na ile znasz swojego partnera”, który to wygraliśmy z największą ilością punktów :). Skończyło się na tym, że jako dodatek do masaży, które zazwyczaj miałam (a które tylko wczoraj kupiłam w obniżonej cenie) zdobyliśmy pięć dodatkowych za darmo! Ahh, ale będę zrelaksowana ;D.

…wyprałam ciuszki bobasa i powkładałam do komody, więc jest postęp. Pamiętam, że mówiłam Wam, że na pewno pokażę pokój dziecka i podtrzymuję to! Chcę jednak najpierw wszystko skończyć i pokazać Wam gotowy pokoik, zamiast bałaganu na podłodze ;).

0207161150

…bez owijania w bawełnę – byłam na występie Chippendales. Jeśli czytacie mnie od dawna to wiecie, że lubię tę grupę i z koleżankami jeździłam na różne pokazy, na których zawsze dobrze się bawiłyśmy. Tym razem byłam tylko nieco zawiedziona tym, że był tylko jeden tancerz ze składu, który lubiłam najbardziej (Cody – ten, który położył dłoń na moim brzuchu; zapytał czy może!), a cała reszta była nowa. No ale to nic, to nic, i tak sobie poradzili ;). Występ był w sali raczej średniej wielkości idącej w stronę mniejszej niż większej i na początku myślałam, że jest bardzo mało ludzi, bo jak się pokaz zaczynał, to mnóstwo miejsc dalej było wolnych, ale później pod koniec występu jak spojrzałam to zdecydowana większość siedzeń była okupowana. Spóźnialscy!

Z takich rozrywkowych rzeczy to 9 marca z Jagodą i Elizą idziemy na koncert Rihanny, a później to już się zakopię w pieluchach :DD.

12637185_10204390900171201_1539948886_o

Piosenka tygodnia & Do obejrzenia

Dwa w jednym! Jakość nie jest najlepsza, no ale czego się spodziewać, skoro to się wydarzyło dopiero dzisiaj. Mnie całość oczarowała, a szczególnie Bruno i Beyonce!


W internecie

Jedna kobieta napisała na Facebooku post, że okres jest się spóźnia i czy to oznacza, że może być w ciąży. Odpowiedziałam, że może być w ciąży albo po prostu okres jej się spóźnia i dodałam, że myślę, iż lepsze rezultaty osiągnie poprzez zrobienie testu lub badań krwi. Inna dziewczyna napisała, że radzi zrobić test. Na co ta kobieta od pytania odpisała: „wy su*i zatrzymajcie swoje mądralińskie komentarze dla siebie!” Może nie widzicie w tym nic śmiesznego, ale ja tak się zaczęłam śmiać, jak to przeczytałam, że nie macie pojęcia…

Druga sprawa to nie do końca internet, ale wiecie, co Wam powiem? Wysyłanie snapów trwających 1-2 sekundy naprawdę nie ma najmniejszego sensu, chyba że naprawdę nie zależy Wam na tym czy ktoś cokolwiek w ogóle zobaczy to wtedy sens jest jak najbardziej zachowany :D.

***

33 tydzień ciąży

Dziecko: osiąga wagę ok. 2 kg i mierzy ok. 43 cm przy czym trzeba pamiętać, że na tym etapie dzieci rosną już bardziej każde w swoim tempie. Płuca są prawie całkowicie gotowe na to, by mała oddychała samodzielnie po urodzeniu. Następuje dalszy szybki rozwój mózgu, a jej kości są już twarde oprócz czaszki, która później musi się jakoś zmieścić przez kanał rodny.

Jak się czuję? Bez zmian, czyli jestem bardzo zmęczona i ogólnie staram się odpoczywać tyle, ile tylko mogę, ale też chcę żyć w miarę-prawie-normalnie, więc czasem zmuszam się do zrobienia tego czy tamtego i później tego żałuję.

Waga? Powiem Wam, że ostatnio wskaźnik przyrostu wagi mojego ciała jakoś tak zwolnił. Trzy tygodnie temu ważyłam 72.2 kg, dwa tygodnie temu 72.4 kg, tydzień temu również 72.4 kg, a dzisiaj 72.7 kg. Powinnam przybierać ok. 0.5 kg tygodniowo. Tak poza tym to w chwili obecnej mam idealną masę ciała w stosunku do mojego wzrostu, jakby wierzyć wskaźnikom BMI, ale powiem Wam, że jakbym nie miała dziecka w sobie i w ogóle to nie wiem, gdzie bym miała niby wsadzić te kilogramy :D. A jeśli chcecie obliczyć sobie swoje BMI to bardzo prosto i szybko możecie to zrobić wchodząc na stronę drogadosiebie.pl i używając zamieszczonego tam kalkulatora.

Jedzenie? Nie mam żadnych mdłości ani nic takiego, ale mam zmniejszony apetyt i zdecydowanie nie jem tak, jak wcześniej, co i Nathan zauważył. Nie wiem jaka jest tego przyczyna, ale powiem to doktorowi we wtorek podczas mojej kolejnej wizyty.

Brzuszek? Kiedyś dałam porównanie drugiego, trzeciego i czwartego miesiąca (wrzucę je poniżej dla przypomnienia), więc teraz daję porównanie piątego, szóstego i siódmego! To są zdjęcia, które robię do aplikacji ciążowej w telefonie pod koniec każdego miesiąca. Swoją drogą, polecam tę aplikację! Nazywa się Pregnancy+, zawiera bardzo dużo informacji tak tygodniowo jak i codziennie, zdjęcia każdego etapu (no i można robić swoje), można śledzić swoją wagę, jest miejsce na notatki, listy zakupów, itp.

A jak ten bobas się wierci w moim brzuchu to nie macie pojęcia! A jak mi czasem kopnie w pęcherz to dopiero mną rzuca haha

sdddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddddd miesiac 5 6 7

Rozstępy? Brak.

Spanie? O matko, ostatnio to mam przeboje… Jak leżę na lewym boku to boli mnie lewe biodro, a jak na prawym to prawe. No masakra jakaś! Na plecach za to nie mogę, bo nie dość, że niewygodnie to jeszcze boli mnie w dole kręgosłupa jak tak leżę i jeszcze w dodatku ciężko mi oddychać. No i budzę się w nocy z bólem i co mam zrobić. A używam mojej specjalnej poduchy przecież. No, taka jestem biedna…

Humorki? Ostatnio mi nie doskwierają.

Inne objawy? Każdego wieczoru tuż przed spaniem mam zgagę, ale jest baaardzo minimalna i właściwie w ogóle mi nie przeszkadza, co przyjęłam z ulgą!

Najlepszy moment tygodnia? Chyba ten wieczór walentynkowy :). I mała też się sporo tam ruszała, więc i jej się podobało!

Coś innego godnego zanotowania? Nie.

 

Do następnego!

Aga

 

PS. Moja znajoma poprosiła mnie o udostępnienie informacji dotyczącej piesków, które szukają domów! Znajdują się one w woj. Mazowieckim i jest możliwość dowozu tych szczeniaków w inne miejsca w okolicy, np. do Warszawy. Poniżej macie zdjęcie i informacje, a poza tym zapraszam na jej Fanpage „Kundel Bury z Wiejskiej Dziury”.

12654582_979439448815084_4177934251860701006_n

NASZE SZCZENIAKI PILNIE POSZUKUJĄ DT (domków tymczasowych) A NAJLEPIEJ DS (domków stałych) Jest możliwy dowóz! Zwłaszcza do Warszawy! Proszę, pomóżcie!!! Sylwia 698675252

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Annimula

    Przykro mi bardzo, ze nikt nie przyszedł na przyjecie Alicii. Jak ona sie czuła po tym?

    • Aga

      Było jej przykro. Mówiła, że bardzo się starała i szkoda, że nikt nie przyszedł, bo była taka podekscytowana… Wydaje mi się jednak, że ja przeżyłam to bardziej niż ona, co nawet Nathan mi powiedział. Oni poszli we dwójkę do jednej z dziewczynek, która była zaproszona, bo mieszka kilka domów dalej, no i okazało się, że nie przyszła, bo… szykowali się do oglądania Super Bowl. Za głowę się złapałam, jak Nate mi to powiedział, bo nie dość, że nie napisali smsa ani nic, to przecież mieszkają tak blisko. No ale Alicia pobawiła się z tą dziewczynką pod ich domem przez jakąś godzinę czy coś, więc była zadowolona, że chociaż to się udało.

      • Annimula

        Porażka, ze nikt nawet nie zawiadomił, ze nie przyjdzie. nie wiem jak tak można. Ja bym się źle z tym czuła 🙁 I tez tak mam,ze często przezywam bardziej niż mój syn. Gdy np. ktoś powie mu coś nieprzyjemnego to myślę o tym kilka dni, a on szybko zapomina (i dobrze robi, bo po co się truć?)

      • Aga

        No porażka, to prawda. To widzę, że mamy bardzo podobnie. Czasem jak Alicia coś usłyszy to się powkurza przez chwilę i następnego dnia znowu chce się bawić z tą osobą, a ja wtedy się zastanawiam… Ale …jak to?! 😉 Jest mi po prostu przykro często.

  • Justyna

    O jacie jak przykro, naprawdę nie fajnie ,że nikt nie przyszedł na przyjęcie…Nie wiem jak źle ja bym poczuła się w takiej sytuacji…:/ Brzuszek już super! Jeszcze tylko dwa miesiące! <3

    • Aga

      No, kiepsko dość. I fakt, że nikt nie dał znać też nie jest zbyt fajny jednak.
      Szybko zleci :))

  • Bambi

    Jejku biedna Alicia, bardzo jej współczuje! Tyle sie napracowała i jej zależało a tutaj klops 🙁 Ale mam nadzieje ze to jej nie zniechęci i kiedyś bedzie miała imprezkę swoich marzeń! 😀 Pozdrowienia dla Was <3

    • Aga

      Na razie powiedziała, że „może za rok coś zorganizuję”, ale wydaje mi się, że stanie się to szybciej niż za rok 🙂 Pomijając urodziny w lipcu.

  • klara

    Aga moze to o moje snapy chodzi 😀 wiem, ze czasami je ogladasz 🙂 (nie chce tu podawać mojego snapa ale -ZAGADKA- zaczyna się na X i konczy na X i jest stosunkowo krotką nazwą) <- w kazdym razie nawet jeśli to nie o moje snapy chodzi, to napiszę co nieco o krótkich snapach (2 sekundy u mnie przewaznie :P). Ja traktuje snapa troche jak taki krotkotrwaly pamietnik- lubie sobie zajrzec co robilam 24h temu, a ze mam malo obserwatorow to nawet o tym nie mysle ze ktos to ogląda. Po prostu fajna zabawa szczegolnie z filtrami i mile wspomnienie. Jesli jakies zdjecie mi sie spodoba moge je sobie zapisac. I kurcze tak samolubnie do tego snapchata podchodzę, bo wydaje mi sie ze nikogo nie interesuje to co robie haha 😀 za to ja uwielbiam snapy innych (np. Twoje lubie bardzo :)). Chetnie ustawie je na dluzszy czas wyświetlania tak na przyszlosc jak jeszcze kiedyś cos snapnę 😛

    • Aga

      A nie wiem, bo jest u mnie kilka takich osób, więc możliwe, że jesteś jedną z nich :D. Rozumiem Twoje podejście! A podchodzić do tego możesz jak tylko chcesz, w końcu to Twoje konto i wysyłasz takie snapy, jakie chcesz 😀

  • Ale brzuszek fajny, jaka zmiana widoczna 🙂

    • Aga

      No widoczna 😀 Ciekawe jak będę wyglądać na samym końcu.

  • Monika

    Szczerze to nie bardzo wyszło, że nie będzie cię na urodzinach Alicii i Nata, bo to są twoi najbliżsi, i dobrze by było gdybyście w tym czasie byli razem. Reszta świata to jest teraz drugi plan. Nie wypada tej reszty świata stawiać przed nimi.

  • Kaśka51

    Witaj,dziwie sie,ze masz ochote leciec do Polski z tak malenkim dzieckiem.Taki maluszek najlepiej sie czuje w swoim domku i pokoiku.Nie pomyslalas,ze moga byc upaly? W ubieglym roku dochodzily do 38 stopni.Wtedy umordujesz sie i Ty i coreczka.Co to w ogole za przyjemnosc gniezdzic sie u ludzi no,ale to Twoja decyzja:)

    • Aga

      Co do temperatury… Coż, w Polsce w ubiegłym roku temperatury dochodziły do 38 stopni, jak napisałaś, a tutaj było po 50 i generalnie tu upały odczuwa się o wiele bardziej, więc akurat ten argument jest dość nietrafiony niestety. Co do reszty – doceniam troskę, ale wiem, co robię 🙂

  • Kaśka51

    Jeszcze jedna sprawa, a mianowicie podroz.Wzielas pod uwage szok termiczny? W samolocie klimatyzacja,na zewnatrz-upal.Sama Warszawa to zgielk,huk i duchota.Szkoda mi Twojej malej……Zamiast lezec w wozeczku w ogrodku pod drzewkiem to bedzie transportowana z miejsca na miejsce (od babci do cioci Ani,od Ani do cioci Kloci).Wiem,ze tesknisz,ale moglas sie wstrzymac z podroza przynajmniej do jesieni.Takie jest moje zdanie w skrocie:)