Dwa lata w Stanach!

Życie bywa zaskakujące, a czasem nawet szokujące. Nie miałam pojęcia, jak bardzo wszystko się zmieni. Nie tylko moje otoczenie, ale też moje podejście do różnych spraw, większa część mojego życia i sama ja. Niesamowite… Zaledwie 365 dni, a wszystko przewróciło się do góry nogami! I nie chcę, by cokolwiek wróciło do tego, co było wcześniej. – dokładnie tak zaczęłam post podsumowujący mój pierwszy rok w Stanach Zjednoczonych. Jego kontynuacja jednak tym razem brzmi inaczej, czyli tak:

Wczoraj, 4 listopada 2015 roku, minęły dokładnie dwa lata od momentu, gdy wylądowałam w USA pierwszy raz. Doskonale pamiętam tę nieprzespaną noc przed lotem, bo dużą jej część spędziłam z Magdą, a poza tym… musiałam się pakować. Pamiętam pożegnanie na lotnisku, na które przyszło kilka moich najbliższych osób. Pamiętam, że przez cały lot z Frankfurtu do Nowego Jorku prawie nic nie zjadłam, i że steward powiedział mi w końcu, że nie odejdzie, póki nie wezmę od niego czegoś do jedzenia. No i pamiętam również, że popłakałam się w momencie, gdy samolot dotknął ziemi w NYC, bo poczułam, że to był moment, w którym zaczynało się moje nowe życie.

Nie wiem czy było coś, czego oczekiwałam w tym roku. Raczej czekałam z niecierpliwością na kolejne tygodnie, bo wiedziałam, że każdy przyniesie coś nowego, coś interesującego. I uwierzcie mi, że nie wszystko było pozytywne. Było sporo ciężkich chwil i momentów załamania, ale grunt to przetrwać, rozwiązać co jest do rozwiązania i iść dalej.

W notce rok temu napisałam: „Wiem, czego chcę od życia i wreszcie potrafię sobie wyobrazić, że będę to miała i nie jest to wcale żadna abstrakcja. Spojrzałam na życie z innej perspektywy i znalazłam drogę, którą chce iść. ” I jakby się tak zastanowić to idę w dobrym kierunku, więc moja wyobraźnia podsuwająca mi tę drogę, którą chciałam iść, nie myliła się. A co to takiego było? Stworzenie rodziny! I mi się to udało – Alicia już dawno zaczęła nazywać mnie mamą, bo sama to poczuła. Mam kochającego męża i oczekuję dziecka.

Mówiąc tak tylko między nami – czasem jeszcze delikatnie zahaczam o pobocze, ale przynajmniej nie jest nudno 😉

Nie będzie to długi post i na pewno będę dodawać tego typu wpisów co rok, bo to tak, jakbym w Polsce pisała, że mija ma 21 lat… 😉 Po prostu te dwa minione lata zmieniły tyle w moim życiu, że nie mogę tego delikatnie nie podsumować. Odsyłam Was więc do postów, do których linki macie poniżej (po jednej notce z każdego miesiąca z ostatnich dwóch lat), a pod nimi kilka zdjęć.

Wrzesień 2013

perfect match!

Październik 2013

„Ma pani wizę!”

Listopad 2013

dreams are real! 

Grudzień 2013

Jak wygrać walkę z cerą i nie zwariować :). 

Styczeń 2014

Ah, ci Amerykanie… | Miami Beach cz. 2 | Kalifornia wita!! 

Luty 2014

Grand Canyon welcomes!

Marzec 2014

„Jeśli będziesz tu w swoje urodziny to będzie oznaczało, że zostaniesz na zawsze” – Alicia przepowiada przyszłość 😉 

Kwiecień 2014

Mój rozkład tygodnia + niespodzianka od Matta Pokory! 

Maj 2014

Destin, FL – wymarzone miejsce na wakacje!

Czerwiec 2014

Czym żywią się Amerykanie, a co jem ja… 

Lipiec 2014

BEYONCE!!!! Dzień nad Lake Lanier oraz świętowanie urodzin Alicii i Nathana… 

Sierpień 2014

Miami, Key West, zdjęcie z małpką!!!, karmienie kangurów i więcej… czyli tydzień z Kate 🙂 

Wrzesień 2014

Radzenie sobie ze strachem, cz. 3 / ost 

Październik 2014

The more I get the more I want! 

Listopad 2014

To już rok w Stanach! 

Grudzień 2014

Savannah & Tybee Island

Styczeń 2015

Moje doświadczenia z lat szkolnych… Czyli JAK ŻYĆ. 

Luty 2015

Powiedziałam ‚TAK’! :-)) | San Francisco, San Diego & La Jolla 

Marzec 2015

Już nie Panna Agnieszka W… 

Kwiecień 2015

Co zaskoczyło mnie w USA? 41 różnic między tym, co jest tu, a co w Polsce.

Maj 2015

Jesteś wysoka, więc powinnaś być bardziej konserwatywna, bo twoje nogi wyglądają wyzywająco i to jest ZŁE! 

Czerwiec 2015

Ciut więcej o Mother’s Day i zajęta Alicia. | Moje przemyślenia na temat bycia au pair.

Lipiec 2015

Wizyta Moniki – Atlanta, Stone Mountain (4th of July), Senoia (The Walking Dead), Covington (The Vampire Diaries)… I inne 🙂 

Sierpień 2015

Jestem w ciąży!

Wrzesień 2015

Obalamy stereotypy o Amerykanach! 

Październik 2015

Chłopiec czy dziewczynka?!

Zdjęcia możecie powiększyć klikając na nie.
01031412180113141651 0202141551 0208141538

DSC_0082 DSC_0066 DSC_0376 DSC_0524

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Duśka

    Pamiętam jak czytałam o Twoich początkach w Stanach 🙂 W krótkim czasie tyle zmian, ale grunt, że wszystkie na lepsze 🙂 Niech kolejne lata też mijają Ci tak pozytywnie!
    Tak z ciekawości zapytam, planujecie spędzać wakacje/urlopy w Polsce czy raczej wystarcza Ci kontakt z krajem na odległość?
    Pozdrawiam i czekam na relację z Walker eventu 🙂

    • Aga

      Oby mijały pozytywnie! 🙂
      Planujemy wylot do Polski w wakacje, ale jeszcze nic nie jest ustalone ani nic.

  • dzakonda

    Hahah ten czas tu to jest jakieś nieporozumienie!
    Pamiętam jak Ci zazdrościłam, czytałam Twoje początki a tu bum! Już mi zaraz rok w USA minie…
    :)))

    • Aga

      Noooo! Ja też pamiętam początki Twojego bloga ;P

  • Justyna

    Zaczęłam czytać twój blog około rok temu i miałam naprawdę dużo do nadrobienia, pamiętam ,że jak już was dogoniłam i zaczęłam czytać na bieżąco to nie mogłam uwierzyć ile rzeczy się działo w twoim życiu. Tak super czytało się twoje posty i przeżywałam wszystko razem z tobą 🙂 I cały czas mam w pamięci te słowa Alicji z początkowych postów, jak mówiła żebyś była z Natem, no i proszę, tak się właśnie złożyło 😀 Gratuluję ci wszystkiego, czego dokonałaś w tak krótkim czasie i mam nadzieję ,że kolejne lata będą równie szczęśliwe 🙂

    • Aga

      Dzięki!! 🙂 I cieszę się,że lubisz czytać moje posty!

  • Sylwia

    Aga!:D nie znamy sie ale czuje do Ciebie wielki sentyment, bo sledze Cie od poczatku. I nawet kojarze momenty w moim zyciu gdy czytalam poszczegolne posty. Juz nie moge doczekac sie podsumowania za rok:D

    • Aga

      O ile taki się pojawi 😀

  • ola

    nie miałabyś ochoty napisać na blogu o Waszej historii? Twojej i Nathana 🙂
    jeśli to zbyt osobiste to przepraszam, ale ta cała historia jest jak filmowa opowieść i bardzo jestem ciekawa jak to się wszystko zaczęło 🙂

    • Aga

      Nie wiem czy to zbyt osobiste, bo w sumie nie wiem, co dokładnie by Cię interesowało 😛 Same początki?

      • ola

        tak, same początki – kiedy zauważyliście, że to coś więcej niż tylko praca au pair, czy były jakieś zabawne sytuacje, jaki wpływ miała na co Alicia, jak zareagowała jego mama itp. 🙂
        tak jak napisałam, to tylko moja prośba, nie musisz nic pisać 😀

      • Aga

        Spoko 🙂 Raczej nie będę pisać o tym oddzielnego postu. Już dawno wiedziałam, że mimo tego, że na blogu piszę o wielu rzeczach, to jednak jest sporo takich, które chcę zatrzymać dla siebie i to jest jedna z nich 🙂