Wesołych świąt!

1224151552aZabierałam się za tę notkę od rana, ale przysiadłam dopiero teraz (5pm), bo… robiłam pierogi. To zawsze tyle czasu zajmuje czy po prostu ja jestem taka powolna? Większość jest z kapustą i grzybami, ale niestety zabrakło mi kapusty na kilka ostatnich, więc te są z owocami. No trudno. Nate pojechał do spożywczego po kilka rzeczy, miał też wpaść do Targetu no i przepadł. Ja nie wiem, co on za zakupy urządza, że tyle czasu to trwa.

Wielu z Was już wie, że ja nie przepadam za świętami i w sumie co rok myślę to samo. Mam wiele raczej kiepskich wspomnień z tego okresu, w Polsce w Wigilii razem z siostrą nie uczestniczyłyśmy od kilku już lat. Wierzę w to, że święta mogą być bardzo fajnym okresem pełnym ciepła i miłości, jeśli ma się super rodzinę oraz jeśli przygotowania i sprzątanie po sprawia jakąś tam przyjemność i jest się razem. Mam jednak wrażenie, że w większości przypadków ludzie denerwują się tym, ile pieniędzy wydają i obawiają się, że im nie starczy, ale koniecznie muszą kupić pełno żarcia mimo to – coś na zasadzie postaw się, a zastaw się. Później przychodzi gotowanie i sprzątanie mieszkania/domu, czyi kłótnie o to co kto robi, nerwy tych, którzy nie lubią towarzystwa w kuchni, i tak dalej. Następnie przychodzi okres, o którym memy na kwejku widziałam, czyli: nie dotykaj, to na święta! A później zostaje tyle jedzenia, że ludzie tylko w siebie wpychają, po czym we wszelkich social media narzekają, ile to nie zjedli, jak bardzo boli ich brzuch, że przytyli i obiecują, iż od Nowego Roku pójdą na siłownię. Ludzie, którzy normalnie ze sobą nie rozmawiają w ogóle, nagle zaczynają do siebie dzwonić i udawać, jak to oni pamiętają o sobie nawzajem. Nie wspominając o dzieleniu się opłatiem i życzeniach pozbawionych jakiegkolwiek głębszego sensu i szczerości. Nie, sorry, to nie dla mnie.

W Polsce mówi się „Wesołych Świąt” i w sumie jak inaczej to powiedzieć, nie? Tutaj w Stanach można na dwa sposoby. Pierwszym jest „Merry Christmas”, a drugim „Happy Holidays” i to drugie wyrażenie pozbawione jest zabarwienia religijnego. Większość osób tutaj święta odbiera raczej jako czas, który mogą spędzić z rodziną i przyjaciółmi, odpocząć, wymienić się prezentami… I tyle.

U mnie, Nathana i Alicii święta nie mają żadnego podtekstu religijnego, nie mamy też żadnej uroczystej kolacji, ale mamy światełka przed domem, choinkę i prezenty, a Nate ma wolne w pracy. Niektórzy z Was nazwą mnie lub nas hipokrytką, ale ja tam nie mam zamiaru się z tym kłócić. Lubię ozdoby świąteczne, nastrój, jaki tutaj wszędzie panuje… UWIELBIAM pakowanie prezentów i lubię obserwować ludzi, którzy odpakowują podarunki ode mnie :).

W tym roku jakoś tak zachciało mi się trochę pogotować, bo widziałam te wszystkie snapy i zdjęcia na Instagramie i pomyślałam sobie oooo nieeeee, tak nie może być, że ja nic nie mam! Zrobiłam więc sałatkę jarzynową, pierogi, próbowałam zrobić pierniczki, ale mi nie wyszły:P no i jutro upiekę szarlotkę, bo dzisiaj to już mi się nie chce. Czy na święta? Pewnie gdyby nie one to nie robiłabym wszystkiego na raz, a taką sałatkę jarzynową robiłam przynajmniej kilka razy w ciągu ostatniego roku, ale fakt, że gdyby nie ci wszyscy ludzie to bym nie miała smaka na resztę. Także spoko, najem się i mój bobas skorzysta. Ostatnio oglądałam jakiś film dokumentalny, w którym mówili, że od momentu, gdy dziecko czuje smak wód płodowych, kształtują się jego upodobania na później i np. to czy będzie lubić bardziej słodkie, czy bardziej ostre. Nie wiem ile w tym prawdy, ale stwierdziłam, że lepiej niech moja mała lubi to, co ja lubię :D.

(Jako że dostaję czasem pytania na temat tego co ja właściwie jem, to informuję: ciasto na pierogi zrobiłam bez jajek; przepis na szarlotkę znalazłam TUTAJ; do sałatki jarzynowej nie użyłam jajek i jem ją z TYM majonezem).

Także tak… Teraz odpoczywam. Nathan właśnie wrócił i przywiózł mi kawę, o którą nawet nie prosiłam, ahh. Alicia jest u jej matki, a prezenty otwieramy jutro.

Na zakończenie dodam, że jeśli ktoś poczuł się urażony, że nie dostał ode mnie życzeń to nie dlatego, że nie pamiętam lub że się nie interesuję, tylko dlatego, że nie przywiązuję do tego jakiejś większej wagi i też nie lubię wysyłania życzeń hurtowo. A tym, którzy przesłali je do mnie bardzo dziękuję :))!

I selfie na sam koniec :P…

1223152027_HDR

Do następnego,

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • agulaw

    No ale przeciez swietowanie to chyba wlasnie taki czas, zeby bylo po prostu dobrze. Czy to z religia czy bez. Czy z choinka czy bez.
    Dla mnie to czas zatrzymania sie w iegu codziennosci. Czas na gry planszowe z rodzina i przyjaciolmi, na dobra ksiazke, na rozmowy.
    Dobry czas.

    I takiego dobrego czasu i Tobie i Twojej rodzinie zycze.
    Teraz tworzysz swiateczna magie Alici, budujesz jej dziecinstwo. Ty tego nie zaznalas. Twoje dzieci maja szanse.

    A piernikow mam tysiace. Serio.
    Mam fiola na ich punkcie. Pieke jak dzika:)

    • Aga

      Ja cieszę się, że gry planszowe z rodzinką, czas na dobrą książkę czy rozmowę mam też w „normalne” dni, więc czas świąteczny nie jest tutaj niczym wyjątkowym 🙂
      Dzięki i nawzajem! Podziel się piernikami! 🙂

      • agulaw

        To masz fajnie:)
        I obys tego czasu wciaz miala wystarczajaco. To jest wazne i cenne jak sie okazuje.
        U mnie niestety praca zawodowa zjada caly dzien, a nawet wiekszosc weekendu.
        Dlatego tak sobie cenie wszelkie swieta. Bo wtedy nabieram oddechu.

      • Aga

        Przypuszczam, że ten czas mi się ukróci, jak mała przyjdzie na świat. Rozumiem Twoje nastawienie co do świąt, skoro ten czas pozwala Ci na odpoczynek, którego potrzebujesz 🙂

  • Marysia

    Coś z tymi pierniczkami jest nie tak. Mnie też nie wyszły – były paskudne (moja hostka nie lubi cukru i zazwyczaj nawet nie próbuje tego co zrobię, więc chciałam żeby chociaż raz, kiedy jej dzieciak pomagał w tworzeniu dzieła raczyła zatopić swe zęby, więc zrezygnowałam całkowicie z cukru. To był błąd). Pozdrowienia z NJ 🙂 ( i piekielnych :D)

    • Aga

      Ojej, to nie jestem sama z tym problemem 😛 Również pozdrawiam!

  • Aleksandra

    Wow, jaka piekna choinka!

    • Aga

      Dziękuję w imieniu Alicii i Nathana :D.