13 rzeczy, których ludzie nie powiedzą ci o ciąży…

Non stop słyszy się, że ciąża to tzw. „stan błogosławiony”, że kobiety pięknieją lub – co zauważam częściej – „kwitną”. Są atrakcyjniejsze dla płci przeciwnej przez to, jak hormony zmieniają wygląd; czują się świetnie, bo przecież noszą małego człowieka pod swoim sercem! Okej, a ile osób spojrzało na to wszystko z tej drugiej strony?

Jeśli zajdziesz w ciążę, to ludzie będą ci mówić, że twoje poranne mdłości miną pod koniec pierwszego trymestru; że brzuch ci się powiększy; że możesz być bardziej zmęczona niż wcześniej… Rzadko kiedy powiedzą ci jednak te rzeczy, o których ja postanowiłam tu dzisiaj napiać.

Mimo tego, że wszystko co tu zawarte jest jak najbardziej prawdziwe, to podejdźcie do tego z uśmiechem, bo ja się tu nad sobą nie użalam, serio.

 

  1. Możliwe, że będziesz krwawić z większości otworów w twoim ciele.

Ostro zaczynam, co? No ale niestety, takie życie. W czasie ciąży dziąsła są o wiele bardziej wrażliwe i nawet najbardziej miękka szczoteczka na świecie sprawi, że zaczną krwawić. Nie wspominając o jedzeniu jabłka czy chrupkiej bułki… Krwawienia z nosa też są normalną sprawą (no chyba że zdarzają się non stop, to wtedy lepiej pogadać z lekarzem, bo mogą oznaczać anemię) i związane są z tym, że zwiększony jest obieg krwi w organizmie, a przywoływane są zazwyczaj przez zmiany temperatury lub suche powietrze i te rzeczy powodują również to, że masz zatkany nos mimo tego, że nie jesteś chora. Czasami zdarza się też, że z sutków również ciekną kropelki krwi i to spowodowane jest zazwyczaj suchością skóry, która pęka i tworzą się małe ranki oraz również wspomnianą już zwiększoną ilością krwi w ciele.

  1. Poranne mdłości trwają cały dzień.

Skąd w ogóle wzięła się ta nazwa „poranne mdłości”? Wprowadza ludzi w błąd! Na pewno są takie szczęściary, którym faktycznie mdłości doskwierają tylko z rana, gdy mają pusty żołądek – fajnie! Większość jednak odczuwa je nie tylko rano, ale i potem cały dzień, cały wieczór… a czasami nawet i w nocy. I to tak trwa przez minimum 12-15 pierwszych tygodni, a niektóre kobiety borykają się z nimi przez całą ciążę. Wyobraźcie sobie, jak można w ogóle cokolwiek jeść, gdy wszystko przyprawia o mdłości… I gdy czasem naprawdę wymiotujesz, a są i kobiety, które muszą spędzić trochę czasu w szpitalu, bo nic nie mogą jeść ani pić.

  1. Twoje stopy mogą się powiększyć i nigdy nie wrócić do wcześniejszego rozmiaru.

W czasie ciąży ciało wydziela hormon o nazwie relaksyna, dzięki któremu rozluźniają się połączenia kostne miednicy czy też zmiękcza się szyjka macicy, czyli mówiąc najprościej – relaksyna przygotowuje ciało do porodu. Negatywną stroną jej działania jest to, że wpływa też na inne części ciała, więc łatwiej jest sobie coś złamać lub skręcić, a czasami faktycznie trzeba kupić buty o rozmiar większe.

  1. Otoczki sutków stają się o wiele ciemniejsze – czasem nawet ciemno brązowe.

To jedna zmiana. Drugą jest to, że często otoczki te się wypuklają, a trzecią to, że pojawiają się małe a’la krostki. Nie wiem, jakiego słowa użyć, bo nie są to krostki, ale takie wiecie… Małe wypuklenia tu i ówdzie. Wszystkie te zmiany spowodowane są tym, że ciało przygotowywane jest do karmienia piersią. Czasami zmiany koloru skóry występują też w innych miejscach na ciele, np. na twarzy. Wszystkie te przebarwienia spowodowane są zwiększonym wydzielaniem się melaniny.

  1. Skurcze a’la menstruacyjne nie mijają.

Okej, okresu nie ma przez minimum 9 miesięcy, bardzo często ponad rok. Nie oznacza to, że nie będziesz mieć skurczy, które wydają się być dokładnie takie same, jakie w czasie okresu. Tym razem pojawiają się jednak dlatego, że wszystko w środku się rozciąga i przemieszcza, by zrobić miejsce dla dziecka.

  1. Odporność w ciąży jest znacznie obniżona.

Twoje ciało będzie bronić nie tylko ciebie, ale również będzie tolerować płód, który jest oddzielnym organizmem. Dlatego też ryzyko zachorowania w czasie ciąży jest o wiele wyższe, niż przed. Dodatkowo organizm wszystko odbiera ze zwiększoną siłą, więc takie zwykłe przeziębienie, które do tej pory nie sprawiało większych problemów, teraz może rozłożyć cię na łopatki. Nie polecam więc przebywania w towarzystwie zakatarzonych ludzi.

  1. Bóle pleców najprawdopodobniej pojawią się nawet wtedy, gdy masz wyćwiczone mięśnie brzucha.

Często słyszy się, że jeśli mięśnie brzucha są wyrzeźbione i silne, to w ciąży plecy nie będą boleć. Niestety to nie jest takie proste. Gdy brzuch rośnie razem z dzieckiem, zmienia się twoja postawa. Kręgosłup staje się bardziej wygięty, by utrzymać równowagę, przez co mięśnie są naciągane i wszystko boli. Ciało nie jest przyzwyczajone do takiej pozycji i musi się jakoś dostosować, co nie jest takie proste.

  1. Niekończące się upławy.

Ah, miesiączki nie ma – uff, ale wkładki higieniczne i tak ci się przydadzą! Za wszystko odpowiedzialne są oczywiście hormony, które szaleją non stop.

  1. Możesz popuścić mocz, gdy kichniesz, kaszlniesz lub… po prostu kiedykolwiek.

Wyobraź sobie, że ktoś cię rozśmieszy do łez i nagle poczujesz, że jakoś ci tak trochę mokro między nogami. Lub spacerujesz sobie i staje się to samo. Kiepsko, co? No niestety, w ciąży musisz dużo pić, a że twoje dziecko naciska ci na pęcherz – czasem i kopnie – to takie są tego wszystkiego efekty.

  1. „Sorry, to byłam ja!”

W czasie ciąży gazy będą twoim przyjacielem. Tzn. przyjacielem w sensie, że się zadomowią na długi czas. Po prostu przyjdą i zostaną. I zazwyczaj nie będziesz nawet tego kontrolować, to się po prostu zdarza… często. Bardzo często. I to znowu te hormony – progesteron spowalnia pracę jelit. Dlatego kolejnym bardzo częstym objawem ciąży są również zaparcia.

  1. Zwiększona temperatura ciała i nadmierne pocenie.

Nie zazdroszczę, jeśli jesteś w ciąży w lato… I to wszystko znowu przez tą dodatkową krew, którą teraz produkujesz! Ona sprawia, że jest ci o wiele cieplej niż normalnie, a ciało ochładza się poprzez wydzielanie potu, więc nie dość, że jest ci gorąco to w dodatku pocisz się na całym ciele.

  1. Będziesz mieć więcej włosów… wszędzie.

W czasie ciąży włosy z głowy nie wypadają tak, jak przed, więc jest ich więcej. Ale spokojnie, cały nadmiar wypadnie po porodzie ;). Jest tu też inna strona tego – włosy mogą rosnąć ci tam, gdzie do tej pory ich nie miałaś, czyli np. na całym brzuchu czy na palcach u stóp.

  1. Twoje żyły będą o wiele bardziej widoczne.

Serio. O wiele bardziej. Zwłaszcza na piersiach. A jak masz bardzo jasną skórę, to już w ogóle. Ale spoko, to w końcu kiedyś minie. I to akurat nie boli ani nie jest niekomfortowe. Po prostu to widać.

 

Tego jest więcej, ale pozwolę sobie skończyć na zaledwie 13 punktach. Moja rada dla kobiet w ciąży – nie miejcie żadnych oczekiwań w stosunku do siebie i tego, jak będziecie się czuć, bo to naprawdę nigdy nie wiadomo. Mniej oczekiwań = mniej rozczarowań, a to jest ważne. Rada dla całej reszty – uszanujcie to, że kobiety mają prawo narzekać w czasie ciąży, bo to zazwyczaj nie jest takie proste, jak się wszystkim wydaje i mimo tego, że są też genialne momenty (jak np. ruchy dziecka), to jednak więcej jest tych nieprzyjemnych. A jeśli nigdy nie doświadczyliście chociażby wymiotowania po prawie każdym posiłku przez minimum kilka tygodni, to nie pouczajcie kobiet, że powinny się cieszyć, że dziecko się zdrowo rozwija i przestać narzekać. Byłoby miło ;). I nie mówię tego tylko na swoim przykładzie, ale ogólnie na podstawie moich doświadczeń oraz moich obserwacji innych.

 

Do następnego!

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Ala

    Najgorsze dolegliwości ciazy dopiero przed Tobą, także zostaw sobie trochę tego narzekania na potem 🙂 określenie „stan blogoslawiony” musiał wymyślić jakiś chłop, który o tym nie ma pojęcia. Odnośnie jednego zdania, żeby nie pouczać i cieszyć się ze dziecko zdrowe – uwierz mi, ale w ciazy nic nie jest od tego ważniejsze. Każda się źle czuje, każda ma momentami naprawdę dość, ale te wszystkie dolegliwości są niczym, w porównaniu do tego jak ważne jest zdrowe dziecko. Dolegliwości ciążowe to kilka miesięcy, a chore dziecko to najgorszy ból dla rodzica, który trwa do końca życia. Chodzi mi o ból związany z patrzeniem na cierpienie osoby która kochasz najbardziej na świecie. Także zdrówko najważniejsze. Zrozumiesz jak zobaczysz ta mała istotke, a jeszcze bardziej zrozumiesz wtedy kiedy jeśli nawet złapie zwykle przeziębienie a Ty będziesz się piekielnie martwić. Mam nadzieje, ze zrozumiałas co chce Ci przekazać 🙂 Mówię z własnego doświadczenia. Dla jasności – mam zdrowe dziecko. Ciążę opisujesz jakbyś tylko Ty miała z tego tytułu przerabane ale nie martw się, nie Ty jedna 🙂 każda przyszła matka to przechodzi. Pewnie już w głowie masz dla mnie cięty komentarz ale wyluzuj pośladki, nie ma cz się denerwować 🙂 życzę aby dolegliwości przeszły. PS. Drugi trymestr jest najlepszy 🙂

    • Aga

      Haha cięty komentarz? Nie, ja mam po prostu komentarz, a jak go odbierzesz to już nie ode mnie zależy 😀
      Niby przeczytałaś ten post, ale mam wrażenie, że nie do końca odebrałaś sens, jaki chciałam nim przekazać. Pisałam – podejdźcie do tego z uśmiechem.
      Czy najgorsze przede mną – o tym pogadam później, jak już będzie koniec i się okaże, bo, jak już pisałam, nigdy nie wiadomo 🙂
      Piszesz tak, jakbym teraz była głupia i kompletnie nie rozumiała tego, że zdrowie dziecka jest ważne. Wskaż mi proszę konkretne zdanie, w którym wyraziłam taką myśl gdziekolwiek na moim blogu. Pomogę Ci – nie ma takiego zdania. To jest oczywista oczywistość, ale to że dziecko zdrowo się rozwija nie sprawi, że ja nagle w magiczny sposób poczuję się lepiej i miną mi wszystkie objawy, które mi przeszkadzają. Także nie pójdę za radą i będę dalej narzekać, i spoko – starczy mi tego narzekania na pozostałe 15 tygodni 😀
      A co do tego, że ciążę opisuję tak, jakbym tylko ja miała z tego tytułu przerąbane. No nie do końca, bo chociażby w tym poście napisałam, że pisałam nie tylko na podstawie moich doświadczeń, ale też doświadczeń innych. Z drugiej jednak strony tego wszystkiego pomyślałam sobie, że o kim innym mam pisać, czyje doświadczenia opisywać, jak nie moje własne? W końcu to mój blog, więc piszę o sobie i o tym, co mi się przytrafia, a nie o innych kobietach.

    • Marta

      Ala, masz rację. Drugi trymestr rzeczywiście jest najlepszy. W ostatnich dniach ciąży trudno znaleźć sobie wygodne miejsce i łóżko. I najważniejsze, naprawdę najważniejsze: żeby nie było komplikacji i żeby dziecko urodziło się o czasie i zdrowe.

    • Gośka

      Właśnie absolutnie nie opisuje ciązy jakby ona jedyna miała takie objawy. Polecam czytanie ze zrozumieniem 🙂 Napisała na wstępie, że nikogo nie poucza, tylko informuje dziewczyny o tych stronach ciąży, o których się nie mówi i nie słyszy od innych. I to prawda. Jak się z kimś rozmawia to owszem powiedzą „aaa wymiotuję, aaaa jestem zmęczona”, ale nie opiszą tego tak, jak opisała to Agnieszka. Fajnie, że powstał taki post. Ja kompletnie nie mam odczucia, że ona narzeka i chce przekazać wszytskim, jak to bardzo ma przerąbane. Ze spokojem, szczerze opowiada, jak na prawdę wygląda, bądź jak może wyglądać okres ciązy. 🙂 A co do tego, że „najważniejsze, że dziecko jest zdrowe”, na pewno nie chodziło jej o to, że ma gdzieś zdrowie dziecka i liczy się tylko to, że źle się czuje. Zapewne chodziło jej o wsparcie. Gdybym ja komuś opowiadała, że cieżko znoszę ciążę, a słyszałabym dookoła „nie narzekaj, tylko ciesz się, że dziecko jest zdrowe”, też by mnie to doprowadzało do frustracji. Pewnie, że się cieszy, że ma zdrową córkę, która prawidłowo się rozwija, ale odpowiedni komenatrz, słowo wsparcia, na pewno bardziej podniosłoby ją na duchu 🙂

      • Aga

        „Gdybym ja komuś opowiadała, że cieżko znoszę ciążę, a słyszałabym dookoła „nie narzekaj, tylko ciesz się, że dziecko jest zdrowe”, też by mnie to doprowadzało do frustracji.” – idealnie odebrałaś to, co chciałam przekazać w tamtym fragmencie 🙂

  • rozbawilas mnie niesamowicie Aga 😉

    • Aga

      Mniej więcej taki był mój zamiar! 🙂

      • agulaw

        Hehe:) Jest jeszcze ze sto innych „urokow” ciazy, o ktorych nawet nie chce mi sie pisac i pamietac. Wole podejscie: trzeba to przetrwac i tyle. A potem przywrocic cialo i umysl do stanu sprzed:)

        Ani ciaza to cud miod, ani macierzynstwo. Niemniej warto jesli sie tego chce.
        Nie pisalam, bo kibicuje po cichu. Zwlaszcza teraz – ja urodzilam w 24 tc.
        Ale to juz dawno bylo i nie ma co do tego wracac.

        Niemniej ladnie Ci z tym brzuchem. Ot co:)

      • Aga

        No jest, jest, to prawda. I zgadzam się, że warto, jeśli się tego chce. Przypuszczam, że będę chciałą mieć jeszcze jedno dziecko mimo tego wszystkiego 😉
        Dzięki za wsparcie i miłe słowa 🙂

  • Ewela

    Oj tak, pamietam jak ja byłam rozczarowana w pierwszej ciąży. Po pierwsze reklamy w których szczęśliwe mamy karmią piersią dzieci w pięknych czystych domach. A prawda jest taka, ze nie masz czasu sprzątać, jesteś ciagle zmęczona i naprawdę nic nie wyglada tak jak widzisz w tv lub gazecie. Jeśli chodzi o rozmiar nogi to mnie powiększyła się o jeden rozmiar. Jest bardzo dużo takich przykładów ale nie będę Cię straszyć 😉 pozdrawiam

    • Aga

      Ohh, media to zawsze wszystko pokazują albo w mega złym, albo mega dobrym świetle i rzadko kiedy cokolwiek jest prawdziwe. Mam nadzieję, że stopy o rozmiar większe nie przeszkadzają Ci za bardzo! Mnie by przeszkadzały, bo i tak mam spory rozmiar 😛 I spoko, chyba nic już mnie nie wystraszy 😀

  • Ja byłam 2 razy w ciąży. Pierwsza ciąża była uciążliwa. Dużo wymiotowałam. Jak już cała rodzina wiedziała, że jestem w ciąży to wymiotowałam przez cały tydzień, schudłam wtedy 5 kilo. Potem wymiotowałam np. jak zjadłam truskawki. A że je lubię to nie mogłam im się oprzeć. Byłam bardzo zmęczona. Musiałam kłaść się koło południa na parę godzin żeby się zdrzemnąć. Ja w sumie nie miałam mdłości, ja cały czas wymiotowałam. Na szczęście nie było to tak często żebym musiała iść do szpitala. Przez całą ciążę miałam ochotę na słodkie, jadłam dużo lodów. Moja cera szalała w ciąży. Nie wyglądałam zbyt korzystnie. No i urodził się chłopak 😉 W drugiej ciąży za to miałam dosyć mocne krwawienia ale to było spowodowane krwiakiem pod łożyskiem, nic przyjemnego. Brałam leki na podtrzymanie. A smaki? Miałam ochotę na kwaśne. Jadłam dużo pomidorów ze śmietaną i nie ciągneło mnie zbytnio do słodkiego. Nie pamiętam żebym miała jakieś uciążliwe wymioty. Miałam okropne problemy ze spaniem. Niekiedy bywało tak, że nie mogłam spać przez całą noc, wierciłam się cały czas. Potem zaczęłam sypiać na podłodze, to w miarę mi pomagało. Cera była cudna. Pięknie wyglądałam 😉 Urodziła się dziewczynka 🙂 Jak widać każda ciąża jest inna i trzeba ją traktować indywidualnie 🙂 Ciąża to jest taki szalony czas, że wszystko wydaje się być normalne. Hormony robią z naszym ciałem co chcą. I czasami mamy ochotę na coś co normalnie byśmy nie zjedli. Ciąża to jedyny i niepowtarzalny czas. Nie da się tego powtórzyć. Nawet jak będziesz jeszcze raz w ciąży to już nie będzie to samo.

    • Aga

      Twoja pierwsza ciąża to trochę tak, jak moja teraz 😉 Wyobrażam sobie jakie uciążliwe było to niespanie całą noc! Mimo tych wszystkich negatywów i tak mam wrażenie, że obie ciąże wspominasz jako coś super tak ogólnie, więc to najważniejsze. I całkowicie się zgadzam, że każda ciąża jest inna – czy to dwóch różnych osób, czy nawet jednej tej samej.

      • O tak, niespanie całą noc było męczące. Szczególnie wtedy jak wiedziałam, że rano muszę wstać i zaprowadzić małego do przedszkola. Ale tak, obie ciąże były cudowne i wyjątkowe. A szczególnie te małe kopniaki w brzuch. Nic się z tym nie równa. A teraz jak patrzę na moje dzieci to nie mogę uwierzyć, że kiedyś były one w brzuchu 🙂

      • Aga

        Czyli takie niekończące się zmęczenie… Kiepska sprawa.
        Te kopniaki są niesamowite! Chociaż głowa w żebrach już nie do końca 😉

  • Ciekawa notka. Podeślę adres do znajomych. Interesujących się kulturystyką zapraszam na moją stronę sterydy.top.

  • To teraz poproszę pozytywną notatkę o ciąży 😛

    • Aga

      Okej, coś się wymyśli 😀

  • Pola

    Kurcze kazdy mowi ze drugi trymestr jest lepszy a u mnie jest zdecydowanie gorszy, do mdlosci teraz doszly wymioty i jeszcze zaparcia, o puchnieciu nog nawet nie wspomne, przez to czuje sie kompletnie bez sil i ciezka jak wieloryb, na te zaparcia tez nic mi nie pomaga.

    • Aga

      Przykro mi, że tak źle się czujesz! 🙁 Niestety każdy jest inny i inaczej reaguje na wszystko. U mnie lepiej było dopiero pod koniec drugiego trymestru. Mam nadzieję, że wszystko Ci przejdzie szybko, a jak nie to chociaż niech się te objawy osłabią. Jakbyś kiedyś chciała się zwyczajnie pożalić to wal śmiało!

    • Edyta

      Spróbuj czopki evaqu na zaparcia, były one moim wybawieniem, a polecił mi je ginekolog także w ciąży jak najbardziej bezpieczne.

      • Aga

        Nie miałam zaparć w ciąży na szczęście, ale może komuś innemu przyda się Twoja rada :). A dziecko urodziłam 8 miesięcy temu!

  • Linka

    No właśnie… i dlatego ja nie zamierzam być w „stanie błogosławionym” 😀

    • Aga

      Haha ja nie miałam tego wszystkiego na szczęście 😀