Obalamy stereotypy o Amerykanach!

Stereotypy są nie odłączną częścią naszego życia i otaczają nas ze wszystkich stron. Niektóre krzywdzące, inne śmieszne, kolejne dość niezrozumiałe… Tylko kilka przykładów, które przyszły mi teraz do głowy to np. to, że Polacy non stop piją wódkę, blondynki są głupie, a każdy Muzułmanin gwałci i zabija. Pomyślałam, że zbiorę tylko kilka stereotypów o Amerykanach znalezionych w internecie w ciągu dłuższego czasu, by post nie wyszedł mi za długi i skomentuję je na podstawie doświadczeń moich oraz kilku osób, z którymi rozmawiałam o tych konkretnych rzeczach. Jeśli macie coś jeszcze do dodania do tego lub swoje własne opinie to koniecznie dajcie znać w komentarzach 🙂

 

Amerykanie są głupi i nie wiedzą nic na temat innych miejsc na świecie.

Zacznę tutaj od tego, że ci „głupi” ludzie są wszędzie i nieważne czy jest to Ameryka, Polska, Szwecja, czy jakikolwiek inny kraj na świecie. Według mnie opinia o tym, że ludzie tutaj żyją w swoim własnym świecie nie widząc nic poza nim wzięła się z tych wszystkich filmików w internecie, które to niby pokazują wiedzę obywateli USA. Ale powiedzcie mi, jak można wrzucać wszystkich do jednego worka po obejrzeniu kilku filmików z kilkunastoma osobami? Gdzie cała reszta? Gdzie chociażby ci, których ja znam, którzy zaskoczyli mnie swoim zorientowaniem w temacie Europy? Poza tym w tego typu filmikach zazwyczaj w czasie montażu wybiera się te złe odpowiedzi, bo wtedy jest wyższa oglądalność, więcej komentarzy, itp. Taka mała manipulacja ze strony autorów. Już to kiedyś tutaj gdzieś pisałam, ale w ogóle mnie nie dziwi fakt, że często Amerykanie nie wiedzą, gdzie dokładnie leży Polska. Dziwi mnie natomiast oburzenie Polaków słysząc to, bo potem zapytajcie tych samych Polaków gdzie dokładnie leży np. Guatemala i zobaczcie, co powiedzą… Jedna z moich znajomych bardzo oburzyła się, gdy jej nowo poznany kolega Amerykanin nie był pewien jakie miasto jest stolicą Polski. Gdy natomiast zapytałam jej co jest stolicą USA to odpowiedziała, że Nowy Jork ;). Zresztą ogólnie przypuszczam, że większość zapytana o pierwszą myśl, jaka przychodzi im do głowy w kwestii geografii USA odpowie Nowy Jork, Kalifornia lub ewentualnie Miami, a Amerykanin powie Kraków, Warszawa i że cały czas zimno. Ja nie widzę w tym nic złego. Tak w Polsce są ludzie z bardzo szeroką wiedzą na różne tematy, jak i w USA.

Powiem Wam jeszcze, że już bardzo długi czas temu zaczęłam nagrywać na ulicy filmiki na ten temat. Zaczepiałam ludzi i zadawałam im kilka pytań. Niestety później miałam kilka miesięcy przerwy, potem nagrałam 5 nowych, a później zaszłam w ciążę i utknęłam w domu 😛 Mam nadzieje, że uda mi się skończyć, bo chcę Wam to pokazać!

Każdy Amerykanin to patriota mający flagę kraju przed domem.

W sumie według mnie prawdą jest to, że bardzo dużo Amerykanów to patrioci, chociaż też wiadomo, że nie wszyscy. Nie wiem czy robią to na pokaz, czy tak naprawdę jest, ale są przywiązani do tradycji, biorą udział w przeróżnych festiwalach i tak dalej. Czy każdy ma flagę przed domem? No nie. Zazwyczaj flaga wywieszona na ganku oznacza, że w danym domu jest ktoś, kto ma jakiś związek z wojskiem, ale to też nie jest stała reguła. Musicie jednak wiedzieć, że w bardzo wielu miejscach na dworze wywieszone są ogrooooomne amerykańskie flagi. I to w takich totalnie przypadkowych miejscach jak stacja benzynowa albo restauracja śniadaniowa. Tak na wszelki wypadek, jakby ktoś zapomniał w jakim kraju jest 😀

Każdy ma broń i na ulicach jest bardzo niebezpiecznie.

Bez przesady, serio. Pamiętam, jak mi babcia powiedziała przed wylotem, żebym uważała, bo mnie tutaj po pierwszym dniu zastrzelą. To jest taka opinia oparta chyba na tym, co przekazują ludziom w mediach, a niestety chciałabym zauważyć, że większość tych informacji to bzdury. Oczywiście są miejsca, w których strach wyjść w nocy na ulicę, bo jeszcze spotka się jakąś niebezpieczną grupkę z nożami w rękach. Ale czy tak samo nie jest w Polsce? Chociażby na warszawskiej Pradze. Czy każdy tutaj ma broń? No nie, nie każdy. W moich okolicach niestety polowanie na zwierzęta jest dość popularne, ale ci ludzie nie wychodzą z załadowanymi strzelbami na spacery czy do sklepu. I przypuszczam, że jak ktoś chce porównać wskaźnik przestępstw w USA do wskaźnika w Polsce, to wyjdzie mu spora różnica na plus dla Polski, ale polecałabym też porównać populację tych obu krajów i zobaczyć, jak ogromna różnica jest w liczbie obywateli.

Ciekawostka: moje okolice są w czołówce najbezpieczniejszych miast w Georgii.

Amerykanie za zakupy płacą tylko kuponami.

Powiem Wam, że zdziwiłam się jak znalazłam ten tekst, a widziałam go w kilku miejscach. I zadaję sobie pytanie: co jest złego w płaceniu kuponami, skoro się je posiada i pozwolą na oszczędzenie sporej kasy? Kupony tutaj są niesamowicie popularne i sama bym ich używała, gdybym pamiętała, ale nie jestem przyzwyczajona i zawsze o nich zapominam. Ludzie używają ich bardzo często i według mnie to jest super, ale naprawdę używają też pieniędzy. O wiele częśiej kart niż gotówki, ale to końcowo na jedno wychodzi.

Nie uprawiają sportów, jedzą jedynie w fast foodach, są otyli i leniwi.

Wiadomo, że jeśli chodzi o fast foody to jest ich tutaj więcej i przypuszczam, że jedzenie w nich jest bardziej przetworzone. Z tym kłócić się nie będę. Chociaż powiem Wam, że po przylocie zauważyłam, że widzę mniej McDonaldsów niż chociażby w Warszawie, czym podzieliłam się nawet z Nathanem i był zdziwiony. Ale nie o tym. Wiem, że widuję tu o wiele więcej grubych ludzi, niż widywałam w miejscach w Europie, które do tej pory odwiedziałam i to jest smutne. Jednak naprawdę nie każdy wrzuca w siebie śmieci siedząc na kanapie i oglądając telewizję. Jest mnóstwo ludzi jedzących zdrowo i uprawiających przeróżne sporty. Do jakiegokolwiek parku nie pójdę, zawsze widzę biegaczy, spacerowiczów, ludzi grających w koszykówkę czy jeżdżących na rolkach. Jest mnóstwo siłowni czy też szkół tanecznych wypełnionych klientami. Co do bycia leniwym, to ja generalnie nie lubię tego słowa, bo jest bardzo ogólne. Chodzi o to, żeeee… Nie wiem, nie gotują sami? To prawda, że gotowanie od podstaw nie jest tutaj jakoś bardzo popularne, ale znam takich, którzy to robią. Czy może że wszędzie jeżdżą samochodami? O tym już pisałam nie raz.

 

Słuchajcie, to nie jest tak, że ja za wszelką cenę chcę bronić ten kraj i jego mieszkańców, serio. Jeśli chcecie, to napiszę tego typu post o stereotypach o Polakach, nie ma problemu. Kwestia jest tylko taka, że ja po prostu walczę z ignorancją ludzi. Bo według mnie szerzenie stereotypów to ignorancja. I nie przeszkadzałoby mi to, gdybym tu nie mieszkała i nie wiedziałabym, jak to wszystko wygląda – wtedy prawdopodobnie sama bym się w te tematy nie angażowała. Jednocześnie chciałabym zaznaczyć, iż uważam, że nie ma NIC złego w niewiedzy i nie myślę, że każdy Polak musi wiedzieć co jest stolicą USA i odwrotnie. Jeśli wie – spoko, nie wie – też spoko. Przeszkadza mi jednak to manipulowanie ludźmi i rozsyłanie wszelkich stereotypów dalej i dalej, ale wiem też, że to się nie zmieni, a już na pewno nie po moim poście 😉

Do następnego!

Aga

 

_______________
Podobne posty:
Minusy życia w Ameryce.

Co zaskoczyło mnie w USA? 41 różnic między tym, co jest tu, a co w Polsce…

Ah, ci Amerykanie…

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Olga

    Całkowicie zgadzam się z Twoją opinią 😉 Manipulacja mediów jest wszechobecna, niestety. Stereotypy można spotkać w każdej dziedzinie. Mnie osobiście drażni ten stereotyp dotyczący głupoty Amerykanów, zwłaszcza z ust Polaków, którzy często zachowują się jakby pozjadali wszystkie rozumy świata. Kiedyś w telewizji śniadaniowej, znany polski dziennikarz słynący z żartów, postanowił chodzić po ulicach Warszawy z konturem mapy Polski i pytać się co przedstawia dany kontur. W odpowiedzi usłyszał najrozmaitsze miasta i kraje (oczywiście dzięki medialnej manipulacji odpowiedź „Polska” nie padła). Ktoś nawet był w stanie powiedzieć, że jest to kontur Europy a jak mu się dziennikarz spytał, gdzie by w takim razie wskazał Polskę to palcem pokazał województwo Dolnośląskie 😉 Takie asy trafiają się w każdym kraju. Przecież wielu wybitnych i cenionych naukowców pochodzi z Ameryki. Fakt, że przez takie rzeczy jak strzelaniny w szkołach, śmierć reporterów na wizji, głupie filmy typu „American Pie” i nie tylko oraz osoby jak klan rodzinki Kardashianów czy inne amerykańskie gwiazdeczki to może człowiekowi nie jeden stereotyp o Amerykanach przewinąć się przez myśli, no ale nie można oceniać tak licznego narodu miarą pojedynczych głupot. Zresztą w Polsce także ich co nie miara. Polecam także obejrzeć jeden odcinek „Żony Hollywood” żeby zobaczyć jak inteligencją tryskają nasze kobiety w Stanach Zjednoczonych 🙂

    PS: Aga super, ciekawy blog!

    • Aga

      „zwłaszcza z ust Polaków, którzy często zachowują się jakby pozjadali wszystkie rozumy świata” – dosadnie, ale jednocześnie dobrze ujęte.
      Co do tego filmiku to nie zdziwiłam się w ogóle, jak napisałaś, że nie padła poprawna odpowiedź. Tak to już działa. Jakby pokazali wszystkie poprawne, to nikt by tego nie oglądał, bo nie byłoby się z czego śmiać.
      Obejrzałam pierwszy sezon Żon Hollywood i zacięcie komentowałam co tam się dzieje mojej siostrze 😀 A American Pie durne jest jak nie wiem, ale powiem Ci, że lubię te filmy mimo to 😀

      Dzięki!

      • Annimula

        Ciekawa jestem tych twoich komentarzy na temat „Zon Hollywood” bo tez ogladalam ten program i nie mialam z kim sie podzielic moim zdaniem 😉

        A jesli chodzi o stereotyp, ze kazdy ma bron, to jednak jest on wg mnie troche usprawiedliwiony tymi okropnymi atakami w szkolach. Nie pamietam, zebym kiedys slyszala o podobnym wydarzeniu w Europie, a w USA chyba raz na rok cos takiego sie dzieje. Wiadomo, ja zdaje sobie sprawe, ze nie kazdy chodzi uzbrojony, ale jednak mysl, ze kazdy moze isc i sobie kupic bron, troche mnie przeraza.

      • Aga

        Moje komentarze… Oglądałam to w sumie z nudów i poza tym ciekawa byłam, co tam się wydarzy, nie ukrywam. Ale jak dla mnie to wszystko tam było takie na pokaz… Żeby pokazać, jakie to ma się super życie i jacy beznadziejni są ci, którzy wydają mniej niż $400 na krem do twarzy 😀 W sumie to taki był ogólny zamysł programu, żeby pokazać ich super życie i spoko, udało im się. Ja nie jestem zazdrosna nia nic i naprawdę nie chciałabym żyć w taki sposób, ale jeśli im jest tak wygodnie to proszę bardzo. Jednocześnie powiem Ci szczerze i mam nadzieję, że nikogo tu nie obrażę :P, ale dość często łapałam się za głowę i zastanawiałam się – ona to tak serio czy na siłę robi z siebie głupią?

      • Annimula

        Chyba najbardziej na pokaz zyla cala ta Kasia Wolejnio – ciagle tylko chwalila sie zdjeciami ze slawnymi osobami, opowiadala, ze musi zwolnic pokojowke, i wogole jaka to ona jest znana i kochana w Hollywod, a potem okazywalo si, ze zeby zwiazac koniec z koncem musiala wynajmowac swoj dom i mieszkac u znajomych :-/
        Zreszta podobnie smieszyla mnie Kinga, ktora chwalila sie ze ma szafe pelna ubran a potem chodzila w 3 sukienkach, ktore pokazala w pierwszym odcinku oraz na zwykla kolacje z bigosem szykowala sie jak na gale oscarowa 😉
        Sorki za ten offtopic

      • Aga

        Oj tak, w jej przypadku to w prawie każdym odcinku było się świadkiem takiego zderzenia z tym, co ona uważała za swoje życie, a co tak naprawdę jej życiem było. Trochę smutne, ale co zrobić. Zresztą obejrzałam jeden odcinek drugiego sezonu i była tam taka kobieta, której nazwiska nie pamiętam, ale pamiętam, że powiedziała, iż u niej w domu to pół Warszawy było i w ogóle tacy oni sławni i tak dalej. Uśmiałam się 🙂
        Kinga to fenomen jeśli chodzi o ciuchy i kosmetyki 😀
        Spoko, nie ma problemu!

  • Wiktoria

    Przed wyjazdem wszyscy mi mówili, dokładnie te same stereotypy-Amerykanie są grubi, leniwi i nie wiedzą nic o świecie. A i jeszcze to jest dziki kraj, ludzie mają broń, na co drugiej ulicy strelanina. Jak zapytałam się kilku osób, gdzie leży Kalifornia to powiedzieli mi, że obok Nowego Jorku(oczywiście stolicy USA) ..

    • Aga

      Ehh, sama widzisz… Przykre.

  • Magda

    Co do kuponów, to co jakiś czas widzę pod postami/vlogami dziewczyn mieszkających w Stanach teksty w stylu „super, że u was są kupony, oglądałam program w tv gdzie ludzie robili zakupy na $1000 i płacili $20” itp. Zawsze mam wtedy ochotę zrobić im dłuższy wykład jak to tak naprawdę działa i że nie wszystko jest tak jak pokazują w tv 😉 Nie wiem czy oglądałaś kiedyś Extreme couponing (robią tam głównie zakupy spożywcze), ale ci ludzie spędzają po kilka godzin dziennie wyszukując kupony (czasem grzebią w śmietnikach….), kupują tylko to, na co jest kupon, a nie to co lubią (czyli często niezbyt zdrowe rzeczy), a na koniec okazuje się, że rodzina ma military discount, więc to nie kupony dały taką zniżkę ;P (podpatrzyłam w jednym z odcinków gdy pokazali monitor kasjerki bo nikt o tym nie wspomniał na wizji :P). Oczywiście, gdy mogę użyć kuponu na coś co i tak miałam kupić to chętnie to zrobię, a gdy kupuję coś online to szukam czy nie ma kodu zniżkowego do danego sklepu bo po co płacić więcej skoro można mniej 🙂
    A grubi ludzie są grubi najczęściej dlatego, że najtańsze jedzenie jest mocno przetworzone, a na inne często ich nie stać (bo np. są słabo wyedukowani, więc nie mają dobrej pracy, więc kupują to co tańsze i koło się zamyka, potem dzieci w takiej rodzinie mają takie wzorce żywieniowe, więc są grube od dzieciństwa i ciężko później to zmienić itd.). Sama niestety widzę po współpracownikach, że niektórzy prawie codziennie na lunch jadą do McDonalda albo (to mój hit) po kanapki do Jimmy Johns (bo akurat mamy obok) i później siedzą i wygrzebują sałatę, a jedzą resztę (bo przecież ser żółty i wędlina takie super, a ta sałata psuje smak :P)

    • Aga

      No dokładnie – nie wszystko jest tak, jak pokazują w tv, dokładnie o to mi chodzi 😀 Widziałam jakiś program tego typu kilka lat temu, ale nie przyglądałam się aż tak, jak Ty. Dzięki za to info, ciekawe!
      Ohh, chciałam napisać o tym, że ci grubi są w większości biedniejsi i dlatego tak to wygląda, ale na śmierć o tym zapomniałam… Dzięki za przypomnienie 😀
      Nie mam pojęcia, jak jest w Jimmy Johns, ale Nate mi kiedyś powiedział, że to jest jedno z najgorszych miejsc, jakie w życiu odwiedził. Haha i rozbawiło mnie to wyjmowanie sałaty 😀 Dwóch kolegów Nathana powiedziało kiedyś, że oni nie wyobrażają sobie obiadu z zieleniną, bo oni to nie zwierzaki, żeby rośliny jeść.

  • Dorota

    Ludzie żyją stereotypami.
    Często jest tak że jak z kimś rozmawiam i temat spadnie na kraje zagraniczne, w tym np. Stany Zjednoczone, słyszę komentarze „tam to ludzie są grubi… wpierdzielają jak głupi… same fast foody” itd. Często mówię że jest to nie prawdą, ale jak to się mówi „mądrzejszemu” nie przetłumaczysz 😀

    • Aga

      Nie przetłumaczysz. Zwłaszcza komuś, kto nigdy tu nie był 😉