Post na szybko, czyli zbiór wszystkiego :)

(Zdjęcie powyżej ściągnęłam z grafiki Google.)

Zaczęłam pisać tę notkę dwa dni temu. Zabijcie mnie. Zazwyczaj zapisuję wersje robocze na bieżąco, żeby nic nie stracić, a tym razem tego nie zrobiłam i pech chciał, że akurat wtedy niechcący wszystko wyłączyłam i mi cały tekst zniknął. Strasznie się zirytowałam, więc rzuciłam to i wracam dopiero teraz z czymś kompletnie innym na razie, czyli takie wszystko i nic. Miałam bardzo ciężką noc, potem ciężki poranek i przedpołudnie, więc nie dałam rady wcześniej, ale w końcu dalej jest czwartek! Przynajmniej u mnie 😉

***

Powiem Wam, że dzisiaj w Atlancie jest koncert Pentatonix i żałuję, że nie mogłam iść, no ale co zrobić. Jeśli ich nie znacie, to wrzucam filmik poniżej! Według mnie cała grupa to naprawdę utalentowani ludzie. Jeśli spodoba Wam się ten filmik – który wybrałam, bo uwielbiam Beyonce – to obczajcie też inne!

***

Wiecie co, włączyłam sobie ostatnio pewien filmik w internecie, w którym była 2-letnia dziewczynka i jej mama. Dziewczynka stała bokiem do kamery i patrzyła tępo gdzieś przed siebie słuchając, co mama o niej opowiadała. A mama mówiła, jaka to ta mała jest okropna, jaka niegrzeczna, jak kiepsko się zachowuje, nie daje spać, za dużo płacze, ma za dużo problemów i tak dalej, i tak dalej… I tak sobie patrzyłam na tą małą i tak strasznie było mi przykro, że aż mi łzy w oczach stanęły. Możecie sobie myśleć, że moja reakcja jest przesadzona czy coś, ale nie dla mnie. Jest mi po prostu żal tego małego dziecka, które jest nagrywane kamerą w czasie, gdy jej własna matka opowiada o niej w taki sposób, a ona nie ma nawet żadnej możliwości, by się obronić i to wszystko tak włazi w nią i później zostanie prawdopodobnie na zawsze. I po co to. Dlatego dodałam to zdjęcie, które widzicie powyżej. Bo tak właśnie widzę dzieci traktowane w ten sposób – smutne, samotne. I to nie jest też tylko jeden przypadek, ale coś, to zdarza się w większości domów i czego ja u siebie nie chcę mieć.

Nie wiem czy ja to muszę powtarzać w każdym poście, który tutaj publikuję, ale widać tak – to, co piszę na moim blogu jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem, z którym wcale nie musicie się zgadzać. Jeśli macie inną opinię i chcecie się nią podzielić to naprawdę bardzo chętnie przeczytam Wasze komentarze, ale proszę bez wyzwisk i obrażania mnie. Odrzuciłam już komentarz od „Klaudii”, w którym zostałam nazwana „niedorobioną idiotką”, bo tego tolerować po prostu nie chcę i nie będę z taką osobą dyskutować. Jeśli ktoś czuje się zaatakowany to informuję, że nie taki był mój zamiar. Moim zamiarem bowiem było opowiedzenie o moich wrażeniach po obejrzeniu filmu i tak też zrobiłam.

***

Pod koniec tego miesiąca rodzina Nathana zbiera się razem na jakieś trzy dni, jak co rok. Poprzednim razem byliśmy na w Orlando na Florydzie i teraz wybrali mniej więcej to samo miejsce, ale nad jakimś jeziorem. Chciałabym pojechać, ale zadałam sobie pytanie – jaki to ma sens? Nie potrafię znaleźć żadnej sensownej odpowiedzi. No bo co, jeśli dalej będę się czuła w taki sposób to pojadę i pewnie nawet podróży autem nie zniosę zbyt dobrze tym razem(7 godzin), a później oni wszyscy będą gdzieś wychodzić, a ja zapewne w większości przypadków zostawałabym w domu. No trochę dziwna sytuacja, przyznacie. Tak więc jestem rozdarta, bo tutaj byłabym sama prawie cztery dni, a tam chociaż spałabym z kimś w łóżku, a to zawsze coś haha 😛

***

I jak tam, przyzwyczailiście się do nowego wyglądu bloga? Ja tak, chociaż jeszcze nie potrafię zrobić wielu rzeczy, ale spoko spoko, reszta przyjdzie z czasem. Mam nadzieję, że wszystko jest okej i działa bez zarzutu! Aha, i pamiętajcie, że zawsze odpisuję na komentarze, więc jeśli zostawiacie coś pod jakimiś starymi postami, to możecie zajrzeć tam ponownie po dniu/dwóch i będziecie już mieli odpowiedź.

***

20150906_191649

Zaryzykuję i dodam Wam zdjęcie, które Nate kilka dni temu zrobił. Żebyście nie zapomnieli, jak wyglądam 😛 Ale przerobiłam trochę, bo taka blada byłam, że szok. W sumie i tak tyle o mnie teraz wiecie, że co za różnica.Alicia zerwała dwa małe kwiatki i włożyła mi we włosy, po czym poprosiła, bym ja zrobiła to samo.

Do następnego!

Aga

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Ola

    Prawdopodobnie mowisz o MammyDorisce. Doriska jest WSPANIALA mama i mozna to zauwazyc na prawie kazdym jej filmiku i jesli wyrabiasz sobie opinie na jej temat po tym jednym filmie w ktorym wstawala do dziecka 16razy i byla po prostu totalnie przemeczona to pozdrawiam. Nie mowila jaka to jest okropna tylko po prostu jak zle zachowuje sie przez albo zazdrosc albo ten popularny bunt dwulatka. Caly czas tlumaczyla jej jednoczesnie baardzo cierpliwie ze nie powinna sie tak zachowywac. Dzieciom nie mozna na wsztstko pozwalac i zawsze im ustepowac. Czy obejrzalas caly filmik do konca? Kiedy dziewczynka plakala ze nie potrafi zalozyc butow. Matka odpowiedziala alez umiesz i po chwilu je zalozyla! Uwazasz ze tutaj tez zle postapila? Zawsze trzeba spelniac zachcianki dzieci, ktore praktycznie wszystko wymuszaja placzem? Jezeli ty dla swojego dziecka bedziesz tak dobra, nigdy nie powiesz ani jednego slowa, ze jestes straasznie zmeczona (kiedy bedziesz zmuszona wstawac do niego po kilkanascir razy). Zobaczymy czy zawsze bedziesz chwalic i mowic jakie jest wspaniale kiedy po prostu bedzie dawalo Ci zajebiscie w kosc. Pozdrawiam

    • Aga

      Oglądam prawie każdy jej filmik, więc nie, nie wyrabiam sobie zdania po jednym, ale ten jeden sprawił, że zrobiło mi się żal małej. Widzę, że strasznie się zirytowałaś czytając to, co napisałam. Rozumiem, że ją lubisz i wygląda na to, że chcesz ją bronić w jakiś sposób, jednocześnie aż lekką agresję w moją stronę poczułam. Ja po prostu znam inne sposoby na mówienie, że jestem zmęczona, że coś mi się nie podoba, że chciałabym, by dziecko (czy ktokolwiek inny) coś zrobiło i one są, według mnie, efektowniejsze i przyjemniejsze dla wszystkich. W związku z tym te popularne metody, czyli m.in. wzbudzanie w drugim człowieku poczucia winy sprawiają, że zazwyczaj zwyczajnie szkoda mi dzieci mimo tego, że wiele osób się ze mną nie zgadza (szkoda, ale mają do tego prawo). Widać inaczej zinterpretowałyśmy ten filmik i mamy inne zdanie na temat traktowania dzieci. Nie rozumiem zupełnie dlaczego uważasz, że moje metody opierają się na – cytuję – „pozwalaniu dziecku na wszystko”. To są dwie zupełnie inne rzeczy. Nie będę tu przytaczać dokładnie o czym mówię, bo napisałam już kilka obszernych postów na te tematy, więc jeśli jesteś zainteresowana to zapraszam do poczytania.

  • Ola&

    Chyba zacznę się inaczej podpisywać, bo widzę, że jest tu też inna Ola 🙂 Nie przejmuj się jakimiś hejterami, zawsze tacy się znajdą, ja jako fanka kinematografii mam konto na filmwebie i pod każdym z aktorów znajduje się jakiś kretyn, który pisze jakieś dziwne rzeczy, żeby tylko wnerwić całą rzeszę fanów.
    Zanim przeczytałam, że przerobiłaś zdjęcie z Alicią, od razy stwierdziłam że strasznie blado wyglądasz.
    Jejku 7 godzin to nie gratka, ciężka podróż. Musisz to przemyśleć, czy warto.
    Pozdrawiam

    • Aga

      To w sumie nie chodzi o to, że się przejmuję, bo zdaję sobie sprawę z tego, co się dzieje, ale może mam po prostu za wysoką wiarę w ludzi, która spada tylko z dnia na dzień? Nie wiem.
      Haha to dobrze, że i tak już dodałam troszkę kolorków… Jakbym dodała więcej, to bym była pomarańczowa, a to też źle 😛

  • Martyna

    Kurcze, ale chyba Twoj maz zostanie z Toba na kilka dni i nigdzie nie wyjedzie, przeciez zle sie czujesz..

    • Aga

      Ja nie chcę, żeby on rezygnował z tego wyjazdu, bo widzi swoją rodzinę właściwie raz na rok tylko.

      • Martyna

        Jego żona też nie jest co roku w ciąży 😛

      • Aga

        Haha prawda, ale z drugiej strony np. z pracy się nie zwolni z powodu mojego samopoczucia, więc nie widzę powodu, by miał zrezygnować z tak krótkiego wyjazdu 🙂 No ale to po prostu moje podejście do tego.

      • Olga

        Moim zdaniem masz absolutną rację, powinien pojechać spotkać się z rodziną, tym bardziej jeżeli rzadko się widują. Skoro człowiek bez rąk i bez nóg daje sobie świetnie radę w życiu to wydaję mi się, że Ty będąc w ciąży też sobie kilka dni poradzisz 🙂
        Mam nadzieję, że Nate spędzi miło czas z rodziną i będzie miał Ci co opowiadac 😉

      • Aga

        No zobaczymy, jak to się wszystko potoczy tam 🙂

  • Hony

    Jeju, ale kontrast tworzysz z Alicią! Używacie jakiegoś zdrobnienia dla Małej, czy zwracacie się pełnym imieniem? Mam nadzieję, że w końcu się lepiej poczujesz i jednak pojedziesz, szkoda, żebyś została w domu sama :c Z niecierpliwością czekam na zdjęcie z wiekszą ilością kolorku! 🙂

    • Aga

      Inną sprawą jest to, że ja mam z natury bardzo jasną karnację, a Alicia ma trochę ciemniejszą skórę po matce, więc kontrast tworzymy zawsze niezależnie od tego czy ja jestem już opalona, czy nie 🙂 Nie, zwracamy się do niej Alicia 🙂

  • Żyj pełnią życia i ciesz się każdą chwilą spędzoną z rodziną. Nie zapominaj także o sobie, o swoich pragnieniach i marzeniach. Dąż do celu i bądź szczęśliwa. Pozdrawiam!