#16 Śniadanie z Agą – zeszły tydzień. | 25. tydzień ciąży i szkoła rodzenia :)

W minionym tygodniu…

…pojechałam do Lenox Mall w Atlancie spotkać się z Jagodą i Elizą i było całkiem przyjemnie :)). W tamtą stronę jechałam planowo 43 minuty, a z powrotem godzinę i 25 minut, bo trafiłam na wypadek po drodze, masakra. Wymęczyło mnie to. Ale będąc w Lenox przeszukałam troszkę Macy’s i kupiłam kilka fajnych ciuchów. Tym razem nie dla dziecka, a dla mnie.

…było bardzo ciepło – po ok. 22-25 stopni. Ma się lekko ochłodzić jakoś od środy. Ale wiecie, taka zima to coś, co Aga lubi najbardziej ;).

…zaczęłam planować mój Baby Shower! Tzn. wiadomo, że to nie ja organizuję sama dla siebie, ale coś tam muszę ogarnąć. Nie będzie to nic wielkiego oczywiście, ale zawsze. I mega się cieszę z tego powodu. Zarejestrowałam się w dwóch sklepach, więc jakby ktoś chciał zrobić mi prezent to wiecie, gdzie mnie znaleźć haha

…pojechaliśmy z Nathanem na „childbirth class”, czyli coś w rodzaju szkoły rodzenia, ale tylko jeden cały dzień i w szpitalu, w którym mam lekarza, i w którym będę rodzić. Fajnie było w sumie, szczególnie dlatego, że pielęgniarka prowadząca te zajęcia była naprawdę super! Cieszę się, że był to ktoś normalny, bo przynajmniej nikt się nie nudził. W dodatku wyglądała jak Jennifer Aniston, ale to tak naprawdę na maksa, aż byłam w szoku :D. Pokazywała nam np. wszystkie urządzenia jakich się używa i tak dalej. Mieliśmy też wycieczkę po oddziale położniczym, więc zobaczyliśmy jak to wszystko wygląda, jakie są pokoje, itp. Większość z tego, co opowiadała to już wiedziałam, jako że sporo czytam i oglądam, ale było kilka dodatkowych rzeczy, o których nie miałam pojęcia wcześniej. Poćwiczyliśmy też kilka pozycji i oddychanie na czas porodu. I zrobiliśmy eksperyment, który polegał na tym, że każdy z nas miał wziąć kostki lodu w dłoń i zaciskać pięść coraz bardziej i bardziej. Takie tam, ćwiczenie mające pokazać, jakim intensywnym odczuciem to może być… niczym bóle porodowe ;).

Piosenka tygodnia

Generalnie wolę Beyonce solo, ale to jest moja ulubiona piosenka Destiny’s Child. Zawsze jak ją sobie puszczam, to leci mi przynajmniej kilka razy pod rząd. Ma mega fajną energię według mnie i teledysk też jest super.

Do obejrzenia

Ralph Demolka (EN: Wreck-It Ralph) – film animowany tym razem. Ostatnio obejrzałam z Alicią i chociaż na początku myślałam, że będzie nudny, tak później się rozkręciło i nawet mi się podobało. Ogólnie jest to film o tym, jak Ralph – czarny charakter jednej z gier komputerowych – jest bardzo samotny i chce, by inni go lubili, więc postanawia zostać bohaterem. W związku z tym odwiedzał różne inne gry i za każdym razem napotykał przeróżne przygody…

Blog

Dwa lata temu…

Jak wygrać walkę z cerą i nie zwariować?

W stolicy KFC – Louisville, Kentucky 

I poprzedni post, bo mi się podoba 😉 – 13 rzeczy, których ludzie nie powiedzą ci o ciąży…

Dodaję również odnośnik do zaktualizowanego nieco postu o podatkach w USA, bo zauważyłam w grupie na Facebooku, że temat staje się gorący – Au pair & tax – płacić czy nie? Kilka przydatnych informacji.

 

***

25. tydzień ciąży

 

Dziecko: wielkość nie zmieniła się jakoś bardzo porównując do poprzedniego tygodnia, ale bobas każdego dnia przybiera na wadze i teraz waży ok. 800 g. Jej nozdrza zaczynają się otwierać. Na tym etapie nagłe głośne dźwięki mogą sprawić, że mała zakryje sobie uszy dłońmi. Rozwija się jej układ oddechowy, układ szkieletowy kostnieje, a mięśnie nabierają siły.

Jak się czuję? Ogólnie to bez zmian raczej, czyli w dalszym ciągu przeszkadza mi zmęczenie. Tak poza tym nie jest źle.

Waga? W ciągu ostatniego tygodnia przytyłam 2kg. Jest okej!

Jedzenie? Mam straszną fazę na pomarańcze! Jem przynajmniej dwie-trzy każdego dnia, ale w ogóle mi się nie nudzi, bo pomarańcze są takie pyszne, że szok.

Brzuszek? Zamiast gadać pokażę Wam dwie fotki – ta po lewej jest sprzed dwóch tygodni, po prawej sprzed 3 dni.

khfjkdsfjkdbfkdsu

Btw, mój Snapchat: gusiek.w

Rozstępy? Nadal nie mam żadnych i oby tak dalej!

Spanie? Bywa trudno znaleźć mi odpowiednią pozycję do zaśnięcia, ale poza tym wszystko jest okej i nie mam już tych głupich snów.

Humorki? Pielęgniarka na zajęciach rodzenia powiedziała, że jednym z objawów świadczących o zbliżającym się porodzie może być tzw. „nesting” czyli „budowanie gniazda” dla nowego członka rodziny, co oznacza wieczną chęć sprzątania i przygotowywania się, no i męczenia partnera, by się do tego przyłączył. Dodała, że wiele kobiet ma coś takiego o wiele wcześniej i doszłam do wniosku, że ja tak mam od dobrych kilku tygodni ;D.

Najlepszy moment tygodnia? Nie zdarzyło się nic jakiegoś mega szczególnego.

Inne objawy? Bóle pleców!

Coś innego godnego zanotowania? Tym razem chyba nic.

 

Do następnego!
Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • kasia

    Podobno chęć na pomarańcze jest charakterystyczna dla mieszkającej w brzuszku dziewczynki 😉 miałam to samo!

    • Aga

      A to ciekawe! Nigdy o tym nie słyszałam 🙂

  • maru

    Hej aga, zastanawiam sie nad przejsciem na weganizm, ale wszystkie przepisy, jakie znajduje w necie, sa zbyt skomplikowane, czasochlonne i wymagaja duzej ilosci skladnikow. Moglabys polecic mi jakies blogi/strony z ktorych bierzesz inspiracje do gotowania?

    • Aga

      Hej 🙂 To prawda, że bardzo dużo przepisów wegańskich jest dość skomplikowana. Powiem Ci, że ja sama nie przepadam za gotowaniem potraw, których przyrządzenie zajmuje dużo czasu. Ja ściągnęłam sobie kilka przepisów z blogweganski.pl. Tak poza tym to czasem szukam sobie po prostu co tam chcę, tzn. wpisuję w Google załóżmy „wegańska lasagna…” z czymś tam. Ale generalnie w 90% czasu po prostu robię to, co do tej pory, tylko zamieniam składniki. Zamiast np. mleka krowiego, używam roślinnego. Zamiast jajek banany, mus jabłkowy albo specjalny zamiennik – w zależności co robię. Czasami w ogóle to omijam, bo w wielu przypadkach jajka nie są potrzebne do niczego. No i czytam składniki tego, co kupuję, bo np. witamina D3 jest pochodzenia zwierzęcego. Niektóre „wegańskie” sery zawierają kazeina, która jest białkiem mleka krowiego. To się wydaje trudne na początku, ale jak się w to wkręci to jest prościej. Jakbyś miała jakieś dodatkowe pytania to wal śmiało.

  • Lucy

    Aga, czy wiesz, że Jim Carrey jest w Polsce!? Obecnie przebywa w Krakowie, gdzie kręci film u boku Christopha Waltza i Agaty Kuleszy 🙂

    • Aga

      Wiem, orientuję się w jego poczynaniach 😀