#5 Śniadanie z Agą – zakupy, The Words i inne | 13. tydzień ciąży i bicie serca maluszka!

W minionym tygodniu…
…mam lepszy humor, co jest naprawdę fajne,bo brakowało mi śmiechu, żartów, itp. Mam nadzieję, że to potrwa trochę dłużej niż kilka dni. Jako że humor dopisywał, postanowiłam uskutecznić małe zakupy online i kupiłam kilka ciuchów oraz kosmetyków. O ciuchach tu opowiadać nie będę, ale o kosmetykach kiedyś na pewno napiszę post. Powiem Wam, że ja nie należę do tych dziewczyn, które poprawiają sobie humor zakupami, na szczęście. Swoją drogą, muszę posprzedawać trochę moich ciuchów, bo już w połowie nie chodzę…
Wczoraj Alicia znowu była u matki, która dzisiaj chyba.. albo jutro, nie wiem, wylatuje do Anglii na 2-3 tygodnie. Pojechaliśmy z Nathanem do jednej z naszych ulubionych miejscówek i zjadłam ogromne burrito, na które miałam niesamowitą ochotę. Po tym usiedliśmy sobie na ławce w parku i w sumie lekko się zdziwiłam, że dalej jest tak gorąco, ale potem sobie przypomniałam, że hej, przecież to Georgia ;). Nadal jest zielono wszędzie, ale już niektóre drzewka zaczynają powolutku zmieniać kolory na jesienne. Jesień tutaj jest piękna.
A co u Was ciekawego się dzieje? Jak pogoda?

 

Blog
Przeglądam sobie co jakiś czas moje starsze posty, w sumie nie wiem po co, ale zdarza się. Wrzucę Wam linki do kilku – w mojej opinii – ciekawszych, do których warto wrócić lub przeczytać pierwszy raz, jeśli jeszcze nie widzieliście.
Au pair & tax – płacić czy nie? Kilka przydatnych informacji. – dopiero wrzesień, ale już widziałam na fejsie kilka pytań dotyczących podatków, więc pomyślałam, że przypomnę tutaj o tym poście tym, którzy są zainteresowani tematem.
Mój wymarzony świat.
Dlaczego dzieci tracą zaufanie do rodziców?
Jestem nieśmiała!

 

Do obejrzenia
The Words (POL. Między Wierszami) – film ten opowiada o mężczyźnie, który marzy o tym, by być pisarzem, jednak wszystkie jego książki są odrzucane przez wydawnictwa. Zaczyna się załamywać aż w końcu decyduje się na to, by ukraść cudzą pracę, która w jego ręce wpadła dość przypadkowo…
Nie chcę Wam opowiadać więcej, bo jeśli będziecie zainteresowani, to sami się dowiecie. Powiem Wam tylko, że ten film bardzo mi się spodobał i w sumie nie potrafię do końca wyjaśnić dlaczego, ale wraca mi do moich myśli od czasu do czasu. Wiele ludzi twierdzi, że jest „banalny”, ale to wiadomo – każdy ma swoje zdanie.
Rolę główną gra Bradley Cooper, a film jest z 2012 roku, jeśli to ma jakieś znaczenie :).

 

Piosenka tygodnia
Ta piosenka jest… piękna. Melodia, teledysk, słowa i wykonanie – mistrzostwo świata! Earth Song nie jest moją ulubioną piosenką Michaela, ale jest na pewno w czołówce. A zawarte w tekście pytanie „what have we done to the world?” („co zrobiliśmy światu?”) było, jest i będzie aktualne chyba zawsze. Wydaje mi się, że warto się nad tym zastanowić, bo jakby tak spojrzeć na to szerzej to tu nie chodzi tylko i wyłącznie o dzikie zwierzęta, wycinane lasy i tego typu rzeczy, ale też o ludzi. O kontakty międzyludzkie, nasze własne życia… Zresztą w tekście też znajduje się inne pytanie – „what about us?” („co z nami?”).

 

W internecie
Czytam czasami te różne portale dla kobiet, również te mniej poważne. Ostatnio wpadł mi w ręce artykuł, którego tytułu dokładnie nie pamiętam, ale chodziło o to, że dawali wskazówki kobietom dotyczące tego, co zrobić, by być „sexbombą”. Jedną z rad było to, by nie płakać i nie być smutną. No, bez kitu, genialna rada, w życiu bym na to nie wpadła! Polecam wszystkim dostosowac się do niej, bo przecież jak płaczecie, to Wasze szanse spadają poniżej zera i nigdy nie będziecie miały faceta…
(Tak, to ironia.)

 

***
 

13. tydzień

Dziecko w 13. tygodniu: rozmiar kiwi. Bobas potrafi otwierać i zaciskać pięść, a włożenie kciuka do ust to kwestia krótkiego czasu. Płuca trenują oddychanie, ale korzystając tylko z płynu owodniowego.

Jak się czuję? Sama nie wiem. Ja już nie wiem, co jest normalne, co jest tym, co było zawsze, a co tym, czego nie powinno być. Za długo to trwa i już chyba przestałam być w pełni świadoma wszystkiego, co się dzieje.

Waga? Bez zmian, czyli 61,9kg, co daje 1,5kg więcej niż w 5-6 tygodniu, ale i tak nadal 3,5kg mniej niż przed ciążą.

Jedzenie? Bez zmian. Od drugiego trymestru powinno się jeść ok. 300kcal więcej (o ile waga jest prawidłowa, bo to się zmienia, jeśli kobieta ma niedowagę lub nadwagę/otyłość) i w sumie to nie wiem, jak mam to zrobić, ale z drugiej strony to wcale nie jest tak dużo przecież.

Leki? Odstawiłam te tabletki na mdłości, by zobaczyć, jak mi będzie bez nich. Ogólnie jest mi niedobrze, ale nie ma tragedii. Lekarz powiedział, że jeśli moje zawroty głowy są tak uciążliwe, to mogę poratować się innymi bezpiecznymi dla dziecka tabletkami, które są prawie identyczne jak Dramamine (np. Aviomarin). Ja naprawdę wzbrew pozorom nie lubię faszerować się lekami, więc nie biorę tego często, ale czasami naprawdę jak wszystko mi wiruje przed oczami jak szalone, a ja jestem sama w domu, to co mam zrobić? 🙁 Swoją drogą, macie może jakieś sposoby na zawroty głowy? Istnieje w ogóle cokolwiek, co mogłoby pomóc? Ja naprawdę jestem uważna, nie wstaję szybko, nie wykonuję gwałtownych ruchów, siedzę sobie na zewnątrz codziennie, by pooddychać świeżym oddechem… I to się dzieje kiedykolwiek – czasem wystarczy, że leżę na łóżku i próbuję zasnąć i nagle czuję się jak na kolejce górskiej. Wszystkie wyniki badań krwi są „lepsze niż przeciętne”, ciśnienie krwi też mam dobre. Czyli co, mam po prostu czekać?

Brzuszek? Nadal mam to samo, czyli dół brzucha jest leciutko zaokrąglony, a poza tym nic się nie dzieje. Doktor powiedział mi, że w związku z tym, iż jestem dość wysoka – mam długie ciało – dziecko ma na razie wystarczająco miejsca do tego, by rosnąć. Tak więc muszę poczekać na brzuszek.

Rozstępy? Nie mam. Smaruję się dwa razy dziennie tym olejkiem, o którym Wam wspominałam. Na wszelki wypadek!

Spanie? Czuję, że na plecach już nie pośpię, bo mi niewygodnie już więcej i czuję jakiś opór w środku. I powiem Wam ciekawostki a’propos tego, czyli takie małe „czy wiesz, że…” Gdy kobieta jest w ciąży, zwłaszcza od drugiego trymestru, wskazane jest spanie na lewym boku, bo wtedy ilość krwi i składników odżywczych dostarczanych do dziecka jest większa. Spanie na plecach nie jest wskazane, bo może się wiązać z wieloma kiepskimi skutkami, jak np. bóle pleców, problemy z oddychaniem czy pewien spadek krążenia do dziecka i to spowodowane jest obciążeniem jelit, itp. Nawet, jeśli brzuch, jak np. w moim przypadku, nie jest wcale duży. I to chyba jest powód, dlaczego czuję ten opór, o którym wspomniałam.

Humorki? Nie wiem, chyba jest ok 🙂

Najlepszy moment tygodnia? Gdy usłyszałam bicie serca i ruchy dziecka! To jest takie niesamowite, że ten mały człowieczek wielkości kiwi ma tak idealnie bijące serce i rusza się tak, że da się to usłyszeć. Powiedzieli mi, że bobas był bardzo aktywny w czasie badania. To jest takie niesamowite uczucie!! Naprawdę. I taka ulga, że wszystko jest tak super. Z drugiej strony mam wrażenie, że chyba nadal nie dotarło to do mnie tak całkowicie, wiecie? Bo ani nie czuję tego dziecka, ani brzucha nie mam, a jednocześnie wiem, że tam jest i się rusza, ma czkawki, je, macha rękoma… Nate nagrał krótki filmik na pamiątkę, więc całkiem fajnie.

Inne objawy? Słuchajcie, musiałam kupić staniki o dwa rozmiary większe. Nie narzekam 😉 I strasznie boli mnie głowa, co już trochę mi przeszkadza.

Coś innego godnego zanotowania? W piątek Nathan w drodze powrotnej zatrzymał się pod Starbucksem i kupił mi moją ulubioną kawę. Czułam się jak w raju, pijąc ją po ponad dwóch miesiącach, gdy sam zapach kawy mnie obrzydzał. Pycha!!! To była moja najlepsza decyzja w tygodniu haha

Do następnego!
Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Justyna A.

    Witaj
    Miło słyszeć ,że humor ci wrócił i odszedł smutek. Maleństwo się rozwija prawidło to powód do dumy. Ja bez kawy nie wyobrażam sobie aż tyle. Uwielbiam czarną i bez cukru. Chociaż ,kiedyś piłam z mlekiem. Dziś cały dzień było u mnie pochmurno i padało a do tego wiał zimny wiatr. Wczoraj moja mama świętowała 43 urodziny ale mój wujek się nie pojawił ale po za tym było ok. Ciesze się ,że jesteś zdrowa. A jak pogoda? Masz jakieś szczególne zachcianki? Co najczęściej gotujesz? U mnie były dziś pierogi i jakoś nie mogłam się przemóc aby je zjeść. Dla mnie straciły smak :(/. O tym filmie o ,którym wspomniałaś w poście słyszałam ale jeszcze nie obejrzałam. Moja sąsiadka z naprzeciwka kocha piosenki Michaela Jacksona. Ja dawno już nie słuchałam. Brzuszek z pewnością niedługo urośnie. 🙂 Pozdrawiam serdecznie. Wszystkiego dobrego.

    • Aga

      Czarna i bez cukru to dla mnie za dużo. Tzn. cukru nie używam, ale zawsze muszę mieć choć trochę mleka. Moja siostra uwielbia czarną. Wszystkiego najlepszego dla mamy!
      Pogoda… Dość ciepło, dzisiaj było 25 stopni, ale pochmurno i padał deszcz pół dnia. Zachcianek w chwili obecnej nie mam i w sumie cieszę się, że mnie one nie męczą. Jedyne co to czasem w środku nocy muszę coś przegryźć, bo się budzę z burczącym brzuchem 😉

  • Ola&

    Mówisz, że u ciebie wciąż cieplutko. Tutaj są duże amplitudy temperatur, w zeszłym tygodniu było kilka upalnych dni, by teraz znowu napadła zimnica. Widzę, że też lubisz piosenki Michaela Jacksona, ja jestem ogromną fanką, a Earth Song zostawia ciarki na plecach 😛 Powiem ci, że wcale się nie dziwię, że nie widać u ciebie ciąży, tak jak wspomniał ci lekarz jesteś wysoka, więc dzidziuś ma mnóstwo przestrzeni. To tylko na plus dla ciebie.
    Moja koleżanka w siódmym miesiącu wyglądała jakby miała lada chwila rodzić 😛
    Apropo rozstępów mi się wydaje, że to jest mimo wszystko kwestia genetyczna, bo są kobiety, które niczym się nie smarują, a nie mają nawet najmniejszego rozstępu.
    Kawusia ze Starba, pyyycha 🙂
    Trzymaj się cieplutko.
    ps: Mam pytanie, jak jechałaś na au pair to miałaś jakieś doświadczenie w prowadzeniu samochodu? Na pewno pisałaś, ale już nie pamiętam 🙁

    • Aga

      Ehh czyli ta najgorsza przejściowa pogoda, kiedy to nie wiadomo nawet, co na siebie włożyć :/
      Z jednej strony tak, ale z drugiej ja naprawdę chciałabym mieć brzuszek 😀
      Myślę, że geny tutaj na pewno jakąś rolę odgrywają, ale ja to nawet nie wiem czy moja mama miała rozstępy. Nie wierzę jednak, że to kwestia tylko genów, bo moja znajoma, która niedawno urodziła ma ogromne rozstępy na brzuchu i udach po ciąży, a jej mama nie miała i nadal nie ma w ogóle. Ja już i tak mam kilka po okresie dorastania, kiedy to wystrzeliłam w górę jak głupia ;P No ale zobaczymy. Smarowanie się olejkiem mi nie przeszkadza, więc spoko.
      Nie, nie miałam doświadczenia. Ja zdałam egzamin na prawo jazdy tylko po to, by wylecieć do Stanów, więc jedyne moje doświadczenie to jazda na kursach i egzaminach. Poza tym nie jeździłam w ogóle i po zdanym egzaminie za kierownicę wsiadłam dopiero tutaj i był to odstęp 3,5 miesiąca.

  • Kasia

    Bardzo się cieszę że u Ciebie wszystko dobrze a przede wszystkim lepiej niż ostatnio. Aby tak dalej! Jak wygląda Twoje odżywianie? Tak ogólnie, nie chodzi mi konkretnie o okres ciąży. Co jesz będąc na diecie wegańskiej. Nie czujesz ochoty na produkty zawierające zakazane składniki np. mleczna czekolada, sernik itp.? 🙂

    Buziaki dla Was Agnieszko :*

    • Aga

      To będzie długi komentarz 🙂
      Powiem Ci, że tak ogólnie to ciężko powiedzieć. Zaznaczę na początku, że dieta wegańska może być zdrowa albo niezdrowa. Ja nie jestem typem, który je same surowe rzeczy, więc mam bardzo szerokie pole do popisu, ale nie jem też samych śmieci. Jeśli chodzi o zmianę konkretnych potraw to raczej niewiele się zmieniło i nadal jem prawie takie same rzeczy z tą różnicą, że teraz zamiast np. jajek używam czegoś innego. Czyli wiesz… Z odpowiednimi modyfikacjami możesz jeść wszystko: makarony i ryże z różnymi sosami lub/i warzywami, kasza, warzywa, owoce, naleśniki, pierogi, ciasta, zapiekanki, pizze, sałatki, burgery, burrito, kanapki, ciasteczka, budynie, kotlety warzywne, pancakes, płatki śniadaniowe, itd. BARDZO dużo produktów ma swoje odpowiedniki w wersji wegańskiej, czyli różnego rodzaju sery (np. jest firma nazywająca się Follow your heart, więc możesz sobie obczaić jeśli chcesz; swoją drogą – fajną nazwę wymyślili), sosy, majonezy, słodycze, bezmięsne „kurczaki” albo innego rodzaju „mięsa” 🙂 Uważam, że dieta wegańska nie powinna się opierać tylko na produktach przetworzonych, czyli te różnego rodzaju odpowiedniki, ale osobiście nie widzę problemu w jedzeniu ich, gdy ma się ochotę. I najlepsze jest to, że to wszystko smakuje tak, jak prawdziwe produkty.
      Na pytanie jak wygląda moje odżywianie, odpowiadam: jem dużo świeżych owocowów i warzyw, jem makarony, ryż, pełnoziarnisty chleb, kakao, kawy z innym mlekiem niż krowim… To wszystko dlatego, że po prostu lubię i jadłam tak też zanim przeszłam na weganizm. Jako że lubię sobie czasem dogodzić, to jem sobie lody (zrobione z mleka kokosowego albo migdałowego), jakąś pizzę, ciasto czy tam tego a’la kurczaka. Tak jadłam przed ciążą, tak jem podczas i przypuszczam, że tak samo jeść będę i po 🙂
      I nie mam ochoty na produkty zakazane, bo ja się nie zmuszam do tego, by ich nie jeść. Taką po prostu podjęłam decyzję i jest mi z nią dobrze 😀 Lepiej się też czuję fizycznie, moja skóra wygląda lepiej, włosy też… Sernik można zrobić bez użycia sera wykorzystując tofu (nie wiem jak to smakuje, bo nigdy nie próbowałam) lub przy użyciu sera wegańskiego. Czekolady to ja od daaaawna nie jadłam prawie w ogóle, bo po prostu nie miałam i nie mam ochoty, więc też nie 😀 I tak całkiem szczerze to jak sobie myślę o rzeczach zrobionych z krowiego mleka i tak dalej, to mnie zwyczajnie od razu odrzuca i nie mam najmniejszej ochoty.
      Całe szczęście Nate je tak samo i wygląda na to, że też całkiem odstawił nabiał, więc jest bardzo łatwo to wszystko ogarnąć!
      Na koniec dodam jeszcze tylko, że używam wyłącznie wegańskich kosmetyków oraz różnego rodzaju produktów używanych w domu.
      Mam nadzieję, że moja odpowiedź Cię usatysfakcjonuje! Jeśli masz jakieś pytania, to pisz śmiało 🙂

  • Natalia

    Cieszę się że czujesz się lepiej 🙂 Pozdrawiam i do czwartku!

    • Aga

      Do czwartku! 😀

  • klaud

    Świetny post 🙂 chociaż właśnie kładlam się spać i już po 10pm(o 6. Muszę wstać 😭) to i tak postanowiłam tu zajrzeć 😉 może głupie, może infantylne pytanie bo ani z ciąża ani z au pair ani że stanami nie związane ale kurcze ciekawi mnie jaka jest Twoja ulubiona kawa że Starbucksa? Pozdrawiam i tak się cieszę z twojego Szczęścia że nie masz pojęcia 🙂 (i ze stanikow i z dziecka haha)

    • Aga

      Ojej, no to kolorowych snów życzę! 😀 Nienawidzę wstawać tak rano…
      Wcale nie głupie pytanie. Najbardziej lubię podwójne latte z mlekiem kokosowym bez cukru. Taka tam, zwykła kawusia, nic wymyślnego 🙂 Ja nie przepadam za smakowymi kawami z milionem dodatków, jakoś nigdy żadna mi nie posmakowała. W sumie to mleko dodaje troszkę innego smaku, ale nie jest to jakoś bardzo wyraźne.

  • Paulina

    Uwielbiam „Earth Song”. Jak byłam dzieckiem, to teledysk doprowadzał mnie do łez. W sumie… dalej tak jest 😉

    • Aga

      No, zdecydowanie chwyta za serce!

  • aprilsky.jk

    Zachęciłaś mnie tym filmem, już wiem, co będę robić wieczorem 🙂 A post o planowaniu ślubu – nie czytałam nigdy lepszego, świetna organizacja!

    zapraszam na wielka-ucieczka.blogspot.com

    • Aga

      Daj znać czy Ci się spodoba, bo ciekawa jestem.
      Dzięki 🙂

  • Dorota

    Zawsze się wzruszam jak czytam o Twojej ciąży, moim siostrzeńcu lub siostrzenicy hahahah 😀 To takie fantastyczne że w człowieku jest drugi człowiek!
    Na zawroty głowy spróbuj robić sobie zimne okłady na czoło. Połóż się na łóżko (bez telefonu , komputera i innych sprzętów) połóż okład na czoło, zamknij oczy i poleż kilka minut. Mi pomaga 😉

    • Aga

      Oooo :* No to prawda… Takie to.. Nie wiem, fantastyczne, cudowne, niesamowite i trochę dziwne w tym samym czasie 😀
      OK, dzięki za wskazówkę!