#1 Śniadanie z Agą. | 7 & 8 tydzień ciąży

// Read my blog in English here! //

Witam Was w moim pierwszym poście z tej serii! Ciężko tak trafić z czasem odpowiednio, bo np. w Polsce w tym momencie jest 5:45 rano, u mnie 11:45 w nocy, a w takiej Kalifornii 8:45 wieczorem… Postanowiłam więc opublikować chwilę przed północą u mnie, by po północy, czyli we wczesny poniedziałek :D, już był gotowy. Zastanawiałam się, jak to wszystko ogarnąć, by miało to sens, ale w końcu po prostu otworzyłam Worda i zaczęłam stukać w klawiaturę bez zbędnego zastanawiania się i napisałam, co tam miałam w głowie. Przypuszczam, że te mini kategorie będą się zmieniać razem z tym, co akurat się u mnie dzieje, więc nie przywiązujcie się do nich aż tak, na wszelki wypadek gdyby się zmieniały.

 

Blog.

Ustawienia mam ogarnięte w taki sposób, że muszę zmoderować wszystkie komentarze, które mi zostawiacie. Spowodowane jest to głównie tym, że nie chcę żadnych niespodziewanych spamów-robotów i łatwiej będzie mi być na czasie ze wszystkim. Mogę Wam jednak powiedzieć, że jedynymi komentarzami, których akceptować nie będę będą te, w których ktoś obraża mnie lub innych czytelników używając przekleństw, itd. – akceptować będę wszystkie inne. Nawet te negatywne 😉

W minionym tygodniu…

…zapowietrzałam się ze śmiechu oglądając Miodowe Lata. Mówię Wam, z jednej strony pamiętam wszystko, a z drugiej tak dawno tego nie widziałam, że super jest to sobie odświeżyć. Cieszę się, że na YouTube są wszystkie odcinki. Pamiętam, że w mojej podstawówce co rok organizowane były koncerty z okazji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i jednego roku gośćmi byli Cezary Żak i Artur Barciś. Było to akurat po świętach, kiedy to emitowali odcinek Pieśń strudzonego renifera, więc zaprosili jedną osobę na scenę i poprosili o odśpiewanie całości w zamian za jakąś nagrodę. Razem z siostrą mamy z nimi zdjęcia i autografy, no a za dzieciaka, gdy ten serial był bardzo popularny, to było coś!

Piosenka tygodnia!

Oj, tutaj będzie ciekawie. Pamiętam, jak jakiś czas temu dostałam komentarze, że fajnie byłoby, gdybym podzieliła się tym, czego słucham. Proszę bardzo! To się zmienia z dnia na dzień i zależy tak od nastroju, jak i od tego, co wpadnie mi akurat w ręce albo o czym sobie przypomnę. W ciągu ostatnich kilku dni wracałam do historii, czyli podobnie jak z Miodowymi Latami. Siostra wysłała mi jedną z piosenek Ich Troje, bo bardzo dawno temu obie lubiłyśmy ich muzykę i wcale się tego nie wstydzę ;). Tak sobie więc zaczęłam słuchać i… kurczę, możecie się śmiać, ale nie dość, że dalej pamiętam teksty piosenek po tylu latach, to nadal mi się one podobają! Poniżej wrzucam jedną z tych fajniejszych. Normalnie słuchając ich aż mi łzy w oczach stanęły… Nie wiem czemu – wspomnienia?

Do obejrzenia.

Battlestar Galactica! Ale ta nowsza wersja z 2004 roku. Jest to najlepszy serial, jaki w życiu widziałam! Wczoraj obejrzeliśmy ostatni odcinek i aż taką dziwną pustkę poczułam, że kurde… co teraz? Nathan chciał mi go pokazać od bardzo dawna i ja broniłam się przed tym dość długo, bo nigdy nie lubiłam sci-fi, a to jest właśnie taki gatunek. W końcu jednak zgodziłam się dla świętego spokoju, by przestał mnie błagać i nie pożałowałam. Ogólny zarys historii jest taki, że ludzie stworzyli roboty, nazwali je Cylons, które później zaczęły ewoluować i stawały się coraz to mądrzejsze, aż w końcu wyleciały w przestrzeń kosmiczną (gdzie większość serialu się odgrywa), by wrócić po 40 latach w zupełnie nowej odsłonie i z… wojną wypowiedzianą ludzkości. Głównym celem ludzi było znalezienie planety ziemi, nowego miejsca do życia po tym, jak stracili stare. Trochę się obawiałam, że jedyne co to będę tam widzieć same strzelanki i chociaż różnych bitew jest dużo, to jest też sporo zwykłych ludzkich historii, tajemnic, mnóstwo niespodziewanych zwrotów akcji, genialnych efektów, itp. Zdarzało mi się, że szczęka opadła mi na ziemię i pytałam jak oni mogli coś takiego zrobić, a i płakać również mi się zdarzyło. Naprawdę serdecznie polecam, jeśli szukacie czegoś nowego do obejrzenia. Nawet tym, którzy uważają już teraz, że coś takiego by się nie spodobało – ja uważałam tak samo 😉

Przed chwilą weszłam na kwejka pooglądać co tam mają i Battlestar Galactica było jako pierwszy obrazek w serii „seriale dla fanów sci-fi”… Patrzcie, co za wyczucie!

Wy macie coś może do polecenia?

Moja obsesja.

Czekoladowe Cheerios! Mówię Wam, mogę jeść non stop.

W internecie.

Moja koleżanka, Ashlee, udostępniła mi filmik na Facebooku, który niesamowicie mnie rozbawił. Przypuszczam, że nie na każdego tak zadziała, no ale obczajcie sobie 🙂 Wylogowałam się z mojego konta, by zobaczyć czy jest to post ogólniedostępny i wszystko działało, więc i Wam powinno pięknie zadziałać. Zapraszam TUTAJ.

 

 

***

 

 

7 & 8 tydzień ciąży

Jak się czuję? Bez zmiman. Nadal śpię bardzo dużo tak w nocy, jak i w dzień. Cały czas czuję, że muszę odpocząć i dostaję zadyszki wchodząc do sypialni na górze, co przecież normalnie nigdy się nie zdarzało. W ciągu ostatniego tygodnia miałam dwa dni, kiedy bardzo bolała mnie głowa. Często też kręci mi się w głowie, co spowodowane jest m.in. zwiększonym przepływem krwi w moim organizmie. Nadal nie mogę też prowadzić auta przez to wszystko.

Waga? Przed ciążą udało mi się przytyć 1,5kg i ważyłam 65. Później schudłam i w chwili obecnej ważę jedynie 59,5kg. Nie udało mi się jeszcze nic przytyć.

Jedzenie? Nie mam żadnych zachcianek, ale nadal jest wiele rzeczy, których jeść nie mogę i takich, od których odrzuca mnie przez sam zapach. Wiem, że to minie, ale trochę mnie to już męczy, bo zdarza mi się mieć ochotę na coś co później okazuje się okropne i nie mogę tego tknąć. Polegam na Nathanie, jeśli chodzi o gotowanie. Nie odrzuca mnie już od czystej wody!

Leki? Lekarz powiedział, że nie muszę już brać kwasu foliowego, więc go odstawiłam. Chyba o tym nie wspominałam, ale musiałam suplementować progesteron, bo moje ciało nie wytwarzało wystarczająco, ale byłam ledwo co pod kreską, więc to nic poważnego. Nadal muszę to przyjmować, ale nie na długo już. W dalszym ciągu też biorę tabletki, dzięki którym nie mam nudności i to jest moje wybawienie, bo w przeciwnym razie byłabym już kościotrupem.

Brzuszek? Eee, na razie nie, chociaż nie mogę się doczekać aż w końcu coś się pokaże. Delikatnie mi się zaokrągliło w dole brzucha, ale w sumie nikt tego nie zauważy oprócz mnie, chyba że moja masażystka, która trochę pomacała i powiedziała, że coś tam się faktycznie dzieje.

Rozstępy? Nie. W końcu nic mi się jeszcze nie powiększyło. Ale tak, już teraz smaruję sobie skórę dwa razy dziennie i gdyby ktoś był ciekaw, to informuję, że używam zwykłego oleju kokosowego. Nie chcę używać żadnych specjalistycznych kremów, w których jest mnóstwo chemii, a że lubię zapach kokosów, to ten produkt wydaje się idealny.

Spanie? Jak już wspomniałam, śpię bardzo dużo. Mam nadzieję, że nie dopadnie mnie ta słynna bezsenność ciążowa, bo chyba tego nie przeżyję. Dodatkowa rzecz, jaka się zmieniła to fakt, że mam strasznie dziwne sny! Normalnie bardzo rzadko cokolwiek mi się śniło, a teraz mam sny dosłownie co noc i to tyle i takie, że czasami aż się zastanawiam, jak w ogóle coś takiego mogło mi się przyśnić…

Humorki? W sumie chyba nie. Oprócz tego, że przeszkadzają mi hałasy i jak ktoś krzyknie albo ja niechcący podgłośnię dźwięk w laptopie, to staję się strasznie rozdrażniona i chce mi się płakać.

Najlepszy moment tego tygodnia? Nic specjalnego się nie wydarzyło.

Inne objawy? Takie małe a’la miesiączkowe skurcze codziennie. Nic poza tym.

Coś innego godnego zanotowania? Nie.

Wydaje mi się, że to tyle na dzisiaj… Żegnam się więc!

Do następnego,
Aga

 

EMAIL
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram
SHARE
  • Hony

    Nie wiem dlaczego, ale myślałam, że faktycznie będzie śniadanie z Agą 😀 Takie z owsianką, albo jakimiś wynalazkami 😀 Czuję się zachęcona do Battlestar Galactica! Miłego dnia 🙂

    • Aga

      Nieee, ale tak się składa, że właśnie jem owsiankę 😀 Moje posiłki nie są na tyle ciekawe, by pisać o nich na blogu.
      Jeśli sobie obejrzysz, to koniecznie daj znać!

  • agulaw

    Uwielbiam sf i fantasy.
    Ksiazki i filmy.
    Tego, ktory proponujesz nie widzialam, choc czytalam recenzje i mam go w planach.

    Widze, ze rozpieszczasz sie ciazowo i jestes rozpieszczana:) To dobrze, to wlasnie ten czas i celebruj go.
    A jak Alicia w tym wszystkim? Ona idzie teraz do szkoly?

    • Aga

      Koniecznie daj znać czy Ci się spodoba, jak już obejrzysz 🙂
      Alicia chodzi do szkoły od 7 sierpnia, bo wtedy też tutaj było rozpoczęcie. Nate ją zawozi rano w drodze do pracy, bo ja jestem generalnie nieprzytomna o 7 ;), a Margie ją odbiera. Ogólnie Alicia jeśli jest ze mną, to się nudzi, bo ja to jak taka zjawa teraz, ale ona rozumie doskonale to, że po prostu bardzo źle się czuję i trzeba to przeczekać. Więcej czasu spędza ze swoją matką i Margie. Pyta prawie codziennie czy mi się już brzuch przypadkiem nie powiększył 😉 A szkoła spoko, na razie jej się podoba, a jedyne co jej przeszkadza to długość zajęć (6,5h codziennie) i fakt, że mają dużo zadawane do domu – i to jest prawda, sama byłam zdziwiona, jak zobaczyłam, ile zadają tym 6latkom.

  • Kochana dużo zdrówka Ci życzę i maluszkowi niech rośnie! :)) Czekam na następny post 🙂 Powodzenia :*

    • Aga

      Dzięki wielkie! 🙂

  • alicetheladybird

    Przypomina mi się post z „ziarenkiem miłości” 🙂 Wielkie gratulacje dla Was! 🙂

    • Aga

      Ale wtedy to naprawdę nie były moje słowa i nie o to chodziło 😀 Dzięki!

  • Paulina

    Uwielbiam „Miodowe Lata” 😀 Z mężem znamy większość odcinków na pamięć, bo zimą zawsze do nich wracamy, ale i tak za każdym razem śmiejemy się do rozpuku 😀
    Mój absolutnie ulubiony fragment to jak Karol gotuje rosół, od ok. 10.50min:

    😀
    Pozdrawiam, Paulina
    (widzę, że coś się pozmieniało z loginami, więc żebyś wiedziała która Paulina, to się podpiszę blogiem 🙂 http://za-oceanem.blogspot.com/ )

    • Aga

      Haha tak, śmieszne to jest :DD Ja chyba nie mogłabym zdecydować, który fragment jest moim ulubionym.